wszystko nie w czas

Dziewczyny….

Kiedy zanim w zeszłym roku zrezygnowałam z pracy, będąc na zwolneniu lekarskim dostałam propozycję pracy w dużej firmie i za dużo lepsze pieniądze. Ponieważ wtedy byłam jeszcze w ciązy, zagrożonej musiałam zrezygnować z tej oferty. Oni przyjli kogoś innego…
Dziś dostałam telefon, że mogliby mnie teraz przyjąc , bo znów jest wolne miejsce…kobieta poszla na macierzyński.
….a ja zrezygnowałam z tej pracy….nie chciałam ich stawiać w takiej samej sytuacj, bo przecież teraz staram się o dziecko i nawet jesłi jeszcze nie jestem teraz w ciązy, to chcę spróbowac znów za miesiąc…aż do skutku. Dziecko jest dla mnie najważniejsze…
Czy dobrze zrobiłam?

Milena z nową nadzieją

12 odpowiedzi na pytanie: wszystko nie w czas

2004-01-07 11:41:21

Re: wszystko nie w czas

Milenko, bardzo dobrze zdrobiłaś. Ja wierzę w kobiecą intuicję i jestem przekonana że szybciutko uda Ci się zobaczyć 2 krechy, a skoro oni się odezwali 2 raz, to Ty będziesz mogła odezwać się do nich jak odchowasz swoje śliczne maleństwo i oni to docenią i bedziesz mogła tam pracować. Skoro czujesz że teraz jest Twój czas na dzidzię to NA PEWNO TAK JEST a nic ważniejszego nie ma na świecie. Dlatego uśmiechnij się :))))))

[Zobacz stronę]

matylda032004-01-07 12:06:45

Re: wszystko nie w czas

Widzisz, ja jestem w podobnej sytuacji. Przez kilka lat miałam naprawdę niezła pracę za niezłe pieniądze. Niestety to się skończyło, firmy już praktycznie nie ma – zostało tylko kilka osób – w tym ja – żeby zakończyć wszystko. Niestety zarabiam teraz połowę mniej, ale dalej tu siedzę, nie podejmuję nowej pracy, nie szukam, bo też czekam na dziecko. Sama mam koleżanki, które będąc już w ciąży ukrywają to i zaczynają nową pracę i potem szybciutko na zwolnienie. Ale ja tak po prostu nie potrafię, widocznie taki już mam charakter.
Pozdrawiam i życzę dzidziusia jak najszybciej

matylda

erica2004-01-07 12:07:38

Re: wszystko nie w czas

pewnie, że dobrze, bo i po co zmieniać pracę na mesiąc . Zobaczysz, odchowasz maleństwo, a potem dostaneisz taką propozycję pracy, że spełnią się już wszyskei marzenia!

erica – błagająca o cud

sasanka2004-01-07 12:21:30

z Wami to zawse raźniej

Dziękuję za te słowa otuchy. Już wcześniej zastanawiałam się co zrobie, gdy oni sie znów odezwą. W sierpniu byłam nawet na rozmowie kwalifikacyjnej z dyrektorem działu w którym miałabym pracować. To właśnie z nim dzis rozmawiamłam. Podziekował mi za szczerość, powiedział, że nie wierzy kobietom, które twierdzą, że dla nich najważniejsza jest praca a nie dziecko, bo stwoerdził, że pierwszym zadaniem kobiety jest urodzenie dziecka:) Mówił, żebym dzwoniła do niego czasem i pytała co słychać.Bardzo miły facet.
Oj wierzę, że dobrze zrobiłam. Mam nadzieję, że moja kolejna ciąża skończy się szczęśliwie i że nie spotka mnie nigdy więcej to cierpienie. Gdybym teraz poszła do pracy, musiałabym odłożyć starania na rok lub więcej. Wtedy będę o rok starsza…Jeśli okazałoby się wtedy, że mam problemy z ciążą…znów wszystko odkładałoby się w czasie…a wiadomo, że wtedy coraz trudniej z zajściem w ciążę. Po prostu nie chcę się obudzić z nogą w nocniku….kiedy może być za późno. Nie chce ryzykować. Uważam, że życie bez dziecka nie miałoby dla mnie sensu…

Dziękuję dziewczyny za wsparcie.

Milena z nową nadzieją

dosiam2004-01-07 12:28:15

Re: wszystko nie w czas

Milenko, na pewno postąpiłaś uczciwie.
Ja też jeste w sytuacji, kiedy ważne decyzje stoją przede mną. Chcemy z mężem zmienić pracę, przeprowadzić się do innego miasta … ale ciągle zwlekamy, z nadzieją, że zajdę w ciążę… Boję się tylko, że zdążą nas przedtem pozwalniać, ale… nie czas na smuty.
Życzę fasolki już w tym miesiącu!!
I trzymam kciuki.

[Zobacz stronę]

jjjjjjjjjj2004-01-07 12:32:01

Re: wszystko nie w czas

bardzo dobrze cię rozumiem, ja też mam podobny problem, a jefdnej strony to chciałabym pracować , a z drugiej strony to się boję bo jak zaraz zajdę w ciąże to będzie strasznie głupio wobec pracodawcy

( 4 cykl starań )
falvit i folik
gg 1582733

bbbbbbb2004-01-07 13:25:34

Re: wszystko nie w czas

Ja też uważam, że dobrze zrobiłaś. Nowa praca to tez pewien stres i stawianie sobie dużych wymagań, bo przecież każdy chce się wykazać. Ty masz teraz inny priorytet, podobnie jak każda z nas. Uważam, ze jest to uczciwe co zrobiłaś. A jak będziesz mieć już odchowaną dzidzię, to z pewnością dla dobrego fachowca znajdzie się dobra praca.
Tak trzymać
B.

2004-01-07 18:49:40

Re: wszystko nie w czas

uważam , ze źle zrobiłaś, ale już po fakcie nie ma co gdybać…. no chyba, ze możesz zmienić decyzje, ale to już by nie wyglądało najlepiej – odebraliby Cię jako osobę mało powazną…
już sie stało – taka była Twoja decyzja – teraz skup się na tym co zaplanowałas:)

Bruni i Filipek‘04.2003

lena77142004-01-07 18:58:21

Re: wszystko nie w czas

Bardzo dobrze Cie rozumiem.Ja z kolei wczoraj,zrezygnowalam ze swojej pracy,ktora nie przynosila mi zadnej satysfakcji.Postanowilam wrocic do swojego rodzinnego miasta,tam sie urzadzic,pracowac i czekac na dzidziusia.Mam nadzieje,ze wszystko sie ulozy,czego z calego serca Ci zycze.

Magda

justaaa2004-01-07 20:17:51

😉

Daj mi namiar na tę firmę!!! 🙂 A tak poważnie, to jeśli mozesz sobie pozwolić na takie decyzje to jak najbardziej… Dzidzia przecież najważniejsza !!!

Życzę szybkiego zafasolkowania.

Justaaa xx.xx.xxxx

mkkafe2004-01-07 20:29:28

Re: wszystko nie w czas

Bardzo dobra decyzja!!! Najważniejsze są Twoje marzenia. Na zmianę pracy będzie jeszcze czas, a na dziecko – no cóż niestety nie. Materialne rzeczy są ważne ale nie mogą zasłaniać tego co najważniejsze. Nic nie piszesz o warunkach pracy – tzn. o umowie na okres próbny, na stałe??? Być może gdybyś zaszła niebawem w ciążę okazałoby się, że jesteś pracownikiem tylko do porodu?
Jeszcze sobie myslę, że kobieta która zwolniła to stanowisko za kilka miesięcy wróci, może nawet za kilka tygodni, a firma ściemnia Cię (sorry) bo POTRZEBUJE pracownika na krótki okres czasu. Taki przypadek zdarzył się mojemu koledze,został skuszony na trzy miesiące, teraz żałuje że się zwolnił z poprzedniej pracy. Taki niestety jest świat napędzany przez maszynkę do robienia pieniędzy. Ja zrobiłabym tak samo. Jeżeli najbardziej pragniesz teraz dziecka – to staraj się o dziecko, bo pracę już masz. Napewno niedługo znów zafasolkujesz 🙂 i sama przekonasz się że dobrze zrobiłaś.Powodzonka

dosiam2004-01-08 07:40:11

Re: wszystko nie w czas

Chyba wykrakałam…
Wczoraj zadzwonił wujek mojego męża, że ma dla mnie pracę od lutego… 600km od mojego miasta. W sumie ta praca to jest właśnie to, co chciałabym robić, ale jest jeszcze mąż, który też musiałby mieć jakieś zajęcie…………… Uff. Ja chcę dzidziusia!!!

[Zobacz stronę]

Znasz odpowiedź na pytanie: wszystko nie w czas?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wszystko o porodzie
Jakie soki można pić po porodzie?
Witam Drogie mamusie, proszę wypowiedzcie się jakie soki są "bezpieczne" do picia po porodzie, kiedy karmi się dziecko? Niektóre chyba mogą uczulić dziecinkę...? "Jeśli coś uparcie gaśnie, zufaj iskierce nadziei" ZORZA Termin: 17 marca
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Dzieciaczki z listopada 2003
Witam! Jak to jest z gaworzeniem (głużeniem, guganiem) Waszych dzieciaczków? Czy mowią już po swojemu? Mój Kubuś od jakiegoś czasu wymawia pojedyncze samogłoski "i", "o", "y"... I jeszcze jedno. Czy zwykle śpią długo?
Czytaj dalej