Rozszerzanie diety u maluszka

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)
  • Autor
    Wpisy
  • #115519

    zuzel

    Kiedy podałyście coś innego niż mleko (swoje lub modyfikowane) swoim dzieciom?
    Od jakich nowości zaczęłyście – warzywo/zupa, owoc, kasza, kleik?

    Pytam, bo wydawało mi się, że mam jeszcze czas. Myślałam, że nowości wprowadza się u dzieci karmionych mm po tym jak ukończą 4 miesiące życia, a u dzieci karmionych piersią po ukończeniu pół roku.
    Ostatnio znajoma wykładała mi, że owszem, u dzieci karmionych mm nowości od 5 miesiąca życia, z tym że wtedy to już 2 posiłki mają być inne niż mleko (tak jest zresztą na opakowaniu mleka napisane). No a żeby dziecko wtrząchnęło porcję zupy na obiad, to wcześniej trzeba dziecko z tym zapoznawać (łyżeczka przed każdym posiłkiem), czyli ekspozycję nowych produktów należy zacząć wcześniej niż w 5 miesiącu, tak żeby w 5 miesiącu już 2 posiłki inne niż mleko były.

    Co Wy na to?

    Zauważyłam też, że rodzice przechwalają się tym, kto wcześniej dziecku co do jedzenia podał. Marchewkę przed końcem 2 miesiąca, Danio w 5 miesiącu itd. Dziś w przychodni 10miesięczniak wcinał pączka :Strach:
    Czy to na prawdę jest powód do dumy?
    A może to ja zrobię kalekę z dziecka, skoro chcę mu nowości wprowadzać niespiesznie? :Hmmm…:

    Może jakiś „złoty środek” polecacie?

    #5345922

    aguq

    Zamieszczone przez zuzelka83

    Zauważyłam też, że rodzice przechwalają się tym, kto wcześniej dziecku co do jedzenia podał. Marchewkę przed końcem 2 miesiąca, Danio w 5 miesiącu itd. Dziś w przychodni 10miesięczniak wcinał pączka :Strach:
    Czy to na prawdę jest powód do dumy?
    A może to ja zrobię kalekę z dziecka, skoro chcę mu nowości wprowadzać niespiesznie? :Hmmm…:

    Może jakiś „złoty środek” polecacie?

    Wiadomo, że jest parcie na to kiedy da się dziecku coś nowego, no ale takie prześciganie się to chyba nie jest zdrowe:Hmmm…::Hmmm…:

    Jestem osobiście za tym, żeby wprowadzać powoli od 4,5 miesiąca (Wojtek jest raz cyc raz butla), tak samo jak przejdę tylko na MM to też poczekam jeszcze miesiąc.

    a co do reszty – czytałam że lepiej zacząć od warzyw bo są mniej słodkie – bo jak przyzwyczaimy do słodkiego jabłuszka to inne rzeczy mogą być potem „be”, jednak nie przetestowałam jeszcze tego;) na pewno bardziej doświadczone mamy się odezwą…

    10 miesięcy i pączek – gały mi wyszły:Strach:



    #5345923

    nutella

    Zuz – choćbym chciała nie pomogę.
    Mnie w szpitalu lekarz oswiecil ze teraz gluten sie daje od 6 miesiac zycia…
    Gały miałam jak spodki… ja chlopakom gluten wprowadzalam dopiero w 11 miesiacu zycia.
    Jakies pochromolone to jest teraz.
    Jak chlopcy byli mali to schemat byl:
    – 6 miesiecy tylko piers, potem powoli wprowadzamy marchew gotowana, jablko itp
    – jak dziecko na mleku sztucznym to wprowadzamy owe pokarmy po ukonczeniu przez nie 5 miesiaca.
    – gluten po ukonczeniu 10 miesiaca

    A te obecne zalecenia mnie deko przerazaja… Nie wiem po co tak wczesnie dziecku dawac inne produkty?

    Nie wiem…
    wiem jedno – generalnie ma mw nosie zalecenia jak to sie powinno robic teraz, i nie planuje dziecku wprowadzac innych produktów niż piers przed ukonczeniem 6 miesiaca zycia – czyli po stremu, tak jak zywilam chlopców. A ze zdrowi, wyrośnieci wiec chyba żle nie robiłam.

    #5345924

    mama80

    Zamieszczone przez Nutella
    Jakies pochromolone to jest teraz.
    Jak chlopcy byli mali to schemat byl:
    – 6 miesiecy tylko piers, potem powoli wprowadzamy marchew gotowana, jablko itp
    – jak dziecko na mleku sztucznym to wprowadzamy owe pokarmy po ukonczeniu przez nie 5 miesiaca.
    – gluten po ukonczeniu 10 miesiaca

    A te obecne zalecenia mnie deko przerazaja… Nie wiem po co tak wczesnie dziecku dawac inne produkty?

    Nie wiem…
    wiem jedno – generalnie ma mw nosie zalecenia jak to sie powinno robic teraz, i nie planuje dziecku wprowadzac innych produktów niż piers przed ukonczeniem 6 miesiaca zycia – czyli po stremu, tak jak zywilam chlopców. A ze zdrowi, wyrośnieci wiec chyba żle nie robiłam.

    Pozwól, że się podpiszę;) Ja też z tych co wszystko wprowadzały póżniej niż zalecają teraz schematy żywienia:)

    #5345925

    jess

    Zuzelka-padlam jak przeczytalam o tym paczku dla dziecka ,ale ja jestem swirem cukrowo-solnym :Fiu fiu:
    Nam zalecali zaczac podawac malutkie porcje (lyzeczka) od 5m-ca i zaczynac od ziemniaka,potem pietruszka,marchewa i inne warzywa, poczekac ze 2 tygodnie z owocami,gluten tez od 5m-ca
    teraz ministerstwo zmienilo wytyczne i niby mozna od razu dawac wszystko :Boje się: – co nawet dla naszej pielegniarki jest totalna bzdura wiec tak nie poleca 🙂 acha-mieszkam zagranica.
    Temat jedzenia i rozszerzania diety to delikatna sprawa,kazda mama robi wg wlasnego rozumu i reakcji dziecka,jest bardzo wiele opinii,sama zobaczysz 🙂 to co jest dobre dla kogos, niekoniecznie moze byc dobre dla Twojego dziecka
    mnie najbardziej stresowal gluten….

    #5345926

    k-j

    ja zaczełam podawac od ok skonczonego 4-mca
    obaj chłopcy na mm chowani
    i stopniowo po lyzeczce od warzyw zaczynałam,z przekoniem ze po słodkich owocach warzyw nie bedzie chciał spróbować.
    nie ma sie co stresować ze w wieku 5m-cy musi jesc juz 2posiłki inne jak mleko,jesli jeszcze nie bedzie jesc-przeciez przezyje,nic sie nie stanie jesli moment ten nastąpi w wieku 6m-cy,zdaza sie ze rodzic podaje cos znacznie wczesniej ok 3m-ca.duzo tez zalezy od dziecka,bo czasem widac ze samo mleko nie starcza:Niepewny:

    jest mnóstwo rodziców,co uwazaja ze dzieci duze juz w tym wieku i moga jesc wszystko (odnosnie tego pączka:Nie nie:)
    ja owszem i dam spróbowac,ale ociupinke dla zmiany smaku,paczkami dzieci nie karmie,szczególnie tak małych,ale tak jak i my różni jesteśmy tak i nawyki żywieniowe każdy ma inne,i to samo wpajamy dzieciakowi
    tak wiec jak napisałam
    najpierw był kleik do mleczka na noc zeby zagescic i lepiej synek spał
    wtedy warzywko ze słoiczka,po łyzeczce,zwiekaszając codziennie
    owoce,kaszki owocowe
    w miedzy czasie manna-bo gluten
    takze teraz ma 9m-cy,podjada wszystko co my jemy,po odrobinie ale podjada



    #5345927

    zuzel

    Dzięki za wypowiedzi.
    Byłam dziś u pediatry. Kazał do ukończenia 4,5 miesiąca dawać tylko mm, a potem wprowadzić „na spróbowanie” łyżeczkę na dzień marchwi lub jabłka lub kaszki. O glutenie jeszcze nie wspominał.

    Na pączka też gały wywaliłam jak Wy. I dlatego zapytałam mamę (co zupełnie nie leży w mojej naturze) w jakim wieku jest dziecko. i mamusia się chwaliła, że to nie jego pierwszy pączek :Boje się:

    #5345928

    justinas

    U nas do pół roku tylko pierś była. Póżniej powoli, bez szaleństw, reszta. Moja bratowa czyniła podobnie. Co do glutenu to opinie są podzielone. Ja w każdym razie nie spieszyłam się zanadto.

    Pączek to mały pikuś, ostatnio chwalił się kolega z pracy męża, że jego mały (jakoś do roku ma) wnuczek to wszystko zje, a jak kiełbasę z grilla zajada:D. No doprawdy jest się czym szczycić:Fiu fiu:. Jakby powiedział, że schrupał miskę warzyw to rozumiem:Hyhy:

    #5345929

    kantalupa

    z pierwszym dzieckiem bardzo sie przejmowalam schematami zywienia itp.
    kupowalam zarcie ze wsi, byle nie ze sklepu, zadne tam sloiki i inne cuda
    adachu mial jakos 8 miesiecy, kiedy – podczas kiedy ja przecieralam mu zupe na obiad – zawedrowal do lodowki, ktora moj nieuwazny slubny zostawil lekko uchylona, wyciagnal z niej kotleta (zwykly schabowy smazony na oleju, z panierka, jajkiem itp.), schowal sie pod stolem i ssal go namietnie przez dobre kilka minut
    przy drugim dziecku jakos latwiej i chetniej wprowadzalam nowe potrawy (jako pierwsze swieze warzywo podalam mu awokado, kiedy mial niecale 5 m-cy)
    nie wiem, czy to ma jakis wplyw, ale moj starszy to obrzydliwy niejadek i wybitnie kaprysny konsument
    mlodszy je wszystko i w kazdych warunkach

    #5345930

    zuzel

    Kanta jeżeli ma to wpływ na przyszłość, to zaczynam rozumieć to, że rodzice spieszą się z wprowadzaniem nowości.



    #5345931

    nutella

    Zuz – to chyba od dzieciaka zalezy.
    Moi obaj na tym samym schemacie wprowadzania nowych pokarmów. Starszy niejadek, naprawil sie dopiero w 1 klasie szkoly podstawowej. Mlodszy za to wszystkożerca z naciskiem na baleron, kabanosy, salami…

    #5345932

    picaporte

    Zuzel Ola była piersiowa, więc miałam w planach po 6 miesiącu jej wprowadzać nowości. Ale że głodna była i mleko nie starczało tojuż gdzieś w połowie 6 miesiąca wprowadziłam kaszkę ryżową na moim mleku (albo na Bebilonie pepti). Później była marchewka, ziemniak, groszek, szpinak, dynia. Owoce później. I mięso też jakoś tak jak owoce. Schematami się sugerowałam, ale nie trzymałam się ich sztywno.
    Teraz Ola je wszystko i wszędzie, nie ma problemu z tym. Śmiejemy się, że jest żarłoczna po rodzicach 😀
    Kaszankę (:Boje się::Wstyd:) ukradła M. z talerza jakieś 2-3 miesiące temu. Bardzo jej smakowała :Fiu fiu:



    #5345933

    paulinka-z

    Dziewczyny jaki tłuszcz dodawać najlepiej do obiadków.
    Myślę nad oliwą z oliwek. Jaka najlepsza?

    Mam dostęp do masła takiego prawdziwego ze wsi, ale mi ono śmierdzi i go nie lubię więc małej go chyba nie chcę podawać :Śmiech:

    #5345934

    kurka-wodna

    Najlepiej oliwę z oliwek. Najlepiej extra vergin i nie dużo, bo jak się przesadzi, to rewelacje żołądkowe murowane.

    Dawid na cycu chowany, dostał gluten w 5 miesiącu, w postaci zupki marchewkowej z kaszka manną. Potem tylko co 1,5 tyg dodawałam nowe warzywo, no a potem mięsko itd. :Hura!: Ja też jestem przeciwniczką cukru. Wolę dać owoc. Dam mu słodycze jak już sam się zorientuje że coś takiego jest na świecie. Choć za pomocą babci, bez wiedzy mamy już poznał smak jabłecznika:Fiu fiu:

    #5345935

    aktyde

    Mój Młody na cycu ale że my jesteśmy po różnych przejściach to rozszerzanie (za zgodą pediatry ) rozpoczęliśmy po ukończonym 4- mcu.
    Najpierw była marchewka,potem ziemniaki,dynia i dopiero jabłuszko.
    Oczywiście powoli to robiłam i na początku po 1-2 łyżeczki.
    No i zaczęłam podawać kaszkę mlecznoryżową,też po troszeczku.

    No i długo pilnowałam by Młody jadł to co powinien a nie to co my :Nie nie:
    W tej chwili na 22 m-ce i je z nami ale mi pozostało w nawyku niedoprawianie i używanie ziół :Hyhy:
    Ze słodyczy to zje czasem kinderka,paluszka,biszkopta,drożdżówkę 😀 Danonka po raz pierwszy zjadł chyba jakiś tydzień temu :Hmmm…:

    Ale mimo tych „restrykcji” nie mam problemu z jedzeniem – co Młodemu dam to wszystko ze smakiem wcina :Cwaniak:

    A ten pączek to pikuś 😀
    U mnie w rodzinie roczne dziecko jadło chipsy,piło słodkie napoje gazowane,o mnóstwie słodyczy nie wspomnę :Fiu fiu::Boje się:

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close