problem -tycie

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)
  • Autor
    Wpisy
  • #8418

    joannamaria1973

    Jak to jest z tym karmieniem a odchudzaniem.Pamiętam że czytałam we wszystkich książkach i gazetach że karmienie piersią przyspiesza pozbywanie się wagi a ja zamiast tego tyję.Jestem ciągle głodna i mam wciąż ochotę na slodkości. Przez to że jestem taka gruba i nie mam co na siebie włożyć niezbyt często wychodzę na spacer z moim maleństwem.Tylko siedzę na balkonie a przez to znów tyłek rośnie.
    Asia

    #143154

    wesola

    Re: problem -tycie

    ile ma Twoje malenstwo? teoretycznie z tym chudnieciem to prawda – u mnie rowniez praktycznie przed porodem 56 kg, w dzien porodu kolo 80 a 3 m-ce po 50, pozniej w dol w dol az do 45kg teraz mala ma 20m-cy karmie ja piersia, jem nawet sporo i waze 53-54. Ale staram sie miec od samego poczatku bardzo duzo ruchu. W domu duzo jem (efekty wiadomo…) mimo wszystko wychodz na dwor – nie ma wtedy dostepu do lodowki i szafeczek ze slodyczami, poza tym na spacerze zapominasz o jedzeniu. Pij duzo, staraj sie przegryzac obrana surowa marcheweczke (mniam) no i duzo ruchu – nie zamykaj sie w czterech scianach, zaloz dresy ( w dresy sie zmiescisz;-) , wozek i na spacer, na siedzaco trudno zrzucic cokolwiek. Zobaczysz jak zaczniesz spacerowac z wozkiem, to nie uwierzysz jak szybko srzucisz wage. A z tym karmieniem to jest tak, ze kobieta karmiaca spala 500 kalorii wiecej niz kobieta niekarmiaca, czyli calkiem sporo no ale jak sie je np 1000kalorii wiecej niz normalnie to sorry Marlboro! – efektu nie budiet! Powodzenia zycze i szybkiego wpasowania w stare ciuszki.

    wesolek



    #143155

    wesola

    Re: problem -tycie

    a zapomnialam dodac, ze pchanie wozka to tez gimnastyka. Ja sobie wymyslalam rozne cwiczenia z wozkiem (nie koniecznie na podworku – he, he) zmywajac naczynia jedna noga wozilam wozek, potem druga – mozna cwiczyc z malenstwem (w fachowych gazetach duzo o tym pisza) a z tymi moimi cwiczeniami z wozkiem to efekt jest taki, ze moja 20miesieczna corka w tej chwili lezy w wozku, jest prawie polnoc a ja lewa noge trzymam na monitorze a prawa bujam wozek o! tego wam…nie zycze;-)

    wesolek

    #143156

    qwe

    Re: problem -tycie

    Ja wprawdzie po porodzie ważyłam mniej niż przed,ale pomału również nabieram kształtów.Nie mogę się opanować i jak szalona pożeram słodkości,które wcześniej mogły dla mnie nie istnieć,Asia

    #143157

    ahjp

    Re: problem -tycie

    Moj lekarz powiedzial mi ze z tym chudniesiem w czasie karmienia to polowa prawdy, tak samo duzo kobiet tyje. J przytylam przez pol roku 8 kg, jak mala zaczela jesc inne jedzeonka zatrzymalam sie . Jak miela 7 miesiecy zaczelam maniakallnie unikac cukier (jogurty, soki, slodycze itd- wszystko gdzie jest cukier) i przez 3 miesiace stracilam te 8 kg 🙂 pozatym jadlam normalnie.

    #143158

    smoki

    Re: problem -tycie

    Oj ja słodkości zaczęłam pożerać teraz, tzn w końcówce ciąży.
    Aż mi wstyd.
    Dziś zjadłam kromkę z dżemem, budyń i pół litra Ice tea… a to dopiero 2 po południu…………..

    Pozdrowienia
    smoki



    #143159

    pluto

    Re: problem -tycie

    Ja najpierw chudłam po porodzie…..potem zaczęłam jeść jak waratka i dopiero teraz,kiedy wychodzę na spacery jem troszkę mniej………………z braku czasu nie mam kiedy jechac na większe zakupy do hipermarketu i dlatego jak sobie nie kupię czegoś podczas spaceru to wiem, że nie bedę miała co zjeść……..slodyczy wogole nie kupuję, a jeżeli już to tak na jeden raz………
    Jlka

    #143160

    joannamaria1973

    Re: problem -tycie

    Ja miałam tom samo.Jakieś 2 tyg. po porodzie byłam zadowolona że ważyłam tylko 1 kg więcej co do wagi sprzed ciąży a teraz nawe nie chcę się ważyć ale widzę.
    Asia

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close