Po wizycie u laryngologa……zaskoczenie

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #75168

    anek

    Laryngolog ponoć swietny, więc chyba mu ufam ;-/
    Poszlismy z podejrzeniem 3 migdałka, wrócilismy z alergią na kurz i roztocza…..
    Co do migdała, to jest troche powiekszony ale równie dobrze może taki byc po przebytych infekcjach…..
    Po obejrzeniu noska stwierdził „typowo alergiczną śluzówkę”
    Pytał czy kicha—kicha, czykaszle—nie kaszle, czy ma rano podkrążone oczy—-ma…..
    Powiedział że na testy jeszcze za wcześnie, bo nie usiedzi spokojnie-ma racje……
    Przepisał zyrtec, cosik do psikania noska, wietrzenie pokoju b. czeste, temperature nie wyższą niż 19 ztopni i nawilżacz powietrza……

    A…..i koniecznie brata dla siostry bo powiedział, że stwierdza zaawansowane jedynactwo …..fakt była niemiłosiernie nieznośna…….

    Moje dziecko alergikiem….szok !!!!

    Ania i Oleńka ( 26.04.2003 )

    #991608

    aneta

    Re: Po wizycie u laryngologa……zaskoczenie

    hehe ostatnie zalecenie daje do myślenia

    Aneta i Maciejko 21.06.2004.



    #991610

    joanka24

    Re: Po wizycie u laryngologa……zaskoczenie

    A możesz powiedzieć jakie mała ma objawy? Czy często choruje? My też poszliśmy do laryngologa, który mimo wszystko zalecił wycięcie migdałka, tylko, że moja Milenka nie choruje… ma za to okropną sapkę, nie może oddychać podczas jedzenia i picia, cięzko śpi.. Kupiliśmy nawilżacz, ale nie widzę radykalnej poprawy (mamy go tydzień) .. no może jest odrobinkę lepiej, ale pod warunkiem, że nawilżacz działa całą noc, chociaż to na prawdę leciusieńka poprawa… Przed chwilą mała miała popołudniową drzemkę i płakać mi się chciało jak patrzałam na nią, jak się męczy i nie może oddychać… koszmar (a nawilżacz stał obok i para leciała prosto na nią). Zaczynam się zastanawiać nad alergią na kurz i roztocza… od miesiąca daję Zyrtek, ale to nic nie pomaga… jedyna nadzieja to wiosna i koniec ogrzewania, ale to jeszcze ze 3 miesiące…załamka!
    Sorry za ten wywód, ale powoli puszczają mi nerwy..:-(
    Tym bardziej, że za 3 tygodnie ma się pojawić moja druga córeczka..
    Pozdrawiam Cię!

    Asia, Milenka i

    #991612

    anek

    Re: Po wizycie u laryngologa……zaskoczenie

    Wierze, że ci puszczają nerwy, bo ja już też miałam dośc.
    Co do objawów:
    Od października wiecznie choruje, z przerwami tygodniowymi, dwutygodniowymi……..Ostatnio dostała infekcje i własnie zaczeła mówić przez nos, chrapała w nocy, miała nawet chwile bezdechu, które mnie przerażały. Nie widziałam kataru, w zasadzie nic z noska się nie wydzielało. Moimi obserwaccjami podzieliłam się z lekarka, która własnie powiedziała, że to może być 3 migdał. Pod koniec infekcji zaczeła wysmarkiwac taka galarete…nie mogła tego wydmuchac…..no i w zasadzie tyle. Oczywiście skończyło sie na antybityku. Po tygodniu od infekcji przestała chrapac, mówi normalnne i oddycha nosem…i tu mi się cosik nie zgadzało, bo gdyby to był 3 migdał to raczej tak szybko by te objawy nie mineły.

    No i widzisz…tak mnie laryngolog oswiecił……
    Migdał oglądał ale stwierdził że jest leciutko tylko powiekszony, natomiast sluzówka w nosku bardzo alergiczna. Powiedział tez że u dzieci uczulonych na kurz najczesciej choroby zaczynają sie w październiku-listopadzie czyli równoczesnie z ogrzewaniem mieszkania.
    Zacznę jej podawać zyrtec, nawilżacz juz idzie jak burza, więc za kilka dni zobacze jakie będą efekty.
    Pod koniec lutego ide na kontrole więc zobaczymy co lekarz powie.

    Aha mówił jeszcze że najczesciej objawami u dzieci uczulonych na kurz jest kichanie szczególnie rano I faktycznie Olka prawie co rano kicha jak stary pijok. Ale nie wzbudziło to mojego podejrzenia…ot kichanie…..myslałam
    No i widzisz…..

    Ania i Oleńka ( 26.04.2003 )

    #991613

    joanka24

    Re: Po wizycie u laryngologa……zaskoczenie

    A te koszmarne objawy macie nadal? Czy przeszły po antybiotyku?

    Asia, Milenka i

    #991614

    joanka24

    Re: Po wizycie u laryngologa……zaskoczenie

    Mnie najbardziej denerwuje to, że Milenka wcale nie ma kataru (na zewnątrz), ale w środku na pewno, bo słyszę jak jej rzęzi… Mała jeszcze nigdy nie dostawała antybiotyku… może powinna dostać coś na zatoki?? Nie jestem zwolennikiem antybiotyków, ale może potrzebuje jakiegoś wstrząsu?! Eh…to się wyżaliłam…ulżyło mi trochę! Dziękuję dziewczyny za odpowiedzi 🙂
    Pozdrawiam!

    Asia, Milenka i



    #991616

    ala25

    Re: Po wizycie u laryngologa……zaskoczenie

    życze, zeby diagnoza okazała się trafną, leczenie skutecznym i………..
    jak najszybszego zakończenia jedynactwa
    Powodzenia.

    Ala i Filipek
    (29.07.2003)

    #991617

    beatab

    Re: Po wizycie u laryngologa……zaskoczenie

    faktycznie objawy typowego alergika uczulonego na roztocza…. niestety tez jestem uczulona i potrafię kichać nad ranem ciągem kilkanaście razy. ta galaretka albo przezroczysta wydzielina to typowo alergiczne. odkąd jestem na lekach homeopatycznych juz tak mi nie dokucza alergia.
    mojemu Patrykowi robiłam niedawno testy z krwi. tez podejrzewam alergię.

    Patryś 03.03.2003

    #991618

    sylaz

    Re: Po wizycie u laryngologa……zaskoczenie

    Moja mała też jest alergikiem na kurz i roztocza, ale u nas alergia objawia się tylko skórnie i to właśnie tylko w okresie grzewczym. Innych objawów brak

    Życzę szybkiego zrealizowania ostaniego zalecenia

    Sylwia i Wiktoria(27.04.04)

    #991619

    mata-hari

    Re: Po wizycie u laryngologa……zaskoczenie

    Na pełną efektywność Zyrteca trzeba poczekać 3 m-ce. Podobnie jest też np. z Ketotifenem.

    Michaś 1,5 roku

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close