wzmożone napięcie mięśniowe

Może któraś z was ma w tej kewstii jakieś doświadczenie?
Mój synek ma wzmożone napięcie mięśni kończyn górnych i dolnych. Chodzimy na rehabilitacje raz w tygodniu do poradni i codziennie ćwiczymy w domu. Do tej pory byliśmy na rehab. 7 razy. Dziś pani rehablitantka mnie podłamała mówiąc że na rehabiklitacje bedziemy chodzić aż mały zacznie chodzić:(
Czy może wasze dziecko miało wzmożone napięcie mieśni? Kiedy udało się to wyćwiczyć i jakie miałyscie ćwiczenia?
Z góry dziękuję za odpowiedz.
Pozdrawiamy

45 odpowiedzi na pytanie: wzmożone napięcie mięśniowe

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Córka znajomej miała. Rehabilitowana aż zaczęła chodzić – metodą NT Bobath. Dodatkowo basen – podobno w wodzie dzieci się łatwiej rozluźniają.
Nie jest to nic strasznego.

kamis Dodane ponad rok temu,

Ja pytalam o basen ale powiedziała ze narazie nie bo moze byc poprawa a moze jeszcze bardziej sie pogorszyć.

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Widać nie wszystkim służy to samo. Słuchaj rehabilitantki – w końcu to ona widziała Twoje dziecko. Będzie dobrze 🙂

Dodane ponad rok temu,

cwieczen juz nie pamietam:)skleroza.
ale cwiczylismy do roku, w tym czasie ciagle kontrole u neurologa,cwiczenia mielismy w formie zabawy,bylo oki.
do 6 miesiaca byly w miare intensywne, ale potem trzeba bylo przystopowac bo za szybko szedl z rozwojem:)),a mial chodzic dopiero jak skonczy rok:)jak najdluzej mial raczkowac, a ten lobuz zaczal raczkowac jak mial 5 miesiecy, wstawac i siedziec 6 miesiecy:)))
wiec nic sie nie martw:)

feminka Dodane ponad rok temu,

Wzmożone napięcie mięśniowe

Zamieszczone przez Kamiś:Może któraś z was ma w tej kewstii jakieś doświadczenie?
Mój synek ma wzmożone napięcie mięśni kończyn górnych i dolnych. Chodzimy na rehabilitacje raz w tygodniu do poradni i codziennie ćwiczymy w domu. Do tej pory byliśmy na rehab. 7 razy. Dziś pani rehablitantka mnie podłamała mówiąc że na rehabiklitacje bedziemy chodzić aż mały zacznie chodzić:(
Czy może wasze dziecko miało wzmożone napięcie mieśni? Kiedy udało się to wyćwiczyć i jakie miałyscie ćwiczenia?
Z góry dziękuję za odpowiedz.
Pozdrawiamy

Byłaś już u neurologa? Uważam, że taka rehabilitacja jest niezbędna – co więcej, rehabilitantka powinna Was jej “nauczyć” tak, byście sami potem mogli ją przeprowadzać. Z tego co wiem, rodzice dość często stosują metodę Vojty (choć wydaje się niemiłosierna dla dziecka).

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Kamiś:Może któraś z was ma w tej kewstii jakieś doświadczenie?
Mój synek ma wzmożone napięcie mięśni kończyn górnych i dolnych. Chodzimy na rehabilitacje raz w tygodniu do poradni i codziennie ćwiczymy w domu. Do tej pory byliśmy na rehab. 7 razy. Dziś pani rehablitantka mnie podłamała mówiąc że na rehabiklitacje bedziemy chodzić aż mały zacznie chodzić:(
Czy może wasze dziecko miało wzmożone napięcie mieśni? Kiedy udało się to wyćwiczyć i jakie miałyscie ćwiczenia?
Z góry dziękuję za odpowiedz.
Pozdrawiamy

Mój synek miał wzmożone napięcie rączek i nóżek a obniżone napięcie mięśni tułowia. Ćwiczyliśmy od 5 do 11 miesięcy metodą NT Bobath (właściwie każda wolną chwilę spędzaliśmy na ćwiczeniach), pierwsze efekty były widoczne już po 3 tygodniach.

kantalupa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Kamiś:Może któraś z was ma w tej kewstii jakieś doświadczenie?
Mój synek ma wzmożone napięcie mięśni kończyn górnych i dolnych. Chodzimy na rehabilitacje raz w tygodniu do poradni i codziennie ćwiczymy w domu. Do tej pory byliśmy na rehab. 7 razy. Dziś pani rehablitantka mnie podłamała mówiąc że na rehabiklitacje bedziemy chodzić aż mały zacznie chodzić:(
Czy może wasze dziecko miało wzmożone napięcie mieśni? Kiedy udało się to wyćwiczyć i jakie miałyscie ćwiczenia?
Z góry dziękuję za odpowiedz.
Pozdrawiamy

moj starszy dziec mial mieszanke wzmozonego / zbyt niskiego napiecia miesniowego )
chodzilam z nim na rehab. az do konca 11nastego miesiaca zycia, raz w tygodniu 30 minut, plus jak sie dalo zestaw cwiczen w domu (zaczynalam od prostych cwiczen, z czasem rehabilitantka pokazywala mi bardziej zaawansowane)
wlasciwie juz okolo 8mego miesiaca zycia adam dogonil rowiesnikow (byl wczesniakiem), ale poczatki nie byly jakos specjalnie latwe, dlugo nie potrafilam dostrzec efektow
byl rehabilitowany metoda bobath i bardzo sobie te cwiczenia chwalilam (raczej w formie zabawy, zadnych silowych rozwiazan)

feminka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kantalupa:moj starszy dziec mial mieszanke wzmozonego / zbyt niskiego napiecia miesniowego )
chodzilam z nim na rehab. az do konca 11nastego miesiaca zycia, raz w tygodniu 30 minut, plus jak sie dalo zestaw cwiczen w domu (zaczynalam od prostych cwiczen, z czasem rehabilitantka pokazywala mi bardziej zaawansowane)
wlasciwie juz okolo 8mego miesiaca zycia adam dogonil rowiesnikow (byl wczesniakiem), ale poczatki nie byly jakos specjalnie latwe, dlugo nie potrafilam dostrzec efektow
byl rehabilitowany metoda bobath i bardzo sobie te cwiczenia chwalilam (raczej w formie zabawy, zadnych silowych rozwiazan)

Plusem takiej rehaiblitacji może być i to, że dzieciak ma z nami lepszy kontakt. Kamiś, głowa do góry i pisz jak najwięcej o swoich obawach.

goha Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Kamiś:Może któraś z was ma w tej kewstii jakieś doświadczenie?
Czy może wasze dziecko miało wzmożone napięcie mieśni? Kiedy udało się to wyćwiczyć i jakie miałyscie ćwiczenia?
Z góry dziękuję za odpowiedz.
Pozdrawiamy

Dareczek miał wzmożone napięcie obręczy barkowej (i niestety jeszcze inne atrakcje). Intensywnie rehabilitowaliśmy przez 5 miesięcy. Metoda NDT.
Muszę Ci powiedziec, że najszybciej udało nam się uporać ze wzmożonym napięciem.
Z kręczem walczyliśmy rok, a z asymerią cały czas.

efcia2004 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kurczak1:Córka znajomej miała. Rehabilitowana aż zaczęła chodzić – metodą NT Bobath. Dodatkowo basen – podobno w wodzie dzieci się łatwiej rozluźniają.
Nie jest to nic strasznego.

Asia też byął rehabilitowana tą metodą. O ile dobrze pamiętam chodziliśmy przez 2 miesiące raz w tyg po czym sie okazało że wszystko z nią ok. Skoro ok to przestaliśmy chodzić. Rehabilitant pokazywał nam rózne ćwiczenia do wykonywania w domu, raczej była to zabawa niż ćwiczenia. Niestety nie pamietam tych ćwiczeń.

kamis Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Psycholozka:Byłaś już u neurologa? Uważam, że taka rehabilitacja jest niezbędna – co więcej, rehabilitantka powinna Was jej “nauczyć” tak, byście sami potem mogli ją przeprowadzać. Z tego co wiem, rodzice dość często stosują metodę Vojty (choć wydaje się niemiłosierna dla dziecka).

tak u neurolaoga na początku to on nas skierował na rehablilitacje, teraz pod stała opieką neur.
czytałam o metodzie Vojty ale nie bardzo wiem jak ćwiczyć i na własną rękę sie troche boje. czy jedna z drugą pomieszane nieprzyniąsa nieporządanych skutków

kamis Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aniast:Mój synek miał wzmożone napięcie rączek i nóżek a obniżone napięcie mięśni tułowia. Ćwiczyliśmy od 5 do 11 miesięcy metodą NT Bobath (właściwie każda wolną chwilę spędzaliśmy na ćwiczeniach), pierwsze efekty były widoczne już po 3 tygodniach.
Mój tez oprócz kończyn to tak jakby miał obniżone napiecie mieśni tułowia, jakby słaby kregosłup głowki jeszcze samodzielnie niedzwiga. niby efekty już widać na nóżkach, wg mnie to rączki są dużo lepsze też ale u rehab. on sie napina i nie chce pokazać nawet jakie efekty juz są. Cwiczymy codziennie łącznie ok 40 min ale to róznie czasami wiecej czasmi mniej.

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Kamiś:tak u neurolaoga na początku to on nas skierował na rehablilitacje, teraz pod stała opieką neur.
czytałam o metodzie Vojty ale nie bardzo wiem jak ćwiczyć i na własną rękę sie troche boje. czy jedna z drugą pomieszane nieprzyniąsa nieporządanych skutków

Z tego co wiem to nie miesza się metod.
Zresztą – gdybym musiała wybierać to obiema rękami głosuję na Bobath!

kamis Dodane ponad rok temu,

Dziękuję:))

Bardzo wam dziękuję za wasze posty, podniosłyście mnie na duchu:) Bo jak sie dowiedziałam że tak długo rehab., a nikt mnie wcześniej nie uprzedził że tak to bedzie wyglądac to sie podłamałam. Jeszcze niepotrzebnie zagladałam na internet bo to co poczytałam to jeszcze mnie dobiło.
Kochane jesteście:) buziaczki:*

kamis Dodane ponad rok temu,

tak wogóle to niejetsem pewna jaka my metode stosujemy, na nastepnej rehab. zapytam ale chyba Bobath bo podobne ćwczenia jakie w tej metodzie sie stosuje

gosia Dodane ponad rok temu,

Igor miał wzmożone napiecie mięśni. Już jest wszystko ustabilizowane, ale faktycznie – chodzić na rehabilitację trzeba dopóki dziecko nie zacznie samodzielnie chodzić.
Gdy mały będzie robił postępy, częstotliwość spotkań, będzie zmniejszana automatycznie. My teraz chodzimy co drugi tygodzień, choć moglibyśmy już co miesiąc. Na moją prośbę spotykamy się jednak co dwa tygodnie.
Ćwiczenia małemu wyjdą tylko na dobre.

gosia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kurczak1:Z tego co wiem to nie miesza się metod.
Zresztą – gdybym musiała wybierać to obiema rękami głosuję na Bobath!

Pytałam kiedyś naszą paniąrehabilitantkę i powiedziałą, że można łączyć Vojtę z metodą Bobathów. Ona sama stosuje czasami pewne elementy Vojty

kantalupa Dodane ponad rok temu,

kamis, jeszcze ci dopisze, ze vojta to dosc trudna metoda, jesli rehabilitujecie vojta, robienie czegokolwiek na wlasna reke wymaga sporej znajomosci tematu, wiec musialabys chyba poprosic rehabilitanta o dokladne instrukcje
i nie martw sie na zapas
jesli to bobath, dzieciaki sie w niej swietnie czuja
wiecej w tym dla dziecka zabawy niz wysilku (oczywiscie na pierwszy rzut oka)

kamis Dodane ponad rok temu,

Hej bylismy w tygodniu na kontroli u neurologa i jest juz lepiej. Napięcie jeszcze jest ale się poprawiło, zaciska jeszcze piąstki. Zaczyna pomału ćwiczyć siadanie, tylko jak leży na pleckach i podciąga sie go za rączki to niechce główki podnosić. Jeżeli z pozycji siedzącej za rączki do lezącej to w pewnym etapie tez głowkę mocno odchyla. Neurolog na wszystkie sposoby go ukladął i główkę trzyma stabilnie tylko jak z pleców go za rączki podnosił to niechciał. Lekarz poweidział, że to tak jakby mu sie niechciało, taki jego kaprys. Zobaczymy co rehabilitantka na to powie.
pozdrawiamy

bumtarar Dodane ponad rok temu,

My mieliśmy troche odwrotny i zdaniem rehabilitantów gorszy problem, bo obnizone napięcie. Ale ćwiczyliśmy do momentu chodzenia i zalecenie było aby jak najdłużej utrzymac raczkowanie, bo to poprawia koordynację półkul mózgowych.
A z tym basenem to chodzi o to że przy nieprawidłowym napięciu ono się utrwala i w wodzie nie jestes w stanie kontrolować prawidłowego ułożenia ciała, tak mi mówiła rehabilitantka.

eja Dodane ponad rok temu,

Moja córcia miała wzmożone napiecie i ćwiczyliśmy dopóty, dopóki nie zaczęła chodzić a więc do 14 m-ca. To nie takie straszne, choć wymaga poświęcenia ze strony rodziców, bo ćwiczyć trzeba codziennie. my ćwiczyliśmy połączonymi metodami Vojty+Bobathów. Efekty rewelacyjne, dziecię moje dzięki temu chodzi i jest zdrowe, a leczenie neurologiczne mamy zakończone 🙂 Życzę powodzenia!!

betrix Dodane ponad rok temu,

witam wszystkie mamy.
Ja też mam syna ze wzmożonym napięciem mięśniowym.
Ma juz9 miesięcy ale postępy moim zdaniem marne.
Siedzi już, ale mam go nie sadzać jeszcze gdyż wzmacnia to jego napięcie.
Niektórzy lekarze zaczynają źle wyrokować jego rozwój. Jestem ciężko przerażona, na szczęście neurolog mówi, ze minie to po rehabilitacji.
Drogie mamy, czy po kilku miesiącach, trzech dokładnie wasze dzieci poakzały znaczny postęp?
Pytam gdyż mój syn chociaż siedzi, to nie podciąga się wogóle do siedzenia, próbuje ale mu to nie wychodzi.
Nie wiem już kogo słuchać. A najlepiej mamy, które takie doświadczenia mają za sobą.
Pozdrawiam
Beata.

kamis Dodane ponad rok temu,

po wizycie

Po ostatniej wizycie u neuroploga (07.05.) jestem bardzo zadowolona. Powiedział, że jest już ok, że on juz jest z rezultatów zadowolony. Ze wszystkie czynności jakie powinien wykonać wykona prawidłowo. Nie odchyla główki, trzyma sztywno, chwile sam siedzi, nierobi piąstek, itp. Ciekawe co rehabilitantka powie, bo jak zawsze jej mówie co neurolog powiedział, jak już jestem pełna nadzieji, to ona zawsze mi cos powie co mnie zdołuje. Chociaz ostatnio sama była zadowolona, a niewidzielismy sie 2 tyg.
Dziewczyny, ale sie z tego ciesze, nietaki diabeł straszny, jak myślałam na początku:)
Wielkie dzięki za wasze posty:)
pozdrawiam

kamis Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Betrix:witam wszystkie mamy.
Ja też mam syna ze wzmożonym napięciem mięśniowym.
Ma juz9 miesięcy ale postępy moim zdaniem marne.
Siedzi już, ale mam go nie sadzać jeszcze gdyż wzmacnia to jego napięcie.
Niektórzy lekarze zaczynają źle wyrokować jego rozwój. Jestem ciężko przerażona, na szczęście neurolog mówi, ze minie to po rehabilitacji.
Drogie mamy, czy po kilku miesiącach, trzech dokładnie wasze dzieci poakzały znaczny postęp?
Pytam gdyż mój syn chociaż siedzi, to nie podciąga się wogóle do siedzenia, próbuje ale mu to nie wychodzi.
Nie wiem już kogo słuchać. A najlepiej mamy, które takie doświadczenia mają za sobą.
Pozdrawiam
Beata.

Qrcze mi trudno powiedzieć, bo ja do niedawna też byłam podłamana. Mój synek po 3 mies rehab. jakieś postępy zrobił, może i niebyły duże ale zawsze coś. Teraz tak jakos szybko się poprawiło chociaz dopiero 4 miesiac rehab. My ćwiczymy metodą Bobath i codziennie w domu. I neurolog tez mówił że po rehabilitacji to minie.
Zyczę powoedznia:)

eja Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Betrix:witam wszystkie mamy.
Ja też mam syna ze wzmożonym napięciem mięśniowym.
Ma juz9 miesięcy ale postępy moim zdaniem marne.
Siedzi już, ale mam go nie sadzać jeszcze gdyż wzmacnia to jego napięcie.
Niektórzy lekarze zaczynają źle wyrokować jego rozwój. Jestem ciężko przerażona, na szczęście neurolog mówi, ze minie to po rehabilitacji.
Drogie mamy, czy po kilku miesiącach, trzech dokładnie wasze dzieci poakzały znaczny postęp?
Pytam gdyż mój syn chociaż siedzi, to nie podciąga się wogóle do siedzenia, próbuje ale mu to nie wychodzi.
Nie wiem już kogo słuchać. A najlepiej mamy, które takie doświadczenia mają za sobą.
Pozdrawiam
Beata.

Witaj!!
U nas też postępny były znikome na samym początku. Moja Agatka samodzielnie usiadła dopiero jak miała 9,5 miesiąca i to dopiero był dla nas sukces i jakiś widoczny znak, że idziemy w dobrym kierunku. A potem ćwiczenia, by zaczęła raczkować. Najgorsze, że sama stawała, i to nie na stópkach, lecz na zewnętrznej stronie palców, jak baletnica, więc pracy mieliśmy co niemiara. Myślę, że jak tylko będziecie z synem ćwiczyć często i stosować się do zaleceń rehabilitanta, to wszystko będzie dobrze. Wzmożone napięcie to nie jest nic strasznego, pod warunkiem, że się z dzieciatkiem ćwiczy. Gorsze jest osłabione napięcie, a to przechodziłam z druga córką…
I nie przejmuj się jak mówią CI że jest źle, wiem że łatwo się mówi, ale podam Ci przykład z naszego życia. Pani neurolog powiedziała mi, że moja Agatka może wcale nie chodzić. A jak będzie próbowała swoich sił na nóżkach, to mamy jej ubierać kask na głowę, bo będzie się tak często przewracała, że może sobie głowę uszkodzić…
Z kolei rehabilitant jak to usłyszał, to chwycił się za głowę, uśmiechnął i nawet tego nie skomentował 🙂 Wyprowadził nam dziecko i jest ok 🙂
Życzę dużo zdrowia i wspaniałych efektów ćwiczeń!!

gosia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Betrix:witam wszystkie mamy.
Ja też mam syna ze wzmożonym napięciem mięśniowym.
Ma juz9 miesięcy ale postępy moim zdaniem marne.
Siedzi już, ale mam go nie sadzać jeszcze gdyż wzmacnia to jego napięcie.
Niektórzy lekarze zaczynają źle wyrokować jego rozwój. Jestem ciężko przerażona, na szczęście neurolog mówi, ze minie to po rehabilitacji.
Drogie mamy, czy po kilku miesiącach, trzech dokładnie wasze dzieci poakzały znaczny postęp?
Pytam gdyż mój syn chociaż siedzi, to nie podciąga się wogóle do siedzenia, próbuje ale mu to nie wychodzi.
Nie wiem już kogo słuchać. A najlepiej mamy, które takie doświadczenia mają za sobą.
Pozdrawiam
Beata.

Podciągać się do siedzenia zaczął dopiero jakiś miesiąc temu, a 14 maja skończy 14 miesięcy. Latwiej mu było przewracaćsię i dopiero wstawać. Postępów jakiś znaczących na samym początku, też nie było. Patrząc jednak z perspektywy czasu (rehabilitowany odkąd skończył 2 miesiące) widzę że rehabilitacja daje samo dobro. Dziecko idzie dobrym torem.
Ja się “zaprzyjaźniłam” z rehabilitantką i neurologiem i to ich słuchałam, bo cóż może powiedzieć lekarz o rozwoju dziecka, który widzi Twoje dziecko przez 5-10 minut raz na jakiś czas? Dużo bym mogła pisać o rokowaniach niektórych lekarzy dotyczących Igora. Ech na szczęście nauczyłam się brać poprawkę na to co mówią.
Będzie dobrze, bo Twój synek jest w dobrych rękach.

ania-m Dodane ponad rok temu,

wzmożone napięcie mięśniowe

Witam wszystkich. Odnośnie wzmożonego napięcia mięśniowego to nasz synek też jest pod kontrolą neurologiczną i jest rehabilitowany od czwartego miesiąca życia. Obecnie Mateusz ma 11 miesięcy i muszę powiedzieć wam, że jeszcze nie siedzi i nie raczkuje. Natomiast pełza naprrzemiennie tzn. rączka, nóżka. Rehabilitacja obecnie nie daje dalszych postępów. Nasz neurolog twierdzi żeby Mateusza rehabilitować w kierunku stania i chodzenia, bo etap raczkowania może przeskoczyć. Sama już nie wiem co myśleć. A tak na marginesie, może ktoś z was zna prof. Służewskiego z Poznania- neurolog dziecięcy, właśnie do niego jeździmy.

devilry Dodane ponad rok temu,

To i ja dołączam do mam dzieci ze wzmożonym napięciem mięśniowym w gornej cześci.
Pewnie jak każda dolegliwość wnm ma różne stopnie i różne zachowania mają dzieci.
Moj syn ma skonczone 4 m-ce.
[LIST=1]
[*]Gdy zaciska piąstki kciuk ma wewnątrz.
[*]Przerwaca sie tylko na lewy bok.
[*]Lezac na brzuszku nie ma calkiem wyprostowanych raczek w lokaciach i paluszki tylko gdy siegaja po zabawki sa proste inaczej sa zacisniete.
[/LIST]

To chyba najwieksze nasze problemy. Bylam na usg glowy – lekka niejednorodnosc w okolicach jader podkorowych w projekcjach prawidłowa. Reszta badania jest prawidlowa.

Czy ktoras z was ma podobne problemy z dzieckiem i jest ono juz rehabiltowane?

Czy wzmozone napiecie w rekach tez jest rehabilitowane do czasu az maly zacznie chodzic?

devilry Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Kamiś:Może któraś z was ma w tej kewstii jakieś doświadczenie?
Mój synek ma wzmożone napięcie mięśni kończyn górnych i dolnych. Chodzimy na rehabilitacje raz w tygodniu do poradni i codziennie ćwiczymy w domu.

Witaj Kamiś, jak wasze postępy?

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Rybcia:
Czy wzmozone napiecie w rekach tez jest rehabilitowane do czasu az maly zacznie chodzic?

Ja rehabilitowałam aż załapał raczkowanie
Mój kulał sie w obie strony bez problemu, opieral się na zaciśniętych piąstkach tak że wyginał się za bardzo – coś w rodzaju foczki, mieliśmy wzmożone napięcie w rączkach obniżone w tułowiu

vinga Dodane ponad rok temu,

Wygrzebałam wątek, bo od wczoraj martwię się o moją Tosię. Ma 2 miesiące i do tej pory wydawało mi się, że jest z nią ok., ale kuzynka zwróciła mi uwagę, że mała źle przekręca rączki jak leży na pleckach. Tzn. zdarza jej się tak jakby próbować łapać rączkami prześcieradło na wysokości swojej głowy. Główki jeszcze nie ciągnie do góry, ale wydawało mi się że jeszcze jest za mała na to, na brzuszku podnosi główkę do góry, ale nie prostuje rączek w łokciach, często też leżąc na brzuszku odgina sobie rączki do tyłu (wzdłuż) tułowia i tak podnosi główkę…. Niby to moje 3 dziecko i powinnam być doświadczona, tyle że ze starszakami nie miał mnie kto straszyć, nawet na takie rzeczy nie zwracałam uwagi i są zdrowi…, ale też nie chciałabym przeoczyć czegoś ważnego…

No i teraz moje pytanie, czy dać jej jeszcze miesiąc, czy już zacząć diagnostykę i ewentualne “leczenie” ?

goooosia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Vinga:Wygrzebałam wątek, bo od wczoraj martwię się o moją Tosię. Ma 2 miesiące i do tej pory wydawało mi się, że jest z nią ok., ale kuzynka zwróciła mi uwagę, że mała źle przekręca rączki jak leży na pleckach. Tzn. zdarza jej się tak jakby próbować łapać rączkami prześcieradło na wysokości swojej głowy. Główki jeszcze nie ciągnie do góry, ale wydawało mi się że jeszcze jest za mała na to, na brzuszku podnosi główkę do góry, ale nie prostuje rączek w łokciach, często też leżąc na brzuszku odgina sobie rączki do tyłu (wzdłuż) tułowia i tak podnosi główkę…. Niby to moje 3 dziecko i powinnam być doświadczona, tyle że ze starszakami nie miał mnie kto straszyć, nawet na takie rzeczy nie zwracałam uwagi i są zdrowi…, ale też nie chciałabym przeoczyć czegoś ważnego…

No i teraz moje pytanie, czy dać jej jeszcze miesiąc, czy już zacząć diagnostykę i ewentualne “leczenie” ?

majac moje doswiadczenia z o wiele za pozno rozpoczeta rehabilitacja, poszlabym od razu. naprawde im wczesniej tym lepiej 🙂 zwlaszcza ze terminy (nawet prywatne) sa odlegle.
ale poszlabym kompletnie bez stresu, z nastawieniem ze nawet jesli rehabilitacja nie jest niezbedna to na pewno wspomoze rozwoj malutkiej.
bedzie dobrze :Kciuki:

jesli kiedykolwiek jeszcze przytrafi mi sie jakiej dziecko to pierwsze co zrobie to skieruje moje kroki do naszego neurologa dzieciecego, a pozniej do mackowej rehabilitantki 🙂 ale to wynika z moich doswiadczen, wole juz dmuchac na zimne 😉

vinga Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez garstka:majac moje doswiadczenia z o wiele za pozno rozpoczeta rehabilitacja, poszlabym od razu. naprawde im wczesniej tym lepiej 🙂 zwlaszcza ze terminy (nawet prywatne) sa odlegle.
ale poszlabym kompletnie bez stresu, z nastawieniem ze nawet jesli rehabilitacja nie jest niezbedna to na pewno wspomoze rozwoj malutkiej.
bedzie dobrze :Kciuki:

jesli kiedykolwiek jeszcze przytrafi mi sie jakiej dziecko to pierwsze co zrobie to skieruje moje kroki do naszego neurologa dzieciecego, a pozniej do mackowej rehabilitantki 🙂 ale to wynika z moich doswiadczen, wole juz dmuchac na zimne 😉

Garstka, a dasz jakieś namiary, bo zbieram informacje od mam doświadczonych, nie chcę trafić ani do kogoś, kto będzie mnie straszył, ani do kogoś, kto zbagatelizuje jakieś symptomy.
No i tak z innej strony podpytam, z Maciusiem jednak wszystko jest ok, mimo późnej rehabilitacji?

goooosia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Vinga:Garstka, a dasz jakieś namiary, bo zbieram informacje od mam doświadczonych, nie chcę trafić ani do kogoś, kto będzie mnie straszył, ani do kogoś, kto zbagatelizuje jakieś symptomy.
No i tak z innej strony podpytam, z Maciusiem jednak wszystko jest ok, mimo późnej rehabilitacji?

ciagle borykamy sie z roznymi problemami, nie moge powiedziec ze wszystko jest super, ale na pewno jest lepiej. wszyscy specjalisci zgodnie twierdza, ze moje dziecko powinno byc rehabilitowane w pierwszym roku zyciu. moi pediatrzy nie widzieli niestety takiej potrzeby 🙁
co do neurologa to moim zdaniem jest tylko jeden do ktorego warto isc (dr Bożena Dołyk przyjmuje w pulsantisie). jest bardzo :Hmmm…:specyficzna, ale genialna 🙂
juz chyba nigdzie nie przyjmuje na nfz, a nawet jesli to chyba graniczy z cudem dostac sie do niej.
zreszta i prywatnie na wizyty pierwszorazowe jest ciezko…(min 1,5 miesiaca oczekiwania i skomplikowana rejestracja jak chcesz konkretny namiar i opis sposobu rejestracji to daj znac)
sama rehabilitacje polecam w promyku slonca, tylko ze tam sa straszne problemy z tym aby na rehabilitacje sie wogole dostac…teraz przez wakacje chodzimy, ale juz wiem ze po wakacjach znowu nie bedzie dla nas miejsca 🙁
moja znajoma chodzila z coreczka – wczesniakiem z dosc duza asymetria ulozeniowa do poradni rehabilitacyjnej przy szpitalu na kasprowicza i tam z nie bylo zadnych problemow z zajeciami, rehabilitowala ja 3x w tygodniu, no i dziecko ladnie jej wyprowadzili 🙂

asiulek-23 Dodane ponad rok temu,

Witam, trafilam dzis na ten wątek bo u mojej corki stwierdzono okresowe wzmożone napiecie mięsniowe. Niestety troche nie ufam tej pani doktor, mysle ze zbagatelizowala moje spostrzezenia. Dla mnie to poważniejszy problem…
moja coreczka odgina sie do tylu jak się denerwuje- robi mostek, piastki zaciska tylko w sytuacjach stresowych, raczej ma luzne ale kciuk idzie do srodka. natomiast martwia mnie jej nogi… bardzo czesto je prostuje jak baletnica. W lewej nodze paluszki podkurcza do dołu. jak lezy spokojnie, czy np. spi to ma podkurczone, natomiast przy jakimś silnym bodxcu jak np, sie smieje czy bawi to je prostuje rownoczesnie. ociera takze stopa o stopę. Boje sie ze nie bedzie potrafila chodzic 🙁 dostalam skierowanie na rehabilitację ale z niej tez nie jestem zadowolona.pani odgina jej raczki na boki i do gory, nózki zgina i prostuje, krążenia na boki itp. spotkania mamy co 2-3 tyg a reszta cwiczen w domu. boje sie ze to za malo i cos zaniedbam 🙁 comam robic? isc do innego lekara?
Boje sie ze to moze byc mpdz 🙁
mała mało sie usmiecha, czesto placze, nie lubi zmian pozycji, podnoszenia itp. boje sie… czy ktoras miala podbną sytuacje a mimo to dziecko jest zdrowe??

banka Dodane ponad rok temu,

Asiulek, a ile miesiecy ma twoja córcia? bo piąstki zaciśnięte u malutkiego dziecka to normalne, a szczególnie jak sie denerwuje. kciuk na zewnatrz piąstki wychodzi dopiero później. a z nózkami moja mała miała identycznie. jak sie śmiała to ocierała stópkę o stópkę i prostowała obie naraz. miała wtedy chyba 5-6 miesiecy, no ale piąstki wtedy już otwarte.
Z napięciem mięśniowym też miała problemy około 2-3 miesiąca. do tego asymetria ciała, wyginanie główki i kręgosłupa w literę C, niepodnoszenie główki przy podciąganiu za rączki z leżenia. chodziłyśmy na rehabilitację. miała podobne ćwiczenia jak te które opisałaś, do tego terapia punktowa (metodą Vojty). chodziłśmy raz w tygodniu, potem ćwiczyłam w domu codziennie (miała tez ćwiczenia na zaciśnięte piąstki). ćwiczyłyśmy jakieś 2 miesiące, potem przestałam chodzić (problem z dojazdem i takie tam). teoterycznie dziecko powinno być rehabilitowane dopóki nie zacznie raczkować. ja przerwałam rehabilitacje na własne ryzyko, bo widziałam że rozwija się prawidłowo. byłysmy niedawno u naszej pani doktor-rehabilitantki, przyznałam sie, że nie chodziłam z małą na ćwiczenia. stwierdziła, że z dzieckiem wszystko jest ok. teraz ma 8,5 mies. raczkuje i chyba przymierza sie do stawania, bo stojąc na czworakach prostuje nóżki.
byłysmy tez wcześniej u neurologa, miała robione mnóstwo badań, w tym tomografię komputerową główki, okazało się że jest zupełnie zdrowa.
Tak więc Asiulek ja mysle, że nie powinnaś sie martwić. ćwiczenia macie dobrane do wieku i stanu dziecka. może nie ma potrzeby ćwiczyć więcej. myslę, że dla pewności warto skonsultować sie z innym lekarzem. powiedz mu o wszystkich swoich wątpliwościach. bądź dobrej mysli. pozdrawiam!

asiulek-23 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Bańka:Asiulek, a ile miesiecy ma twoja córcia? bo piąstki zaciśnięte u malutkiego dziecka to normalne, a szczególnie jak sie denerwuje. kciuk na zewnatrz piąstki wychodzi dopiero później. a z nózkami moja mała miała identycznie. jak sie śmiała to ocierała stópkę o stópkę i prostowała obie naraz. miała wtedy chyba 5-6 miesiecy, no ale piąstki wtedy już otwarte.
Z napięciem mięśniowym też miała problemy około 2-3 miesiąca. do tego asymetria ciała, wyginanie główki i kręgosłupa w literę C, niepodnoszenie główki przy podciąganiu za rączki z leżenia. chodziłyśmy na rehabilitację. miała podobne ćwiczenia jak te które opisałaś, do tego terapia punktowa (metodą Vojty). chodziłśmy raz w tygodniu, potem ćwiczyłam w domu codziennie (miała tez ćwiczenia na zaciśnięte piąstki). ćwiczyłyśmy jakieś 2 miesiące, potem przestałam chodzić (problem z dojazdem i takie tam). teoterycznie dziecko powinno być rehabilitowane dopóki nie zacznie raczkować. ja przerwałam rehabilitacje na własne ryzyko, bo widziałam że rozwija się prawidłowo. byłysmy niedawno u naszej pani doktor-rehabilitantki, przyznałam sie, że nie chodziłam z małą na ćwiczenia. stwierdziła, że z dzieckiem wszystko jest ok. teraz ma 8,5 mies. raczkuje i chyba przymierza sie do stawania, bo stojąc na czworakach prostuje nóżki.
byłysmy tez wcześniej u neurologa, miała robione mnóstwo badań, w tym tomografię komputerową główki, okazało się że jest zupełnie zdrowa.
Tak więc Asiulek ja mysle, że nie powinnaś sie martwić. ćwiczenia macie dobrane do wieku i stanu dziecka. może nie ma potrzeby ćwiczyć więcej. myslę, że dla pewności warto skonsultować sie z innym lekarzem. powiedz mu o wszystkich swoich wątpliwościach. bądź dobrej mysli. pozdrawiam!

Moja mała ma w tej chwili dokładnie 3 miesiące i 21 dni. Jesli chodzi o te piąstki to mocno zaciśniete ma bardzo rzadko, wlasnie w sytuacji stresowej jedynie. Przewaznie ma je otwarte albo w piąstke ale tak bardzo, bardzo delikatnie. Kciuk ma czasem schowany a czasem na wierzchu- to róznie bywa (jak jej wyjdzie :/) . Ogolnie raczki ma czesto jednak bardzo luźne, one mnie aż tak bardzo nie martwią. natomiast martwia mnie te nózki:( ona z tego co wiem, powinna machać nóżkami na zmienę- jedna zgięta druga wyprostowana, a ona wyrzuca je jednocześnie obie. Czasem jak np. się śmieje to prostuje je obie i ma je tak podniesione nad ziemia, do tego czasem ociera te stopki. Poza tym często tz unosi je do góry podkurczone i styka je sobie podeszwami- to podobno jest ok. Ale to prostowanie… :Hmmm…:
Bardzo sie martwię, bo mam wrazenie, ze ona czasem jak tak zaczyna mcno napinać te nózki to zaczyna się denerwowac, jkby nie potrafila nad tym zapanowac, nie da sie jej wtedy rozśmieszyć i za chwile zaczyna poplakiwać…

Własnie boje sie, że te cwiczenia to za mało bo zdecydowanie nie widze efektów 🙁 A w Toruniu nie spotkalam nikogo kto stosowałby Vojtę, a chyba wolałabym się przemoc i z ni to ćwiczyc ale mieć pewnośc ze to cos da…

Miala też asytmetrię ale wydaje mi się, że to juz jest w porzadku. Już tak bardzo nie wygina się, można ją mieć na rękach i nie sztywnieje (no może czasem jak ją coś zdenerwuje albo wystraszy) , trzyma ladnie głowkę… tylko te nogi 🙁

Poza tym martwi mnie to, ze nie cieszy sie na moj widok, jak ja rośmieszam to sie śmieje, potrafi się do mnie ładnie usmiechać, ale nie ma czegoś takiego, że jak wchodze do pokoju to ona wita mnie uśmiechem i macha nóżkami i rączkami.. przeważnie spojrzy i bez entuzjazmu patrzy na mnie lub w oole nie patrzy 🙁 boję się… :Boje się:

banka Dodane ponad rok temu,

Wiesz co, najlepiej chyba byłoby porozmawiac o wszystkim co Cie niepokoi z lekarzem. nie wiem u jakiego byłaś, ale ja chodziłam do por. rehabilitacyjnej, do lekarza pediatry-specjalisty rehabilitacji medycznej. ta pani doktor wszystko mi powiedziała, co dziecki robi źle, co dobrze, jak się z dzieckiem bawić, jak go trzymać ,jak nosić, żeby wspomagać rozwój. ona skierowała nas do terapeuty na ćwiczenia. Cwiczenia jednak troche trwaja, efektów nie widać od razu. A Vojta wcale nie jest taki straszny, jak niektórzy twierdzą, moja mała nawet to lubiła.

Zamieszczone przez asiulek_23:Poza tym martwi mnie to, ze nie cieszy sie na moj widok, jak ja rośmieszam to sie śmieje, potrafi się do mnie ładnie usmiechać, ale nie ma czegoś takiego, że jak wchodze do pokoju to ona wita mnie uśmiechem i macha nóżkami i rączkami.. przeważnie spojrzy i bez entuzjazmu patrzy na mnie lub w oole nie patrzy 🙁 boję się… :Boje się:
Wydaje mi sie, że Twoja córcia jest jeszcze na to za mała. jeśli nawiązuje kontakt, patrzy na Ciebie i usmiecha się gdy jesteś blisko, to jest ok.

Spróbuj porozmawiać o wszystkim z lekarzem, żeby rzeczywiście czegoś nie zaniedbać, albo żeby się upewnić że jest w porządku, bo może się okazać że niepotrzebnie się zamartwiasz. i napisz co wyszło. powodzenia!

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez asiulek_23:

Poza tym martwi mnie to, ze nie cieszy sie na moj widok, jak ja rośmieszam to sie śmieje, potrafi się do mnie ładnie usmiechać, ale nie ma czegoś takiego, że jak wchodze do pokoju to ona wita mnie uśmiechem i macha nóżkami i rączkami.. przeważnie spojrzy i bez entuzjazmu patrzy na mnie lub w oole nie patrzy 🙁 boję się… :Boje się:

Dziecko jeszcze w tym wieku traktuję mamę jako część siebie – a przecież nie będzie się do siebie cieszyć, prawda?

A jak reaguje na innych (tatę, babcię…) – też ignoruje?

asiulek-23 Dodane ponad rok temu,

To zależy od dnia. Ale raczej się do wszystkich uśmiecha. Do mnie oczywiście też. Tylko podobno takie dziecko powienno się cieszyć na mój widok poprzez machanie raczkami i nózkami- takie ozywienie. Tym czasem ona czasem w ogóle nie reaguje- tylko patrzy lub lekko się uśmiecha… wiem, moze przesadzam :/

Znasz odpowiedź na pytanie: wzmożone napięcie mięśniowe?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
do mam niejadkow
[url]http://wiadomosci.onet.pl/1710003,12,item.html[/url] ja co prawda niejadkow w domu nie mam, ale codziennie sie gimnastykuje, zeby diete wywazona stosowac, owoce w nie wpycham, warzywa, w ostatecznosci witaminami dozywiam, a tutaj pan - prosze
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
Płatne zaświadczenia w przychodni???
Czy u Was w przychodni też trzeba płacić za zaświadczenia? Np. takie do przedszkola, które uprawnia po 5 dniach choroby do odliczenia od kosztów przedszkola? Mnie lekarka kazała zapłacić 5 zł.
Czytaj dalej