sprzatanie

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)
  • Autor
    Wpisy
  • #85049

    abcdefg

    Podobno na wyksztalcanie dobrych nawykow nigdy nie jest za wczesnie. Ale sama nie wiem…
    Pyt.1 – czy Wasze dzieci bawia sie wszystkim naraz (maja do dyspozycji cale pudlo zabawek? – tak jest u nas) czy wydzielacie im poszczegolne, zeby nie doprowadzic do pobojowiska? 😉
    Pyt.2 – jak wczesnie uczycie je sprzatac? Ja juz od kilku mies. probuje uczyc Mata (20 mies.), ze powinien sprzatac swoje zabawki, ale o ile kiedy ma dobry humor i mozemy to potraktowac jako zabawe (ja cos wrzuce, on cos wrzuci), to jest OK, o tyle kiedy mu sie nie chce, to sie zaprze i koniec. Nie chce wtedy odpuszczac z jednej strony (bo konsekwencja itd.), a z drugiej str. nie b. mam wyjscie.
    Zreszta on juz ma tyle zakazow (tego nie wolno, tametgo nie wolno, biedne dziecko 😉 ), ze jeszcze jak doloze do tego kolejne nakazy, to juz w ogole takie slowa straca dla niego znaczenie… Latwiej mi sprawic, zeby czegos nie robil, niz zeby robil. Tym bardziej, ze on jeszcze nie mowi, ja oczywiscie staram sie mu rozne rzeczy tlumaczyc, ale jako-takiej komunikacji nie ma.
    A w domu ciagle wszystko jest porozrzucane – on lata i porzuca swoje zabawki po calym domu, sciaga nasze rzeczy na podloge itd. Czasami jest trudno przejsc. 😉
    Macie jakies rady, wyprobowane sposoby? Z gory dziekuje! 🙂

    mama majowego synka ’05

    #1278087

    porky

    Re: sprzatanie

    nie ma rady- bynajmniej ja nie mam 😉


    =Julinka=



    #1278088

    jane

    Re: sprzatanie

    ja tez nie mam, u nas wszystko jest dostepne. Sprzatamy kolektywnie wieczorem przed pojsciem spac i mimo, ze dziewczynki sa juz zmeczone to wymagam, zeby mi pomagaly. Wczesniej sprzatac nie ma sensu. To syzyfowa praca…

    Małgosia 3,5 & Martinka 1,5

    #1278089

    martynapinia

    Re: sprzatanie

    NA swojego syna do tej pory rady nie znalazłam jest mega bałaganiarzem!!Pamiętam jak był w wieku Twojego synka a może starszy to często mi pomagał w odkurzaniu w zmywaniu a teraz??
    Za to Nelka jest inna ona jak na razie chętnie zbiera zabawki.Rozkładamy jedno a potem jak chcę czymś innym się bawić to najpierw zbieramy jedno a potem rozkładmy drugie.A jak długo będzie tak wspólpracowała to tego nie wiem .

    #1278090

    marchewkowa

    Re: sprzatanie

    Nie mam na wierzchu wszystkich zabawek (ze względu na ograniczoną przestrzeń), częć leży w szafie, wymiankę robię co 2-3 tygodnie i z zabawki z szafy są jak nowe 🙂
    wieczorem cały ten bałagan zgarniamy do pudła. kubeł mi pomaga. tak samo z zabawkami w wannie. oczywiście cudów nie oczekuję, jak Kubeł ma dobry humor to pięknie pomaga. jak nie ma to nawet nie próbuję go zachęcać do zbierania, sprzątam jak pójdzie spać, przynajmniej „nie tracę na autorytecie”
    z innych porządkowych rzeczy: wrzuca brudną piżamkę do prania, pampers i inne śmieci do śmietnika, kubek do zlewu. ostatnio ma fazę na paprochy, jak jakiś znajdzie na podłodze to bierze w dwa palce i zanosi do śmietnika. a jaki jest z siebie dumny 🙂

    na razie jesteśmy w fazie uczenia się porządku. mam nadzieję, że zajmie mi to mniej niż 30 lat i synowa nie będzie musiała go doszkalać…

    Aga i Kuba (10.05.2005)

    #1278091

    abcdefg

    Re: sprzatanie

    Z tym wymienianiem zabawek, to niezly patent – tez mamy 2 pudla i sobie co jakis czas cos chowamy, a cos innego wyjmujemy…

    W odpowiedzi na:


    śmieci do śmietnika, kubek do zlewu. ostatnio ma fazę na paprochy, jak jakiś znajdzie na podłodze to bierze w dwa palce i zanosi do śmietnika. a jaki jest z siebie dumny 🙂


    Eee, to moj wyrzuca do kosza nie tylko smieci! ;-)))

    mama majowego synka ’05



    #1278092

    klucha

    Re: sprzatanie

    droga majuffffko, własnie wczoraj z mężem zrobiliśmy sobie mały maraton wspominkowy na płytach (za namową Zu) i oglądajac filmy gdy Zanka miała 1,5-2 latka stwierdziliśmy że żylismy przytłoczeni zabawkami, w wiecznym bałaganie. Nasz salon z całego dwupokojowego mieszkania (nie liczac kuchni, przedpokoju i lazienki – zeby nie było) to jeden wielki plac zabaw.
    Dziś bałagan jest mniejszy ale za to drobniejszy, czyli ścinki papieru kolorowego, czy gazet, małe klocki, ogólnie drobnica gorsza do sprzatania. Ostatnio powywlekała wszystkie książki ze swojego pokoju do salonu bo bidowała sobie schron , ale jako że już prawie 5-latka bałagan posprzątać musiala sama, haaaaa a matka na forum miała czas, a ojciec zas na wiadomości

    Izka i 4 latka

    #1278093

    klucha

    Re: sprzatanie

    bo faceci tak mają, a potem żony płaczą że nic w domu nie robią 😉

    Izka i 4 latka

    #1278094

    gabrycha

    Re: sprzatanie

    U nas Antoś ma dostęp do wszystkich zabawek.I Bałagan mamy cały dzień.Co tylko uda mi sie niepostrzeżenie schować żeby było gdzie nogę postawić to Antek zaraz wszystko wywala na środek salonu bo mama zburzyła dziecku jakoś koncepcję;) Sprząta oczywiście w zależności od swojego humoru.Wrzucamy zabawki do pudła razem,ale sam też czasmi chętnie położy coś na swje miejsce jeśli go o to poproszę(a humor mu dopisuje).Najlepiej lubi ze mną sprzątać ma swoją ścierkę i „szoruje” podłogi,wyciera kurze itd.
    Miał etap,że jak załapał wyrzucanie śmieci do kosza to rózne rzeczy tam lądowały,ale teraz na całe szczęście lądują tylko śmieci,a nie np. klucze od domu…
    Ale generalnie to mały bałaganiarz,choć pocieszam się,że może dzieci tak poprostu mają:))

    Dorota i Antoś(24.03.2005)

    #1278095

    krzemianka

    Re: sprzatanie

    Uczymy juz od dawna, kiedy chlopaki zaczeli byc rozumni – wspolne sprzatanie – ja zabawke do kosza, Igor zabawke do kosza, Hubi obie zabawki z kosza 😉
    Ale nie poddawalam sie, sprzatalismy.
    Teraz jest juz lepiej. Igor sprzata po sobie wszystko, choc czasem wola o pomoc.
    Hubi (2,5) natomiast rozwala wszystko, bawi sie kilkoma rzeczami na raz – te dopiero sprzatamy pod koniec dnia – wszyscy razem, nie odpuszczam.
    I mam nadzieje, ze kiedys dojdzie do tego, ze moje synowe powiedza, ze dobrze wychowalam ich mezow 😉



    #1278096

    Anonim

    Re: sprzatanie

    Ostatnio posegregowałam zabawki.
    Część poszła do oddania.
    Te, które jeszcze sa dla Ulki podzieliliśmy i połowę wynieśliśmy do piwnicy. Od czasu do czasu coś wymieniamy. Nie tylko chodzi o to, że dziecko się nudzi daną zabawką, a jak jest przez pewien czas schowana to sprawia większa frajdę, ale przede wszystkim chodzi o to, żeby na codzień było więcej przestrzeni.

    Sprzątanie.
    Odkąd pamiętam starałam się, żeby Ulka sprzątała ze mną. Na początku było to w formie zabawy. Teraz przeważnie też sprzątamy razem, ona raczej nie chce sama.
    Staram się wprowadzać zasadę, że kończymy jedną zabawę, sprzątamy i dopiero zaczynamy drugą. Czasem robię od tej zasady ustępstwa.
    Nie wiem czy nie przeginam, bo ostatnio pani w przedszkolu mi powiedziała, że Ula najchętniej i najdokładniej sprząta (nie pójdzie na angielski czy inne zajęcia dopóki nie posprząta po sobie).

    Żeby nie było tak różowo to oczywiście bunt się zdarza. Np. dzisiaj rzuciła płytę Lego na podłogę i nie chciała podnieść. Więc jej powiedziałam, że jak nie podniesie to zabieram płytę na 2 dni. Nie podniosła. Płyta zabrana. I chociażby nie wiem jaki był płacz płyty nie wyjmę.

    #1278097

    Anonim

    Re: sprzatanie

    W odpowiedzi na:


    I mam nadzieje, ze kiedys dojdzie do tego, ze moje synowe powiedza, ze dobrze wychowalam ich mezow 😉


    :)))))



    #1278098

    ahimsa

    Re: sprzatanie

    U nas też ma do dyspozycji wszystkie zabawki…najczęściej korzysta z jakiegoś zestawu samochodów:)

    Ale..może się bawić ileś tam godzin i robić bałagan, ale np. do posiłków wymagam posprzątania. I na koniec dnia. Wtedy gonię go bezlitośnie;) I sprząta. Nie opiera się za bardzo bo wie, że to absolutna koneczność:) I zawsze staram się go włączać do prac dodmowych ( np. jak odkurzam, to on niesie rurę od odkurzacza, przynosi lekkie rzeczy z pralki do rozwieszenia, podaje talerz na stól itd.)

    Szczerze mówiąc cuda zdziałał żłobek w kwestii sprzątnia po sobie zabawek:) Tam dzieci prześcigały się, kto szybciej posprząta i pewnego dnia ze zdumienie zobaczyłam, że moje dziecko jest najszybsze!:))))) Więc od tej chwili już nie miał taryfy ulgowej, hehe. Na początku polegało to na zabawie- kto pierwszy powkłada zabawki do pudełka. Zadziałało. Teraz robi to już sam.


    lipcowe dziecko

    #1278099

    dorotka1

    Re: sprzatanie

    ucze ucze i wszystko wala sie dookola
    mam duzy metraz i wszystko zawalone zabawkami 🙂

    #1278100

    olinja

    Re: sprzatanie

    U nas jest różnie w zasadzie Jonek na hasło „sprzątamy zaraz bedzie dobranocka” leci od razu na krzesełko i gotowy do oglądania :o)))))))
    ale kiedy go zatrzymam i powiem „najpierw sprzątamy…” to wraca i błyskawicznie jest posprzatane :o))))))))))))
    Jonek lubi być potrzebny i uwielbia robic cos razem, na razie wszystko mu jedno co :o)))))))))))))))
    Są dni kiedy ewidentnie nie chce współpracowac. Mówie mu, ze widzę, że jest zmęczony albo, że sie źle czuje więc ma tylko mi pomóc.
    Cóż każdy z nas lepsze i gorsze dni.
    Jesteśmy po to by sobie pomagać :o)))))))))))))))

    W trakcie zabawy kiedy sięga po nowe zabawki staram sie by poprzednie były na swoim miejscu ale to róznie wychodzi.
    Jak dzieciak jest w amoku zabawy i własnie świetnie bawi siez tata w kopanie piłki to przecież nie bede stała nad nim jak kat.

    Ja i …

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close