walczę o każdą godzinke snu Mikołaja! Co robić?

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)
  • Autor
    Wpisy
  • #20590

    ada77

    Mikołajek ma 7 tygodni, a od 3 tyg. jesli chodzi o sen zachwuje się jak dorosły człowiek, co oczywiście nie jest żadnym powodem do radości. Śpi 8-9 godzin na dobę!!! Tylko w nocy…Usypiamy go po kapieli ok. 9.00 i z przerwami na jedzienie śpi do ok. 5.30-6.00 a potem NIE ŚPI CAŁY DZIEŃ!!! Umieram ze strachu, bo przeciez dziecko rozwija sie, rosnie właśnie podczas snu. Bylam u pediatry, nawet dwóch, obydwoje dali środki uspokajające i nassene, które mam podawać w ostateczności, ale ja nie chcę dziecka otumaniac od początku życia. Boję sie tych środków, nie wiem co robić. On tylko patrzy, guga, obserwuje, kiedy sie zmęczy kwili albo wręcz się drze. czasem jest półprzytomny ze zmęczenia, ale kiedy go próbujemy uspić wyrywa się, kopie i drapie, walczy ze snem, chce obserwować. I co ja mam robić??? Działa muzyka relaksacyjna, głaskanie po policzku, lulanie, ale on usypia na 5-10 miniut i znów jest gotów do zycia. Zbieram te minuty w godziny i walcze o każdą, ale boję się o jego rozwój. Na razie rosnie pieknie, jest coraz bystrzejszy i choć wczoraj „płakałam”, że się do mnie świadomie nie uśmiecha dziś obdarzył mnie pieknym usmiechem. Ale co dalej? Ile mozna nie spać mając kilka tygodni??? Pomocy!!! Czy macie takie problemy? A może czyjs dzidziuś miał podobnie, ale juz wiadomo, że mimo tej bezsenności wszystko jest w porządku?Pomocy!!!
    ada77 i mikołajek

    #285928

    ada77

    chyba niechcący zdublowałam ten post

    Chyba Pluszaczka ma ten sam problem, a ja nie zauważyłam wczesniej jej postu. Tam juz sa wypowiedzi, ale może odpisze mi ktoś poza dziewczynami, które odpisały Pluszaczce… Może ktoś zna cudowne rozwiązanie…Jaka może być przyczyna???
    ada77



    #285929

    annah

    Re: chyba niechcący zdublowałam ten post

    Chyba wiecej dzieci ma tak na poczatku.
    Ja do 3 miesiaca musialam nosic Maksia na rekach i usypiac innaczej nie szlo. I on lubil byc opatulony do snu , tak ciasno w kocyk (teraz to raczej odpada bo jest lato). U na spomogl tez smoczek. A jesli karmisz piersia to moze sproboj na lezaco,aa przypomnialam sobie ze tez czesto stosowalismy metode brzuszek do brzuszka. Ja klkadlam sie na polezaco i kladlam sobie synka na brzuch.W ten sposob zasypialismy czesto oboje.
    Czesto tez kladlam go do lezaczka tam czasami sobie podrzemal.

    Anna i Maksio 12.01.03

    #285930

    czarna1

    Re: walczę o każdą godzinke snu Mikołaja! Co robić?

    mysle, ze wszystko jest w porządku…niektore dzieci widać tak mają, u nas tez tak bylo, trwalo to dlugo, ale minęło, ok, 3 miesiaca zycia wszystko sie uregulowalo…cierpliwosci….

    Magda i Pawełek ur. 29.11.2002

    #285931

    rena

    Re: walczę o każdą godzinke snu Mikołaja! Co robić?

    U nas też tak było, skończyło się ok. 5 miesiąca. W moim przpadku, to chyba było od alergii. W każdym bądź razie skończyło się kiedy zniknęła wysypka, a może to był przypadek :). Za każdym razem miałam nadzieję, że tym razem to będzie godzina spania. Ciężko było, ale przeszło. Dziecku nic nie dawałam, sama piłam melise, są też uspokające herbatki Hipp dla niemowlaczków. Teraz ma 8.5 mieś. i śpi 2 godź. hurtem, to było na pocieszenie. Z każdym dniem będzie lepiej, trzymaj się.

    Rena i Szymulek

    #285932

    rena

    Re: walczę o każdą godzinke snu Mikołaja! Co robić?

    Przpomniałam sobie co zaczęłam robić by, mu wydłużyć spanie. Postanowiłam robić długie przerwy między usypianiami.

    Rena i Szymulek



    #285933

    justyna76

    Re: walczę o każdą godzinke snu Mikołaja! Co robić?

    moje pierwsze malenstwo też spało około 8, 9 godzin na dobę z tym, że w nocy koło 7 a w dzien – łącznie – koło 2 i też tka po 15 minut. lekarze też dali mi środki uspokajające – ziołowe i nawet podawałam Arkowi Melisal – taki syropek ale niewiele to pomogło. mój synek miał do tego kolki więc duuuuzo płakał, bardzo mało spał. Wstawał koło 4.30.
    teraz ma 4 latka, jest duzy, bystry, zabawny i inteligentny…
    Ale nadal wstaje wczesnie, kiedy śpi do 6.30 to mamy domowe świeto:)))) jstem w ciąży i już się boję, że drugie też będzie takie ale mam nadziję ze nie:)))
    I najwazniejsze!
    Zrób wszytskie badania, łącznie z badaniem IGE (to na alergię), może to trochę rozjaśni obraz.
    Życzę Ci przede wszytskim wytrwałości i cierpliwości – pamiętam jaka ja chodziłam nieprzytomna. Śpij kiedy tylko możesz!!!!!! Kichaj filmy, rodzinę, któa cie odwiedza. Spij bo ten sen Ci się przyda, Dla MIkołaja

    Justyna i Maleństwo 11.09

    #285934

    Anonim

    Re: walczę o każdą godzinke snu Mikołaja! Co robić?

    Ada, to co opisujesz wydaje się yć normalne dla dzieci w tym wieku – moj Filipek od 6 tyg zachowuje sie podobnie… Pospi w nocy a cały dzień potem wywija i nie jest ani marudny ani zmeczony, za to ja padam na twarz.
    NIe wiem co to za „mądry” pediatra dał ci te leki uspokajające ale niech sobie je lepiej sam wcina – dzecku ich nie dawaj.
    Pocieszę Cie że ja już mojego synka przyzwycziłam do jednej dziennej dawki snu (ok 2 godz), ale to trochę trwało – kładłam sie z nim (do tej pory tak robie) i dawałam cyca, ssał dokąd nie zasnąl głebokim snem…

    Bruni i Filipek

    #285935

    ada77

    Dziekuję Wam kochane mamuski

    czytam uważnie każdy post, porównuję, myśle, próbuję wszytkiego. Na razie niestety bez skutku. Od czasu do czasu dość łatwo udaje mi sie uspic Mikołajka ( na rączkach), ale niestety blask sukcesu świeci na razie baaardzo krótko: sen trwa od 3 do 10 minut. Jesli po tym czasie próbuje go uspić znowu – złości się, wyrywa, pręzy, kopie i drapie, więc daję spokój…Najbardziej sie męczymy na spacerze – kiedyś trwał 3 godziny, teraz sukcesem jest godzina, albo pół. Zalezy kiedy mu się znudzi, więc wrzeszczy. Kiedy spał było mu wszytko jedno ile przebywa na dworze, teraz kiedy nie śpi oglądanie wózka go męczy. Ale pojawiła się w jednym z watków teoria, że bardzo duzo dzieci tak ma i chyba jest to do pewnego stopnia normalne i tej mysli sie teraz kurczowo trzymam. Tym bardziej, że przeczytałam, iż dzidzius, który tez tak mial wyrósł na inteligentnego, wspaniałego chłopca…Dziękuję Wam bardzo!!!
    PS Poza tym Mikuś jest teraz po koszmarnym zabiegu usunięcia stulejki, więc mimo znieczulenia na pewno cierpi, jest nieswój, to mu pewnie dodatkowo zakłóca odpoczynek. Może potem…
    ada77 i miki

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close