Wścibskość…czyli kto z kim i gdzie;)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 61)
  • Autor
    Wpisy
  • #94360

    ahimsa

    Kurcze…mieszkam tu sobie spokojnie od ponad roku i żyło mi się dobrze. Sąsiedzi nie upierdliwi, mało wścibscy- jest ok.

    Jak bardzo się myliłam! 😉

    Mam opiekunkę, która przychodzi do nas na kilka godz. dziennie. I siedzi zazwyczaj w piaskownicy. A tam- wiadomo, jakie klimaciki panują, hehe. No nic.

    Jestem sobie w tej piaskownicy, czekam na Baśkę ( opiekunka), jest, idzie! Mówię do Mata- o, zobacz kto idzie! Na co moja sąsiadlka z dołu, starsza kobita nie wytrzymała i leci do mnie i pyta;
    – A TO PANI SIOSTRA?????
    -NIE…
    -A TAKA PODOBNA…
    -…..
    – A MIESZKA GDZIES BLISKO?
    – NIE! TO OPIEKUNKA.

    To mnie lekko rozbawiło. Ale na drugi dzień Baśka mi donosi,że zahaczyła ją inna sąsiadka i zaczęła przesłuchanie- czy ona z nami mieszka (?!) czy jest rodziną itd.

    To już mnie wkurzyło. Potem idę do pisakownicy, uśmiecha się mnie jakaś kobieta. I mówi,że młodszy syn to do taty baaardzo podobny! Kurde- wiedzę ja pierwszy raz na oczy! 😮 I ona wie, że mam opiekunkę itd.

    Mój mąż to w piaskownicy może z dwa razy się pojawił…a pani jaka sprytna, no! Nawet podobieństwa się dopatrzyła.

    Kurde- może awantury jakieś porobić czy co? kochanka sobie sprawić??? Bo tak muszą se ludzie sztucznie tematów szukać…;)

    Też macie takich wścibskich sąsiadów?

    #1890471

    lilavati

    Zamieszczone przez ahimsa

    Też macie takich wścibskich sąsiadów?

    Sąsiadów nie ale opiekunki w piaskownicy są na bieżąco we wszystkich tematach:o



    #1890472

    nusiak

    Zamieszczone przez ahimsa
    Kurcze…mieszkam tu sobie spokojnie od ponad roku i żyło mi się dobrze. Sąsiedzi nie upierdliwi, mało wścibscy- jest ok.

    Jak bardzo się myliłam! 😉

    Mam opiekunkę, która przychodzi do nas na kilka godz. dziennie. I siedzi zazwyczaj w piaskownicy. A tam- wiadomo, jakie klimaciki panują, hehe. No nic.

    Jestem sobie w tej piaskownicy, czekam na Baśkę ( opiekunka), jest, idzie! Mówię do Mata- o, zobacz kto idzie! Na co moja sąsiadlka z dołu, starsza kobita nie wytrzymała i leci do mnie i pyta;
    – A TO PANI SIOSTRA?????
    -NIE…
    -A TAKA PODOBNA…
    -…..
    – A MIESZKA GDZIES BLISKO?
    – NIE! TO OPIEKUNKA.

    To mnie lekko rozbawiło. Ale na drugi dzień Baśka mi donosi,że zahaczyła ją inna sąsiadka i zaczęła przesłuchanie- czy ona z nami mieszka (?!) czy jest rodziną itd.

    To już mnie wkurzyło. Potem idę do pisakownicy, uśmiecha się mnie jakaś kobieta. I mówi,że młodszy syn to do taty baaardzo podobny! Kurde- wiedzę ja pierwszy raz na oczy! 😮 I ona wie, że mam opiekunkę itd.

    Mój mąż to w piaskownicy może z dwa razy się pojawił…a pani jaka sprytna, no! Nawet podobieństwa się dopatrzyła.

    Kurde- może awantury jakieś porobić czy co? kochanka sobie sprawić??? Bo tak muszą se ludzie sztucznie tematów szukać…;)

    Też macie takich wścibskich sąsiadów?

    wscibskich nie ale i tak na takim blokowisku jak moje wszyscy wszytsko wiedza o sobie. a piaskownica to zrodlo informacji 🙂
    dlatego ja sie nie nadaje do zycia na osiedlu – jak napisalam wczesniej nie moge sie doczekac przeprowadzki 🙂 tam tylko rodzina kaczek nas podglada 🙂

    #1890473

    lilavati

    Zamieszczone przez krecik_75
    tam tylko rodzina kaczek nas podglada 🙂

    Mam złe skojarzenia 😉

    #1890474

    goooosia

    Zamieszczone przez ahimsa
    Kurcze…mieszkam tu sobie spokojnie od ponad roku i żyło mi się dobrze. Sąsiedzi nie upierdliwi, mało wścibscy- jest ok.

    Jak bardzo się myliłam! 😉

    Mam opiekunkę, która przychodzi do nas na kilka godz. dziennie. I siedzi zazwyczaj w piaskownicy. A tam- wiadomo, jakie klimaciki panują, hehe. No nic.

    Jestem sobie w tej piaskownicy, czekam na Baśkę ( opiekunka), jest, idzie! Mówię do Mata- o, zobacz kto idzie! Na co moja sąsiadlka z dołu, starsza kobita nie wytrzymała i leci do mnie i pyta;
    – A TO PANI SIOSTRA?????
    -NIE…
    -A TAKA PODOBNA…
    -…..
    – A MIESZKA GDZIES BLISKO?
    – NIE! TO OPIEKUNKA.

    To mnie lekko rozbawiło. Ale na drugi dzień Baśka mi donosi,że zahaczyła ją inna sąsiadka i zaczęła przesłuchanie- czy ona z nami mieszka (?!) czy jest rodziną itd.

    To już mnie wkurzyło. Potem idę do pisakownicy, uśmiecha się mnie jakaś kobieta. I mówi,że młodszy syn to do taty baaardzo podobny! Kurde- wiedzę ja pierwszy raz na oczy! 😮 I ona wie, że mam opiekunkę itd.

    Mój mąż to w piaskownicy może z dwa razy się pojawił…a pani jaka sprytna, no! Nawet podobieństwa się dopatrzyła.

    Kurde- może awantury jakieś porobić czy co? kochanka sobie sprawić??? Bo tak muszą se ludzie sztucznie tematów szukać…;)

    Też macie takich wścibskich sąsiadów?

    nie – na szczescie 😉 pelna anonimowosc 😀
    za to jak jezdze do tesciow to mnie wszyscy znaja w ich miejscowosci, bo mala i wszyscy wszystko wiedza 🙁 idziemy na spacer i po drodze mijamy kilka osob a wszystkie podbiegaja do wozka, komentuja moja figure, ze juz tak szybko wrocilam do „swoich” gabarytow, a przeciez cesarke mialam!!!! wiedza jak moje dziecko sie nazywa, a ja wielu z nich na oczy wczesniej nie widzialam…….
    przeraza mnie to!!!!

    hehehe z kochankiem dobry pomysl – to by sie dzialo w piaskownicy!!!!:D;)

    #1890475

    goooosia

    Zamieszczone przez aniast
    Mam złe skojarzenia 😉

    😉 ja tez 😉



    #1890476

    chilli

    Zamieszczone przez aniast
    Sąsiadów nie ale opiekunki w piaskownicy są na bieżąco we wszystkich tematach:o

    no – jeszcze jeden powod dla ktorego nie bede miec opiekunki mam nadzieje.
    chociaz zaczynam sie lamac 🙁

    #1890477

    nusiak

    Zamieszczone przez aniast
    Mam złe skojarzenia 😉

    o rany faktycznie !!!!!! ale uwierzcie mialam na mysli ŚLICZNE 🙂 kaczuszki – plywaja po naszym stawie 🙂

    #1890478

    Anonim

    Zamieszczone przez ahimsa
    Kurcze…mieszkam tu sobie spokojnie od ponad roku i żyło mi się dobrze. Sąsiedzi nie upierdliwi, mało wścibscy- jest ok.

    Jak bardzo się myliłam! 😉

    Mam opiekunkę, która przychodzi do nas na kilka godz. dziennie. I siedzi zazwyczaj w piaskownicy. A tam- wiadomo, jakie klimaciki panują, hehe. No nic.

    Jestem sobie w tej piaskownicy, czekam na Baśkę ( opiekunka), jest, idzie! Mówię do Mata- o, zobacz kto idzie! Na co moja sąsiadlka z dołu, starsza kobita nie wytrzymała i leci do mnie i pyta;
    – A TO PANI SIOSTRA?????
    -NIE…
    -A TAKA PODOBNA…
    -…..
    – A MIESZKA GDZIES BLISKO?
    – NIE! TO OPIEKUNKA.

    To mnie lekko rozbawiło. Ale na drugi dzień Baśka mi donosi,że zahaczyła ją inna sąsiadka i zaczęła przesłuchanie- czy ona z nami mieszka (?!) czy jest rodziną itd.

    To już mnie wkurzyło. Potem idę do pisakownicy, uśmiecha się mnie jakaś kobieta. I mówi,że młodszy syn to do taty baaardzo podobny! Kurde- wiedzę ja pierwszy raz na oczy! 😮 I ona wie, że mam opiekunkę itd.

    Mój mąż to w piaskownicy może z dwa razy się pojawił…a pani jaka sprytna, no! Nawet podobieństwa się dopatrzyła.

    Kurde- może awantury jakieś porobić czy co? kochanka sobie sprawić??? Bo tak muszą se ludzie sztucznie tematów szukać…;)

    Też macie takich wścibskich sąsiadów?

    haha, klasika 🙂
    ja jestem z tych, którzy są letnio zainteresowani co u innych osiedlowiczów słychać i ten fakt nie daje spokoju reszcie towarzystwa. Bo jak to, o mnie niewiele wiadomo, ja nie pytam…
    zawsze więc znajdzie się ktoś, kto zręcznym „obojętnym” pytaniem tak dokręci, że z moich półsłówek ułoży historię, którą będzie mógł przekazać światu 😉
    a jeszcze zadziwiają mnie zawsze kobiety, które znają imiona wszystkich dzieci na placu zabaw, potrafią dopasować dziecko do matki a nawet ojca (który jak np. twój mąż bywa na placu od święta), wiedzą do jakiego przedszkola/ szkoły chodzi delikwent, ile ma lat i w którym bloku mieszka :O. Ja mimo szczerych chęci nie jestem w stanie połowy tego ogarnąć

    #1890479

    lilavati

    Zamieszczone przez daga28
    a jeszcze zadziwiają mnie zawsze kobiety, które znają imiona wszystkich dzieci na placu zabaw, potrafią dopasować dziecko do matki a nawet ojca (który jak np. twój mąż bywa na placu od święta), wiedzą do jakiego przedszkola/ szkoły chodzi delikwent, ile ma lat i w którym bloku mieszka :O. Ja mimo szczerych chęci nie jestem w stanie połowy tego ogarnąć

    😮 już się zarumieniłam, jestem z tych co łapią imiona maluchów w mig i nie mam problemów z przypasowaniem bąbli do ich właściciela – do podanych informacji dorzucę (o ile padną wcześniej) daty urodzin dziecka – po prostu u mnie takie info natychmiast jest kodowane



    #1890480

    ahimsa

    Zamieszczone przez daga28
    haha, klasika 🙂
    ja jestem z tych, którzy są letnio zainteresowani co u innych osiedlowiczów słychać i ten fakt nie daje spokoju reszcie towarzystwa. Bo jak to, o mnie niewiele wiadomo, ja nie pytam…
    zawsze więc znajdzie się ktoś, kto zręcznym „obojętnym” pytaniem tak dokręci, że z moich półsłówek ułoży historię, którą będzie mógł przekazać światu 😉
    a jeszcze zadziwiają mnie zawsze kobiety, które znają imiona wszystkich dzieci na placu zabaw, potrafią dopasować dziecko do matki a nawet ojca (który jak np. twój mąż bywa na placu od święta), wiedzą do jakiego przedszkola/ szkoły chodzi delikwent, ile ma lat i w którym bloku mieszka :O. Ja mimo szczerych chęci nie jestem w stanie połowy tego ogarnąć

    Ło matko, to jak ja! Niektórzy sąsiedzi się pewnie na mnie poobrażali bo niektórych to dopiero po roku zaczaiłam! A tak nie mówiłam dzień dobry bo po prostu nie kojarzyłam. Mnie kompletnie nie interesuje, co Kowalska ma na obiad! I wpienia mnie takie zaglądanie do naszego życia.

    Ja też nie plotkuję, piaskownicę omijam szerokim łukiem. Mało wiem o sąsiadach. I nie interesuje mnie to.

    Ale jak widac nie działa to w obie strony…jak widzę tę druga sąsiadkę to gotuje sie we mnie. Ten sztuczny uśmiech przyklejony na gębę. I za każdym razem mam ochotę albo powiedzieć jej by MNIE pytała o moje koneksje rodzinne- ja chętnie odpowiem;) albo zapytać niewinnie czy ten pan co przychodzi do jej córki czy to tatuś dziecka? bo nie widzę by miała męża :p

    Chciałabym…ale mnie chyba na to nie stać.

    #1890481

    ahimsa

    Zamieszczone przez aniast
    Mam złe skojarzenia 😉

    Noo, bardzo złe! hihi



    #1890482

    Anonim

    Zamieszczone przez aniast
    😮 już się zarumieniłam, jestem z tych co łapią imiona maluchów w mig i nie mam problemów z przypasowaniem bąbli do ich właściciela – do podanych informacji dorzucę (o ile padną wcześniej) daty urodzin dziecka – po prostu u mnie takie info natychmiast jest kodowane

    😀
    ja za niecały rok zmieniam adres i pewnie się wcześniej wyprowadzę, niż to spamiętam 🙂
    aha i w życiu przenigdy nie zapamiętam jak się nazywają te dzieci i ich rodzice, nauczyłam się dwóch nazwisk i kilku maminych imion i jestem z siebie szalenie dumna 🙂

    #1890483

    ahimsa

    Zamieszczone przez szpilki
    no – jeszcze jeden powod dla ktorego nie bede miec opiekunki mam nadzieje.
    chociaz zaczynam sie lamac 🙁

    Boisz się, że opiekunka będzie plotkować? Jak mają Cię obgadać, wniknąć w Twe życie to zrobią i bez niej…ludzie są pomysłowi!

    Ja myślę,że ludzi kłuło w oczy to, że „jak to! siedzi w domu i opiekunkę ma!” haha…nie mogło się to im w głowach pomieścić;)
    Więc może to choć siostra jest…:)

    #1890484

    lilavati

    Zamieszczone przez daga28
    😀
    ja za niecały rok zmieniam adres i pewnie się wcześniej wyprowadzę, niż to spamiętam 🙂
    aha i w życiu przenigdy nie zapamiętam jak się nazywają te dzieci i ich rodzice, nauczyłam się dwóch nazwisk i kilku maminych imion i jestem z siebie szalenie dumna 🙂

    Nazwisk nie znam 🙂 tzn nie wszystkie:D, za to mój mąż podobnie jak Ty wkręcony na maksa – nawet ze wzrokowym zapamiętaniem sąsiadów ma problemy

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 61)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close