szukam pracujących, zadowolonych z życia mam

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 29)
  • Autor
    Wpisy
  • #49524

    kulki

    Proszę, proszę bardzo, która jest odważna i się przyzna, że nie dość że zostawiła swoje dziecko “na pastwę”, to jeszcze jest zadowoloną, szczęśliwą kobietą, żyjącą w harmoni ze swoim sumieniem, bez frustracji i rozdarcia.

    Ciekawe kto pierwszy…

    PS
    Wracam do pracy we wrześniu i czekam na jakiś powiem optymizmu, bo na razie to wszystkie posty takie smętne.

    Kinga i Łucyjka (03.02.2004)

    #638116

    annak26

    Re: szukam pracuja˛cych, zadowolonych z z˙ycia mam

    Moze Ja. Pracuje, mam dziecko w zlobku, kocham swojego meza, nie mamy zadnego kryzysu. Cieszymy sie zyciem codziennie,
    I jeszcze przyjemniej wracamy do domku niz kiedykolwiek (oczywiscie po pracy)
    POZDRAWIAM.


    Ania i Bianca 19-12-03



    #638117

    lea

    Re: szukam pracujących, zadowolonych z życia mam

    Posty może i smętne, ale Twoj tez zabrzmiał nieczego sobie hihi 😉

    Przyznam, ze nie odczuwam, że pracujące mamy forumowe są ogólnie pełne wyrzutów sumienia… Absolutnie… Poza tym sama nie mam wyrzutów, a dziecko jest na pastwie taty więc co to za pastwa? 😉 Od września nie wiem, co będzie, bo będziemy pracować oboje, ale żebym się nad tym boleśnie głowiła – nie powiem. Jestem szczęśliwa obecnym dniem, dysharmonii sumienia jakoś nie odczuwam i w ogole jestem zdziwiona, że aż tyle rozdarcia jest w niektórych… Jeśli ktoś nie czuje się na siłach, powinien podjąć decyzję w zgodzie ze sobą… Więc ja i Ty możemy odczuwac inaczej i inne wyjścia są dla nas najlepsze. Jasne, ze wolałabym nie musieć pracowac… Choc i tego nie zawsze jestem pewna, bo praca daje mi mimo wszytstko satysfakcję, a rozstanie z nią na rok przeżyłam mocno. Ale potem nie wiedziałam, jak to będzie – wrócić.. a teraz z kolei bałam się wakacji… widocznie szybko się przyzwyczajam i to sprawia mi kłopot, a nie to, czy jestem z dzieckiem 24 godziny na dobę.
    jest tęsknota, jest wiele niewygody w pewnych sytuacjach, jednak… poczucia, że krzywdzę dziecko, nie ma
    Być może byłoby inaczej, gdybym pracowała po 10 godzin dziennie poza domem. Jednak ja część pracy wykonuję w domu, a wychodze średnio na ok. 5 godzin zegarowych. Rano mam dla niego kilka godzin i po powrocie mam ich sporo. I czesto moi chłopcy odprowadzają mnie do pracy lub przychodzą po mnie i razem wracamy do domu.

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #638118

    annak26

    Re: szukam pracuja˛cych, zadowolonych z z˙ycia mam *DELETED*

    Wiadomość skasowana przez AnnaK26

    #638119

    lea

    Re: szukam pracuja˛cych, zadowolonych z z˙ycia mam

    ??????? O rany, zaraz zamilknę…

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #638120

    annak26

    Re: szukam pracuja˛cych, zadowolonych z z˙ycia mam *DELETED*

    Wiadomość skasowana przez AnnaK26



    #638121

    lea

    Re: szukam pracuja˛cych, zadowolonych z z˙ycia mam

    Ej no nie kasujmy wiadomości, na które ktoś już odpisał wyszłam na wariatkę gadającą bez sensu 😉
    Nie pierwszy zresztą raz hihi

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    Edited by Lea on 2004/07/06 20:50.

    #638122

    lea

    Re: szukam pracuja˛cych, zadowolonych z z˙ycia mam

    Ok, ja też lubię liczyć, ale za co Ty mi własciwie dziękowalas i czemu piszesz o tym polskim…?

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #638124

    kzaremba

    Re: szukam pracujących, zadowolonych z życia mam

    Ja jestem zadowoloną, szczęśliwą kobietą, która pracuje odkąd Syl skończyła 4 miesiące. Syl zostawiam “na pastwę” dziadków.
    Pewnie że miałam gorsze dni, kiedy strasznie tęskniłam, ale praca daje mi bardzo dużo satysfakcji i cieszę się że prauję. Teraz żyję w harmonii z moim sumieniem, bez frustracji i rozdarcia. A ten czas , który mam dla Syl poświęcam jej całkowicie, i bardzo intensywnie.
    Uszy do góry, będzie dobrze!

    Kasia i Sylwia Margareta 25.10.03

    #638125

    Anonim

    i ja 🙂

    i ja się dopisuję. Mam fantastyczną pracę i super nianię (dzięki której nie muszę się zamartwiać co jest z Natusią 🙂 I codziennie dziękuję za to co mam :)))

    Kaśka z Natusią (2 lata + 3 miesiące 🙂



    #638126

    Anonim

    Re: szukam pracujących, zadowolonych z życia mam

    ja sie zglaszam!:-)
    w tym wypadku nie chodze do pracy tylko do szkoly..ale to chyba podobnie:-)

    #638127

    Anonim

    Re: to i ja

    Pola, a kto zajmuje sie dziewczynkami jak jestes w pracy??
    bo Adas jest w przedszkolu, tak?



    #638129

    monia27

    Re: szukam pracujących, zadowolonych z życia mam

    Ja moze troche nie na temat,bo moje dziecko jest zostawiane tatusiowi ,wiec nie na pastwe hihi.Pracuje od miesiaca i dobrze sie z tym czuje,Tymon jest na tyle duzy ,ze zupelnie nie ma problemu.Mamy prace zmianowa wiec na zmiane pracujemy i na zmiane zajmujemy sie malym.Nie zaluje,ze poszlam do pracy.Jest fajnie

    Monia i Tymonek (08.08.03)

    #638130

    piechotka

    Re: szukam pracujących, zadowolonych z życia mam

    Teraz wprawdzie jeszcze nie pracuję, bo jestem na urlopie wypoczynkowym po urlopie macierzyńskim, ale we wrześniu wracam do pracy. Fakt, że teraz jakoś mi się spodobalo to matczyne życie na tyle, że calkiem fajnie byloby mi w domu, ale też nie jestem specjalnie z powodu powrotu do pracy smutna. Oczywiście, trochę się boję tych pierwszych tygodni, bo przecież mam już dwojkę dzieci, no i ponad rok nie pracowalam, więc mam pewną tremę. Ale to wszystko.
    Kiedyś już wracałam do pracy po macierzyńskim i bardzo się z tego cieszylam. I nie bylo mi ciężki, nie byłam ani chwilę rozdrata, choć wiele osob uważalo, że robię źle, bo mam dziecko wymagające większej troski – częste wtedy jeszcze wizyty u lekarzy i rehabilitacja 2 razy/ tydzień. Mam jednak to szczęście, że w moim zawodzie można pogodzić więcej obowiązkow. W szkole ułożono mi tak plan, bym te 2 razy w tygodniu mogla na rehabilitację z Miłoszkiem jeździć osobiście, a nie posyłać babci. Dlatego nie cierpię z powodu braku możliwości BYCIA ze swoimi dziećmi, jak to się zdarza w przypadku mam pracujących od 9 do 17 lub nawet 18-tej. Szczerze im wspolczuję i wierzę, że jest im przykro z powodu malej ilości czasu jaką mają dla swych pociech.
    Mam także to szczęście, że chlopcy zostaną w swoim domu i będzie do nich przyjeżdżała babcia. Fajnie, że będą mieli okazję nauczyc się czegoś od babci, nie tylko zapamiętać ją jako “panią przynoszącą prezenty” na urodziny, dzień dziecka, itp. Mieć bacię tak naprawdę – to piekna wartość, ktorej nie doznalam i bardzo mi z tego powodu smutno. No i będą się bardziej może cieszyli na widok mamusi, za którą może też czasami zdążą zatęsknić… Zobaczymy. Już raz to przeżylam i nie bylo mi źle, czulam, że jestem nie tylko matką ( a byłam nią dokładnie tak samo jak wcześniej), ale poczułam się może bardziej kobietą i potrzebnym nie tylko w domu człowiekiem. Tyle, że późnymi wieczorami nie mialam czasu na takie rzeczy, na ktore mam czas obecnie, więc pewnie trochę od września zapomnę o forum…
    pozdrawiam i życzę spokojnego i milego powrotu do pracy wszystkim obecnie nie pracującym mamusiom

    Ania, Miłosz i Kajtuś

    #638131

    catty

    A może byc niepracująca i zadowolona?

    Ja jestem ostatnio bardzo zadowolona z życia Tyle że nie pracuję więc się ne mieszcze w grupie panelowej

    No ale do pracy się wybieram, mam nadzieje ze wtedy nadal będę zadowolona

    Pozdruffka!!

    Monika i Michałek 22.08.03

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 29)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close