uszy :(

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 107)
  • Autor
    Wpisy
  • #105619

    avi

    no i zaczęło się…
    po pierwszych dniach pobytu Wiktorka w przedszkolu katar, po tygodniu siadło na uszy, antybiotyk, krople, siedzenie w domu
    mieliśmy iść dzisiaj do kontroli (antybiotyk skończył się w niedzielę, w poniedziałek i pół wtorku dziecko wyglądało na zdrowe i tak też się zachowywało) ale wczoraj po południu znowu zaczęły go boleć uszka i wieczorem i w nocy miał gorączkę 🙁
    idziemy do pediatry na 13tą…

    Wito jeszcze nigdy nie chorował, pomijając „zabójczą” grypę jaką kiedyś starszy przyniósł ze szkoły
    starszy też nigdy mi nie chorował – nawet w przedszkolu (pomijając tę pamiętną dla nas wszystkich grypę)

    tym bardziej pierwszy raz stykam się z „uszami”:Niepewny:

    dziewczyny, które macie jakieś doświadczenie w tej kwestii poradźcie – czego unikać, na co zwrócić uwagę, może jakieś szczególne rady, porady?

    i pewnie dzisiaj dostaniemy kolejny antybiotyk:Stres:
    miejmy nadzieję że pomoże chociaż….
    ale dlaczego ten pierwszy nie pomógł (amoksiklav)…a może zbyt krótko go brał? (6 dni)

    co dalej? słyszałam że jak już raz u tak małego dziecka zaczną się „uszka” to będziemy się bujać ładnych kilka lat:Boje się:

    #3808880

    aneczka1411

    Zamieszczone przez avi
    no i zaczęło się…
    po pierwszych dniach pobytu Wiktorka w przedszkolu katar, po tygodniu siadło na uszy, antybiotyk, krople, siedzenie w domu
    mieliśmy iść dzisiaj do kontroli (antybiotyk skończył się w niedzielę, w poniedziałek i pół wtorku dziecko wyglądało na zdrowe i tak też się zachowywało) ale wczoraj po południu znowu zaczęły go boleć uszka i wieczorem i w nocy miał gorączkę 🙁
    idziemy do pediatry na 13tą…

    Wito jeszcze nigdy nie chorował, pomijając „zabójczą” grypę jaką kiedyś starszy przyniósł ze szkoły
    starszy też nigdy mi nie chorował – nawet w przedszkolu (pomijając tę pamiętną dla nas wszystkich grypę)

    tym bardziej pierwszy raz stykam się z „uszami”:Niepewny:

    dziewczyny, które macie jakieś doświadczenie w tej kwestii poradźcie – czego unikać, na co zwrócić uwagę, może jakieś szczególne rady, porady?

    i pewnie dzisiaj dostaniemy kolejny antybiotyk:Stres:
    miejmy nadzieję że pomoże chociaż….
    ale dlaczego ten pierwszy nie pomógł (amoksiklav)…a może zbyt krótko go brał? (6 dni)

    co dalej? słyszałam że jak już raz u tak małego dziecka zaczną się „uszka” to będziemy się bujać ładnych kilka lat:Boje się:

    nie mam zbytniego doswiadczenia. NAtka miala zapalenie ucha kiedty miala 3-4 miesiace. mielismy ceclor i od tamtej pory cisza.
    a antybiotyk jak jej daje (miala dopiero 2 razy,a mam 2,5 roku) to zawsze do skonczenai oppakowania czyli ok 10 dni i dluzej



    #3808881

    avi

    Zamieszczone przez aneczka1411
    nie mam zbytniego doswiadczenia. NAtka miala zapalenie ucha kiedty miala 3-4 miesiace. mielismy ceclor i od tamtej pory cisza.
    a antybiotyk jak jej daje (miala dopiero 2 razy,a mam 2,5 roku) to zawsze do skonczenai oppakowania czyli ok 10 dni i dluzej

    na właśnie na 6 dni starczyła buteleczka….:Hmmm…:
    to może faktycznie zbyt krótko go brał….

    #3808882

    lilavati

    Zamieszczone przez avi
    no i zaczęło się…
    po pierwszych dniach pobytu Wiktorka w przedszkolu katar, po tygodniu siadło na uszy, antybiotyk, krople, siedzenie w domu
    mieliśmy iść dzisiaj do kontroli (antybiotyk skończył się w niedzielę, w poniedziałek i pół wtorku dziecko wyglądało na zdrowe i tak też się zachowywało) ale wczoraj po południu znowu zaczęły go boleć uszka i wieczorem i w nocy miał gorączkę 🙁
    idziemy do pediatry na 13tą…

    Wito jeszcze nigdy nie chorował, pomijając „zabójczą” grypę jaką kiedyś starszy przyniósł ze szkoły
    starszy też nigdy mi nie chorował – nawet w przedszkolu (pomijając tę pamiętną dla nas wszystkich grypę)

    tym bardziej pierwszy raz stykam się z „uszami”:Niepewny:

    dziewczyny, które macie jakieś doświadczenie w tej kwestii poradźcie – czego unikać, na co zwrócić uwagę, może jakieś szczególne rady, porady?

    i pewnie dzisiaj dostaniemy kolejny antybiotyk:Stres:
    miejmy nadzieję że pomoże chociaż….
    ale dlaczego ten pierwszy nie pomógł (amoksiklav)…a może zbyt krótko go brał? (6 dni)

    co dalej? słyszałam że jak już raz u tak małego dziecka zaczną się „uszka” to będziemy się bujać ładnych kilka lat:Boje się:

    Eeee niekoniecznie zaraz musicie mieć maraton uszowy – aczkolwiek jedni mają tendencje do angin, inni do kataru i uszu, jeszcze inni do oskrzeli
    Amoksiklaw to dobry lek na uszka – dlaczego nie pomógł? Ciężko napisać – ja mam jedną zasadę uszy leczymy u laryngologa a nie u żadnego pediatry ktoremu wydaje się, ze na uszach się zna. To że boli uszko nie musi od razu oznaczać ze jest stan zapalny, że potrzeba antybiotyku – czasami uszko tylko kataralne, czasami bolą bo trąbki słuchowe się przytkały – niedobrze, ze gorączka jest.
    Wogle różne są zdania na temat leczenia uszów antybiotykiem – nas na poczatku też tylko tą metoda próbowano, teraz widze pierwsze symptomy, szybko wkraczam do akcji z lżejszymi lekami – kropelki do nosa przede wszystkim, jakieś otinum lub woda utleniona do uszka(uwaga krople zapuszczamy tylko wtedy jak nie ma perforacji)
    Na co zwracac uwagę- na dietę dziecka (młody nie miał problemu z nabiałem?)
    Jak tylko katar to pilnowac by do zatkania noska nie dopuszczać – koniecznie krople odblokowujace od razu nawet jak kataru nie widać ale słychać, że nosek mniej drożny, można podac actifed by zmniejszył obrzęk śluzówki, clemastinum jak jest wysięk by przysuszyć
    Sprawdzić 3 migdałek – bywa, ze przerośnięty utrudnia wentylacje trąbek i stąd problemy, niedrożna trąbka może sprzyjać bakteryjnym zapaleniom
    Dobrze wiedzieć, ze po zapaleniu uszka może u dziecka niedosłuch się utrzymywać – 2-3 tygodnie to normalne
    Za zdrówko trzymam:Kciuki:

    #3808883

    elza29

    Mialysmy takie pol roku ze nawracaly ciagle zapalenie uszu a bylo to spowodowane ciaglym katarem. poki byla w domu i jej przypominalam zeby sie wysmarkala bylo ok ale jak ja puszczalam do przedszkola to nikt nie przypominal i schodzilo na uszy. Z katarem ja do przedszkola puszczalam bo inaczej nie chodzilaby wcale. Bylismy pod opieka laryngologa( przy kazdym zapaleniu uszu dostawalismy skierowanie i dopiero ten pzepisywal antybiotyk i krople). Katar byl nazwany „przewleklym” aby juz w nia nie pakowac doustnych antybiotykow po ktoryms razie miala ten nos plukany (maskara:Boje się:) w tym samym czasie dostawala na uodpornienie potoczne zwana doustna szczepionke nie pamietam nazwy ale czesto poruszany tu byl temat, no i sie skonczyly wszelakie chorobstwa. W tamtym roku przedszkolnym byla chora tylko dwa razy ale to jak juz takie chorobstwa panowaly ze i nawet ja i maz „poleglismy” wirusy trzymaja sie juz od niej z daleka 😀 (odpukac !!!) W skrocie, przyjrzalabym sie „nosowi” 😉 choc nie ma co panikowac bo to „dopiero” drugi raz i moze na tym sie skonczy. Byliscie u laryngologa czy pediatra przepisywal leki?

    #3808884

    avi

    Ania 🙂
    czekałam na Ciebie :Hyhy:

    pocieszyłas mnie z tym niedosłuchem – bo byłam przerażona ostatnimi dniami

    nabiał….wiesz… w zasadzie to on dalej pija modyfikowane, bo miewał biegunki po zwykłym, ale wydaje mi się że było to związane z robalami, które moim zdaniem bytowały w nim a przeleczyłam jego i nas Balsamem K. (:Hyhy:) – od tej pory kupy ok. , liszaje z buzi poznikały itd
    …. no ale w temacie….Wito bierze zyrtec od 1go r.ż z powodu chronicznego kataru, który przeszedł właśnie dopiero po zyrtecu
    i właśnie dopiero teraz w listopadzie mamy termin na testy alergo…zobaczymy czy jest uczulony i na co bo raczej chyba jest…

    pewnie tez z powodu tej domniemanej alergii obawiam sie maratonu uszowego, wiem, że to wszystko tez łączy się w jedną całość z trzecim migdałem…

    miałąm nadzieje wczoraj po południu że ten ból to z przytkania, bo właśnie mu wczoraj zatkało nos…ale ta gorączka mnie załamała

    dobrze że piszesz też o Otinum, bo polecano mi te krople ale w aptece mi nie dali bo powiedzieli że dla 4 latka się nie nadają (nie powiedziałam że Wito ma dopiero 3,5r). a tak poprosze o nie i już 🙂

    teraz zakraplamy dicortineffem…to zawiesina-antybiotyk



    #3808885

    avi

    Zamieszczone przez Elza27
    Mialysmy takie pol roku ze nawracaly ciagle zapalenie uszu a bylo to spowodowane ciaglym katarem. poki byla w domu i jej przypominalam zeby sie wysmarkala bylo ok ale jak ja puszczalam do przedszkola to nikt nie przypominal i schodzilo na uszy. Z katarem ja do przedszkola puszczalam bo inaczej nie chodzilaby wcale. Bylismy pod opieka laryngologa( przy kazdym zapaleniu uszu dostawalismy skierowanie i dopiero ten pzepisywal antybiotyk i krople). Katar byl nazwany „przewleklym” aby juz w nia nie pakowac doustnych antybiotykow po ktoryms razie miala ten nos plukany (maskara:Boje się:) w tym samym czasie dostawala na uodpornienie potoczne zwana doustna szczepionke nie pamietam nazwy ale czesto poruszany tu byl temat, no i sie skonczyly wszelakie chorobstwa. W tamtym roku przedszkolnym byla chora tylko dwa razy ale to jak juz takie chorobstwa panowaly ze i nawet ja i maz „poleglismy” wirusy trzymaja sie juz od niej z daleka 😀 (odpukac !!!) W skrocie, przyjrzalabym sie „nosowi” 😉 choc nie ma co panikowac bo to „dopiero” drugi raz i moze na tym sie skonczy. Byliscie u laryngologa czy pediatra przepisywal leki?

    u pediatry tylko byliśmy…
    u nas na laryngologa się czeka ok miesiąca:Boje się:

    właśnie…kolejny problem to taki, że on nie umie sie wysmarkać 🙁
    w domu mu co chwile ściągamy gruszką
    ale podczas całej tej choroby był z babcią…a babcia nie potrafi tego…
    nie umiem go nauczyc tego smarkania….

    #3808886

    lilavati

    Zamieszczone przez avi
    Ania 🙂
    czekałam na Ciebie :Hyhy:

    pocieszyłas mnie z tym niedosłuchem – bo byłam przerażona ostatnimi dniami

    nabiał….wiesz… w zasadzie to on dalej pija modyfikowane, bo miewał biegunki po zwykłym, ale wydaje mi się że było to związane z robalami, które moim zdaniem bytowały w nim a przeleczyłam jego i nas Balsamem K. (:Hyhy:) – od tej pory kupy ok. , liszaje z buzi poznikały itd
    …. no ale w temacie….Wito bierze zyrtec od 1go r.ż z powodu chronicznego kataru, który przeszedł właśnie dopiero po zyrtecu
    i właśnie dopiero teraz w listopadzie mamy termin na testy alergo…zobaczymy czy jest uczulony i na co bo raczej chyba jest…

    pewnie tez z powodu tej domniemanej alergii obawiam sie maratonu uszowego, wiem, że to wszystko tez łączy się w jedną całość z trzecim migdałem…

    miałąm nadzieje wczoraj po południu że ten ból to z przytkania, bo właśnie mu wczoraj zatkało nos…ale ta gorączka mnie załamała

    dobrze że piszesz też o Otinum, bo polecano mi te krople ale w aptece mi nie dali bo powiedzieli że dla 4 latka się nie nadają (nie powiedziałam że Wito ma dopiero 3,5r). a tak poprosze o nie i już 🙂

    teraz zakraplamy dicortineffem…to zawiesina-antybiotyk

    Otinum/Antotalgin to lżejszy kaliber niż dicortinef, spokojnie możesz stosować u 3-latka,
    Myśle, ze u Was problem leży w nosku, jak nos niedrożny u niektórych(np u nas) na 100% = ucho, na zalecenie laryngo do ucha nic staram się nie wlewać ale z nosem walczę bo bez drożnego nosa z ucha się nie wylezie. Ortrivin/Nasivin to do 3-5 dni , ale mozesz młodemu tak z 2.5-3 ml actifedu podać, może lekarz się zlituje i da wam coś przeciwzapalnego na katar.
    Część lekarzy serwuje Rybomunyl, Bronho-V ale ja z tym sama nie wiem – dałam chłopakom a potem żałowałam
    Jak mały taki „smarkacz” to może warto pokusić się o końcówkę do płukania noska do inhalatora choćby solą? Mi sporo róznych leków na katar właśnie tą drogą podawanych proponuje lekarz
    No i to pewnie wiecie, jak dziecko dmucha nosek to najpierw jedna , potem druga dziurka nigdy dwie na raz, dmuchamy lekko nie z całej siły
    ZDRÓWKA bidulaski

    #3808887

    lilavati

    Zamieszczone przez avi
    u pediatry tylko byliśmy…
    u nas na laryngologa się czeka ok miesiąca:Boje się:

    właśnie…kolejny problem to taki, że on nie umie sie wysmarkać 🙁
    w domu mu co chwile ściągamy gruszką
    ale podczas całej tej choroby był z babcią…a babcia nie potrafi tego…
    nie umiem go nauczyc tego smarkania….

    Ciotka dobra rada – serio nauczona doświadczeniem- nie lecz uszu u pediatry – nawet ten najlepszy pediatra nie ma takiego doświadczenia jak zwyczajny laryngo, u pediatry pewnie zwykle antybiotykiem ucho się konczy, laryngo ssakiem nosa, ucho wyczysci , ma pełniejszy obraz i jakoś bardziej ufam jego doświadczeniu, obejrzy pod koniec leczenia nie tylko ucho ale i nos i gardło dokładnie, bo zwykle uszne problemy w nosie siedzą a pediatra tego nie zrobi na 100% bo nawet nie ma czym.

    Nie wiem gdzie mieszkasz – z uchem jak takie kolejki do laryng na oddział laryngologiczny można podjechać (u nas niestety i 7h czekałam by ktoś raczył zajrzec dziecku do ucha:Boje się:), sa przychodnie gdzie mimo listy kolejkowej z bólem ucha dostajemy się pilnie tego samego dnia (skierowanie od pediatry z dopiskiem pilne), no i zostaje zaufany prywatny lekarz (ale tu niestety ciągnie po kieszeni – bo trzeba iść jeszcze na zakonczenie leczenia, nierzadko leczenie kataru , ucha się przeciaga)

    Jak mały nie dmucha noska to płukanie noska musicie robić

    #3808888

    avi

    dzięki Ania :Buziaki:

    też mi się tak zdawało, że w nosie tkwi cały ambaras…
    muszę go jak najszybciej nauczyć smarkać

    zapytam o płukanie (czym to się robi i jak?)

    u nas prywatni lekarze nie sa bardzo drodzy (50 – 60zł)
    więc może sie kopsnę
    szkoda że taki jeden mój stary, zaufany laryngolog (kiedys bujałam się z anginami i mnie wyleczył) nie przyjmuje już chyba prywatnie…został dyrektorem jakiejś kliniki w Katowicach…
    musze znaleźć kogoś innego, a najpierw wypytac do kogo warto iść….



    #3808889

    lilavati

    Zamieszczone przez avi
    zapytam o płukanie (czym to się robi i jak?)

    U nas w zabiegowym mają taki sprzęt – rewelacja

    Ale on koszmarnie drogi jak do domu – można samą końcówkę kupić do swojej sprężarki – to chyba najlepsze rozwiazanie
    Na rynku dostępne są też tańsza końcówki ale z doświadczenia wiem, ze są duuuużo słabsze – no ale lepszy rydz jak nic, np

    My płuczemy solą
    Jak obrzęk dodaję Dexawenu
    Jak widzę, ze katar zmierza w syfnym kierunku – do tego Gentamaceyna
    Powodzenia oj ja tez sie nabł.ąkałam po laryngo – tan u którego zakotwiczyłam to zdaje się 5ty
    Z młodszym już nie musiałam bładzic – pewnie dzięki temu łatwiej mi było z nim na prostą wyjść

    #3808890

    avi

    Zamieszczone przez ania_st
    U nas w zabiegowym mają taki sprzęt – rewelacja

    Ale on koszmarnie drogi jak do domu – można samą końcówkę kupić do swojej sprężarki – to chyba najlepsze rozwiazanie
    Na rynku dostępne są też tańsza końcówki ale z doświadczenia wiem, ze są duuuużo słabsze – no ale lepszy rydz jak nic, np

    My płuczemy solą
    Jak obrzęk dodaję Dexawenu
    Jak widzę, ze katar zmierza w syfnym kierunku – do tego Gentamaceyna
    Powodzenia oj ja tez sie nabł.ąkałam po laryngo – tan u którego zakotwiczyłam to zdaje się 5ty
    Z młodszym już nie musiałam bładzic – pewnie dzięki temu łatwiej mi było z nim na prostą wyjść

    a to jeszcze jakąś sprężarkę bym musiała mieć? :Hmmm…:
    co to?



    #3808891

    lilavati

    Zamieszczone przez avi
    a to jeszcze jakąś sprężarkę bym musiała mieć? :Hmmm…:
    co to?

    Masz w domu jakiś inhalator? zwykłe pudło do którego podłącza się końcówki do nebulizacji? To pudło ja nazywam sprężarką – wazne by koncówki pasowały – jak nie będziesz musiała przejściówki porobić

    #3808892

    avi

    Zamieszczone przez ania_st
    Masz w domu jakiś inhalator? zwykłe pudło do którego podłącza się końcówki do nebulizacji? To pudło ja nazywam sprężarką – wazne by koncówki pasowały – jak nie będziesz musiała przejściówki porobić

    nie mam 🙁

    nigdy nie były mi potrzebne takie rzeczy…
    katary zarówno jak u starszego jak i młodszego przechodziły same…

    #3808893

    lilavati

    Zamieszczone przez avi
    a to jeszcze jakąś sprężarkę bym musiała mieć? :Hmmm…:
    co to?

    To kicha bo za komplet z 200 lekko pewnie pęknie
    Ty daleko ode mnie mieszkasz pewnie
    Sprężarki czasami można wypożyczyć w wypożyczalniach sprzęty przy przychodniach/szpitalach
    Gabinety zabiegowe też mają na posiadaniu ale nie wyobrażam sibie byu z dzieckiem kilka razy dziennie do zabiegowego jeździc

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 107)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close