Rosół – jak robicie?

Muszę ugotować rosół. Do tej pory gotowałam raz i był strasznie mętny i jakiś taki niesmaczny. Napiszcie mi po kolei jak ugotować rosół, co dodawać, jak długo go gotować, czym przyprawiać itp.

99 odpowiedzi na pytanie: Rosół – jak robicie?

mikusiowa Dodane ponad rok temu,

Ja gotuję z tzw. grzbietu, dorzucam skrzydełka, jeśli mam to również podroby (wątróbka, serduszko, żołądek) – kurczaczki mam od wujka – swojskie, wioskowe – pewne na 100 % więc i smak jest obłędny 🙂
oczywiście oczyszczam te części które mam zamiar ugotować, wrzucam do największego gara jaki mam (później jeśli zostanie robię pomidorówkę na tym rosole), zalewam wodą i gotuję
rosół musi tylko delikatnie “pyrkać” – nie wolno go gotować – nie może się woda “burzyć” jak przy gotowaniu
po jakimś czasie zaczynają się pojawiać szumowiny (białko) – ja stoję i bardzo dokładnie sitkiem zbieram aż się wszystko wygotuje i widać już że rosół będzie klarowny
dodaję wcześniej pokrojone warzywa – my uwielbiamy mnóstwo warzyw w rosole, więc idą za 3-4 marchewki (zależy od wielkości), 2-3 pietruszki, seler (albo pół jeśli duży) i por (pod koniec gotowania jeśli mam dodaję też natkę pietruszki)
gotuje się aż warzywa będą miękkie, na koniec doprawiam solą, pierzem i maggi
wychodzi zawsze przepyszny – wszyscy uwielbiamy

edytuję, żeby dopisać, bo zauważyłam że pytasz ile czasu gotować – u mnie to trwa tak na oko od 1,5 do 2 godzin – musisz wyczuć 😉

k-j Dodane ponad rok temu,

ja nie nawidze podrobów….
wiec robie inaczej
gotuje na skrzydełku indyka + kawałek szpondra lub rozbetf
samo miesko ok 1godz-1.5godz,zbieram szum
dodaje warzywa,marchew,piertucha,seler,por (na 10 min przed koncem)
wszystko razem jeszcze z 30min najmniej,az warzywka beda miekkie
czasem dodaje kostki,bulionetki (magi nigdy-nie lubie-dla mnie zabija smak potrawy)-no ale tu duzo zalezy jaki smak lubimy-pełna dowolność,mozna dodac jakies przyprawy typu warzylion,lub co lubisz zwyczajnie,delikatnie sole,odrobine pieprzu,wychodzi przepyszne,gotuje na każdą okazje świateczną—–wyparłam tesciowej rosołek:Fiu fiu:

kiara Dodane ponad rok temu,

Rosół gotuje mój mąż, ale robi to tak:
Do gotującej się wody (to ważne, nie będzie szumowin, bo białko od razu się zetnie) wrzuca kurczaka(bez podrobów, blee;) ) – wszystko oprócz udek, czasami też bez piersi. Gotuje tak ze 40 min. na baaardzo małym ogniu, tak aby tylko pyrkało. Potem dodaje warzywa, czyli marchew, pietruszka, seler, por, cebula (wcześniej opalona). Po koniec gotowania dorzuca nać pietruszki z łodygami. Przyprawy dodaje do gotującej się wody, by mięso miało smak (sól, pieprz, liść laurowy i co tam chcesz)

mikusiowa Dodane ponad rok temu,

a ja podroby uwielbiam i moje dzieci (szczególnie młodsze) też – zajada się wątróbką na przykład
rosół bez podrobów to jakaś podróbka, a nie rosół 😉

julianne Dodane ponad rok temu,

Ja robię podobnie rosół, z tym że dodaję też kawałek świeżej, czerwonej papryki, nadaje to pięknego kolorku i zapachu:)
Acha, z podrobów to czasem dodaję serduszka i żołądki drobiowe, które uwielbiam, ale tylko ja, bo reszta moich jest wybredna:) Wątróbki gotowanej nie lubię, bo za sucha jak dla mnie, wolę przysmażoną z cebulką.

lucjaa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kiara:Rosół gotuje mój mąż, ale robi to tak:
Do gotującej się wody (to ważne, nie będzie szumowin, bo białko od razu się zetnie) wrzuca kurczakan(…)

O! A ja właśnie wrzucam wszystko do zimnej wody, kurczaka + warzywa (ważny jest por:)), nic nie mętnieje, nie ma potrzeby zbierania ‘szumu’, bo nie powstaje:)

mikusiowa Dodane ponad rok temu,

na pewno bardzo pomogłyśmy :Śmiech:

kiara Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Mikusiowa:na pewno bardzo pomogłyśmy :Śmiech:
Dla jednej rosół bez podrobów to marna podróbka, dla drugiej obrzydlistwo niejadalne.
Jedna mięso wrzuca do wrzątku by szumowin nie było, druga zimną woda zalewa i też jest ok.

No pomogłyśmy 😀

Ale tak czy siak, rosół musi się gotować powolutku:)

k-j Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Mikusiowa:a ja podroby uwielbiam i moje dzieci (szczególnie młodsze) też – zajada się wątróbką na przykład
rosół bez podrobów to jakaś podróbka, a nie rosół 😉

wątróbkę to ja lubie,tak smażona,ale w rosole by mi nie przeszło

k-j Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kiara:Dla jednej rosół bez podrobów to marna podróbka, dla drugiej obrzydlistwo niejadalne.
Jedna mięso wrzuca do wrzątku by szumowin nie było, druga zimną woda zalewa i też jest ok.

No pomogłyśmy 😀

Ale tak czy siak, rosół musi się gotować powolutku🙂

o tak bardzo powoli:)
daj znać jak juz zrobisz i czy dobre było:)

aneczka1234 Dodane ponad rok temu,

Żeby nie było szumowin wystarczy wcześniej mięso umyć pod gorącą wodą i nie ma problemu. 😉

szkocik Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kiara:

Ale tak czy siak, rosół musi się gotować powolutku🙂

Z tym się zgodzę bez wątpienia 🙂
A to, jak gotuję rosół było w kilku postach powyżej 😀

morzenadziei Dodane ponad rok temu,

i warto nie zapomniec o przyrumienionej cebuli 🙂

ja rosol robie tylko z szkieletu i pałek

jess Dodane ponad rok temu,

Ja to jestem rosolowym antytalentem-zawsze wychodzi mi metny,ale to zawsze!
Probowalam juz wszystkiego-na zimnej wodzie,na goracej,zbieram szumowiny,dodawalam cebulke,pyrkalo powoli albo wrecz przeciwnie :Fiu fiu: I nic!
Moze macie jeszcze jakis pomysl,co mozna poprawic?

julianne Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Jess:Ja to jestem rosolowym antytalentem-zawsze wychodzi mi metny,ale to zawsze!
Probowalam juz wszystkiego-na zimnej wodzie,na goracej,zbieram szumowiny,dodawalam cebulke,pyrkalo powoli albo wrecz przeciwnie :Fiu fiu: I nic!
Moze macie jeszcze jakis pomysl,co mozna poprawic?

Jak oglądałam kiedyś jakiś odcinek z Magdą Gessler, to ona mówiła, żeby rosół nie był mętny, to jarzyny należy dodawać nie na początku gotowania, tylko pod koniec, na tyle czasu, aby zdążyły w tym rosole ugotować się do miękkości. Może to jest sposób? Ja zawsze tak robiłam, nawet nie wiedziałam, że tak się powinno i zawsze mam czyściutki rosołek:)

gobin Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Jess:Ja to jestem rosolowym antytalentem-zawsze wychodzi mi metny,ale to zawsze!
Probowalam juz wszystkiego-na zimnej wodzie,na goracej,zbieram szumowiny,dodawalam cebulke,pyrkalo powoli albo wrecz przeciwnie :Fiu fiu: I nic!
Moze macie jeszcze jakis pomysl,co mozna poprawic?

mnie wychodzi klarowny, nie miesza się go tak mocno, tylko delikatnie, robie w szybkowarze

agga-losiu Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Julianne:Jak oglądałam kiedyś jakiś odcinek z Magdą Gessler, to ona mówiła, żeby rosół nie był mętny, to jarzyny należy dodawać nie na początku gotowania, tylko pod koniec, na tyle czasu, aby zdążyły w tym rosole ugotować się do miękkości. Może to jest sposób? Ja zawsze tak robiłam, nawet nie wiedziałam, że tak się powinno i zawsze mam czyściutki rosołek:)

i jeszcze wtedy dodała, że nie można solić aż do momentu ugotowania się mięsa ( bo pory się zamykają i dlatego wychodzi mętny ).

Sprawdziłam – było dokładnie tak jak mówiła 🙂

tosia Dodane ponad rok temu,

Gosia, żeby rosół nie był mętny, wystarczy przypilnować, żeby nie zawrzał 🙂 Ma się zagotować, ale bez buzowania – wtedy będzie idealnie klarowny.. Mięsko wrzucamy do zimnej wody, żeby wyszedł z niego cały smak – wrzucone do wrzątku zetnie się od razu i “uwięzi w sobie całe dobro” 😉
Ja, póki włoszczyzna jest z listkami, daję liście i łodygi selera i pietruszki – smak i zapach jest powalający. No i gotuję go na baaardzo wolnym ogniu, przykryty z 4-5 godzin..

Powodzenia!!

edytuję: z przypraw daję sól (po 2 godz. gotowania mniej więcej), pieprz w ziarnach, liść laurowy i kilka kuleczek ziela angielskiego. Nigdy przenigdy żadnej vegety czy sztucznych kostek 🙂

amnezja Dodane ponad rok temu,

edytuję: z przypraw daję sól (po 2 godz. gotowania mniej więcej), pieprz w ziarnach, liść laurowy i kilka kuleczek ziela angielskiego. Nigdy przenigdy żadnej vegety czy sztucznych kostek :)[/QUOT

Się podpiszę. Żadnych chemicznych polepszaczy smaku , ziarenek smaku z glutaminianem sodu:Nie nie:

aktyde Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez malgosiabezjasia:Muszę ugotować rosół. Do tej pory gotowałam raz i był strasznie mętny i jakiś taki niesmaczny. Napiszcie mi po kolei jak ugotować rosół, co dodawać, jak długo go gotować, czym przyprawiać itp.

Jak z powyższych postów wynika – co rodzina to inny rosół :Śmiech:

Ja myślę że podstawa to –
-dobrze wymoczyć i opłukać mięso
mięso zalewamy tylko i wyłącznie zimną wodą,absolutnie wrzątkiem :Nie nie:
-w momencie kiedy się zaczyna “ruszać” przykręcamy gaz i zbieramy dokładnie wszystko co się na powierzchni pojawi

Reszta – zależy od nas 🙂
Ale z mojego doświadczenia- solę od razu po zagotowaniu się mięska i wtedy też wkładam warzywa.Przenigdy nie wyszedł mi mętny :Niepewny: Zawsze jest klarowny i czyściutki.
Uważam że jeśli warzywa da się od początku rosół ma o wiele lepszy smak.No i oczywiście im więcej zielonego tym lepszy 😀
Jedyną przyprawą jaką dodaję do rosołu to sól i 1-2 gałązki suszonego cząbru 🙂

Każdy kto zje mojego rosołu nachwalić się go nie może :Fiu fiu:

Maggi,listek,ziele – uważam że to są zabijacze smaku rosołu …. Są to zbyt dominujące przyprawy.

A,i ja gotuję rosół ok godziny.Dłużej gotowany rosół jest dla nas niesmaczny ….I jak tylko włożę warzywa do rosołu to go nie mieszam – ot,taki mój fiź 😀

beamama Dodane ponad rok temu,

Najlepszy na świecie jest rosół z kury wiejskiej, a jeszcze jak ma dodatek mały kaczuchy to mmmmmmm .
Ja radzę sobie jak mogę, bo dostępu do wiejskiego drobiu nie mam :Foch:
Zazwyczaj mieszam różne rodzaje mięs – indyk, kurczak i kawałeczek wołowego.
Jarzyn dużo – nie daję tylko kapusty, bo mi śmierdzi gotowana :Hmmm…:
Koniecznie przypieczona cebula, prócz tego kilka łusek z cebuli – kolor jest piękny.
Koniecznie lubczyk!
Wszystko zielone związuję jedwabną nitką – pory, seler, grubą natkę z pietruszki.
Wszystko razem zalewam zimną wodą i na maleńkim ogniu gotuje w sumie 4-5 godzin, znam takich co gotują rosół całą noc, nastawiają i idą spać :Hyhy:
Sól tylko i wyłącznie pod koniec gotowania.
Z ciekawostek – M.Gessler dodaje do rosołu pod koniec gotowania dojrzałego pomidora lekko naciętego w krzyżyk :Hmmm…:
🙂

k-j Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Jess:Ja to jestem rosolowym antytalentem-zawsze wychodzi mi metny,ale to zawsze!
Probowalam juz wszystkiego-na zimnej wodzie,na goracej,zbieram szumowiny,dodawalam cebulke,pyrkalo powoli albo wrecz przeciwnie :Fiu fiu: I nic!
Moze macie jeszcze jakis pomysl,co mozna poprawic?

za dużo nie mieszać
rosół tego nie lubi

k-j Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez beamama:Najlepszy na świecie jest rosół z kury wiejskiej, a jeszcze jak ma dodatek mały kaczuchy to mmmmmmm .
Ja radzę sobie jak mogę, bo dostępu do wiejskiego drobiu nie mam :Foch:
Zazwyczaj mieszam różne rodzaje mięs – indyk, kurczak i kawałeczek wołowego.
Jarzyn dużo – nie daję tylko kapusty, bo mi śmierdzi gotowana :Hmmm…:
Koniecznie przypieczona cebula, prócz tego kilka łusek z cebuli – kolor jest piękny.
Koniecznie lubczyk!
Wszystko zielone związuję jedwabną nitką – pory, seler, grubą natkę z pietruszki.
Wszystko razem zalewam zimną wodą i na maleńkim ogniu gotuje w sumie 4-5 godzin, znam takich co gotują rosół całą noc, nastawiają i idą spać :Hyhy:
Sól tylko i wyłącznie pod koniec gotowania.
Z ciekawostek – M.Gessler dodaje do rosołu pod koniec gotowania dojrzałego pomidora lekko naciętego w krzyżyk :Hmmm…:
🙂

4-5 godz dla mnie za długo
tesciowa raz tak nastawiła,zapomniała o nim co prawda,ale caly sie wygotował,mięso az zwęgliło,smród niemiłosierny przez 3m-ce:Szok:
takze tego nie polecam,dobrze ze sie ogniem ganek nie zajął,bo strach wtedy myśleć
ale odbiegam od tematu:)
co daje ten pomidor?nie puszcza koloru?
napisz cos wiecej,,,,moze spróbuje…
cebule opalacie nad kuchenką?ale jak mocno?
na tyle warzyw i mięsa-Wy chyba w kotle gotujecie co:p

beamama Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez k.j:4-5 godz dla mnie za długo
tesciowa raz tak nastawiła,zapomniała o nim co prawda,ale caly sie wygotował,mięso az zwęgliło,smród niemiłosierny przez 3m-ce:Szok:
takze tego nie polecam,dobrze ze sie ogniem ganek nie zajął,bo strach wtedy myśleć
ale odbiegam od tematu:)
co daje ten pomidor?nie puszcza koloru?
napisz cos wiecej,,,,moze spróbuje…
cebule opalacie nad kuchenką?ale jak mocno?
na tyle warzyw i mięsa-Wy chyba w kotle gotujecie co:p

Jakim cudem się wygotował, skoro rosół ledwie ledwie pyrkocze, właściwie wcale? :Hyhy:
Ja najczęściej rosół robię w niedzielę, wstaję rano i od razu nastawiam – koło 8, idę do kościoła na 11 – i nadal sobie pyrka, zostawiam go samego 😉 wyłączam koło 12-13, acha i gotuję pod przykryciem, ale nie szczelnym 🙂

Co do tego pomidora, to nie wiem, wyczytałam, że Gessler tak robi, pewnie dla koloru i intensywniejszego smaku.

beamama Dodane ponad rok temu,

Tu są fajne zasady gotowania rosołu 🙂 :

[Zobacz stronę]

tosia Dodane ponad rok temu,

Tak czytam i myślę sobie, ze z rosołem to jak z sałatką jarzynową.. Niby każdy robi tak samo i z tego samego, a u każdego smakuje inaczej 😉

Ja też nastawiam rosół o 8mej a wyłączam go o 14stej.. Pyrka sobie przykryty i tak długo gotowany jest naaaajpyszniejszy 😀

Gosia, ugotowałaś ten rosół??? Jak wyszedł???

nelly Dodane ponad rok temu,

tez nastawiam rano i gotuje sie ok 4 godzin, a dokladniej pyrka sobie:)
wrzucam: kuraka +wołowe, daje włoszyzne dużo marchwi i pory, doaje listek laurowy, lubczyk, ziele angielskie i sól.
Gotuję w dużym garze, bo następnego dnia robie z tego pomidorową, solę na końcu.

k-j Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez beamama:Jakim cudem się wygotował, skoro rosół ledwie ledwie pyrkocze, właściwie wcale? :Hyhy:
Ja najczęściej rosół robię w niedzielę, wstaję rano i od razu nastawiam – koło 8, idę do kościoła na 11 – i nadal sobie pyrka, zostawiam go samego 😉 wyłączam koło 12-13, acha i gotuję pod przykryciem, ale nie szczelnym 🙂

Co do tego pomidora, to nie wiem, wyczytałam, że Gessler tak robi, pewnie dla koloru i intensywniejszego smaku.

no własnie u Ciebie jest 5h,tu było z 12h..na całą noc go zostawiła,i sie wygotował…tu tez był pod przykryciem,ale szczelnym,moze dzieki temu nie wygotował sie szybciej i nie zapalił:Boje się:

gobin Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez k.j:no własnie u Ciebie jest 5h,tu było z 12h..na całą noc go zostawiła,i sie wygotował…tu tez był pod przykryciem,ale szczelnym,moze dzieki temu nie wygotował sie szybciej i nie zapalił:Boje się:
całą noc może wtedy jest to bulion, tylko musi to być spory garnek i ma się lekko pyrkać.
Tak gotowałam sobie po porodzie na anemię

beamama Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez gobin:całą noc może wtedy jest to bulion, tylko musi to być spory garnek i ma się lekko pyrkać.
Tak gotowałam sobie po porodzie na anemię

Bardzo, bardzo intensywny jest wtedy, prawda?
Obstawiam, że rosół teściowej k.j był na zbyt mocnym ogniu :Hyhy:

k-j Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez beamama:Bardzo, bardzo intensywny jest wtedy, prawda?
Obstawiam, że rosół teściowej k.j był na zbyt mocnym ogniu :Hyhy:

zdolna jest po prostu i tyle:Śmiech:

salsa-salsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez k.j:zdolna jest po prostu i tyle:Śmiech:

to ja wam napiszę jak robi moja teściowa 😀 wlewa wodę zagotowaną wcześniej w czajniku,wrzuca marchewkę,seler,pietruszkę…3 skrzydełka z kurczaka,serducha,żołądki… i magiczną kostkę bulionową 😀 potem doprawia używając,uwaga 😀 magi,vegety soli,pieprzu 😀
smacznego
Mój rosołek cieszy się powodzeniem bo i nawet dzieciak się przekonał więc coś w nim wspaniałego jest,ale daję dużo warzyw i zawsze osiagam lepszy efekt niż jak teściowa dorzuca kostkę bulionową bo czuję warzywa a nie kostkę bulionową:) a wiecie co mój młodziak powiedział po skosztowaniu zupy babci ? “FUJJJJ” i skrzywił buzię hehe widok miny teściowej bezcenny

jane Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Jess:Ja to jestem rosolowym antytalentem-zawsze wychodzi mi metny,ale to zawsze!
Probowalam juz wszystkiego-na zimnej wodzie,na goracej,zbieram szumowiny,dodawalam cebulke,pyrkalo powoli albo wrecz przeciwnie :Fiu fiu: I nic!
Moze macie jeszcze jakis pomysl,co mozna poprawic?

A gotowalas z przykrywka czy bez? Zeby byl klarowny trzeba bez przykrywki. I ja dolewam wody co jakis czas.
Wlasnie mi sie gotuje, zapomnialam o nim, i ten watek mnie obudzil, ze przeciez mialam na rosole leczo robic, a juz czasu nie ma… 😉

julianne Dodane ponad rok temu,

To u mojej teściowej to samo – to właściwie vegeta z dodatkiem skrzydełek i wody:Hyhy: Mój rosół nie nawet nie stoi obok veget, kostek rosołowych etc. No i ta moja teściowa chciała mnie żywić tym swoim rosołkiem po moim porodzie, a ja jako karmiąca nie chciałam jej przykrości robić i niestety wylewałam a gotowałam swój.

k-j Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez salsa-salsa:to ja wam napiszę jak robi moja teściowa 😀 wlewa wodę zagotowaną wcześniej w czajniku,wrzuca marchewkę,seler,pietruszkę…3 skrzydełka z kurczaka,serducha,żołądki… i magiczną kostkę bulionową 😀 potem doprawia używając,uwaga 😀 magi,vegety soli,pieprzu 😀
smacznego
Mój rosołek cieszy się powodzeniem bo i nawet dzieciak się przekonał więc coś w nim wspaniałego jest,ale daję dużo warzyw i zawsze osiagam lepszy efekt niż jak teściowa dorzuca kostkę bulionową bo czuję warzywa a nie kostkę bulionową:) a wiecie co mój młodziak powiedział po skosztowaniu zupy babci ? “FUJJJJ” i skrzywił buzię hehe widok miny teściowej bezcenny

mnie czasem nie wyjdzie,mimo najszczerszych chęci,mimo duzzzzzo warzyw,rosół jest bleee
to tak jak z pieczeniem ciast podczas @…nigdy nie wychodzi,tak i mi sie zdarza,wtedy ta kostka rosołowa troche ratuje zupe,
a ja nie musze jej do kibla wylewać,bo szkoda miesa,czasu wogóle wszystkiego
mimo to zjadliwe jest
dla mnie ten mix magi i wegety juz jest zabójczy:Boje się:

u mojej tesciowej tez magi króluje

mój małż tez sie do mojego rosołu przekonał,wczesniej nie nawidził,zachwala jeszcze bardziej za kazdym razem jak T wstawi na stół rosół
i teraz na swieta to T prosi mnie zebym rosołek gotowała:Fiu fiu:

k-j Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Jane:A gotowalas z przykrywka czy bez? Zeby byl klarowny trzeba bez przykrywki. I ja dolewam wody co jakis czas.
Wlasnie mi sie gotuje, zapomnialam o nim, i ten watek mnie obudzil, ze przeciez mialam na rosole leczo robic, a juz czasu nie ma… 😉

a nieprawda:p
wlasnie tez gotuje rosołek:Śmiech:
wg tu niektórych przepisów,żeby sprawdzic czy lepszy bedzie juz bite 4godz na gazie (wcale lepszy nie jest:Foch:jak mój po 2godz gotowania)
cały czas mam pod przykryciem
a klarowny idealnie

jane Dodane ponad rok temu,

hehe, co kucharka to inny rosol 😉 Mnie mama nauczyla bez przykrywki. Pamietam, raz zostawilam go na kuchence i poszlam gdzies tam, a moja pomoc domowa – co zrobila? – przykryla. Rosol klarowny absolutnie nie byl. Jedna pomyja. Dlatego ja bez przykrywki gotuje. Ale nie upieram sie, ze inaczej sie nie da. Jak czytam ten watek, to w sumie wychodzi na to, ze kazda z nas inaczej go robi. Moja tesciowa, Hiszpanka, robi zupelnie, ale to zupelnie inny rosolek. I smakuje tez inaczej, choc rosol sie nazywa i nawet podobna konsystencje ma 😉

usianka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Tosia…:Gosia, żeby rosół nie był mętny, wystarczy przypilnować, żeby nie zawrzał 🙂 Ma się zagotować, ale bez buzowania – wtedy będzie idealnie klarowny.. Mięsko wrzucamy do zimnej wody, żeby wyszedł z niego cały smak – wrzucone do wrzątku zetnie się od razu i “uwięzi w sobie całe dobro” 😉
Ja, póki włoszczyzna jest z listkami, daję liście i łodygi selera i pietruszki – smak i zapach jest powalający. No i gotuję go na baaardzo wolnym ogniu, przykryty z 4-5 godzin..

Powodzenia!!

edytuję: z przypraw daję sól (po 2 godz. gotowania mniej więcej), pieprz w ziarnach, liść laurowy i kilka kuleczek ziela angielskiego. Nigdy przenigdy żadnej vegety czy sztucznych kostek 🙂

Rosół gotuję identycznie

Widzę, że nikt nie dodaje czosnku – mnei nauczyła tego tesciowa – na sam koniec wciskam doslownie 1 ząbek na caly gra. I to jest to!

k-j Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Usianka:Rosół gotuję identycznie

Widzę, że nikt nie dodaje czosnku – mnei nauczyła tego tesciowa – na sam koniec wciskam doslownie 1 ząbek na caly gra. I to jest to!

ale takie smaki trzeba lubić:)
mój tata padł by na zawał,jakby w potrawie czosnek wyczuł
tak jest przewrażliwiony:)
nie dodaje do niczego

ciekawa jestem jak autorce wątku wyszedł rosołek:p

julianne Dodane ponad rok temu,

Ja dodaję czosnek:) i troszkę imbiru też ścieram na tarle, ma właściwości rozgrzewające:)

Znasz odpowiedź na pytanie: Rosół – jak robicie??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
Czekoladowe Mikołaje już w sklepie...
A jeszcze jest wrzesień:Niepewny: Czy mi sie wydaje, czy z roku na rok coraz szybciej takie świateczne towary pojawiaja się na sklepowych półkach? Pamiętam, że kiedyś po 01.11. w sklepach były Mikołaje
Czytaj dalej
Nasze zdjęcia
A świstak siedzi i zawija sreberka :)
Witam !!!! Każdy ma jakiegoś bzika, każdy jakieś hobby ma, a ja w domu ma koraliki i sobie zawijam tak :Hyhy: [img]http://zapodaj.net/images/a3d6e06cc0a4d.jpg[/img] [img]http://zapodaj.net/images/64626da22a30f.jpg[/img]
Czytaj dalej