Rosół – jak robicie?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 100)
  • Autor
    Wpisy
  • #116002

    malgosiabezjasia

    Muszę ugotować rosół. Do tej pory gotowałam raz i był strasznie mętny i jakiś taki niesmaczny. Napiszcie mi po kolei jak ugotować rosół, co dodawać, jak długo go gotować, czym przyprawiać itp.

    #5399948

    mikusiowa

    Ja gotuję z tzw. grzbietu, dorzucam skrzydełka, jeśli mam to również podroby (wątróbka, serduszko, żołądek) – kurczaczki mam od wujka – swojskie, wioskowe – pewne na 100 % więc i smak jest obłędny 🙂
    oczywiście oczyszczam te części które mam zamiar ugotować, wrzucam do największego gara jaki mam (później jeśli zostanie robię pomidorówkę na tym rosole), zalewam wodą i gotuję
    rosół musi tylko delikatnie „pyrkać” – nie wolno go gotować – nie może się woda „burzyć” jak przy gotowaniu
    po jakimś czasie zaczynają się pojawiać szumowiny (białko) – ja stoję i bardzo dokładnie sitkiem zbieram aż się wszystko wygotuje i widać już że rosół będzie klarowny
    dodaję wcześniej pokrojone warzywa – my uwielbiamy mnóstwo warzyw w rosole, więc idą za 3-4 marchewki (zależy od wielkości), 2-3 pietruszki, seler (albo pół jeśli duży) i por (pod koniec gotowania jeśli mam dodaję też natkę pietruszki)
    gotuje się aż warzywa będą miękkie, na koniec doprawiam solą, pierzem i maggi
    wychodzi zawsze przepyszny – wszyscy uwielbiamy

    edytuję, żeby dopisać, bo zauważyłam że pytasz ile czasu gotować – u mnie to trwa tak na oko od 1,5 do 2 godzin – musisz wyczuć 😉



    #5399949

    k-j

    ja nie nawidze podrobów….
    wiec robie inaczej
    gotuje na skrzydełku indyka + kawałek szpondra lub rozbetf
    samo miesko ok 1godz-1.5godz,zbieram szum
    dodaje warzywa,marchew,piertucha,seler,por (na 10 min przed koncem)
    wszystko razem jeszcze z 30min najmniej,az warzywka beda miekkie
    czasem dodaje kostki,bulionetki (magi nigdy-nie lubie-dla mnie zabija smak potrawy)-no ale tu duzo zalezy jaki smak lubimy-pełna dowolność,mozna dodac jakies przyprawy typu warzylion,lub co lubisz zwyczajnie,delikatnie sole,odrobine pieprzu,wychodzi przepyszne,gotuje na każdą okazje świateczną—–wyparłam tesciowej rosołek:Fiu fiu:

    #5399950

    kiara

    Rosół gotuje mój mąż, ale robi to tak:
    Do gotującej się wody (to ważne, nie będzie szumowin, bo białko od razu się zetnie) wrzuca kurczaka(bez podrobów, blee;) ) – wszystko oprócz udek, czasami też bez piersi. Gotuje tak ze 40 min. na baaardzo małym ogniu, tak aby tylko pyrkało. Potem dodaje warzywa, czyli marchew, pietruszka, seler, por, cebula (wcześniej opalona). Po koniec gotowania dorzuca nać pietruszki z łodygami. Przyprawy dodaje do gotującej się wody, by mięso miało smak (sól, pieprz, liść laurowy i co tam chcesz)

    #5399951

    mikusiowa

    a ja podroby uwielbiam i moje dzieci (szczególnie młodsze) też – zajada się wątróbką na przykład
    rosół bez podrobów to jakaś podróbka, a nie rosół 😉

    #5399952

    julianne

    Ja robię podobnie rosół, z tym że dodaję też kawałek świeżej, czerwonej papryki, nadaje to pięknego kolorku i zapachu:)
    Acha, z podrobów to czasem dodaję serduszka i żołądki drobiowe, które uwielbiam, ale tylko ja, bo reszta moich jest wybredna:) Wątróbki gotowanej nie lubię, bo za sucha jak dla mnie, wolę przysmażoną z cebulką.



    #5399953

    lucjaa

    Zamieszczone przez kiara
    Rosół gotuje mój mąż, ale robi to tak:
    Do gotującej się wody (to ważne, nie będzie szumowin, bo białko od razu się zetnie) wrzuca kurczakan(…)

    O! A ja właśnie wrzucam wszystko do zimnej wody, kurczaka + warzywa (ważny jest por:)), nic nie mętnieje, nie ma potrzeby zbierania ‚szumu’, bo nie powstaje:)

    #5399954

    mikusiowa

    na pewno bardzo pomogłyśmy :Śmiech:

    #5399955

    kiara

    Zamieszczone przez Mikusiowa
    na pewno bardzo pomogłyśmy :Śmiech:

    Dla jednej rosół bez podrobów to marna podróbka, dla drugiej obrzydlistwo niejadalne.
    Jedna mięso wrzuca do wrzątku by szumowin nie było, druga zimną woda zalewa i też jest ok.

    No pomogłyśmy 😀

    Ale tak czy siak, rosół musi się gotować powolutku:)

    #5399956

    k-j

    Zamieszczone przez Mikusiowa
    a ja podroby uwielbiam i moje dzieci (szczególnie młodsze) też – zajada się wątróbką na przykład
    rosół bez podrobów to jakaś podróbka, a nie rosół 😉

    wątróbkę to ja lubie,tak smażona,ale w rosole by mi nie przeszło



    #5399957

    k-j

    Zamieszczone przez kiara
    Dla jednej rosół bez podrobów to marna podróbka, dla drugiej obrzydlistwo niejadalne.
    Jedna mięso wrzuca do wrzątku by szumowin nie było, druga zimną woda zalewa i też jest ok.

    No pomogłyśmy 😀

    Ale tak czy siak, rosół musi się gotować powolutku🙂

    o tak bardzo powoli:)
    daj znać jak juz zrobisz i czy dobre było:)

    #5399958

    aneczka1234

    Żeby nie było szumowin wystarczy wcześniej mięso umyć pod gorącą wodą i nie ma problemu. 😉



    #5399959

    szkocik

    Zamieszczone przez kiara

    Ale tak czy siak, rosół musi się gotować powolutku🙂

    Z tym się zgodzę bez wątpienia 🙂
    A to, jak gotuję rosół było w kilku postach powyżej 😀

    #5399960

    morzenadziei

    i warto nie zapomniec o przyrumienionej cebuli 🙂

    ja rosol robie tylko z szkieletu i pałek

    #5399961

    jess

    Ja to jestem rosolowym antytalentem-zawsze wychodzi mi metny,ale to zawsze!
    Probowalam juz wszystkiego-na zimnej wodzie,na goracej,zbieram szumowiny,dodawalam cebulke,pyrkalo powoli albo wrecz przeciwnie :Fiu fiu: I nic!
    Moze macie jeszcze jakis pomysl,co mozna poprawic?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 100)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close