sprzatanie

Podobno na wyksztalcanie dobrych nawykow nigdy nie jest za wczesnie. Ale sama nie wiem…
Pyt.1 – czy Wasze dzieci bawia sie wszystkim naraz (maja do dyspozycji cale pudlo zabawek? – tak jest u nas) czy wydzielacie im poszczegolne, zeby nie doprowadzic do pobojowiska? 😉
Pyt.2 – jak wczesnie uczycie je sprzatac? Ja juz od kilku mies. probuje uczyc Mata (20 mies.), ze powinien sprzatac swoje zabawki, ale o ile kiedy ma dobry humor i mozemy to potraktowac jako zabawe (ja cos wrzuce, on cos wrzuci), to jest OK, o tyle kiedy mu sie nie chce, to sie zaprze i koniec. Nie chce wtedy odpuszczac z jednej strony (bo konsekwencja itd.), a z drugiej str. nie b. mam wyjscie.
Zreszta on juz ma tyle zakazow (tego nie wolno, tametgo nie wolno, biedne dziecko 😉 ), ze jeszcze jak doloze do tego kolejne nakazy, to juz w ogole takie slowa straca dla niego znaczenie… Latwiej mi sprawic, zeby czegos nie robil, niz zeby robil. Tym bardziej, ze on jeszcze nie mowi, ja oczywiscie staram sie mu rozne rzeczy tlumaczyc, ale jako-takiej komunikacji nie ma.
A w domu ciagle wszystko jest porozrzucane – on lata i porzuca swoje zabawki po calym domu, sciaga nasze rzeczy na podloge itd. Czasami jest trudno przejsc. 😉
Macie jakies rady, wyprobowane sposoby? Z gory dziekuje! 🙂

mama majowego synka ’05

18 odpowiedzi na pytanie: sprzatanie

porky Dodane ponad rok temu,

Re: sprzatanie

nie ma rady- bynajmniej ja nie mam 😉


=Julinka=

jane Dodane ponad rok temu,

Re: sprzatanie

ja tez nie mam, u nas wszystko jest dostepne. Sprzatamy kolektywnie wieczorem przed pojsciem spac i mimo, ze dziewczynki sa juz zmeczone to wymagam, zeby mi pomagaly. Wczesniej sprzatac nie ma sensu. To syzyfowa praca…

Małgosia 3,5 & Martinka 1,5

martynapinia Dodane ponad rok temu,

Re: sprzatanie

NA swojego syna do tej pory rady nie znalazłam jest mega bałaganiarzem!!Pamiętam jak był w wieku Twojego synka a może starszy to często mi pomagał w odkurzaniu w zmywaniu a teraz??
Za to Nelka jest inna ona jak na razie chętnie zbiera zabawki.Rozkładamy jedno a potem jak chcę czymś innym się bawić to najpierw zbieramy jedno a potem rozkładmy drugie.A jak długo będzie tak wspólpracowała to tego nie wiem .

marchewkowa Dodane ponad rok temu,

Re: sprzatanie

Nie mam na wierzchu wszystkich zabawek (ze względu na ograniczoną przestrzeń), częć leży w szafie, wymiankę robię co 2-3 tygodnie i z zabawki z szafy są jak nowe 🙂
wieczorem cały ten bałagan zgarniamy do pudła. kubeł mi pomaga. tak samo z zabawkami w wannie. oczywiście cudów nie oczekuję, jak Kubeł ma dobry humor to pięknie pomaga. jak nie ma to nawet nie próbuję go zachęcać do zbierania, sprzątam jak pójdzie spać, przynajmniej “nie tracę na autorytecie”
z innych porządkowych rzeczy: wrzuca brudną piżamkę do prania, pampers i inne śmieci do śmietnika, kubek do zlewu. ostatnio ma fazę na paprochy, jak jakiś znajdzie na podłodze to bierze w dwa palce i zanosi do śmietnika. a jaki jest z siebie dumny 🙂

na razie jesteśmy w fazie uczenia się porządku. mam nadzieję, że zajmie mi to mniej niż 30 lat i synowa nie będzie musiała go doszkalać…

Aga i Kuba (10.05.2005)

abcdefg Dodane ponad rok temu,

Re: sprzatanie

Z tym wymienianiem zabawek, to niezly patent – tez mamy 2 pudla i sobie co jakis czas cos chowamy, a cos innego wyjmujemy…

W odpowiedzi na:


śmieci do śmietnika, kubek do zlewu. ostatnio ma fazę na paprochy, jak jakiś znajdzie na podłodze to bierze w dwa palce i zanosi do śmietnika. a jaki jest z siebie dumny 🙂


Eee, to moj wyrzuca do kosza nie tylko smieci! ;-)))

mama majowego synka ’05

klucha Dodane ponad rok temu,

Re: sprzatanie

droga majuffffko, własnie wczoraj z mężem zrobiliśmy sobie mały maraton wspominkowy na płytach (za namową Zu) i oglądajac filmy gdy Zanka miała 1,5-2 latka stwierdziliśmy że żylismy przytłoczeni zabawkami, w wiecznym bałaganie. Nasz salon z całego dwupokojowego mieszkania (nie liczac kuchni, przedpokoju i lazienki – zeby nie było) to jeden wielki plac zabaw.
Dziś bałagan jest mniejszy ale za to drobniejszy, czyli ścinki papieru kolorowego, czy gazet, małe klocki, ogólnie drobnica gorsza do sprzatania. Ostatnio powywlekała wszystkie książki ze swojego pokoju do salonu bo bidowała sobie schron , ale jako że już prawie 5-latka bałagan posprzątać musiala sama, haaaaa a matka na forum miała czas, a ojciec zas na wiadomości

Izka i 4 latka

klucha Dodane ponad rok temu,

Re: sprzatanie

bo faceci tak mają, a potem żony płaczą że nic w domu nie robią 😉

Izka i 4 latka

gabrycha Dodane ponad rok temu,

Re: sprzatanie

U nas Antoś ma dostęp do wszystkich zabawek.I Bałagan mamy cały dzień.Co tylko uda mi sie niepostrzeżenie schować żeby było gdzie nogę postawić to Antek zaraz wszystko wywala na środek salonu bo mama zburzyła dziecku jakoś koncepcję;) Sprząta oczywiście w zależności od swojego humoru.Wrzucamy zabawki do pudła razem,ale sam też czasmi chętnie położy coś na swje miejsce jeśli go o to poproszę(a humor mu dopisuje).Najlepiej lubi ze mną sprzątać ma swoją ścierkę i “szoruje” podłogi,wyciera kurze itd.
Miał etap,że jak załapał wyrzucanie śmieci do kosza to rózne rzeczy tam lądowały,ale teraz na całe szczęście lądują tylko śmieci,a nie np. klucze od domu…
Ale generalnie to mały bałaganiarz,choć pocieszam się,że może dzieci tak poprostu mają:))

Dorota i Antoś(24.03.2005)

krzemianka Dodane ponad rok temu,

Re: sprzatanie

Uczymy juz od dawna, kiedy chlopaki zaczeli byc rozumni – wspolne sprzatanie – ja zabawke do kosza, Igor zabawke do kosza, Hubi obie zabawki z kosza 😉
Ale nie poddawalam sie, sprzatalismy.
Teraz jest juz lepiej. Igor sprzata po sobie wszystko, choc czasem wola o pomoc.
Hubi (2,5) natomiast rozwala wszystko, bawi sie kilkoma rzeczami na raz – te dopiero sprzatamy pod koniec dnia – wszyscy razem, nie odpuszczam.
I mam nadzieje, ze kiedys dojdzie do tego, ze moje synowe powiedza, ze dobrze wychowalam ich mezow 😉

Dodane ponad rok temu,

Re: sprzatanie

Ostatnio posegregowałam zabawki.
Część poszła do oddania.
Te, które jeszcze sa dla Ulki podzieliliśmy i połowę wynieśliśmy do piwnicy. Od czasu do czasu coś wymieniamy. Nie tylko chodzi o to, że dziecko się nudzi daną zabawką, a jak jest przez pewien czas schowana to sprawia większa frajdę, ale przede wszystkim chodzi o to, żeby na codzień było więcej przestrzeni.

Sprzątanie.
Odkąd pamiętam starałam się, żeby Ulka sprzątała ze mną. Na początku było to w formie zabawy. Teraz przeważnie też sprzątamy razem, ona raczej nie chce sama.
Staram się wprowadzać zasadę, że kończymy jedną zabawę, sprzątamy i dopiero zaczynamy drugą. Czasem robię od tej zasady ustępstwa.
Nie wiem czy nie przeginam, bo ostatnio pani w przedszkolu mi powiedziała, że Ula najchętniej i najdokładniej sprząta (nie pójdzie na angielski czy inne zajęcia dopóki nie posprząta po sobie).

Żeby nie było tak różowo to oczywiście bunt się zdarza. Np. dzisiaj rzuciła płytę Lego na podłogę i nie chciała podnieść. Więc jej powiedziałam, że jak nie podniesie to zabieram płytę na 2 dni. Nie podniosła. Płyta zabrana. I chociażby nie wiem jaki był płacz płyty nie wyjmę.

Dodane ponad rok temu,

Re: sprzatanie

W odpowiedzi na:


I mam nadzieje, ze kiedys dojdzie do tego, ze moje synowe powiedza, ze dobrze wychowalam ich mezow 😉


:)))))

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Re: sprzatanie

U nas też ma do dyspozycji wszystkie zabawki…najczęściej korzysta z jakiegoś zestawu samochodów:)

Ale..może się bawić ileś tam godzin i robić bałagan, ale np. do posiłków wymagam posprzątania. I na koniec dnia. Wtedy gonię go bezlitośnie;) I sprząta. Nie opiera się za bardzo bo wie, że to absolutna koneczność:) I zawsze staram się go włączać do prac dodmowych ( np. jak odkurzam, to on niesie rurę od odkurzacza, przynosi lekkie rzeczy z pralki do rozwieszenia, podaje talerz na stól itd.)

Szczerze mówiąc cuda zdziałał żłobek w kwestii sprzątnia po sobie zabawek:) Tam dzieci prześcigały się, kto szybciej posprząta i pewnego dnia ze zdumienie zobaczyłam, że moje dziecko jest najszybsze!:))))) Więc od tej chwili już nie miał taryfy ulgowej, hehe. Na początku polegało to na zabawie- kto pierwszy powkłada zabawki do pudełka. Zadziałało. Teraz robi to już sam.


lipcowe dziecko

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

Re: sprzatanie

ucze ucze i wszystko wala sie dookola
mam duzy metraz i wszystko zawalone zabawkami 🙂

olinja Dodane ponad rok temu,

Re: sprzatanie

U nas jest różnie w zasadzie Jonek na hasło “sprzątamy zaraz bedzie dobranocka” leci od razu na krzesełko i gotowy do oglądania :o)))))))
ale kiedy go zatrzymam i powiem “najpierw sprzątamy…” to wraca i błyskawicznie jest posprzatane :o))))))))))))
Jonek lubi być potrzebny i uwielbia robic cos razem, na razie wszystko mu jedno co :o)))))))))))))))
Są dni kiedy ewidentnie nie chce współpracowac. Mówie mu, ze widzę, że jest zmęczony albo, że sie źle czuje więc ma tylko mi pomóc.
Cóż każdy z nas lepsze i gorsze dni.
Jesteśmy po to by sobie pomagać :o)))))))))))))))

W trakcie zabawy kiedy sięga po nowe zabawki staram sie by poprzednie były na swoim miejscu ale to róznie wychodzi.
Jak dzieciak jest w amoku zabawy i własnie świetnie bawi siez tata w kopanie piłki to przecież nie bede stała nad nim jak kat.

Ja i …

dididi Dodane ponad rok temu,

Re: sprzatanie

Hej Majowko,

Moj starszy ma 8 lat i ciagle z nim wlacze zeby po sobie sprzatal. Jak nie patrze, nie pogonie – to nie sprzatnie (chodzi np. o odkladanie brudnych rzeczy do kosza). Ale czasami mnie zaskakuje bo w sumie taki duzy chlopak to juz wie o co chodzi. Od malego go uczylismy sprzatac ale widac oporny jakis.

Z kolei mlodsza ( 2 lata 7 m-cy) jakas bardziej pedantyczna jest i jak cos odklada to musi byc w idealnym miejscu. Ale tez jej czesto sie zdarza nie posprzatac (zwlaszcza wieczorem kiedy musi juz isc spac).

Moja rada: warto na to zwracac uwage i byc konsekwentnym. Wpajane zachowania stana sie nawykiem.

Powodzenia!

dididi i gang

kantalupa Dodane ponad rok temu,

Re: sprzatanie

Adachu sprzata po sobie.

Od poczatku, bardzo konsekwentnie pokazywalam mu, ze po skonczonej zabawie trzeba posprzatac.
Najpierw byla zabawa wszystkim na raz (mielismy zabawki w wielkim koszu), z czasem, kiedy zabawek zrobilo sie baaaardzo duzo, wprowadzilismy zasade, ze nie moze byc wiecej niz trzy zabawki na raz (nie chodzi mi o doslownie trzy zabawki, ale trzy, jakby to powiedziec, zestawy do zabawy, czyli np. pudlo ciastoliny, kolejka i klocki). Kiedy Adach idzie po nastepna zabawke, mowimy mu, ze najpierw musi posprzatac. Na poczatku troszke z tym cudowal, ale z czasem wyrobil w sobie nawyk i teraz wlasciwie nie ma problemu ze sprzataniem. Mamy tez specjalna piosenke do sprzatania, ktora spiewamy razem z Adachem, kiedy uklada zabawki.

U nas nauka porzadku byla konieczna.
Po pierwsze dlatego, ze Adam na bardzo krotko skupia uwage na jednym przedmiocie, ale obecnosc zbyt wielu zabawek zbytnio go pobudza i nic z tego dobrego nie wynika (zamiast bawic sie, wymysla sobie jakies zupelnie niezrozumiale zabawy, ktore go denerwuja).
Po drugie dlatego, ze mamy niewielikei mieszkanie i dokad zaszlam w druga ciaze, takie rygory byly konieczne, inaczej nie nadazylabym z ogarnianiem calego balaganu.

Jeszcze dorzuce, ze sama jestem raczej osoba uporzadkowana, wiec Adachu ma przyklad we mnie. Zawsze odkladam rzeczy na miejsce, sprzatam po sobie i staram sie nie balaganic.

Adam i Alek;)

aguchna Dodane ponad rok temu,

Re: sprzatanie

Oj, aż się boję pisać, ale to temat wprost idealny dla mnie… Jestem pedantką z krwi i kości, wręcz aż do przesady, bo czasami mnie samą ta moja pedanteryjność męczy. W moim domu wszystko ma swoje miejsce i jest na nie zawsze przeze mnie odkładane. Mój syn uwielbia mnie naśladować i pomagać mi we wszystkim, więc u nas ze sprzątaniem zabawek nie ma problemu. Filip sprząta swoje rzeczy z miłą chęcią (baa, często jest dumny jak paw, że coś posprzątał), a nawet jak nie odnosi ich stricte na miejsce, to zawsze odstawia np. na półki, które są mu po drodze (salonowe, sypialniane, kuchenne itp.). Rozczula mnie, kiedy patrzę jak dokładnie parkuje wszystkie auta na półce. Jego zachowanie jest urocze i mało kto wierzy mi, że to nie ja go tak wytresowałam, tylko on sam z siebie wykazuje predyspozycje do bycia mega porządnickim. Mam tylko nadzieję, że ta wręcz fobia sprzątaniowa nie wciągnie go na całego…

Niestety, ten mój starszy mężczyzna nie chętnie bierze z nas przykład

helenb Dodane ponad rok temu,

Re: sprzatanie

Jak fajnie poczytać, że u kogos jeszcze jest taki bajzel w domu, jak u nas
Moje dzieci maja cztery pudła zabawek.Kiedys bawiły sie wszystkim naraz.Tzn, najlepsza zabawa była przy wyrzucaniu wszystkiego z pudeł.Potem to juz wszystko sobie bezwładnie leżało.Czasem ktoś kopnął, żeby przejść
Powiedziałam dość.
Jedno pudło, co jakis czas zmiane robie.
Maja większa frajde, jak po tygodniu dostają nowe pudło.

Sprzątanie tez wygląda narazie na wrzucaniu czegoś do pudła.Raz ja raz Staś(2lata) raz Kasia(rok).Bo Kasia juz też uczy sie sprzątać.
Ze dwa razy w ciagu dnia zbieram te zabawki w kąt.Żeby widzieli, że mama jednak sprząta.Żeby mieli taki nawyk.Przypominam, że trzeba sprzatać, jak ida spać.
Rano zawsze zabawki sa poukładane, więc jak sie budzą i widzą porządek, mam nadzieję, że wejdzie im to w krew.

Jeszcze nie czytałam wypowiedzi.Może sa jakieś pomysły na sprzątanie, to skorzystam

H*S*K

Znasz odpowiedź na pytanie: sprzatanie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Polecam
Dla lodowych smakoszek ;)
polecam sorbet gruszkowy (jest jeszcze jablkowy i brzoskwiniowy ) [img]http://www.hipernet24.pl/sklep/img_items/b/192/19209.jpg[/img] Kupilam bo akurat nie bylo nic innego [img]/images/forum/icons/cool.gif[/img] i nie powiem ile opakowan juz zezarlam [img]/images/forum/icons/blush.gif[/img][img]/images/forum/icons/wink.gif[/img] Jest pysznyyyyy....normalnie niebo w gebie :))) Aga, Jula[img]http://i14.photobucket.com/albums/a317/cherokee76/DSC_0044.jpg[/img]
Czytaj dalej
Leczenie niepłodności
mam dziecko i jestem szczesiliwa
hallo juz dawno nie zagladalam na forum . po ostatnim styczniowym nie udanym ICSI cos wemnie peklo ,prysl moj optymism i motto wszystko bedzie dobrze. po kilku
Czytaj dalej