POMOCY 5 latek a niechce nic robic;/…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 25)
  • Autor
    Wpisy
  • #118623

    ziombelka

    Dziewczyny pomocy…Moj synek ma 5 lat(od wrzesnia)idzie do przedszkola..A problem jest nastepujacy:synek uczeszcza do logopedy bo ma problemy z mowieniem:w mowie uzywa polowe naszych(nazwijmy to normalnych slow)a w polowie swoich..Ale jest juz duzo lepiej wiec idziemy powoli do przodu;-),ale problem jest inny:moj maly nie chce rysowac,uczyc sie pisac,ogolnie niczego nie chce sie uczyc,jak go ucze to po 10 minutach jest jeden wielki wrzask bo on nie chce i juz…Maly nie zna kolorow,ale pani pedagog powiedziala ze to moze buc tez przez to ze nie mowi jeszcze do konca(tak jak powinien)i to samo tyczy sie krztaltow jak:kwadrat itd…z takich rzeczu potrafi jedynie powiedziec kolo…Znacie moze inne mamy ktore maja takie problemy ze swoimi pociechami???maja jakies sposoby na nie???Moj synek jest strasznie ruchliwy(jedyny taki w rodzinie),ale jest zdrowy przechodzil badania(rezonans i wogole)i nie wykryto zadnego adhd ani nic takiego…Co mam robic?staram sie go uczyc,ale nauka zawsze konczy sie awantura ze strony synka…Bardzo bym chciala ulatwic mu pojscie do przedszkola,ale nie moge zachecic go do nauki;/…blagam doradzcie cos…synek ma zaburzony rowoj mowy-ale juz duzo sie poprawilo,i to sam z siebie zaczyna coraz mniej uzywac swoich wymyslonych slow;-),oraz ma zaburzony rozwoj neurologiczny(czy jakos tak)to jest np.brak celowosci w dzialaniu,uczeszczamy do logopedy,zapisac zamierzam go jeszcze do pedagog(byla tylko 1 wizyta)i psychologa(by pomog mi go ujazmic)..synek ogolnie jest wielkim zlosnikiem,nic na spokojnie ani bez nerwow nie potrafi zrobic,nie chce grac w pilke bo zaraz ja zabiera i ucieka…Pomocy!!!

    #5539266

    qr-chuck

    A synek miał kiedykolwiek okazję zostać w grupie rówieśników?
    Tak, żeby musiał się dogadać, pobawić bez pomocy mamy itp?
    Trochę nie rozumiem co to znaczy, że próbujesz go uczyć… Mój syn “uczy się” kolorów, kształtów, liter, cyfr itd. właściwie przez wszystko: zaczynając od klocków, przez zabawę z siostrą, po gry komputerowe… (próbowałaś np. budować z nim klocki i mówić, jakiego koloru klocki ma Ci podawać? To, że nie umie nazwać kolorów wcale nie znaczy, że nie rozróżnia…) Mówię o tym , co w domu, bo w przedszkolu mój ma pewnie jeszcze inne zajęcia…
    Tak żeby usiadł i rysował, bo ja go proszę, to raczej też nie ma mowy… Ale np. czasem zdarza mu się machnąć cały komiks po obejrzeniu bajki. Albo np. wymyśla sobie zabawki jakie chciałby dostać i wtedy przychodzi z gotowym projektem 😉
    Chyba że wymyślę coś “ekstra” typu rysowanie kredą na murze, to wtedy czasem załapie.



    #5539267

    katharinka

    Hej
    ja pewnie zbytnio nie pomogę bo moja córka ma dopiero 2 lata i 7 miesiecy ale właśnie kolory i kształty zna i wymawia doskonale…nauczyła sie tego jak poprzednicza mówi z zabaw, gier, bajek edukacyjnych …
    wydaje mi się że poprzez zmuszanie go do “nauki w domu” jak on jest taki ruchliwy “mały wiercięta” nie uzyskasz wiele…
    oczywiście nie mówię że masz z nim nie pracować w domu , ale może właśnie w formie jakiejś ciekawej zabawy 🙂

    Moim zdaniem on powinien zacząć przebywać w grupie, siostry synek miał 3 lata nic nie mówił poszedł do przedszkola i niestety lub też stety musiał się dogadać z rówieśnikami 🙂 to naprawdę pomogło zaczął mówić i to świetnie:)

    #5539268

    ulaluki

    Zamieszczone przez Katharinka
    Hej
    ja pewnie zbytnio nie pomogę bo moja córka ma dopiero 2 lata i 7 miesiecy ale właśnie kolory i kształty zna i wymawia doskonale…nauczyła sie tego jak poprzednicza mówi z zabaw, gier, bajek edukacyjnych …
    wydaje mi się że poprzez zmuszanie go do “nauki w domu” jak on jest taki ruchliwy “mały wiercięta” nie uzyskasz wiele…
    oczywiście nie mówię że masz z nim nie pracować w domu , ale może właśnie w formie jakiejś ciekawej zabawy 🙂

    Toś rzecyzwiście pomogła:(
    Autorka wątku na pewno zdaje sobie sprawę, że wiele innych dzieci doskonale sobie daje radę.

    Ja mam jedno takie dziecko, które ma awersję do nauki, ani w zabawie nie chciał nauki, nawet na cukierkach nie miał ochoty liczyć, ani rywalizować z bratem bliźniakiem(rywalizuje we wszystkim aspektach oprócz właśnie nauki).
    Panie przedszkolanki chciały abym odroczyła mu obowiązek szkolny, po przemyśleniach podjęłam decyzję o pójściu do szkoły.

    Bardzo pomogło mu spotkania z panią psycholog i pedagog w Poradni Psych-Ped. Uwierzył w siebie. PAni psych powiedziała, że jest madrym chłopcem(przy nim), długo to pozytywnie rozpamiętywał.(wcześniej mówił, że jest głupi ale szczęśliwy).
    Świetnie złapał kontakt z panią pedagog, ma cotygodniowe godzinne spotkania, zaczął robić postępy, przede wszystkim zaczął sam przejawiać zainteresowanie literkami, liczbami, głoskuje, zaczyna czytać, pół roku temu nic z tego nie potrafił, a może nie pokazywał że to umie. Książki otrzymane w prezencie chciał od razu do kosza wyrzucać, teraz je przegląda, interesuje się.
    No i dużo rysuje, pani pedagog chwali, że ma telent, a jego to bardzo podbudowuje.

    Nadal jest w tyle za rówieśnikami, ale jest postęp, dla mnie to bardzo dużo.
    Miał ogromnie niską samoocenę, panie z przedszkola chyba popełniły błąd, chciały dobrze, wyszło jak wyszło.
    Dzieci inne bawiły się, a one siedziały nad Alusiem i uczyły go, a przynejmniej chciały.

    #5539269

    katharinka

    Ulaluki nie zrobiłam tego w tym celu żeby napisać autorce że inne dzieci dają sobie rade (i ją zasmucić) tylko po to żeby podkreślić że “zabawa” z dzieckiem też może uczyć….tylko trzeba ją dobrze zorganizować…

    Chyba nie zrozumiałaś mojego posta 🙁

    #5539270

    beamama

    Zamieszczone przez Katharinka
    Ulaluki nie zrobiłam tego w tym celu żeby napisać autorce że inne dzieci dają sobie rade (i ją zasmucić) tylko po to żeby podkreślić że “zabawa” z dzieckiem też może uczyć….tylko trzeba ją dobrze zorganizować…

    Chyba nie zrozumiałaś mojego posta 🙁

    [quote=katharinka]moja córka ma dopiero 2 lata i 7 miesiecy ale właśnie kolory i kształty zna i wymawia doskonale.[/quote]
    Takie słowa, zupełnie niepotrzebne, nikomu, kto ma problem, nie pomagają.
    Są dzieci, które nawet w zabawie nie uczą się.

    Ziombelka, psycholog -Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna to najlepsze wyjście, jak widać na przykładzie Ulaluki – Ula, skąd się wzięło 6/7 latkowi “jestem głupi ale szczęśliwy”?
    Super, że wyszliście na prostą 🙂



    #5539271

    halinasuperdziewczyna

    No to gdzie ma sie kobieta pochwalic??
    Wateczek jak malowany przecie, a Wy zaraz, ze nie pomogla. Sobie pomogla sie dowartosciowac 🙂

    #5539272

    beamama

    Zamieszczone przez HalinaSuperdziewczyna
    No to gdzie ma sie kobieta pochwalic??
    Wateczek jak malowany przecie, a Wy zaraz, ze nie pomogla. Sobie pomogla sie dowartosciowac 🙂

    Się zakłada wątek z dopiskiem :”chwalę się” :Hyhy:

    #5539273

    ulaluki

    Zamieszczone przez HalinaSuperdziewczyna
    Wateczek jak malowany przecie, a Wy zaraz, ze nie pomogla. Sobie pomogla sie dowartosciowac 🙂

    No właśnie tak to odczytuję.

    Właśnie bałam się taki wątek zakładać, bo wiedziałam, że zaraz mamy napiszą, że moje dziecko już umie to i to, a przecież już i tak wiem, że moje dziecko w tyle.
    Nie trzeba mnie uświadamiać, że są dzieci które dużo więcej umieją, tylko konkretnie pomóc.

    #5539274

    ulaluki

    Zamieszczone przez beamama
    Ta

    Ziombelka, psycholog -Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna to najlepsze wyjście, jak widać na przykładzie Ulaluki – Ula, skąd się wzięło 6/7 latkowi “jestem głupi ale szczęśliwy”?

    Nie wiem, może z przedszkola? Aluś jest bardzo wrażliwy i nieśmiały, a przy tym też zacięty.
    Może dziecko któreś powiedziało, bo przecież widziały że ciagle jest “douczany”.
    Studentce powiedział, że nie lubi przedszkola, bo nic nie umie i jest głupi.
    Był moment, że nie chciał iść do przedszkola, płakał, poszłam do pań i spauzowały.
    Nie wiem, nie byłam podczas zajęć w przedszkolu, trudno mi powiedzieć jak one to poprawdziły, nie chcę oskarżać, bo panie starały się, tylko nie wiem, czy nieumiejętnie, Aluś nic nie mówi, oprócz tego, że nic nie umie(teraz już nie)

    [quote]Super, że wyszliście na prostą :)[/QUOTE]
    Nie wiem, czy wyszłyśmy, szkoła się zaczyna, a bliźniaki już się boją, że czegoś nie będą umiały:)



    #5539275

    ulaluki

    Zamieszczone przez Katharinka
    Ulaluki nie zrobiłam tego w tym celu żeby napisać autorce że inne dzieci dają sobie rade (i ją zasmucić) tylko po to żeby podkreślić że “zabawa” z dzieckiem też może uczyć….tylko trzeba ją dobrze zorganizować…

    Chyba nie zrozumiałaś mojego posta 🙁

    Wiele osób chwali dzieci, w różnych wątkach, naprawdę nie mam nic do tego, wręcz podziwiam, nie zazdroszczę, ale kiedy piszę się np posta, że moje dziecko nie chce jeść, nie oczekuje się odpowiedzi, że moje dziecko potrafi zjeść całego indyka naraz, to jeszcze bardziej pogłębia problem, bo uświadamia jak bardzo coś lub ktoś odbiega od normy.

    #5539276

    beamama

    Zamieszczone przez ulaluki
    No właśnie tak to odczytuję.

    Właśnie bałam się taki wątek zakładać, bo wiedziałam, że zaraz mamy napiszą, że moje dziecko już umie to i to, a przecież już i tak wiem, że moje dziecko w tyle.
    Nie trzeba mnie uświadamiać, że są dzieci które dużo więcej umieją, tylko konkretnie pomóc.

    Wydaje mi się (mam nadzieję), że ludzie piszą tak bezmyślnie, nie specjalnie, żeby komuś dokopać, ale uczulić na to zawsze można 😉



    #5539277

    ulaluki

    Zamieszczone przez beamama
    Wydaje mi się (mam nadzieję), że ludzie piszą tak bezmyślnie, nie specjalnie, żeby komuś dokopać, ale uczulić na to zawsze można 😉

    Ja też tak myślę, a może chcą się dowartościować:)

    #5539278

    amberlight

    Nie mamy tego problemu u nas, ale koleżanka ma z dzieckiem.
    Też ma problem z mową. Oraz z zachowaniami społecznymi (przytualnie, zabawa z innymi).
    Logopeda podjerzewała Aspergera, ale wykluczono.

    Obecnie chodzi 2 lub 3 razy w tygodniu do grupy rówieśniczej.
    Koleżanka ma zestaw ćwiczeń (typu nawlekanie koralików).
    Chodzi do logopedy polskiego i szwajcarskiego.
    I ma dogoterapię.

    #5539279

    katharinka

    Zamieszczone przez ulaluki
    Ja też tak myślę, a może chcą się dowartościować:)

    Zapewniam Cię że to akurat nie jest mi potrzebne 🙁
    I chyba ciężko wychodzi ci czytanie ze zrozumieniem i niepotrzebnie doczytujesz się jakiejś negatynej strony w mojej wypowiedzi
    a uwierz nie to było moim zamiarem…
    Przepraszam bardzo i już nie udzielam się w temacie

    Oczywiście przepraszam autorkę jeśli sprawiłam jej przykrość to nie było moim celem:(

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 25)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close