Siusianie-poradzicie?

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)
  • Autor
    Wpisy
  • #108847

    Anonim

    Młoda wstrzymuje bardzo długo siusiu. Potrafi nie sikać przez ponad pół dnia. W nocy nie siusia a jak wstaje rano też nie chce, dopiero około 10.00. Martwie się, że może zrobić jej się coś z pęcherzem. Od kilku dni ją więcej poje i rezultat jest taki, że dzisiaj w ciągu dnia zrobiła 3 razy, ale tak z pół nocnika. Wydaje mi się, że to nie jest normalne. Jak myślicie?

    #4677916

    calineczkaa

    Zamieszczone przez scarlet
    Młoda wstrzymuje bardzo długo siusiu. Potrafi nie sikać przez ponad pół dnia. W nocy nie siusia a jak wstaje rano też nie chce, dopiero około 10.00. Martwie się, że może zrobić jej się coś z pęcherzem. Od kilku dni ją więcej poje i rezultat jest taki, że dzisiaj w ciągu dnia zrobiła 3 razy, ale tak z pół nocnika. Wydaje mi się, że to nie jest normalne. Jak myślicie?

    pół nocnika :Strach:
    trzymanie moczu nie jest zbyt zdrowe,kiedyś miałam powracające zapalenie pęcherza i od tej pory jak trzymam dłużej mocz to mnie potem trochę piecze cewka.Kuba trzyma calutką noc,bo nad ranem ma suchą pieluchę,ale po wstaniu ładuje wszystko w pieluchę i jest tego sporo.

    Ja tego nie uważam za normalne…bo Kuba by nie wytrzymał do 10 z siuśkami
    ale jak ja sama przetrzymam to robię dużo :Hyhy:



    #4677917

    usianka

    Scarlet, nie wiem czy to przeczytasz. Emilka była i jest takim modelem. Siusiu 3 razy na dobe odkad sie odpieluchowała. Jeszcze niedawno musialam jejprzypominac, by skorzystala z toalety – inaczej moglaby załatwiac sie tylko rano i wieczorem :Boje się: Badania robiłam – wszystko ok. Nigdy nie miala zadnej najmniejszej nawet infekcji układu moczowego.

    PS: Z perspektywy czasu uwazam, ze dla rodzica to bardzo wygodna sytuacja :Fiu fiu:

    #4677918

    goracakawa

    Zamieszczone przez scarlet
    Młoda wstrzymuje bardzo długo siusiu. Potrafi nie sikać przez ponad pół dnia. W nocy nie siusia a jak wstaje rano też nie chce, dopiero około 10.00. Martwie się, że może zrobić jej się coś z pęcherzem. Od kilku dni ją więcej poje i rezultat jest taki, że dzisiaj w ciągu dnia zrobiła 3 razy, ale tak z pół nocnika. Wydaje mi się, że to nie jest normalne. Jak myślicie?

    Mój Miki tak ma.
    Dla mnie to było dziwne ale musiałam się przyzwyczaić.

    #4677919

    ada410

    Zamieszczone przez Usianka
    Scarlet, nie wiem czy to przeczytasz. Emilka była i jest takim modelem. Siusiu 3 razy na dobe odkad sie odpieluchowała. Jeszcze niedawno musialam jejprzypominac, by skorzystala z toalety – inaczej moglaby załatwiac sie tylko rano i wieczorem :Boje się: Badania robiłam – wszystko ok. Nigdy nie miala zadnej najmniejszej nawet infekcji układu moczowego.

    PS: Z perspektywy czasu uwazam, ze dla rodzica to bardzo wygodna sytuacja :Fiu fiu:

    Może i jest to wygodna sytuacja dla rodziców, ale dłuższe wstrzymywanie się, może się odbić w przyszłości na jej pęcherzu. Choć z drugiej strony, jeżeli badania niczego nie wykazały, to trzeba to po prostu przeczekać.
    A może przebywanie z jej kolegą lub koleżanką by pomogło?
    Jak moja córa była młodsza i się wstrzymywała, i przychodziła do niej koleżanka, to gdy koleżanka wołała siku, to i moja za chwilę tak samo sikała, mimo ze chwilę wcześniej, wcale jej się nie chciało.
    wiem też, że cieknąca woda do miski czy wanny, także pobudza pęcherz
    powodzenia:Kciuki:

    #4677920

    usianka

    Ada, moja córka jest szkolniakiem… i ma to po mnie, zdecydowanie.
    Mój pecherz ma sie dobrze – taka budowa (tak twierdza lekarze). Zmieniło mi sie dopiero po pierwszej ciąży.



    #4677921

    ada410

    w takim razie jest to na pewno przydatne:Hura!:, szczególnie na masowych imprezach, gdzie kolejki do toalet nie maja końca…(np Jasna Góra 15 sierpnia)

    #4677922

    k-j

    Zamieszczone przez scarlet
    Młoda wstrzymuje bardzo długo siusiu. Potrafi nie sikać przez ponad pół dnia. W nocy nie siusia a jak wstaje rano też nie chce, dopiero około 10.00. Martwie się, że może zrobić jej się coś z pęcherzem. Od kilku dni ją więcej poje i rezultat jest taki, że dzisiaj w ciągu dnia zrobiła 3 razy, ale tak z pół nocnika. Wydaje mi się, że to nie jest normalne. Jak myślicie?

    chrezsnica meza tak miala,tez rzadko siusiała,chodzili po lekarzach ale taki jej urok,dalej rzadko siusia,ma 6lat i czuje sie dobrze

    #4677923

    ada410

    jestem ciekawa, czy ona nie sika bo jej się po prostu nie chce,czy się specjalnie wstrzymuje od sikania, choć z moich obserwacji wynika, że bardzo dużo dzieciaków lubi się wstrzymywać lub po prostu o tym zapomina…

    #4677924

    k-j

    Zamieszczone przez ada410
    jestem ciekawa, czy ona nie sika bo jej się po prostu nie chce,czy się specjalnie wstrzymuje od sikania, choć z moich obserwacji wynika, że bardzo dużo dzieciaków lubi się wstrzymywać lub po prostu o tym zapomina…

    chrzesnicy męza sie wogóle nie chciało:Fiu fiu:mimo ze duzo piła,chyba ma na tyle duzy pęcherz:Hmmm…:



    #4677925

    rena12

    dziecko znajomych ma takiego coś co się refluksem pęcherzowym:Hmmm…::Hmmm…: czy jakoś tak nazywa i ich mała też naprawdę potrafi dłuuugo nie sikać ale oni to w ajakiś badaniach wykryli i teraz to leczą

    #4677926

    ada410

    Moja dama też długo się wstrzymuje, choć jest starsza ma pięć lat i robi to raczej z lenistwa, niż z choroby, choć staram się ją z tym ganiać.
    ale skoro ja potrafię nie sikać po sześć godzin, to się nie ma co dziwić…
    odpukać, na razie problemów z pęcherzem nie mamy



    #4677927

    agacia80

    Mój Filip podobnie. Bardzo rzadko siada na nocnik, ale za to Julka nadrabia siusiając ostatnio kilkanaście razy dziennie. Tyle, że uwielbia arbuzy i je ostatnio tyle, że gdyby tak często nie oddawała moczu byłoby to dziwne
    :Śmiech:

    #4677928

    ada410

    Zamieszczone przez Agacia80
    Mój Filip podobnie. Bardzo rzadko siada na nocnik, ale za to Julka nadrabia siusiając ostatnio kilkanaście razy dziennie. Tyle, że uwielbia arbuzy i je ostatnio tyle, że gdyby tak często nie oddawała moczu byłoby to dziwne
    :Śmiech:

    Co do arbuza, którego zarówno córka jak i ja uwielbiamy, to rzeczywiście, po nim lepiej się sika, niż po wypiciu puszki piwa:Śmiech:
    A co do wstrzymywania…
    Moja dama szybko się nauczyła sikać rano, gdy pewnego razu, zamiast prosto do przedszkola, zaliczyliśmy po drodze sklep spożywczy.
    Gdy byłyśmy przy kasie i moja córka oznajmiła mi z płaczem, że che siku, zapytałam się jej, dlaczego nie sikała jak wstała. Na jej odpowiedź, że zapomniała, odpowiedziałam że trudno,ale teraz musi wytrzymać do przedszkola. O dziwo wytrzymała:Hura!:, ale teraz rano pilnuje się,żeby zrobić siku, jak się tylko przebudzi…
    Gorzej jest ze spacerami, ale po jej ostatniej wpadce na Jasnej Górze, gdzie jak się później sama przyznała, chciało już jej się siku wcześniej,zanim stanęliśmy w kilometrowej kolejce do kibelka:Boje się:, to póki znowu nie zapomni czym to może się skończyć :), stara się nie wstrzymywać, i wołać wcześniej a nie w ostatniej chwili jak to ma w zwyczaju:Śmiech:. a wtedy mamy więcej czasu na jakąkolwiek reakcję z tym mokrym problemem…

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close