skracająca się szyjka

Witam wszystkie kobietki, które mają podobny problem i chciałyby o tym popisać. Ja dwa dni temu podczas badania dowiedziałam się, że szyjka mi się skróciła i otworzyła na 1cm. Strasznie się przejęłam, bo do tej pory wszystko było wzorowo, a tu nagle leżenie pełne obaw. Jestem dopiero w 24 tygodniu. Gdy przeszukałam neta na ww temat, to się naprawdę przejęłam.
Może któraś z Was ma podobny problemik?

33 odpowiedzi na pytanie: skracająca się szyjka

bociek2008-04-18 18:26:38

Zamieszczone przez chrupka77:Witam wszystkie kobietki, które mają podobny problem i chciałyby o tym popisać. Ja dwa dni temu podczas badania dowiedziałam się, że szyjka mi się skróciła i otworzyła na 1cm. Strasznie się przejęłam, bo do tej pory wszystko było wzorowo, a tu nagle leżenie pełne obaw. Jestem dopiero w 24 tygodniu. Gdy przeszukałam neta na ww temat, to się naprawdę przejęłam.
Może któraś z Was ma podobny problemik?

TEraz nie mam, ale w poprzedniej ciąży owczem. Starałam się leżeć, prowadziłam oszczędny tryb życia, stosowałam się do zaleceń lekarza. Urodziłam w 38 tygodniu. Tak więc głowa do góry, wszystko będzie dobrze. Grunt to mieć dobrego lekarza i mieć do niego zaufanie. No i oczywiście myśleć pozytywnie!

goha2008-04-19 07:55:35

Zamieszczone przez chrupka77:Może któraś z Was ma podobny problemik?
Ja dołączam do klubu. Także leżę.
Od 4 tygodni poza NO-SPĄ i magnezem, biorę Fenoterol i w razie czego Isoptin. Szyjka odkąd leżę skraca się nieznacznie i im ciąża bardziej zaawansowana tym ja spokojniejsza. Poza tym staram się nie myśleć za dużo… Ale gdy zbliża się wizyta u lekarza schizuję i zaczynam się szykować do szpitala, omawiam strategię opieki nad synkiem z moją mamą (szczególnie odkąd mój mąż niedomaga).

A Ty jakie masz zalecenia??

pati20072008-04-19 08:20:51

Zamieszczone przez chrupka77:Witam wszystkie kobietki, które mają podobny problem i chciałyby o tym popisać. Ja dwa dni temu podczas badania dowiedziałam się, że szyjka mi się skróciła i otworzyła na 1cm. Strasznie się przejęłam, bo do tej pory wszystko było wzorowo, a tu nagle leżenie pełne obaw. Jestem dopiero w 24 tygodniu. Gdy przeszukałam neta na ww temat, to się naprawdę przejęłam.
Może któraś z Was ma podobny problemik?

mi szyjka zaczeła sie skracac od 13 tc rozwarcie miałam od 16 tc 0,5 cm a od 24 tc 1 cm i od 21 tc brałam cordafen na napinania. Teraz jestem w 38 tc i nic sie dalej nie działo ale lezałam plackiem przez 16 tygodni i sie udało. Wiec głowa do góry !!!!!!!l wypoczywaj i bedzie dobrze

regi2008-04-19 16:57:56

ja w 1 ciązy mialam zakladany szew wiec teraz w 2 ciazy boje sie powtorki Poki co dostalam Luteine ktora podobno wzmacnia miesnie szyjki czy cos takiego

chrupka772008-04-19 17:22:26

PATI2007, podziwiam ciebie, 16 tygodni plackiem. Chociaz ja też już sobie powiedziałam, że zrobię wszystko, żeby bezpiecznie donosić tę ciąże. I jak trzeba będzie, to będę leżeć grzecznie. Chociaż zawsze miałam fisia na punkcie efektywnego wykorzystania czasu, ale dka mojej Fasoli jestem gotowa na wiele zmian 🙂

chrupka772008-04-19 17:34:03

GOHA, no właśnie mam mały mętlik w głowie z tymi zaleceniami. Mam “się oszczędząć, leżeć, wyjść to sobie mogę przed dom”. Wcześniej pracowałam. Od kiedy jestem na zwolnieniu (od czwartku), mogę się bardziej skupić na brzuszku i bardziej obserwować jego zachowanie. Generlanie jak leże lub sobie siedzę (pół leżąc) to nic się nie dzieje, ale jak pochodzę trochę to napina mi się brzuszek. A skurcze łapią nie zależnie od nieczego, gdy leże, siedzę, stoję, nie ma reguły.
I tu chciałam się was podpytać: czy faktycznie najlepsze efekty daje dosłownie leżenie? Tak dla samej siebie tłumaczę to sobie w ten sposób, że wtedy Fasola nie “spada” 🙂 mi na dno macicy i nie ma nacisku na szyjkę.
Jutro jadę na kontrolę do szpitala do mojego lekarza. Zobaczymy co powie. Będę go chciała zapytać o krążek.
Czy rozwarcie może się cofnąć?

chrupka772008-04-19 17:37:52

Pati 2007
“ale lezałam plackiem przez 16 tygodni i sie udało.”
a na ile to twoje lezenie plackiem to faktycznie było lezenie? chodziłaś sobie po mieszkaniu? siedziałaś sobie?

pati20072008-04-19 18:54:47

Zamieszczone przez chrupka77:Pati 2007
“ale lezałam plackiem przez 16 tygodni i sie udało.”
a na ile to twoje lezenie plackiem to faktycznie było lezenie? chodziłaś sobie po mieszkaniu? siedziałaś sobie?

wiec chodziłam do toalety i robiłam sobie herbate dopiero zaczełam sie ruszac wiecej po 33 tc. A i raczej starałam sie leżeć lub pół leżeć żeby mała nie naciskała mi na szyjke ( siedzac niesety naciska zabardzo).Nic nie robiłam wiecej w domu wszsytko robił mój mąż nie prałam, nie prasowałam itp. da sie wytrzymać a i mój mąż jak sie nauczył wszytko dobrze robic:D

pati20072008-04-19 18:58:50

Zamieszczone przez chrupka77:GOHA, no właśnie mam mały mętlik w głowie z tymi zaleceniami. Mam “się oszczędząć, leżeć, wyjść to sobie mogę przed dom”. Wcześniej pracowałam. Od kiedy jestem na zwolnieniu (od czwartku), mogę się bardziej skupić na brzuszku i bardziej obserwować jego zachowanie. Generlanie jak leże lub sobie siedzę (pół leżąc) to nic się nie dzieje, ale jak pochodzę trochę to napina mi się brzuszek. A skurcze łapią nie zależnie od nieczego, gdy leże, siedzę, stoję, nie ma reguły.
I tu chciałam się was podpytać: czy faktycznie najlepsze efekty daje dosłownie leżenie? Tak dla samej siebie tłumaczę to sobie w ten sposób, że wtedy Fasola nie “spada” 🙂 mi na dno macicy i nie ma nacisku na szyjkę.
Jutro jadę na kontrolę do szpitala do mojego lekarza. Zobaczymy co powie. Będę go chciała zapytać o krążek.
Czy rozwarcie może się cofnąć?

mnie sie troche cofneło rozwarcie i wydłuzyłą sie szyjka wiec leżenie pomaga napewno jak mówili mi w szpitalu grawitacji nie oszukasz

goha2008-04-20 07:32:11

Zamieszczone przez chrupka77:GOHA, no właśnie mam mały mętlik w głowie z tymi zaleceniami. Mam “się oszczędząć, leżeć, wyjść to sobie mogę przed dom”. Wcześniej pracowałam. Od kiedy jestem na zwolnieniu (od czwartku), mogę się bardziej skupić na brzuszku i bardziej obserwować jego zachowanie. Generlanie jak leże lub sobie siedzę (pół leżąc) to nic się nie dzieje, ale jak pochodzę trochę to napina mi się brzuszek. A skurcze łapią nie zależnie od nieczego, gdy leże, siedzę, stoję, nie ma reguły.
I tu chciałam się was podpytać: czy faktycznie najlepsze efekty daje dosłownie leżenie? Tak dla samej siebie tłumaczę to sobie w ten sposób, że wtedy Fasola nie “spada” 🙂 mi na dno macicy i nie ma nacisku na szyjkę.
Jutro jadę na kontrolę do szpitala do mojego lekarza. Zobaczymy co powie. Będę go chciała zapytać o krążek.
Czy rozwarcie może się cofnąć?

Czyli na razie prowadzisz oszczędzajacy tryb życia.
Jak będzie na wizycie u lekarza koniecznie powiedz mu o tym napinającym się brzuszku. I oczywiście daj nam znać co powiedział lekarz.

goha2008-04-20 07:34:16

Zamieszczone przez Pati2007:grawitacji nie oszukasz
Mój lekarz też tak twierdzi, że grawitacje jest teraz moim największym wrogiem.

west2008-04-20 07:52:51

Zamieszczone przez chrupka77:Witam wszystkie kobietki, które mają podobny problem i chciałyby o tym popisać. Ja dwa dni temu podczas badania dowiedziałam się, że szyjka mi się skróciła i otworzyła na 1cm. Strasznie się przejęłam, bo do tej pory wszystko było wzorowo, a tu nagle leżenie pełne obaw. Jestem dopiero w 24 tygodniu. Gdy przeszukałam neta na ww temat, to się naprawdę przejęłam.
Może któraś z Was ma podobny problemik?

Witaj. Skracająca się szyjka to rzeczywiście nic fajnego ale można spokojnie doczekać terminu porodu gdy będziesz prowadziła oszczędny tryb życia. Leż jak najwięcej! Ja miałam też ten problem, moja ginka postanowiła założyć krążek aby było bezpieczniej. Z krążkiem czułam się pewniej, pozwalałam sobie na krótkie przechadzki. Moja córka urodziła się w 39tc.
Teraz w ciąży jest moja siostra i własnie po ostatniej wizycie learka stwierdziła, że ma bardzo krótką szyjkę, ale narazie ma sie oszczędzać i zobaczą za miesiąc przy kolejnej wizycie czy nadal się skraca czy poporstu taka jej budowa.
Tobie życzę wszystkiego naj. A do leżenia idzie się przyzwyczaić:) Zresztą, później jak maleństwo będzie po drugiej stronie brzuszka to czasu na leżenie zbyt dużo nie będzie;) Więc korzystaj kochana.

pati20072008-04-20 18:42:34

Zamieszczone przez GOHA:Mój lekarz też tak twierdzi, że grawitacje jest teraz moim największym wrogiem.
:Dno coz wiec trzeba leżeć i nienarazac na grawitacje

chrupka772008-04-21 08:24:12

Wczoraj byłam u lekarza na kontroli. Zmierzył szyjkę na usg i ma 3cm, a powiedział, że dla niego alarmujące jest 2,5. Stwierdził też, że jest zamknięta od wewnątrz, a to najważniejsze. Rozwarcie od wewnątrz się nie zwiększyło. Krążka nie będzie, dopóki są skurcze, bo wykluczają krążek. Szkoda, miałam na niego cichą nadzieję, czułabym się pewniej. Ale przed dom na 10-15 minut, mimo, że mieszkam na 3 piętrze, mogę.
Liczyłam skurcze, mówiłam mu też, że oprócz skurczy napina mi się brzuch. Ale powiedział, że gdybym miała 10-20 (trochę za duża ta rozpiętość) skurczy bolesnych, to byłby to niepokojący objaw. Ja miałam przez ostatnie dni po 7, 5, 3 w nocy, 4 skurcze, takie faktycznie bolesne, prawie jak skurcz łydki i to najczęściej leżąc. W takiej sytuacji uspokajał mnie. Ale co mnie zdziwiło mówił, żeby nie masować skurczy, bo to je jeszcze pobudza Zamotany a ja je próbowałam rozmasować
W każdym razie uspokoił mnie lekarz wczoraj, mimo wszystko kazał dużo leżeć.

goha2008-04-21 09:27:32

Zamieszczone przez chrupka77:Wczoraj byłam u lekarza na kontroli. Zmierzył szyjkę na usg i ma 3cm, a powiedział, że dla niego alarmujące jest 2,5. Stwierdził też, że jest zamknięta od wewnątrz, a to najważniejsze. Rozwarcie od wewnątrz się nie zwiększyło. Krążka nie będzie, dopóki są skurcze, bo wykluczają krążek. Szkoda, miałam na niego cichą nadzieję, czułabym się pewniej. Ale przed dom na 10-15 minut, mimo, że mieszkam na 3 piętrze, mogę.
3 cm to kawał szyjki 🙂
Leżenie rzeczywiście w tym przypadku działa.
Fajnie że możesz wychodzić jednak staraj się leżeć jak najwięcej.

uluru2008-04-21 09:57:18

Od 26 tyg lezalam. Po 33 spacery po domu, a od kilku dni moge zyc jak “normalna” ciezarowka! Teoretycznie moge, bo po 2 mies lezenia troche mam malo sily, a poz tym bardzo sie przyzwyczailam do polegiwania! a teraz moge sie lenic bez stresu, maluszka bezpieczna 🙂
Twoja szyjka jest dluuuga, u mnie przy 1,5 cm zalozyli pessar, no i do tego fenoterol oczywiscie.
Wlasnie odstawilam prochy i … nie znam dnia ani godziny! 🙂
Odpoczywaj, lez i bedzie ok!

pati20072008-04-21 11:44:06

Zamieszczone przez Uluru:Od 26 tyg lezalam. Po 33 spacery po domu, a od kilku dni moge zyc jak “normalna” ciezarowka! Teoretycznie moge, bo po 2 mies lezenia troche mam malo sily, a poz tym bardzo sie przyzwyczailam do polegiwania! a teraz moge sie lenic bez stresu, maluszka bezpieczna 🙂
Twoja szyjka jest dluuuga, u mnie przy 1,5 cm zalozyli pessar, no i do tego fenoterol oczywiscie.
Wlasnie odstawilam prochy i … nie znam dnia ani godziny! 🙂
Odpoczywaj, lez i bedzie ok!

no to kochana teraz wszytko jest mozliwe:D

uluru2008-04-21 13:06:51

Zamieszczone przez Pati2007:no to kochana teraz wszytko jest mozliwe:D

Chyba wlasnie zdalam sobie z tego sprawe i zaczynam sie bac :-0
Jedyna zaleta cc to chyba ta wiedza KIEDY to nastapi!

goha2008-04-21 16:03:07

Zamieszczone przez Uluru:Wlasnie odstawilam prochy i … nie znam dnia ani godziny! 🙂
Życzę Ci za leżenie i te wstrętne prochy bonusika w postaci szybkiego i lekkiego porodu 🙂

P.S.Jak mnie wypuszczą z łóżka w 37 tygodniu to chyba pobiegnę i wytarzam się na trawniku 😀

chrupka772008-04-22 17:29:47

To mówicie, że 3cm to szyja, a nie szyjka? 😀 No to ten mój gin jest bardzo ostrożny, bo dla niego 2,5cm to nie dobrze. Ale nie będę przecież mądrzejsza od niego 😀
Chociaż jak teraz wyszło słońce, to aż mnie ściska, że mogę je oglądać tylko przez okno.
Mimo, że mogłabym wyjść sobie przed dom, to mój kochany małż jest strasznie przewrażliwiony i, żeby go nie drażnić, nie wychodzę 🙁
Jęczę mu za to, żeby mnie zabrał na spacer samochodem, to sobie chociaż głowę wystawię 🙂
I pociesza mnie wizja tego, że jednak może gin złagodzić rygor, jak będzie lepiej. Oby… 🙂 Miło leniuchować, ale jak piękna pogoda, to aż ciągnie na spacer

goha2008-04-22 17:52:56

Zamieszczone przez chrupka77:To mówicie, że 3cm to szyja, a nie szyjka? 😀 No to ten mój gin jest bardzo ostrożny, bo dla niego 2,5cm to nie dobrze. Ale nie będę przecież mądrzejsza od niego 😀
Twój lekarz ma rację, bo 3 cm szyjka jest już szyjką skróconą (powinna mieć ok 4,5 cm), ale jeszcze beznadziejnie nie jest. Mnie też mój gin położył do łóżka przy 3 cm szyjce i nie pozwolił na żadne spacery. Obecnie mam ok 2 cm. Ważne jest także jest, że szyjka pozostaje zamknięta.
Dbaj o siebie i leż, leż, leż 🙂

chrupka772008-04-23 10:43:02

Zamieszczone przez GOHA:Twój lekarz ma rację, bo 3 cm szyjka jest już szyjką skróconą (powinna mieć ok 4,5 cm), ale jeszcze beznadziejnie nie jest. Mnie też mój gin położył do łóżka przy 3 cm szyjce i nie pozwolił na żadne spacery. Obecnie mam ok 2 cm. Ważne jest także jest, że szyjka pozostaje zamknięta.
Dbaj o siebie i leż, leż, leż 🙂

Widzisz, jak to miła posłuchać / poczytać mądrego 🙂 nie wiedziałam, jaka jest wyjściowa długość

chrupka772008-04-23 10:44:13

dziewczyny, polecam ten link:
[Zobacz stronę]
na wątku o znieczuleniach wkleiła go jakaś mądra kobitka, tam nareszcie znalazłam rzetelne informacje

uluru2008-04-27 17:28:54

zyczenia sie spelniaja!

Zamieszczone przez GOHA:Życzę Ci za leżenie i te wstrętne prochy bonusika w postaci szybkiego i lekkiego porodu 🙂

Dzieki GOHA! Pare godzin po twoich zyczeniach bylam na porodowce, a porod, zgodnie z zyczeniem, to czysta przyjemnosc! Wszystkim takiego zycze! No a tobie w szczegolnosci :-))

goha2008-04-27 18:13:05

Zamieszczone przez Uluru:Dzieki GOHA! Pare godzin po twoich zyczeniach bylam na porodowce, a porod, zgodnie z zyczeniem, to czysta przyjemnosc! Wszystkim takiego zycze! No a tobie w szczegolnosci :-))

Suuper!!! ogromnie się cieszę 🙂 i dzięki za życzenia 🙂

chrupka772008-04-28 13:51:30

Hej Gosia,
jak tam sobie radzisz. Ostatnio napisałaś na wątku “czego nam brakuje”, że od lutego leżysz. I tak samobie pomyślałam: “a ja bezczelnie marudzę”. Ja dopiero dwa tygodnie kibluje. Pojutrze idę na kontrolę, zobaczymy co to będzie. A powiedz, bo tak się mówi “leżenie”, a na ile chodzenia sobie pozwalasz?

goha2008-04-28 15:37:30

Zamieszczone przez chrupka77:Hej Gosia,
jak tam sobie radzisz. Ostatnio napisałaś na wątku “czego nam brakuje”, że od lutego leżysz. I tak samobie pomyślałam: “a ja bezczelnie marudzę”. Ja dopiero dwa tygodnie kibluje. Pojutrze idę na kontrolę, zobaczymy co to będzie. A powiedz, bo tak się mówi “leżenie”, a na ile chodzenia sobie pozwalasz?

Od kiedy mamy w domu “awarię” radzę sobie hmmm różnie… Mój mąż ma ostry stan rwy kulszowej i także musi leżeć 🙁 Trwa to już 3 tygodnie. I od czasu tego moje leżenie nie jest już tak przykładne jak to miało miejsce wcześniej. Jutro mam kolejną wizytę u lekarza i bardzo się jej obawiam. Nie chciałabym wylądować w szpitalu i zostawić męża samego, bo także nie jest w pełni sprawny. Poza tym leżąc staram sie być jak najmniejszym ciężarem, staram sie być na maksa użyteczna. Mogę na leżąco: zająć moim 5 latkiem, uprasować, obrać warzywa do obiadu, pełnić rolę koordynatora i takie tam.

Obecnie więc realnie wygląda to tak: gdy synek jest w przedszkolu – leżę, jak wraca to spędzamy razem czas – także wtedy leżę z przerwą na przygotowanie podwieczorku. najmniej leżę wieczorem kiedy przygotowuję kolację, uczestniczę w wieczornej toalecie synka, przygotowuję mu ubranka na następny dzień. Mój synek o 20.00 jest już “obrobiony” w swoim łóżeczku więc ja także wracam do leżenia. Moim zdaniem leżę duzo, ale co na to moja szyjka to przekonam sie jutro.

A jak to jest u Ciebie??

chrupka772008-04-29 10:49:55

Ja rano wstaje z mężem, robię nam śniadanie, wypracuje czasem koszulę, ale staram się nie stać jak nie muszę i chociaż usiąść. Słucham intuicji. Później kochany do roboty na 10 godzin, a ja na sofę. W sumie to leżę w półsiadzie, albo bokiem, albo normalnie i coś tam sobie robię na kompie, albo czytam. Takiego prawdziwego leżenie na płasko to przyznaję się, że nie jest wiele w tym leżeniu 🙂 Co dwie-trzy godziny wstaję coś tam porobić na 10-15 minut i znowu sofka. Jutro jadę na badanie kontrolne i też bardzo czekam na wynik kontrolny. Nie lubię uczucia, kiedy Fasola wierci mi się tak nisko. Albo czasami mam wrażenie, że mi tupie nad samą szyjką, tego też nie lubię, bo się tego obawiam. Generalnie zauważyłam, że im dalej w ciąży tym bardziej panikuję na różne symptomy. No zobaczymy jutro, może mi lekarz trochę poluzuje. Z drugiej strony obawiam się nie popaść w zbyt pochopną ewentualną euforię, bo to przecież dopiero 26 tydzień.

chrupka772008-05-05 16:59:59

Po dwóch tygodniach miałam kontrolne badanie, szyjka bez zmian. Mój lekarz pozwolił na radykalne zmniejszenie rygoru, nawet na basen pozwolił Zamotany Ale na razie dam sobie spokój z basenem, żeby nie przesadzić. Ale i tak dobrze jest wybrać się gdzieś choć na chwilę i nie musieć już tak leżeć. I tak nie codzę dużo. Jak zaczynam czuć ucisk w samym dole brzucha, to już odpoczywam. Niestety zaczęły mnie budzić skurcze w nocy. Po jednym po dwa. Ale na razie lekarz mi mówi, że nawet 15 skurczy dziennie to nie jest tragedia. Po dwóch tygodniach kolejna wizyta, zobaczymy co wtedy.

goha2008-05-05 17:59:42

Zamieszczone przez chrupka77:Po dwóch tygodniach miałam kontrolne badanie, szyjka bez zmian. Mój lekarz pozwolił na radykalne zmniejszenie rygoru, nawet na basen pozwolił Zamotany Ale na razie dam sobie spokój z basenem, żeby nie przesadzić. Ale i tak dobrze jest wybrać się gdzieś choć na chwilę i nie musieć już tak leżeć. I tak nie codzę dużo. Jak zaczynam czuć ucisk w samym dole brzucha, to już odpoczywam. Niestety zaczęły mnie budzić skurcze w nocy. Po jednym po dwa. Ale na razie lekarz mi mówi, że nawet 15 skurczy dziennie to nie jest tragedia. Po dwóch tygodniach kolejna wizyta, zobaczymy co wtedy.
To bardzo dobre wieści!!! Oby szyjka uspokoiła się na dobre 🙂

Mój 35 tydzień uspokoił mnie na tyle, że zaczynam powoli wracać do życia.Trochę zajmuję się domem, trochę przygotowaniami, a gdy już synek wróci z rehabilitacji to całkiem go przejmuję, a mąż wtedy leży.

2008-05-05 21:56:29

Zamieszczone przez chrupka77:Witam wszystkie kobietki, które mają podobny problem i chciałyby o tym popisać. Ja dwa dni temu podczas badania dowiedziałam się, że szyjka mi się skróciła i otworzyła na 1cm. Strasznie się przejęłam, bo do tej pory wszystko było wzorowo, a tu nagle leżenie pełne obaw. Jestem dopiero w 24 tygodniu. Gdy przeszukałam neta na ww temat, to się naprawdę przejęłam.
Może któraś z Was ma podobny problemik?

ja mialam rozwarcei od poczatku do 24yg ciazy. z brzeznie przodujacym lozyskie doatkowo.
chodzilm na usg co -2tyg i w chyba 24-25yg szyjka sie zamknela.
nikt nie wie jak.
lekare tylko powiedzieli [a badalo 3 poloznikow] ze organizm ludzki jest nieprzewidywalny.

jak trzeba lezec to trzeba .

zycze powodzenia i glowa do gory 🙂
lulek urodzil sie 4 dni po ostatecznym terminie.

spokoju zycze 🙂

chrupka772008-05-06 08:04:08

Wiecie co, dzisiaj zaczęłam się ponownie zastanawiać nad lekiem. Biorę cordafen, już trzeci tydzień, ale silną dawkę, bo 4 x 20mg (2 tabletki). Lekarz z pewnością wie, co robi, jest dr, wywodzi się w rodziny z tradycjami ginekologicznymi. Ale mimo to tak sobie dzisiaj pomyślałam, czy dzieciątku to aby nie szkodzi. W internecie nic nie znalazłam, raczej podobne do moich inne obawy kobiet. Upewnię się za tydzień.

Gosia cieszę się, że możesz sobie na więcej pozwolić! Trzymam kciuki, żeby tak już zostało.

samanta2008-08-30 11:23:56

Podciągam wątek. W poniedziałek okazało się, że mam skróconą szyjkę i mam nakaz leżenia i do tego fenoterol i isoptin. Obecnie jestem na dawce 4×1/2 tabl. fenka i skurcze trochę się uspokoiły

Znasz odpowiedź na pytanie: skracająca się szyjka?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wiek przedszkolny
szukam stron z ćwiczeniami logopedycznymi
Kamilka mi sepleni i niestet mam głupie wrażanie coraz bardziej (może dlatego że duuużo gada to chce coraz szybciej i jest zamiast lepiej to gorzej).. powinnam iść do logopedy ale
Czytaj dalej
Dla starających się
Chcialam sie przywitac :)
Dlugo mnie nie bylo na tym forum chyba dokladnie 9 miesiecy. 21 sierpnia 2007 poronilam swoja pierwsza ciaze i potrzebowalam dlugiej przerwy od staran. Teraz znowu chcialabym sie
Czytaj dalej