Szkola rodzenia? KPINA!

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)
  • Autor
    Wpisy
  • #25609

    jagaa

    Witajcie, chcialam dzisiaj pomarudzic w temacie szkoly rodzenia. Jakis czas temu wezbrala sie we mnie panika na sama mysl o porodzie i doszlam do wniosku, ze bez szkoly rodzenia to ja nie urodze, bo umre wczesniej ze strachu !
    Po pertraktacjach z moja lekarka, co moge a czego nie moge, udalo mi sie uzyskac opinie, ze moge isc do szkoly rodzenia, ale mam na siebie uwazac, zadnych cwiczen itp (mam rozwarcie i skrocona szyjke, fenoterol).
    Otoz do tej pory bylam na dwoch zajeciach, wyklad i cwiczenia.
    WYKLAD:
    – Siedzenie przez dwie i pol godziny na twardych krzeslach w malutkim pokoju, scisniete obok siebie jak sardynki okolo 34 osoby – KOSZMAR.
    – Prelekcja byla na temat pielegnacji noworodka. JEDYNA rzecza o ktorej sie dowiedzialam, a ktorej NIE WIEDZIALAM byla informacja, ktora przychodnia pediatryczna w naszym miescie dziala 24 h/dobe. Reszta to byly bajery typu: lista ubranek, jak przemywac pepek, jak sciagac pieluche, jak kapac itp.
    Podsumowanie: dziecko z nudow kopalo mnie jak zwariowane po brzuchu, ale za to moj maz sie dowiedzial wszystkiego tego, co ja juz wiem z forum
    CWICZENIA:
    – mala salka z paroma zakurzonymi materacami i drabinkami. Wchodzi facet, kaze sie polozyc na plecach i w ciagu 10 sekund pokazuje jak sie powinno oddychac w pierwszej fazie porodu. Kaze cwiczyc przez 1 minute.
    – po cwiczeniach oddechu podchodzi do starego, charczacego i syczacego magnetofoniku i puszcza nam muzyke „relaksacyjna” (ktora trwa 30 min) kazac sie wyciszyc. Jestem tak zirytowana jakoscia dzwiekow ktore sie dobywaja z tego rupiecia, ze o relaksie nie ma mowy!
    – kaseta sie skonczyla, facet powiedzial ze to na tyle i do widzenia.
    Podsumowanie:
    – z cwiczen wyszlam bardziej obolala i zniechecona, niz po calym dniu pracy.

    Taka szkole rodzenia to ja mam w tylniej czesci mojego ciala! Jak oni chca przygotowac te biedne dziewczyny do porodu ? To jest jawne oszustwo według mnie, szczegolnie, ze placi za to NFZ. Gdybym ja placila, oj, to mieliby przerabane.

    Wniosek: szkola rodzenia jest do niczego nie potrzebna, oczywiscie o ile ma sie w domu pare ksiazek o ciazy i porodzie oraz jesli sie w miare regularnie czyta wiekszosc tematow na forum (takze na „kiedy dziecko juz jest”)

    Zamiast szkoly rodzenia POLECAM FORUM

    Pozdrawiam, Jagaa
    Termin:11.11.2003 – synek !!!

    #341823

    monikaapj

    Re: zgadzam się

    …może obie trafiłyśmy do nienajlepszych szkół….choć koleżanka, któa chodziła do tej samej co ja, była zadowolona… generalnie zgadzam się z Tobą, ja też nie dowiedziałam się niczego nowego w szkole, myślę,że to raczej szansa dla facetów na dowiedzenie się czegoś, bo oni nie siedzą na forum i nie czytają książek ani gazet, instynkt też włączy im się raczej ojcowski, a nie macierzyński.
    Po miesiącu nudów w szkole drugi miesiac olałam, dla spokoju sumienia i męża przeglądnę notatki od koleżanki i tyle!
    Pozdrawiam

    Monika i Basia (05.10)

    Edited by MonikaaPJ on 2003/09/12 07:54.



    #341824

    magdzia

    Szkoła rodzenie OK

    Wszystko zależy gdzie się trafi. Ja dokładnie rozeznałam się w szkołach rodzenia w Krakowie i ta, do której chodzimy bardzo mi odpowiada. Najpierw jest wykład, na którym zawsze usłyszę coś interesującego. Trwa godzinę więc nie zdążę się zmęczyć i znudzić. Poza tym ludzie sami zadają pytania i czasami można dużo się dowiedzieć. Przy ćwiczeniach asystują mężowie i jest to seria ćwiczeń kilkuminotowych z zalecenim ćwiczenia w domu. Chodzi o to, że w szkole pokazują co ćwiczyć, a reszta należy do zainteresowanej. Panie prowadzące zalecają ćwiczyć codziennie min. 20 min. aż do dnia porodu. Jeśli chodzi o estetykę to sala do wykładów jest klimatyzowana, sprzęt audio profesjonalny, siedzenia wygodne… sala do ćwiczeń jest czysta, nowe materace i ćwiczy nas kilka + mężowie.
    Także ja gorąco polecam chodzenie do szkoły, bo mam pozytywne wrażenie. Pomijam fakt spotkania się z innymi dziewczynami i możliwość pogadania…
    Z tym, że jest to szkoła, za którą się płaci… nie wiem jak jest u was.
    Pozdrawiam
    Magdzia (23.11.2003)

    #341825

    bozenkan

    Re: Szkoła rodzenie OK

    U mnie wygląda to podobnie, choć warunki nie są aż tak komfortowe. Zajęcia odbywają się w sali wynajmowanej w pobliskin przedszkolu. Szkoła prowadzona jest przez położne ze szpitala, w którym będę rodziłła. Grupa liczy 6 par. Spotykamy się raz w tygodniu na 2 godz.(wykład + ćwiczenia). Z każdą parą położna umówiła się na zwiedzanie porodówki. Pokazała nam wszystko co nas interesowało. Jestem bardzo zadowolona. Mój mąż dzięki szkole przekonał się do porodu rodzinnego. Wcześniej uważał, że tylko by mi przeszkadzał. Teraz wie na czym będzie polegała jego rola i jak ważna będzie dla mnie jego obecność.

    Bożenka i Kruszynka (02.11) prawdopodobnie (ale nie ostatecznie) Ewunia

    #341826

    bejka

    Re: Szkoła rodzenie OK

    Magdzia, a z ciekawości zapytam -jeśli oczywiście mogę-, do której szkoły rodzenia chodzisz ?? Z Twoich postów wnioskuję, że zamierzasz rodzić na Ujastku, tak ? Bardzo jestem ciekawa tej szkoły rodzenia, bo wygląda na bardzo profesjonalną.
    Chętnie się dowiem czegoś na temat jeśli masz chwilkę
    Możemy też pogadać na GG – mój nr 3802367

    Bejka i Nowy ~23.01.2004

    #341827

    kotagus

    Re: Szkoła rodzenie OK

    Prosiłabym jednak publicznie
    Też jestem żywotnie zainteresowana. Ponieważ chcę rodzić na Ujastku myślałam o Gemelli, jako o szkole współpracujacej z Ujastkiem. Jej skończenie daje jakieś porodowe „bonusy”, z tego co wiem jest bezpłatna. Nie wiem jak tam jest i nawet nie wiem czy gdyby mi się tam nie spodobało to czy szukać innej skoro ta jest związana itd. Nawet na moje nieszczęście jest ona na drugim końcu Krakowa. Ale szpital już sobie wybrałam, więc może nie powinnam narzekać na szkołę 🙂

    Kotagus i…

    lutowy Dzidziuś



    #341828

    magdzia

    Re: Szkoła rodzenie OK

    Mam nadzieję, że spotkamy się niedługo to wszystko ci opowiem. Szkoła to GEMELLI, ale na szczegóły poczekaj do niedzieli (mam nadzieję, że spotkanie dojdzie do skutku)
    Pozdrawiam
    Magdzia 23.11.2003

    #341829

    magdzia

    Re: Szkoła rodzenie OK

    Z tobą również mam nadzieję się spotkać w niedzielę. Gemelli to ta szkoła i ja polecam, ponieważ jestem zadowolona… ale wiadomo, że co człowiek to opinia..
    Pozdrawiam
    Magdzia 23.11.2003

    #341830

    siwa9c

    Re: Szkola rodzenia? KPINA!

    JA DO NAJBLIŻSZEJ SZKOŁY RODZENIA MAM 50KM A BIORĘ FENOTEROL I LEŻĘ WIĘC NAWET GDYBYM MIAŁA KAPRYS JEŹDŹIĆ TO NICI…ALE SĄDZĘ,ŻE JUŻ WIEM BARDZO DUŻO CZYTAM KSIĄŻKE OCZEKUJĄC NA DZIECKO/TO O PORODZIE,ZAWSZE INTERESOWAŁAM SIĘ DZIEĆMI,KARMIENIEMM PIERSIĄ NAWET GDY NIE BYŁAM W CIĄŻY I TERZA WIEM,ŻE DUŻO WIEM.FORUM TO DLA MNIE REWELACJA!ZALĄDAM NAKIEDY DZICKO JUŻ JEST I ZDARZA MI SIĘ UDZIELĆ RAD TYPOWO TEORETYCZNYCH CO MNIE CIESZY,ŻE WIEM…TO CZY TAMTO A MAMY ,KTÓRE MAJA OBOK SWOJE DZIECI NIE UMIEJĄ SOBIE PORADZIĆ, A NIEJEDNA Z NICH CHODZIŁA DO SZKOŁY RODZENIA I PO CO?…TAKA SZKOLA FAJNE DOŚWIADCZENIE ZE WZGLĘDU NA KONTAKT Z INNYMI CIĄŻÓWKAMI,ALE NIE NIEZBĘDNE.JAK KTOŚ CHCE TO SAM SIĘ NAUCZY.ZRESZTĄ NA PORÓD NIE MA CO PISAĆ SCENARIUSZY….NAPISZĄ JE BÓLE PORODOWE I NASZE DZIECI,KTÓRE WYPNĄ SIĘ DUPKĄ W DÓŁ I PO CO NAM JAK SIĘ ODDYCHA?,A JESLI CHODZI O WYCHOWANIE TO KAŻDY ROBI TO PO SWOJEMU..A NAJBARDZIEJ DOŚWIADCZONE SĄ TU NA FORUM.POLECAM FORUM/OWĄ SZKOLE RODZENIA…

    SIWA I DZIDZIA (22.12.2003)

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close