pomocy, ubezp.

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #67497

    lucia67

    dziewczyny, znalazłam się w kropce. Jestem od lutego na zwolnieniu, termin p. mam na początek września. Miałam dziś telefon z kadr, że musze złożyć wniosek w zus o przyznanie świadczenia rehabilitacyjnego do końca tego tygodnia (będzie niedługo ponad 182 dni). Mój lekarz prowadzący jest na urlopie i musze iść do obcego. Problem polega na tym, że nie wiem co najlepiej mówić u tego lekarza i orzecznika zus-u, bo generalnie nie jest ze mną tak źle. Może podpowiecie, co symulować, żeby wypadło naturalnie i było trudne do wykrycia. Może jakaś depresja, stany lękowe. Aby się trochę wytłumaczyć dodam, że u mnie w pracy nie ma żadnej taryfy ulgowej, stąd moja decyzja o tym, żeby się nie stresować i przesiedzieć ten okres w domu. Dzięki…

    #862047

    shady

    Re: pomocy, ubezp.

    rozumiem ze konczy Ci sie zwolnienie (182 dni) tak? i musisz zlozyc wniosek o to zeby Ci placili dalej tak? ja tez sie tego obawialam, ze bede musiala cos takiego skladac ale na stronie Zusu zobaczylam ze dopiero po 34 dniach zwolnienia liczy sie te 182 dni….tak wiec ja sie wyrobie do porodu……ulga….wiadomo jaki jest zus…zlodzieje i szukajacy dziury w calym…..tak naprawde od nich tyle zalezy, bo czy bedziesz miec nogi czy rece to i tak bedziesz winna „oszukiwania” panstwa….dla mnie to skandal zeby osoby ktore placa skladki traktowane byly jak zlodzieje….ehhhh…..a co do Twojej sprawy…..cos mi sie tu nie zgadza….bo skoro jestes od lutego na zwolnieniu a teraz mamy koniec czerwca to mija Ci dopiero 150 dni liczac od poczatku lutego do konca czerwca……a poza tym…tak jak wspomnialam to bedac na zwolnieniu od lutego to Zus zaczyna Ci placic po 34 dniu zwolnienia czyli od 7 marca….i od tej daty liczy sie 182 dni….tak wiec odejmujac od tych 150 dni wychodzi dopiero 116 dni zwolnienia….tak wiec nie rozumiem po co Ci ten zasilek pielegnacyjny, przeciez wyrobisz sie bez problemu. do poczatku wrzesnia masz 178 dni….tak policzylam i to by mi sie zgadzalo…chyba ze na przyznanie tego zasilku czeka sie dwa miesiace …..no to faktycznie nie dziwie sie ze teraz kaza Ci skaldac papiery. A na kiedy masz termin? na ktorego wrzesnia? przeciez nie musisz brac tego zasilku, boo jesli masz gdzies tak w pierwszej polowie wrzesnia termin to od 1 wrzesnia mozesz juz wziac urlop macierzynski….to chyba lepsze niz „narazanie sie” zusowi…..z daleka od nich…..pozdrawiam
    Ania

    ps….. daj znak jak to zalatwilas, bo ciekawosc mnie zzera… 😉



    #862048

    lucia67

    Re: pomocy, ubezp.

    a skąd wzięłaś te 34 dni? Ja dostałam z pracy z kadr druk do zaniesienia ZUS-owi Np-7 i na nim wypisali, że mam płacony zasiłek chorobowy od 20.02 do 18.07, a okres zasiłku kończy się z dniem 26.07. Może przez te zmiany przepisów ktoś u mnie w kadrach jest niedoinformowany…Dodatkowo nie wiem, czy to ma wpływ, ale w tym czasie przez 7 dni byłam w pracy (może te dni się nie wliczają). A termin mam na 08.09, ale cały czas skraca mi się szyjka macicy, więc chyba urodzę przed terminem. Czy myslisz, że powinnam zadzwonić na infolinię ZUS-u w tej sprawie 😉

    #862049

    arsza

    Re: pomocy, ubezp.

    To niestety pomyłka. Jeśli zwolnienie dotyczy jednej choroby, to przerwa między zwolnieniami musi wynieść min. 60 dni, żeby okres zasiłkowy naliczał się od początku.
    Ten 34 dzień wziął ci się chyba stąd, że przez pierwsze 33 dni płaci pracodawca, a potem przechodzi to na ZUS. Nie zmienia to faktu, że bez względu na to kto płaci, okres 182 dni jest jeden. Można ew. zachorować z innego powodu 🙂 I wtedy liczy się wszystko od początku. Ale wiadomo, że nie będzie to już wtedy ciąża i nie będzie płatne 100%.

    Niestety nie wiem co można powiedzieć lekarzowi. Słyszałam o bólach podbrzusza. Moje koleżanki tak dostawały. W sumie nie jest to do udowodnienia. Poza tym może boleć jak się jest zmuszonym do siedzenia w pracy, ew. stania. A w domu nie, bo można przyjąć dowolną pozycję.

    Tylko tyle mogę powiedzieć. Powodzenia.

    #862050

    koko

    Re: pomocy, ubezp.

    shady ale od lutego zmienily sie przepisy zus nie ma 60 dni a dzien 34 nie jest 1 dniem ze 182

    #862051

    shady

    Re: pomocy, ubezp.

    nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi….jakie 60 dni??? druga osoba juz mowi o jakis 60 dniach a ja nie wiem o co biega ;)ja tylko mowie to co przeczytalam na stronie zusu…..



    #862052

    shady

    tu macie linka na zus z zasilkiem chorobowym

    nie wiem o co wam chodzi z tymi 60 dniami…tak wiec podaje wam linka na oficjalna strone Zusu, gdzie wyjasnione jest idealnie i jasno……zasilek chorobowy nalezy sie pracownikowi, po 34 dniach zwolnienia lekarskiego…..a zreszta same przeczytajcie……

    #862053

    magdusiek

    Re: pomocy, ubezp.

    Wiesz,
    Ja przepraszam, ale trochę mi ręce opadają. Ja tak sobie czytam rózne maile itd, artykuły, wypowiedzi pracodawców i pracowników i z jednej strony szkoda mi kobiet, bo maja gorzej, bo często mają w ciąży jakieś kłopoty, ale z drugiej – słowo daję, rozumiem, że nie chcą kobiet w naszym wieku. Przepraszam, jesli się mylę pisząc to do Ciebie, ale czytam – „Może podpowiecie, co symulować, żeby wypadło naturalnie i było trudne do wykrycia”, „nie jest ze mną tak źle”. Dziewczyno – to może idź do pracy? Bo póxniej dzięki takim właśnie zachowaniom inne mają fatalnie. Ciąża nie jest chorobą i poza sytuacjami gdzie lekarz sugeruje, żeby zostać w domu (a wtedy kobieta wie co jej dolega i nie zadaje takich pytań) można pracować i normalnie zyć. Mnie ręce opadają jak czytam takie pytania, bo to smutne jest. Naciąganie wszystkich. Z moich wszystkich koleżanek, które są lub były w ciąży miałam jedynie dwie, które nie ściemniały i normalnie pracowały. Zrozum mnie dobrze, nie jestem za tym, żeby kobieta pracowała do momentu,w którym jej wody nie odejdą przy biureczku, ale takie symulowanie nie jest dobre. Bo póxniej płaczemy, że nie chcą zatrudniać, że gorsze warunku. Jestem kobietą, a rozumiem, że nie chcą. Sama miałabym obawy…. przykro mi to pisac, ale wybrałabym faceta albo kobietę, która już urodziła. Część moich znajomych poszła na lewe zwolnienia, wstyd mi za nie, naprawdę. Nie potępiam kobiet, które musza być na zwolneiniu, rozumiem, ale nie znoszę kombinatorstwa.
    Może przemyśl czy warto?

    pozdrawiam
    Magda

    #862054

    shady

    Re: pomocy, ubezp.

    hmmmmm masz troche racji….ale tylko troche….ja tez teoretycznie dobrze sie czuje nie mam zadnych sensacji ale nie gwarantuje ze bym ich nie miala gdybym normalnie pracowala. A prace mam straszna…..po 10 godzin w supermarkecie budowlanym…nie zycze nikomu w ciazy zeby tam pracowal, zreszta u nas jest taka zasada – zaciazysz idziesz na zwolnienie, pozniej bez problemu wracasz do pracy po porodzie lub wychowawczym…..piszesz o biureczku, niestety utarlo sie ze kobiety w naszym kraju pracuja tylko w biurach, nawet porady dla kobiet w ciazy czy jakiekolwiek inne sa skierowane do tych pracujacych za biurkiem, ale niestety tak nie jest…….tysiace kobiet pracuje w marketach i to ciezko, tak wiec z racji ciazy nalezy im sie zwolnienie.ja sama przepracowalam 3 miesiace swojej ciazy i wspominam to jako koszmar….potrafilam obslugujac klienta zasnac autentycznie na kasie, poza tym praca taka wymaga ode mnie dzwigania ciezkich rzeczy (np.worki z cementem), i czestego schylania sie, po 3 godzinach bolal mnie tak brzuch ze musialam isc na zwolnienie….bo by sie tak skonczylo jak 23 grudnia 2004 – poronieniem……
    a wlasnie…..nie poruszylas jeszcze waznej rzeczy i tu sie podpisuje rekami i nogami…..
    u mnie w firmie jest dziewczyna, ktora przyszla do pracy bedac w ciazy w 4 miesiacu (wiec nie wierze ze o ciazy nie wiedziala) i po tygodniu pracy poszla na zwolnienie….to jest dopiero skandal i naciaganie pracodawcy, a pozniej taka sie dziwi ze jej nie chca zatrudnic ehhhh…..szkoda slow…..nie uwazasz ze to skandal? 😉 tym niemniej zalezy od pracy…..mysle ze jak ktos ma brace biurowa to moze spokojnie pracowac ale tez w granicach rozsadku….
    pozdrawiam
    Amia

    #862055

    arsza

    Re: tu macie linka na zus z zasilkiem chorobowym

    Chodzi o to, że przez pierwsze 33 dni za chorobę pracownika w danym roku płaci pracodawca (mówi się na to ‚wynagrodzenie za czas choroby’). Od 34 dnia płacenie przejmuje ZUS (mówi się na to ‚zasiłek chorobowy’), tzn. albo wypłaca bezpośrednio, albo pośrednio przez pracodawcę. Ale to nie jest już takie ważne.
    182 dni liczy się od pierwszego dnia ciągłej, dotyczącej tego samego schorzenia, choroby. Nie ważne kto płaci. Aby była uznana za ciągłą, przerwy między jednym zwolnieniem a drugim muszą przekroczyć 60 dni. Jeśli przerwy będą krótsze, to każde ze zwolnień będzie zsumowane (do tych 182 dni, potem występuje się o zasiłek rehabilitacyjny).
    Nie wiem, czy w miarę jasno wyjaśniam tą kwestię. Niestety ZUS na swoich stronach wprowadza w błąd. Zawsze możesz zadzownić i się upewnić.



    #862056

    arsza

    Re: tu macie linka na zus z zasilkiem chorobowym

    Źle napisałam, miało być tak: żeby choroba nie była ciągła, przerwy między zwolnieniami muszą być dłuższe niż 60 dni.

    #862057

    magdusiek

    Re: pomocy, ubezp.

    No właśnie, i w takim przypadku jak Twój wskazania lekarskie są jak najbardziej słuszne. Piszę o biureczku mimo, że nie do końca o nim myślę. Sama mam wolny zawód, czasem pracuję przy biurku, a czasem niekoniecznie. Ale skoro nie mam żadnych sensacji to spokojnie pracuję. Oczywiście, nie dźwigam itd, ale pracuję.
    To jest trochę tak – jak idziesz do lekarza i mówisz o tym jaką pracę wykonujesz to lekarz sam wie co z tym zrobić. A jeśli ktoś pyta co ma powiedzieć i jak zasymulowac to sprawa jest dla mnie jasna. Bo hasło – 10 godzin w markecie budowlanym, pracodawca sam wysyła na zwolnienie to zupełnie inna bajka.
    A wiele dziewczyn nagina prawo, a póxniej płaczą, że jest takie, a nie inne spojrzenie na kobiety w ciąży – pracowników. W mojej pracy jest tak, że jeśli ktoś czuje się gorzej albo ma coś pilnego to wychodzi i załatwia. Swoją pracę robi wcześniej lub prosi kogoś o pomoc lub coś bierze do domu (o ile to możliwe). nikt nie korzysta z tej niepisanej zasady zbyt często, ale dzięki temu można funkcjonować normalnie. Każdy po urodzeniu dziecka wraca normalnie do pracy, jak coś się dzieie to na mniejszą ilośc godzin itp, nikt się nie stresuje. Po operacji kolana spędziłam w domu 2,5 miesiąca, później pracowałam trochę krócej mimo, że lekarz mógł wystawić mi zwolnienie. Ale nie było potrzeby, po co mam naciągać na siłę. I wszyscy byli zadowoleni. Jestem pewna, że gdyby dziewczyny przestały kombinowac z lewymi zwolnieniami (lewymi – nie tymi faktycznie potrzebnymi choćby miały trwac całą ciążę) to kobiety generalnie miałyby łatwiej i milej w życiu i nikt by ich nei pytał w trakcie rozmowy o pracę czy planują dzieci lub tez jak mają zamiar pogodzić pracę z obowiązkami domowymi.
    Ot, tak sobie myślę:)
    pozdrawiam
    Magda



    #862058

    shady

    mozesz wyjasnic???

    to znaczy ze co? kurcze bo powiem szczerze nie rozumiem…… powiedzmy jestem 100 dni na zwolnieniu w 101 biore urlop za 2005 rok powiedzmy 20 dni, a pozniej znowu ide na zwolnienie…..to jak mi sie to liczy? czy nalicza mi sie od nowa te 182 dni czy nie? bo powiem szczerze nie rozumiem pojecia 60 dni przerwy…..moglabys jasniej wyjasnic? 🙂
    dzieki
    Ania

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close