ufff. przeżyłam HSG

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)
  • Autor
    Wpisy
  • #7171

    malgosia

    Co sie stało, jakaś epidemia czy co? Nic nie piszecie, może to przez pogodę. W każdym razie ja napiszę, że sama przyznałam sobie medal za przeżycie HSG. Robiłam je w Międzylesiu u pani Szymańskiej. Polecam, trochę gorzej z ceną ( 300 zł.) Tak jak pisała Zosia, nie bolało aż tak bardzo. Ot, taka sobie bardziej bolesna miesiączka. Chyba najbardziej nieprzyjemne jest to uczucie rozpychania narządów przez płyn cieniujący. No i sam fakt, ze leżysz na jamiś stole, a obcy ludzie gmerają Ci w ……. macicy. Trochę to upokarzajace, ale jeśli to ma pomóc, to trudno. W każdym razie jajowody mam super drożne. Podobno płym aż trysnął jak mi go wpuścili. Powiedziano mi, że to dobrze. A juz sobie wyobrazałam, że mam obydwa jajowody niedrożne i na pewno czeka mnie in vitro. Teraz w środę idę do mojego ulubieńca pana Wojewódzkiego do Novum i zobacze co powie. A tak mnie straszył…..Chyba po prostu facetom się wydaje, że badania ginekologiczne strasznie bolą. Zauwazyłyście, że przeważnie są delikatrniejsi? Kobiety , mam wrazenie, badają inne kobiety jak jakies snopowiązałki. I w ogóle sa mniej przyjemne. Zosiu, miąłaś rację, to przyjemne uczucie zobaczyć jak strużka płynu płynie w moich jajowodach.
    Aha, tak sobie myślę, że jak za jakiś czas zasiądę w ogrodzie z dzieckiem na ręku i przypomne sobie co przeszłam i jak panikowałam, to chyba nie uwierzę, ze to się naprawdę wydarzyło. Pisze pamiętnik, na razie jest dośc przesiąknięty obsesją maniakalną, ale za parę lat będzie dla mnie swietną lakturą. Wam też tego życzę- żeby za kilka lat mieć głównie problemy natury ” do jakiej szkoły posłać dziecko” . Piszcie, nie śpijcie, Joasiu, jak tam Twój stan. Jak Ci sie udało, nic o tym nie wiem, jak nie, to tym bardziej napisz, pocieszymy. Danusia, byłas w końcu na Puszczyka? Malina, jak tam Twoje bakterie? Buziaki, Małgosia

    #130380

    zosia

    Re: ufff. przeżyłam HSG

    Malgosiu,
    Ode mnie tez masz medal,za to ze przezylas :-)). No nie taki diabel straszny….Cisze sie dla Ciebie,ze jajowody drozne :-), moze wiec rzeczywiscie troszke panikujesz, ale sama wiem jaki „czlowiek” zaczyna byc niecierpliwy…w tych sytuacjach.

    Pogoda rzeczywiscie nie najgorsza, a pomysl co bedzie w upalne lato, czy ktos tu bedzie jeszcze wpadal.Ja z pewnoscia tak…..:-)

    Podziwiam Cie tez , nie za to ze przezylas, ale za to ze o wszystkich bakteriach, Puszczykach, zatkanych jajowodach i niedonoszeniu..pamietasz :-)))).
    Pozdrawiam Cie cieplo
    Czy zlecono Ci nastepne badania ? Jak tak to jak je mialam, to chetnie opisze, no ale Ci zycze zeby Ci juz wszyscy dali spokoj ….
    Zosia



    #130381

    malgosia

    Re: ufff. przeżyłam HSG

    Zosiu, jutro ide do Novum i zabaczymy, pewnie zaproponują mi dalej się inseminować. To będzie juz czwarty raz, ale wiem, ze ststystyka jest nieybłagana. powiedziałam sobie, że próbuję do jesieni, a później, jak to zwykle bywa, zobaczymy co dalej. Dają mojemu kochanemu witaminę A plus E i zabaczymy, może mu się polepszą te małe zwierzaki. Rzeczywiście jestem trochę spokojniejsza, zawsze to lepiej miec drożne jajowody. Szkoda mi tego cyklu, nie moge podobno próbować, bo jajeczko zostało naświetlone. Zosiu, zawsze pamiętam o Was. Listy od Was są dla mnie jak narkotyk. Wiem, że jest też ktoś z takimi prpblemami jak ja. Buziaki, kiedy wpadasz do Warszawy? M.

    #130382

    danusia

    Re: ufff. przeżyłam HSG

    Malgosiu!!
    Ciesze sie bardzo razem z Toba ze wszystko jest OK. Bardzo ciepło o Tobie myslałam.
    Ja byłam narazie u mojej Pani lekarki…… mam zrobic badania na toksmoplazmoze i przeciwciala na rozyczke… a tak to mam sobie dac spokoj na pol roku! i to mnie sztrasznie dobija…. ale ja poczekam jedynie 3 cykle i naczej dostane swira:)
    Na puszczyka sie nie wybieram…. mam debet na koncie a jest dopiero połowa miesiaca…. ciekawa jestem gdzue „wyszły” mi te pieniądze?
    Pozdrawiam Was wszystkie i uciekamn na 2 tyg na urlop szkoleniowy
    moze jakies spotkanie sie kroi???
    danusia

    Danusia

    #130383

    malina

    Re: ufff. przeżyłam HSG

    No to jestes podwojna szczesciara a) drozne, b) moglas zrobic to badanie. Ja juz nalykalam sie antybiotykow, teraz globulki i w przyszlym tygodniu robie ponowne badanie i niech no tylko sprobuje byc cos nie tak! (a, tak sobie postraszylam). Dzieki za pamiec, Malina

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć