Pogrzeb?

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)
  • Autor
    Wpisy
  • #13951

    breskva

    Dziewczyny, mam do was pytanie (mam nadzieje ze nie bedziecie zle bo temat to bardzo delikatny)–Jak traktujecie swoje poronienie? Czy jest to dla Was strata dziecka? Czy np. gdyby byla taka mozliwosc czy chcialybyscie urzadzic pogrzeb? Pytam oczywiscie o poronienie w 1 trymestrze.
    BO dla mnie byla to bardziej strata psychiczna PRZYSZLEGO dziecka, ale nie fizyczna swiadomosc smierci dziecka, jakos tak tego nie czulam. Bardzo ciekawa jednak jestem Waszych odczuc.
    pozdrawiam
    Gosia

    #209810

    z-kasia1

    Re: Pogrzeb?

    Podobnie jak Ty Gosiu czułam i czuję stratę psychiczną a nie „fizyczne odejście” mojego dziecka. Oczywiście, że po zabiegu i dalej, też czułam ogromną pustkę….
    Może dlatego tak się dzieje, że na etapie wczesnej ciąży nie miałyśmy możliwości obserwowania tak intensywnych zmian w naszych organizmach, oglądania powiększjących się brzuszków, które „wizualnie” uświadamiałyby nam istnienie dzidziusia.
    Myślę, że nasze relacje na płaszczyźnie „ja i dziecko” były większą częścią wyobraźni i wyobrażenia o nim. W związku z tym, nie byłyśmy może związane z dzieckiem fizycznie, choć żyło i stawało się częścią nas i naszych bliskich, wpływało na nasze życie (psychicznie, zmysłowo…).
    Nie wiem, może to ja tak czuję. Mam nadzieję, że żadnej z Was nie uraziłam swoimi odczuciali ale ich juz nie zmienię.
    Żałoba, którą przeżywałam i przeżywam jest w moim sercu, w mojej wyobraźni o dziecku, moim myśleniu o nim, wyobrażeniu….

    To tyle…chyba…Chciałam jeszcze dodać, że to są bardzo trudne rozmowy i może teraz widzę to tak, a za jakis czas…będzie inaczej…pewnie tego co przeżyłyśmy nie da się wymazać z naszej pamięci ale może zmieni się nasze podejście i odczucie tego co przechodziłyśmy.
    Hmm, to dość trudne…Pisane o swoich uczuciach, odczuciach…zwłaszcza o dziecku….

    Kasia



    #209811

    violes

    Re: Pogrzeb?

    Dla mnie jest to strata dzieci (pierwsze w 7-8 tyg. a drugie w 6 tyg.) i moze dlatego zabardzo niemoge sobie z tym poradzić .Od samego poczatku odkad dowiedziałam sie że jestem w ciązy traktowałam kropki jako już dzieci.To było takie miłe.Co do pogrzebu to jak najbardziej byłabym za tym zeby była taka mozliwość choc zdaje sobie sprawe ze byłoby to czasami trudne.Pozdrawiam

    violes

    #209812

    blondi

    Re: Pogrzeb?

    Cóż, mogę od siebie dodać zgadzam się z Kasią, ale jak tylko wyszłam ze szpitala to weszłam do Kościółka mimo, że nie chadzam tam często i zapaliłam taką maleńką niebieską świeczuszkę – bo to w naszych wyobrażeniach był to chłopczyk – Marcinek i pożegnałam się z Nim. Mimo tego, iż dopiero przyzwycziłam się do myśli, że bedę mamą to dla mnie była i jest to strata w wymiarze „duchowym”, bo fizycznie prawie się nie zmieniłam. Kiedyś na pewnym cmentarzu widziałam taki piękny nagrobek – tablicę z napisem Nienarodzonym i to jest to i w listopadzie mogiłkę tą odwiedzę Pozdrawiam Bożena.

    #209813

    lidus

    Re: Pogrzeb?

    Dla mnie to była strata dziecka, duży żal i ból . /poza tym pretensja do lekarzy, ze nei zrobili nic, żeby mnie do ciaży przygotować/
    Pogrzeb? Nie nyślałam o tym, ale chyba nie, bo to by jeszcze spotęgowało cierpienie.

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close