polećcie najlepszy sposób transportu niemowlaka zimą

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 43)
  • Autor
    Wpisy
  • #105788

    kata

    Witam, ponoć zapowiadają zimę śnieżną i mroźną już wkrótce, codziennie rano i w południe muszę z małą wyjść zaprowadzić starszaka do szkoły, nie mam jej z kim zostawić bo mąż pracuje w innym mieście, do szkoły mam 1.5 kilometra w jedną stronę, chodzę piechotą (jestem niezmotoryzowana) a mała w wózku, mieszkam na obrzeżach miasta, muszę dojść z jednego osiedla na drugie, drogi są dwie – albo idę chodnikiem wzdłuż ulicy albo idę tzw. polem (taki kawał chaszczy i krzaczorów między dwoma osiedlami

    zeszłej zimy mieszkałam w innym mieście i wiem że mój wózek cienko daje radę na średnio odśnieżonych dróżkach osiedlowych a wiem ze tutaj było bardzo kiepsko odśnieżone, cały śnieg z ulicy zwalony na chodnik, obawiam się że droga przez pole też może być ciężko przejezdna dla mojego chicco trio enjoy evolution :/

    zastanawiam się więc co zrobić
    -kupić używany wózek z pompowanymi dużymi kołami? miałam taki ze starszakiem i z tego co pamiętam nieźle sobie radził po osiedlu ale tu moze być ekstremalnie, czy ktoś ma doświadczenie z dużymi kółkami w dużym śniegu?
    -wsadzić małą w sanki? czy taki dzieciak w końcu pierwszego roku życia usiedzi w sankach ogacony jak na Syberię? nawet z pomocą szelek, w kombinezonie śpiworku itp?
    -kupić jakieś nosidło czy chustę?

    nadmienię ze nie stać mnie na jakieś szaleństwa cenowe i jeśli mam coś wydać w tym celu to chciałabym tak max do 150 zł mniej więcej

    czekam na jakieś dobre rady i sugestie, jak pisałam innych opcji nie mam, rodzice i brat pracują, chłopa nie ma, muszę z małą chodzić

    #3896866

    ciapa

    Kurcze
    Szczerze współczuję
    A nie masz jakieś sąsiadki, żeby starszaka odprowadziła?
    Ja sobie średnio wyobrażam taką sytuację…codzienne wychodzenie z takim małym dzieckiem z samego rana bez względu na pogodę… przyznam, ze pewnie zaimwestowałabym albo w nianię, która by odprowadzała/przyprowadzała albo w jakiś samochód. Musisz brać pod uwagę, że młoda Ci się np rozchoruje a przy porannym wychodzeniu, ze spania na różną pogodę o to niestrudno.
    Co do porad
    Mam x-landera xa i super się sprawdza na takich, nawet nieodśnieżonych drogach więc taki wózek sobie poradzi no ale i wydatek spory, dokupiłam do niego ocieplany śpiworek i młodą ubierałam lekko i do śpiworka, śpiworek też przydał się na sanki. Sanki kupiliśmy takie solidne z oparciem, z których młoda nie wypadała ale też sporo za nie daliśmy, koło 300 zł a gwarancji nie masz, że śnieg będzie
    Jeżeli chodzi o chusty to imo średnio bo dziecko grubo ubrane spoci się a i Ty się umęczysz, bo to już trochę do dźwigania, jak już to takie nosidło ze stelażem na plecy, myślę,że do 150 zł używane mozesz kupić i pewnie w tej sytuacji bym to polecała, mam takie z decathlonu i się fajnie sprawdziło na wyjazdach

    Powodzenia



    #3896867

    mamaaleksa

    Współczuję sytuacji. :Boje się:
    Tak, jak radzi Ciapa, w pierwszej kolejności spróbowałabym znaleźć kogoś, kto odprowadzałby i przyprowadzał strasze dziecko ze szkoły. A co, jesli Mała będzie chora? Starszak też zostanie w domu?

    Na Twoim miejscu wybrałabym saneczki. Na duży śnieg idealne i na takich z oparciem Malutka powinna wytrzymać, opatulona w ciepły kocyk. Ja saneczkami woziłam na zimowe spacery 9-miesięcznego synka. Uwielbiał to, a czasami nawet zdążył się zdrzemnąć.:)
    Chociaż wózek miałam z pompowanymi kołami (Alu Sprint)…:Hyhy:

    #3896868

    kata

    żadne nianie nie wchodzą w grę, jestem na urlopie wychowawczym a te spacery przymusowe mnie cieszą bo wszystkim nam to na zdrowie wychodzi, ostatnie poranki u mnie to nawet -6 stopni, ubieram małą i jednocześnie otwieram okna, stawiam ją w wózku przy otwartym balkonie żeby się nie ugotowała, to nie jest dla mnie problemem, dla niej też bo jest wyraźnie zadowolona na tych spacerach, zeszłej zimy wychodziłam z nią w -14 stopni, z noworodkiem; teraz jest już odchowana, duża, bo waży 10 kilo no i zdrowa, jestem pewna że to jej poprawia odporność, póki co nie chorowała

    jeśłi by się zdarzyło że zachoruje to będę się zastanawiać kogo poprosić o pomoc ale póki zdrowa to będziemy chodzić i powtarzam że jestem z tego stanu rzeczy zadowolona 🙂

    a tak z ciekawości, możesz zapodać link do takich sanek? w jakim wieku twoja mała w nich jeździła?

    #3896869

    kata

    proszę mi nie współczuć 🙂 ludzie mają znacznie poważniejsze problemy, poza tym to nie problem dla mnie, ale jakoś wszyscy dookoła upierają się robić ze mnie męczennicę :Niepewny:

    Mamoaleksa a jak go zabezpieczałaś przed wypadnięciem? szelkami przyczepiałaś?

    #3896870

    mamaaleksa

    Zamieszczone przez Kata
    proszę mi nie współczuć 🙂 ludzie mają znacznie poważniejsze problemy, poza tym to nie problem dla mnie, ale jakoś wszyscy dookoła upierają się robić ze mnie męczennicę :Niepewny:

    Mamoaleksa a jak go zabezpieczałaś przed wypadnięciem? szelkami przyczepiałaś?

    Kata, nie zabezpieczałam. :Niepewny: Sanki prościutkie niefirmowe, oparcie głębokie było, więc jakoś tak cały opatulony był „wetknięty” dość mocno. Tylko raz mieliśmy wypadek, kiedy schodziliśmy z niedużej górki (chcieliśmy z Małżem na skróty:Hyhy:), mocno ośnieżonej – wpadł nam, biedaczek, w zaspę. Ale tylko boczkiem i nie zrobiło to na nim wielkiego wrażenia.:Fiu fiu:

    Edytuję: OK, nie współczuję. 🙂



    #3896871

    kata

    Zamieszczone przez mamaaleksa
    Kata, nie zabezpieczałam. :Niepewny: Sanki prościutkie niefirmowe, oparcie głebokie było, więc jakoś tak cały opatulony był „wetknięty” dość mocno. Tylko raz mieliśmy wypadek, kiedy schodziliśmy z niedużej górki (chcieliśmy z Małżem na skróty:Hyhy:), mocno ośnieżonej – wpadł nam, biedaczek, w zaspę. Ale tylko boczkeim i nie zrobiło to na nim wielkiego wrażenia.:Fiu fiu:

    Edytuję: OK, niewspółczuję. 🙂

    aha, ja własnie mam takie stare sanki zwykłe po siostrze ciotecznej, mają oparcie, tylko sznurki muszę wymienić bo to co jest to wielka improwizacja 😉
    w razie czego wezmę szelki takie, uprząż, mam nawet dwie po starszaku

    hehe ładny skrót hihi z niemowlakiem w zaspie :Fiu fiu:

    dzięki za podpowiedzi 🙂

    #3896872

    lilavati

    Ja bym stawiała na sanki – śpiworek i na sanie, ewentualnie góra wózka(nie wiem czy Wasz wózek ma odczepiane siedzisko) przyczepione do sań – bo są małe stwory które sań sie boją (ja ondolę przyczepiałam ale mój miał ok 3 miesięcy)- za udane sankowe wycieczki całej Waszej Trójeczki:Kciuki:

    #3896873

    kata

    Zamieszczone przez ania_st
    Ja bym stawiała na sanki – śpiworek i na sanie, ewentualnie góra wózka(nie wiem czy Wasz wózek ma odczepiane siedzisko) przyczepione do sań – bo są małe stwory które sań sie boją (ja ondolę przyczepiałam ale mój miał ok 3 miesięcy)- za udane sankowe wycieczki całej Waszej Trójeczki:Kciuki:

    gondolę mam, nawet mi zaświtało czy dałoby radę ją jakoś przyczepić 🙂 na siedząco bym stwora MOŻE upchnęła bo dziewczyna miała miesiąc temu 77 cm wzrostu :Fiu fiu:

    #3896874

    qr-chuck

    Ja bym wybrała sanki – moje lubiły wozić 4 litery na sankach i tylko czasem uciekały…
    Mieliśmy takie tanie z supermarketu z dokręcanym oparciem.
    W chuście czy nosidle chyba by Ci kręgosłup nie wytrzymał (ja sobie załatwiłam – starsza nie chciała w wózku, to ją w nosidle na spacery targałam – nie było to za mądre).
    Ew. takie turystyczne nosidło ze stalarzem… Tylko nie wiem czy dla takich maleńkasów robią…



    #3896875

    pasiasta

    Zamieszczone przez Kata
    gondolę mam, nawet mi zaświtało czy dałoby radę ją jakoś przyczepić 🙂

    Są takie linki do mocowania ładunków na bagażniku:Hyhy:

    #3896876

    aborka

    Zamieszczone przez Kata
    żadne nianie nie wchodzą w grę, jestem na urlopie wychowawczym a te spacery przymusowe mnie cieszą bo wszystkim nam to na zdrowie wychodzi, ostatnie poranki u mnie to nawet -6 stopni, ubieram małą i jednocześnie otwieram okna, stawiam ją w wózku przy otwartym balkonie żeby się nie ugotowała, to nie jest dla mnie problemem, dla niej też bo jest wyraźnie zadowolona na tych spacerach, zeszłej zimy wychodziłam z nią w -14 stopni, z noworodkiem; teraz jest już odchowana, duża, bo waży 10 kilo no i zdrowa, jestem pewna że to jej poprawia odporność, póki co nie chorowała

    jeśłi by się zdarzyło że zachoruje to będę się zastanawiać kogo poprosić o pomoc ale póki zdrowa to będziemy chodzić i powtarzam że jestem z tego stanu rzeczy zadowolona 🙂

    a tak z ciekawości, możesz zapodać link do takich sanek? w jakim wieku twoja mała w nich jeździła?

    ja sanki odradzam. są wywrotne, nie ma daszka. jak będzie padać to dziecku w twarz… mamy za sobą kilka takich wypraw… i konczyły sie płaczem i wyciem. raczej wózek – jakis emailung uzywany – to przez wszystko przejedzie… chociaż w ostatnią zime to była masakra..



    #3896877

    ola-m

    Kata a może coś takiego?
    Stabilniejsze niż tradycyjne, dziecko opatulone. Może znajdziesz tańsze/używane?

    Ja ze starszakiem jeździłam całą zimę w wózku na dużych pompowanych kołach, wózek produkcji polskiej, nie jakiś wypasiony a sprawdzał się super.

    #3896878

    aniaos

    gdybym musiala codziennie z maluchem wychodzic na taki spacer, to kupilabym i sanki, i wozek /najtansze, uzywane/. sanki sa ok pod warunkiem, ze jest snieg, nie pada, nie ma silnego wiatru. inaczej to raczej srednia przyjemnosc dla malucha…
    wozek na te okresy, gdy sniegu brak i gdy pada/wieje.
    to wszystkow opcji, ze naprawde musze i chce.

    pomyslalas co zrobisz w momencie, gdy bedzie naprawde mocno padac albo gdy malutka sie rozchoruje?
    wiem, ze chcesz codziennie chodzic i jestes z tego zadowolona, ale mimo wszystko ja pomyslalabym o najtanszym samochodzie – nawet uzywanym maluchu za 300 zl /mniej wiecej pewnie w cenie uzywanego wozka :Hyhy: /.

    #3896879

    pasiasta

    A może rower – serio piszę, Kryśkę byś posadziła na krzesełku i mocno zabachutała [tylko to już kiszka w momencie dużych opadów czegokolwiek], krzesełka już nie są kosmicznie drogie, a czy będziesz pchała rower czy wózek to już chyba rybka.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 43)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close