polowanie na kichanie czyli chleb w nosie

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #41010

    kleeo

    Rozumiecie cos z tego tytulu ??:)) Ja tez niewiele, ale takie rzeczy sie u mnie w domu ostatnio wyprawia.
    Otoz Natalka od jakiegos czasu wykazywala tendencje ze bedzie sobie wkladac rozne rzeczy do noska, ale z czasem jej to mijalo, czasem wracalo, nie bylo tak zle, myslalam ze tak wszytskie dzieci robia. Ale teraz….to juz jakis koszmar 🙁 Zaczelo sie od tego, ze wziela z lazienki papier toaletowy, pourywala sobie male kaweleczki, zrobila z nich kulki i powtykala do noska. Myslalam ze dzieckos ei grzecznie bawi, bo sobie siedziala i cos tam robila, a potem musialam jej to wszytsko wyciagac, oczywiscie krzyku bylo sporo… Papier toaletowy zaczal byc pilnie strzezony. To przyszla kolej na gazety, na razie zwykle, codzienne, “nie sliskie”, i to samo, kulki i do nosa…. Wczoraj zrobilam jej kanapeczke z ciemnym chlebkiem z ziarnami, tak jak lubi. Ladnie jadla, w krzeselku, wiec poszlam zrobic sobie sniadanie. Ale patrze na nia (mam taki widoczek z kuchni na pokoj), a ona znowu cos do nosa wklada. Tym razem kulki z chleba. Strasznie sie to wyciaga, mowie wam, gorzej niz papier. i jeszcze ziarna :(( utnely jej, do gruszki nie chca sie przyczepic…cos okropnego. To co moglam wyjelam, wydawalo mi sie ze to jzu wszystko…Poszla spac, wstala, a z jednej dziurki w nosie saczy sie woda…:((, zagladam i cos tam siedzi, wiec zaczelo sie polwoanie na kichanie. Bo wpadlam na to, ze jesli zaslonie jej buzie przy kichaniu, to kichnie noskiem i wykicha to wszystko. A dodam, ze czesto sie kicha jak sie ma rozne rzeczy w nosku, tylko trudno to “zlapac”. Na szczescie Natalka kicha zawodowo, czyli seriami. Po pierwszym kichnieciu “zlapalam” drugie i wykichala wszystko! czyli ziarenka, a na koncu wiecie co bylo? gazeta…. Nie wiem juz co z nia robic, niektore dzieci chowaja sie jak robia kupe w pieluszke, a ona kupe wola juz od dawna, a chowa sie po to zeby cos do noska wlozyc. Nie wklada jeszcze zabawek, ani zadnych przedmiotow, ale obawiam sie ze wszystko przede mna…
    Acha, i jeszcze wklada soebie rozne rzeczy do uszu, najczesciej sa to dlugopisy, dlatego pisze i rysuje wylacznie pod nadzorem, ale i tak czasem potrafi sobie znalezsc, alebo siegnac….
    I jak ja mam isc do pracy? z kim ja zostawic? chyba bym zwariowala ze strachu, sama jej nie moge upilnowac, a co dopiero ktos…
    Nie czytalam na forum o tego typu problemie, ale moze ktores dziecie robi to samo? moze jest jakas przyczyna,a lbos posob na oduczenie tego, bo upilnowac trudno, zawsze sie znajdzie cos co pasuje do dziurki (ale to zabrzmialo!!!! sorry! :))), no nie?


    kleeo, Natalia 19m i Milosz 12l.

    #536095

    klucha

    Re: polowanie na kichanie czyli chleb w nosie

    :)) mój młodszy brat był takim nosowym i uszkowym kolekcjonerem, pamiętam do dziś jak mama jeździła z nim na pogotowie bo nie mogła wyjąć skarbów które sobie tam pochował.
    Zresztą ostatnio też przyłapałam Zuzankę jak kulała papier toaletowy i próbowała włożyć do nosa :((

    Izka i Zuzanka (12.V.2002)



    #536096

    agus-25

    Re: polowanie na kichanie czyli chleb w nosie

    A ja pamiętam do dziś że jako dziecko wepchnęłam sobie do nosa kawałeczek gumki do ścierania bo ładnie pachniała, więc chiałam sobie powąchać i …. 🙂 Byłam wtedy na tyle duża, że wiedziałam, że mama bedzie krzyczeć więc udało mi się wyjąć 🙂 Po za tym pamiętam, że pchałam palce do butelek i miałam problem z wyjęciem no ale to było takie pociągające ;)))) Te dzieci to mają pomysły :)))))) Życze wam oby nic tylko złego się nie przydarzyło.

    Agus i Kamilek (24.03.2003)

    #536097

    kleeo

    Re: polowanie na kichanie czyli chleb w nosie

    ja tez pamietam jak w przedszkolu wlozylam sobie do ucha kilka rysikow z kredek olowkowych i juz ich nigdy nie wyjelam i nic nikomu nie powiedzialam, chyba sie cudownie rozplynely…:) Chyba jednak wiekszosc dizeci to robi, w mniejszym lub wiekszym stopniu…


    kleeo, Natalia 19m i Milosz 12l.

    #536098

    teo

    Re: polowanie na kichanie czyli chleb w nosie

    wiesz
    ja nie pamietam zeby kiedykolwiek cos wsadzała do uszu czy nosa
    i kubek też nie wsadza….no moze oprócz paluszka czasem – bo nauczył sie grzebac w nosku 🙁
    wiec myslę ze jedne dzieci maja cos takiego a inne nie – ale od czego to zależy to nie wiem

    ILONA I KUBEK(21.02.02)

    #536099

    beatab

    Re: polowanie na kichanie czyli chleb w nosie

    a więc ma to po Tobie:-))))
    ale tak na serio to musisz uważać, bo jak wepchnie sobie jakiś przedmiot wielkości ziarna fasolki, to może skończyć się na dyżurze w szpitalu.
    a może kupcie jej jakąś układankę, tak, żeby mogła wpychać klocki, albo coś układać.. może to głupi pomysł, ale nic innego mi nie przychodzi do głowy….

    Beata&Patryk(03.03.03)



    #536100

    pluto

    Re: polowanie na kichanie czyli chleb w nosie

    Sorry, ale ryczałam ze smiechu czytając Twój post hi,hi….zdolne masz dziecko….hi,hi……………….

    Mój kuzyn wpychał wszystko do nosa…..

    Julka i prawie 18 miesięczny Karolek

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close