po narodzinach

jak u was po narodzinach wygladala sprawa opieki nad dzieckiem, u mnie maz pracuje a ja bede zajmowac sie dzieckiem, jak wroci z pracy to nie wiem, bo oboje pewnie bedziemy zmeczeni…

30 odpowiedzi na pytanie: po narodzinach

toffika Dodane ponad rok temu,

czyli jak mąż wraca z pracy i oboje jesteście zmęczeni to kto się dzieckiem zajmuje?

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez edit_g:jak u was po narodzinach wygladala sprawa opieki nad dzieckiem, u mnie maz pracuje a ja bede zajmowac sie dzieckiem, jak wroci z pracy to nie wiem, bo oboje pewnie bedziemy zmeczeni…

to jak obydwoje będziecie zmęczeni to pewnie dziecko samo sobą się zajmie!:Hmmm…:;)

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Toffika:czyli jak mąż wraca z pracy i oboje jesteście zmęczeni to kto się dzieckiem zajmuje?

o widzisz – to samo nam przyszło do głowy!

edit-g Dodane ponad rok temu,

re

noworodek sobie sam pampersa nie zmieni, a karmienie jakby nie patrzec przypada mnie… chodzi mi o to czy macie ustalony podzial obowiazkow, czy macie czas na wytchnienie po calym dniu z niemowleciem? czy mezowie pomagaja czy wypieraja sie mowiac o pracy i zmeczeniu? mam wrazenie, ze moj mąż ma jakiegos “dobrego” doradce w swoim otoczeniu i zmienia zdanie co do rzeczy dla mnie z góry oczywistych. W wychowaniu dziecka biorą udzial oboje rodzice a nie tylko matka bo dziecko jest jeszcze male, a mąż pracuje, myślę, że opieka nad dzieckiem to równie ciężka praca, tyle, ze nie zamknięta w sztywno określonych godzinach, tylko 24 na 24. Uważam jednak, że chwila wytchnienia każdemu się przyda i ojcu po pracy i matce po calym dniu z maleńkim dzieckiem, tym bardziej ze takowe potrafia być absorbujące. Co o tym sądzicie i jak to u Was wygląda w praktyce?

toffika Dodane ponad rok temu,

masz racje …
u mnie w praktyce wyglądało to tak nie licząc pierwszego miesiąca od narodzin ja sama 24/24 zajmuje się synem ale zaznaczam to u mnie…

edit-g Dodane ponad rok temu,

re

nie ukrywam, ze inaczej sobie wyobrazalam te kwestie, moj maz ostatnio rzuca dziwnymi haslami niwe wiadomo skad, ktore przecza naszym wczesniejszym uzgodnieniom, obawiam sie, ze tez bede 24 na dobe, bez pomocy, martwi mnie tez wstawanie z i karmienie na moim lozku, poniewaz jest ledwo odstajace od ziemi, a w pierwszym okresie po porodzie swiezo upieczone mamy sa obolale, bo wszystko sie goi a na to potrzeba czasu…

nusiak Dodane ponad rok temu,

jak sobie pościelesz tak się wyśpisz

ja mam luz w temacie, bo małż być na wychowawczym
a nawet jaj pracował zanim ja nie wróciłam do pracy i przez pierwsze tyg karmiłam to do łóżka mała on mi przynosił, najpierw przewijał, potem przynosił i dopiero szedł spać.

nie ma czegoś takiego jak jestem zmęczony żeby zająć się dzieckiem, można być zmęczonym żeby pozmywać czy posprzątać ( wiem, bo jak wracam po 20 to często i gęsto się nie chce ) ale na dziecko CZAS musi być.

edit-g Dodane ponad rok temu,

re

mam nadzieję, że mój nie będzie myślał tylko o sobie, bo wiem,że nie będzie mi łatwo szczególnie na początku. Nie myślałam nigdy wcześniej, że będę musiała się o to martwić a tu niespodzianka… swoją drogą ciekawa jestem kim jest ten jego doradca, bo nie wierze, ze sam tak zmienił zdanie o 360 stopni

gevalia2006 Dodane ponad rok temu,

Mój mąż przez pierwszy miesiąc życia Mayki kąpał ją sam, ja niestety nie mogłam ze względu na ogromne bóle kręgosłupa po porodzie – miałam cc.
Po miesiącu już kąpaliśmy ją zawsze razem, po kąpieli jak ubierałam małą to przygotowywał mleko i podawał mi małą do łóżka. Kiedy musiałam wyjść załatwić pilne sprawy, to mąż bez problemu zajmował się małą, karmił, przewijał itp.
Dzisiaj mała ma 4 latka i do taty należy umycie jej głowy, inaczej panikuje, tak się przyzwyczaiła do tego. Bardzo często mąż zostaje z dzieckiem na parę godzin dziennie kiedy mnie nie ma w domu, bez problemu nakarmi, wykąpie , bawi się z nią i czyta bajeczki. Do 3 roku życia zawsze chodził z dzieckiem do lekarza, chciał być przy jakich kol wiek badaniach itp. Z racji pracy możemy podzielić obowiązki nad małą, nie widzi problemu w tym żadnego, w końcu jest ojcem dziecka i też sprawuje nad nim pieczę 🙂
Maya jak chce jechać do babci na noc to mąż to przeżywa, lubi jak dziecko jest z nim w domu, tęskni jak nie widzi jej chociaż przez 1 dzień 🙂

toffika Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez krecik_75:jak sobie pościelesz tak się wyśpisz

święta racja

mam Dodane ponad rok temu,

To ciesz sie ze nie masz bliźniaków bo tylko kulka w łeb;).

Mnie M od poczatku pomagal, mama podrzucala obiad. O tyle jest luz z praca ze sami jestesmy dla siebie szefem wiec jak popracuje w domu nie straci pracy..

Teraz jak wraca bawi sie z chlopakami, rozmawiamy potem jest kapiel i karmienie. Widze ze jest zmeczony , ja rowniez bo pracuje w domu ale 3 razy w tyg mamy pomoc ktora zabiera dzieci na spacer. Wtedy ja mam czas na prace, obiad itd.. a jak M wraca witam go z usmiechem. Nie jest lekko 2 dzieci jest bardzo wymagajacych ale przed porodem rozmawialismy o tym ze pomoc sie przyda ( moi i M rodzice pracuja wiec z doskoku są) zebysmy calkiem nie stracili sił…

Porozmawiaj z mezem moze zdecydujecie sie na kogos chociaz na 2 razy w tyg to duzo daje.

magda2109 Dodane ponad rok temu,

Ja byłam sama i jestem z dziecmi 24/24 , z tego względu ze m jeździ tirem.
Chociaz jak jest w domu to tez nie jest chetny zeby pomagac.
Radzę sobie:)

aneczka1411 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez edit_g:jak u was po narodzinach wygladala sprawa opieki nad dzieckiem, u mnie maz pracuje a ja bede zajmowac sie dzieckiem, jak wroci z pracy to nie wiem, bo oboje pewnie bedziemy zmeczeni…

to i ja sie wypowiem…
po urodzeniu Natki po tygodniu wrociłam na uczelnie wiec m siedział w domku. po powrocie z zajec to ja przejmowałam dziecko a w nocy jeli była potrzeba to na zmiane wstawalismy.

teraz jest jeszcze od 4 tyg Wojtus, m pracuje, ja skonczyłam studia wiec to ja jestemz dwojka do 16. potem m jak wraca to on wiecej uwagi poswieca Natce, zabiera ja gdzies albo wychodzimy wszyscy. Oczywiscie jelsi popołudniu potrzebuje gdzies sama wyjsc to ide aby mały był nakarmiony, tak samo m jak chce to wychodzi i ja zostaje z dwojka.

co do kapania…on od poczatku kapie Natke a ja Wojtusia

katka Dodane ponad rok temu,

U nas pierwszy miesiac m wziął sobie urlop zeby w ten ‘najtrudniejszy”czas móc mi pomagać we wszystkim przez cały dzień:) póżniej jak wrócił do pracy też mi pomagał i pomaga nadal. Zaraz po pracy je obiad i troche odpoczywa a póżniej on zajmuje sie małym i ja mam troche czasu dla siebie a reszte wieczoru zajmujemy sie oboje bawimy sie i kompiemy razem usypiamy na zmiane -jakos tak to sobie rozplanowaliśmy

weronika Dodane ponad rok temu,

u nas z racji pracy męża jest tak,że trzy miesiące tylko ja zajmuję się dziećmi (mamy ich czworo),jak mąż wraca ze statku,on przejmuje większość obowiązków nie tylko przy dzieciach,ale także tych związanych z domem,typu sprzątanie np. także ja przez dwa miesiące robię niezbędne minimum:)
Ale…wracając do meritum sprawy:poczekaj,aż urodzi się dziecko,może wtedy mąż inaczej spojrzy na kwestię,bo dla mężczyzn ciąża przeważnie nie jest czasem tak magicznym jak dla nas.Oni nie noszą dziecka w sobie,nie czują jego ruchów i jest to przeważnie dla nich abstrakcja.Może się okazać że po porodzie oszaleję na punkcie dziecka i “dobre rady” jego doradcy pójdą w kąt:):Kciuki::Kciuki:żeby tak było:)

Dodane ponad rok temu,

U nas praktycznie ja siedzie z malym, czasem sporadycznie jak jestem juz tak padnieta to klade sie na pol godzinki i wtedy M sie nim zajmuje. Ale ciezko mu to troszke idzie wiec staram sie klasc w czasie jego drzemek. A na inne osoby nie moge liczyc bo nie wyrabiaja z nim.

rybus80 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kia:U nas praktycznie ja siedzie z malym, czasem sporadycznie jak jestem juz tak padnieta to klade sie na pol godzinki i wtedy M sie nim zajmuje. Ale ciezko mu to troszke idzie wiec staram sie klasc w czasie jego drzemek. A na inne osoby nie moge liczyc bo nie wyrabiaja z nim.

Mam tak samo
dziecko ponad rok a ja padam na twarz wieczorem.

anetka-sweet Dodane ponad rok temu,

tak jak u nas.
ja zawsze mialam jakies takie poczucie ze on pracuje to zmeczony itp ale praca w domu tez nie jest latwa.
doszlo do tego ze tatusiek nie bardzo wie jak sie zajac dzieckiem ale skonczy sie bo wracam do pracy.

Dodane ponad rok temu,

A macie moze cos takiego ze czasem myslicie ze juz nie dacie rady?? Bo ja czasami tak miewam jak maly daje w kosc.

anetka-sweet Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kia:A macie moze cos takiego ze czasem myslicie ze juz nie dacie rady?? Bo ja czasami tak miewam jak maly daje w kosc.

pewnie ze tak.i powiem ci ze im mlody ejst starszy tym czesciej mam takie mysli,no ale jak widac daje rade.ale tez mam czasami ochote wyjsc,rzucic to wszystko w colere i zobaczyc jak sobie poradza beze mnie,ale nigdy sie nie odwaze na to:Boje się:

karolakoj Dodane ponad rok temu,

Dzieci są rodziców, a nie mamy… tak też dzielimy się opieką nad Srojdem i Srojdkiem

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez edit_g:jak u was po narodzinach wygladala sprawa opieki nad dzieckiem, u mnie maz pracuje a ja bede zajmowac sie dzieckiem, jak wroci z pracy to nie wiem, bo oboje pewnie bedziemy zmeczeni…

U mnie było mniej więcej tak:
Jak się starsza urodziła to mąż wziął 2 tygodnie urlopu – ja karmiłam, on załatwiał resztę.
Potem on wrócił do pracy, ja zostałam na macieżyńskim. No i jakoś tak płynnie zrzucił na mnie całą opiekę nad dzieckiem…
Sytuacja zmieniła się diametralnie jak ja wróciłam do pracy po macieżyńskim a mąż wziął sobie 3 tygodnie urlopu, żeby zostać z małą – wtedy dogłębnie odczuł co to znaczy takie sam na sam z maluchem i jak to daje w kość fizycznie i psychicznie. Od tego czasu już jakiś tam podział jest… Jak się urodził młodszy, to podział się trochę zmienił, ale utrzymał.
Czasem (szczególnie na początku) było tak, że ja zajmowałam się młodszym, mąż starszą. Potem już było tak, że jedno zajmuje się dziećmi, a drugie w tym czasie sprząta, gotuje, czyta, odsypia… – w zależności od potrzeb w danym dniu.

edit-g Dodane ponad rok temu,

re

trochę się boję tego wszystkiego tym bardziej, że co 2 weekend mam jeszcze studia i nie chodzi tutaj o opiekę nad dzieckiem w tym czasie, bo to już ustaliliśmy z mężem, tylko o mój stan, bo obawiam się, że przez zmęczenie będzie u mnie kiepsko z koncentracją na wykładach. Przeraża mnie także nauka przy dziecku, pewnie będę mu czytać swoje notatki… któraś była na ostatnim roku zaraz po narodzinach dzieciątka?

aneczka1411 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez edit_g:trochę się boję tego wszystkiego tym bardziej, że co 2 weekend mam jeszcze studia i nie chodzi tutaj o opiekę nad dzieckiem w tym czasie, bo to już ustaliliśmy z mężem, tylko o mój stan, bo obawiam się, że przez zmęczenie będzie u mnie kiepsko z koncentracją na wykładach. Przeraża mnie także nauka przy dziecku, pewnie będę mu czytać swoje notatki… któraś była na ostatnim roku zaraz po narodzinach dzieciątka?

ja Natke urodziłam na 2 roku i dałam rade…a w ostatnim semestrze chodziłam w ciazy z Wojtkim:)
powiem szczerze ze bedac w ciazy bardziej sie mobilizowałam do nauki…

napewno dasz rade:)

edit-g Dodane ponad rok temu,

re

czyli mozna tio jakos polaczyc, cieszy mnie to, bo nie chce brac dziekanki

aneczka1411 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez edit_g:czyli mozna tio jakos polaczyc, cieszy mnie to, bo nie chce brac dziekanki

mozna mozna.
moja druga ciaza była zagrozona, lezałam w szpitalu, miałam brac dziekanke le jakos dałam rade. i ciaze donosiłam i obroniłam sie w terminie razem ze wszystkimi.
chciec to znaczy móc!!

vieshack Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez edit_g:trochę się boję tego wszystkiego tym bardziej, że co 2 weekend mam jeszcze studia i nie chodzi tutaj o opiekę nad dzieckiem w tym czasie, bo to już ustaliliśmy z mężem, tylko o mój stan, bo obawiam się, że przez zmęczenie będzie u mnie kiepsko z koncentracją na wykładach. Przeraża mnie także nauka przy dziecku, pewnie będę mu czytać swoje notatki… któraś była na ostatnim roku zaraz po narodzinach dzieciątka?
urodziłam Ninę na początku drugiego roku 🙂
da się pogodzić dziecko i studia, jasne wymaga to trochę wysiłku, ale dla chcącego nie ma rzeczy niemożliwych 🙂

edit-g Dodane ponad rok temu,

re

dziewczyny dzięki za wsparcie!!!!!

mamajoanna Dodane ponad rok temu,

co do podziału – to Zuzką zajmuje się głównie ja, tata zawsze kąpie i wykonuje wszystkie “zabiegi ” pokąpielowe, ja dostaję na cyca gotowe dziecko ;-))))

zazwyczaj popołudniu tata zabiera zuzke na spacer, ale ostatnie dwa tygodnie widzę, że ma ciężkie w pracy, więc nie zawsze wychodzi ten spacer

a co do przerwy w studiach, to dasz radę, ja urodzilam Filipa na studiach – dziennych, mieszkaliśmy w akademiku i dorabialiśmy – och kiedyś to człowiek miał siłę, bo po ciężki dniu dawał radę na prawie całonocne posiadówy akademikowe

ojejka Dodane ponad rok temu,

ja nie pracuje (jeszcze pare dni),wiec zawsze zajmuje sie ja!znaczy jak wraca tatus, to oddaje mu malego,ale on ma mnostwo zajec zawsze,a teraz doszlo do mnie,ze najlatwiej jest zbrac nas do supermarketu na zakupy czy cos w tym stylu, bo malego wsadza sie w wozek i jest ok!!!!!

przykro mi czasem z tego powodu,bpo ostatnio moj maluch i tak woli tate,chociaz ten nie ma dla iego ani nerowow ani cierpliwosci, i czasem mam wrazenie,ze czeka az osiągnie wiek 18 lat i sam zajmie sie sobą!!!chociaz jest za nim bardzo,ale lepiej zeby maly byl pod moja opieka.dzis nmop zajal sie nim moze godzine,wymyslil zakupy,niby jogurtow bylo malo!!!

Znasz odpowiedź na pytanie: po narodzinach?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
Akcja zbierania podpisów pod APELEM O ŚWIECKOŚĆ PAŃSTWA I PRZESTRZEGANIE KONSTYTUCJI.
Jesli ktos ma ochote sie podpisac - wklejam tresc maila, ktorego dostalam ze sztabu G. Napieralskiego. [B][COLOR=black][FONT=&quot]UWAGA! Ruszyła ogólnopolska akcja zbierania podpisów pod APELEM O ŚWIECKOŚĆ PAŃSTWA I PRZESTRZEGANIE KONSTYTUCJI. [/FONT][/COLOR][/B]
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
Zawieszenie urlopu wychowawczego
Dziewczyny, czy któraś może mnie oświecić jak ma wyglądać podanie do pracodawcy z prośbą o zawieszenie urlopu wychowawczego i przywrócenie do pracy?
Czytaj dalej