Z czym do szpitala

Co zabrać ze sobą do szpitala – oczywiście dla dziecka?

7 odpowiedzi na pytanie: Z czym do szpitala

magdzik Dodane ponad rok temu,

Re: Z czym do szpitala

ubranka na każdy dzień, kosmetyki do pielegnacji, pieluszki jednorazowe, tetrowe, recznik, spirytus 70 %, gaziki… dosłownie wszytko! W szpitalu w którym byłam nie dawano nic dzieciom, bo szpitale nie maja kasy. Mąż mi stale coś dla dziecka dowoził.
Spirytusem polecam dodatkowo przynajmniej raz dziennie przemyć pępuszek, lub nasączyć gazik tak by malutkimi kropelkami zalać pepuszek. U mnie przemywano raz dziennie i pępuszek zacząl się paprać.

Pozdrawiamy,

Magda i Albercik ur. 8.09.03

barbetka Dodane ponad rok temu,

Re: Z czym do szpitala

Zadzwoń do szpitala w którym będziesz rodzić i zapytaj. Po co ciągnąc ze sobą rzeczy, które mogą okazać się tam zbędne?
Pozdrawiam

Basia & Amelka o oczach jak karmelki – 07.09.2003

sisi27 Dodane ponad rok temu,

Re: Z czym do szpitala

Moim zdaniem nie ma co dzwonić do szpitala i tam się dowiadywać a to dlatego ,że powiedzą że to i to mają a później okazuje się że szkoda że nie wzięłaś swojego. Ja byłam w szpitalu i położne powiedziały ,że praktycznie nic nie jest mi potrzebne- prócz przyborów toaletowych- bo oni wszystko zapewniają a moja koleżanka rodziła teraz w tym samym szpitalu i napisała mi całkiem sporą listę przydatnych rzeczy. Oto ona:
-waciki do twarzy
-szczoteczka do zębów
-pasta do zębów
-płyn do higieny intymnej
-mydełko
-szampon
-krem do twarzy
-mleczko + tonik do twarzy
-chusteczki higieniczne
-lusterko
-myjka do kąpieli
-dezodorant w sztyfcie ( najlepiej bezzapachowy)
-papier toaletowy ( bo z nim to różnie w szpitalach bywa)
-tantum rosa + witaminy (te które bierzesz)
-coś do czytania
dokumenty: – dowód osobisty
– książeczka RUM
– książeczka ubezpieczeniowa
– karta ciąży
– ostatnie wyniki badań oraz usg
-grupa krwi
– szlafrok
– klapki 2x (jedne pod prysznic)
– bielizna (majtki, biustonosze do karmienia)
– ręczniki 2x
– wkładki laktacyjne + laktator
– 0,5 l wody nie gazowanej
– ciastka + cukierki ( coś do przekąszenia po
porodzie gdybyśmy rodziły w nocy)
– herbatka HIPP dla kobiet karmiących piersią
– kubek + sztućce
– skarpety ciepłe 2-3 pary
– tel. komórkowy
– radyjko lub walkmana
– aparat, jak ktoś ma to kamerę
– pieluchy dla kobiet (najlepiej Bella – to takie pieluch dla dzieci co wyglądają jak duża podpaska)
-majtki siatkowe
DLA DZIECKA:
– skarpetki
– czapeczkę cienką
– pieluchy jednorazowe (szpital zapewnia tylko tetrowe i to małe ilości)
– rękawiczki cieniutkie (aby mluszek się nie
podrapał)
– śpiochy
-2 pieluchy tetrowe (tak w razie czego)
-ręcznik dla maluszka

Sylwia + Dominika

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Z czym do szpitala

napisalam daaaawno temu tu takiego posta… teraz Tobie go skopiuje, ale pamietaj – dotyczyl on porodu w marcu, poza tymkazdy szpital ma swoje wlasne prawa imoim zdanim jednak warto zapytac polozna/rodzacą tam niedawno…

Opieram sie na istniejących juz listach i dopisuję swoje zdanie:
– koszule do karmienia – nie trzeba kupowac nowych, wazne jest duze rozpiecie z przodu lub wycięcia specjalne, koszula bedzie byc moze zniszczona po pobycie, poniewaz krwawienia czasami nie da sie opanowac, ja pierwszą dobe w ogóle nago wolałam przeleżec, bo nie mogłam wstac po cc a koszula mnie draznila; polecam gorąco koszule nie dłuższe niż do kolan, przewiewne, lekkie, zadna grubsza bawełna, łatwiej je podwinąc podczas lezenia, a podwinięcie pomaga uniknąc poplamienia, kiedy nie pozwolą wam załozyc majtek, a tak sie moze zdarzyc; koszula nie powinna miec długiego rękawy, bo możecie miec założony welflon, czasami po porodzie także.
-stanik do karmienia – ja wzielam i nie uzywalam, zadna kobieta u nas stanika nie zalozyla, moze przez dyskomfort po porodzie? na początku piersi i tak dostatecznie cierpią… niektore kobiety mialy je bardzo obolałe; a odziez na wyjscie przywozi dopiero rodzina
-majtki siatkowe jednorazowe – nie uzywałam, po prostu korzystalam z wygody… podpaska jest dosc długa i gruba, nie wypada wcale… niektorym nie wolno miec majtek, ja moglam, po cc, nosilam po kilku dniach dopiero zwykle, kiedy juz mniej krwawilam a majtki nie przeszkadzały mi przy ranie; w ogóle bielizna powinna byc bawełniana, taka daje najlepszy komfort i jest najzdrowsza
-pieluchy jednorazowe bella – chodzi oczywiscie o pieluchy, ktore wyglądają jak podpaski, tylko ze są dosc duze, nie mają siateczki, ktore drażni ranę i w ogóle taka siateczka odparzyla juz niejedną zdrową kobietę, cos dopiero po porodzie i przy takim nawale krwi – krew leci bardziej niz przy okresie i jest wiecej skrzepów w niej
-folia na lozko – niepotrzebna, szpitale same to zabezpieczają, wymieniają przescieradła i folie tyle razy, ile to potrzebne
-wkladki laktacyjne – o ile ktos korzysta ze stanika no i na wyjscie… widzialam dziewczyne, ktora miala taki nawal pokarmu, ze przez cały dzien sciagala i karmila (a byla po cc!), bez sensu u niej bylyby wkladki i stanik, bo lalo sie non stop i mogla tylko sciagac
– laktator – warto zorientowac sie, czy przypadkiem nie ma go w szpitalu… odciąganie mleka w szpitalu zazwyczaj stosuje sie przy nawale i to mleko i tak jest wylewane; u mnie był taki elektryczny z medeli, mozna bylo tylko sobie do niego nakladkę dokupic albo korzystac z ogólnego, ale wtedy mleko do wylania; ja bardzo chcialam kupic laktator przed porodem, udało mi sie, ale teraz uwazam, ze to żadna pilna sprawa; niektore kobiety zreszta wolą odciągac nadmiar ręcznie!
– kanapki dla osoby towarzyszącej, my mielismy tez termos z kawą
-badania (wazne zeby na kwitkach a nie np w karcie ciazowej bo moga nie uznac…) grupa krwi (swoja i tatusia), hbs wr, mocz, morfologia, usg
– warto miec przypomniane takie informacje jak: choroby w rodzinie Waszej i męża, szczeg. zakaźne; data odczucia pierwszych ruchów dziecka oraz wiek, w jakim po raz pierwszy miesiączkowałyscie – te informacje zapisywane są przy przyjmowaniu do szpitala
-dowod osobisty, ksiazeczka ubezp., karta przebiegu ciazy, kilka złotych – moze byc jakas mozliwosc zakupu czegos w szpitalu, u nas sprzedawano fajne rzeczy dla mam
-woda naturlalna, soki – zazwyczaj można pić; po porodzie polecam soki marchwiowe i jabłkowe, ale najlepiej je łagodnie rozcienczac; można wziac tez herbatę (tzn. opakowanie), herbatkę Hippa dla karmiących – u mnie bardzo pobudza laktację, a mozna rozpuszczac ją tez w wodzie mineralnej
– szlafrok – raczej ciepły niż elegancki
– skarpety, niektore panie wolały nosic rajstopy
-kapcie, klapki pod prysznic, przybory toaletowe – ja cały czas spedzilam w tych klapkach prysznicowych….
-dwa reczniki bawelniane – najlepiej nienowe, ciemne – mogą sie pobrudzic
-reczniki papierowe (idealne do osuszania krocza) – w szpitalu u nas dostawało sie lignine, ale to nie to samo; kawałeczkiem ligniny poecam za to przykryc siusiaczka dziecka podczas przewijania, wtedy strumien moczu nie poleci na was i na suche ciuszki.
-tantum rosa i specjalną butelke z takim wciskanym koreczkiem, po wodzie mineralnej, z niej sie dobrze wylewa – np. pod prysznicem; sprawdzillam kojące działanie tego preparatu, naprawde łagodzi uczucie dyskomfortu i oczyszcza łagodnie, polecam niezaleznie od typu porodu

– książka o pielegnacji noworodka – można ale niekoniecznie, ja dostalam i tak pełno materiałów a poza tym pod ręka macie cały personel i wykorzystajcie ten czas by jak najwiecej sie dowiedziec, pytac…
– zegarek z sekundnikiem – można, ja nie korzystałam z sekundnika 😉
– radyjko lub walkman – bardzo polecam, po kilku dniach w szpitalu uszy swidrowala mi cisza… tzn rozmawialo sie, ale brakowało mi telewizora, radia… jesli w waszym szpitalu nie ma – polecam wziąc
-aparat fot.
– coś do przegryzienia na peralistykę jelit – orzeszki, słonecznik – akurat mnie sie nie przydało

– T- shirt do porodu – można wziąc, albo swoją krótką stara koszulę ale szpitale to gwarantują u mnie nnie było źle, koszula nawet nawet, mozna bylo w niej swobodnie chodzic przy ludziach po korytarzu, podzas operacji (jaka niespodziewanie zakonczyl sie moj porod) zostala unicetwiona doszczetnie
– krem do warg /podobno bardzo się wysuszają/ – nie zauwazylam, a krem zawsze itak warto miec 😉 no i dla dziecka – bez wody
– dropsy odświeżające – z tego samego powodu j.w. – jakos nie czulam potrzeby
– telefon lub kartę telef. – kobiety dzwonią do rodziny nawet tuz po porodzie 🙂
– własne sztućce i talerze, kubek – wiekszosc szpitali nie zapewnia tego, u mnie dawano tylko telerz z posiłkiem
-ksiażka, notes – hm.. niewarto.. ja duzo czytam, a w szpitalu przez 10 dni poszlo mi 30 stron mimo ze w wieksosci sama bylam na sali… po prostu nie ma czasu, naprawde… nie mialam prawie chwili dla siebie…nie zdązyłam sie nudzic, a jesli juz, to wykorzystywalam chwile na sen i rozmowy; poza tym do czytania dostaneicie pewnie ze szpitala jakies materiały z probkami, ja dostałam gazetki, ksiązeczki itd.
– kosmetyki dla dziecka – nie musicie brac duzo… masci prawdopodobnie dadza wam panie z noworodkow, one tez dziecko kąpią w tym, co mają, maja tez spirytus; przydal mi sie puder – a jego nie dawają, wrecz odradzaja, a u nas n aodparzenia nie pomogła żadna z tych super masci, tylko leciutko puderek; można wiząc oliwkę ale nie smarujcie dziecka nią całego, skóra wtedy nie oddycha; tylko tam, gdzie trzeba, np. w miejscach złuszczjacej sie noworodkowej skorki; choć jesli ktoś ma chusteczki np. nivei – to nie trzeba jeszcze oliwki na pupcię; pamietajcie, ze to, co ładnie pachnie, nie musi byc najlepsze ani najmilsze dla dziecka, niektorzy wrecz zalecają preparaty nieperfumowane; przypominam, ze najczesciej uczulają kosmetyki J&J
– może być potrzebny ręcznk dla dziecka, to zalezy od szpitala
– beciki, czyli rożki zazwyczaj są szpitalne i dizęki Bogu, bo ja zużyłam ich furrrręęęę, na początku trudno opanować siusianie u chlopca, szczególnie kiedy leży on pod kroplowką i strasznie duzo siusia, a nie mozna o non stop przewijac- kroplówka moze sie zdarzyć z powodu żółtaczki
– pieluchy jednorazowe, ale weźcie tez ze 2 tetrowe na początek – zawsze sie przydają jako takie wszechstonne ściereczki dla dziecka, śliniaczki, podkładki itd.
– ubranka – ja wzielam po prostu czesc ubranek nie licząc ile to kompetów, ale mialam ich mało, podrzucałam mamie do prania i mi odnosiła (byłam długo w szpitalu), nawet sama w duzej potrzebie upralam i wysuszyłam na kaloryferze kaftaniki (strasznie sie brudziły szybko, dodatkowo przy pobieraniu krwi); w niektorych szpitalach nie trzeba dawac ubranek; pamietajcie, zawsze mozna cos doniesc, na poczatek nie trzeba wiele, szczegolnie ze teraz macie coraz cieplej
– rękawiczki cieniutkie bawełniane dla dzidzi – nie wolno dziecku obcinac paznokci, podobno grozi to jakims zapaleniem, paznokietki sa kruchutkie i cieniutkie, ale potrafia bardzo podrapac dziecko, ktore gdy zaczyna krzyczec od razu macha rączkami, na szczescie te zadrapania znikają niemal momentalnie, ale lepiej ich unikac – zamiast rękawiczek swietnie słuzą tez za długie rękawki bluzeczek… polecam generalnie kupowanie rzeczy od 62 rozmiaru, moj synek mial 56 cm a od biedy dawał sobie rade w rzeczachna 68 rozmiar – to nic nie przeszkadza, a nawet jest praktyczne, bo z małego sie wyrasta; za duże spiochy blokujemy od dołu skarpeteczkami – warto tak dodatkowo ochraniac stopki, bo dłonie i stopy u noworodka to czesci ciala, gdzie krązenie nie jest zbyt dobre, bardzo szybko sie chlodza. No i czapeczki leciutkie, szczególnie po kąpieli.
– rożek, nosidełko na wyjście – dowożą bliscy na koniec. Czasami o wyjsciu ze szpitala dowiadujesz dopiero własnie w dniu wyjscia niestety 🙁 Ja pod koniec marca wychodząc nie ubierałam dziecka w zaden kobinezon, tylko zwykle ubranko z 3 czesci – kaftanik, bluzka, spiochy – nieco grubsze, na to rożek, wokół gruby kocyk i nosidełko do samochodu – nie przegrzewajcie dzieci… ja ubierałam syna lekko a lekarz i tak w szpitalu twierdzil, ze przegrzewam; ponoc lepiej przechłodzic niz przegrzac.
– przydadzą sie wam chusteczki – np. przy ulewaniu małym, wata do podmycia pupki- pierwsze kupki moga byc rozniste a moze wam nie pomoze nikt z pielegniarek – czasem trzeba takie kupki podmyc woda, mozna sobie wizac z domu małe naczynko do wody, np. opakowanie po lodach
– ew. mozecie miec ze sobą gruszczeke do nosa, choć nie wiem, czy powinno sie jej naduzywac u noworodka, lepiej porposic pielegniarkę… noworodki bardzo czesto maja tzw. sapkę, to nie jest chorobowe… mozna kupić Sterimar – to woda morska do zakraplania do noska, i tak potem bedziecie jej zapewne uzywac, mamy bardzo ja chwalą, choc jak na sól morską jest droga 😉 pomaga na katarki i sapki
– miałam też w razie potrzeby wyparzony smoczek – choć to pewnie za predko, ale wiem, ze zdarzają sie koniecznosci, gdy dziecko jest bardzo niespokojne… na szczescie u nas nie bylo takiej potrzeby a smoczka uzywam tylko sporadycznie i to od niedawna. Jesli komus uda sie uniknąc to bardzo dobrze. Choć nie warto sie (gdy dziecko non stop placze i nosimy je na rękach) i dziecka męczyc i czasami trzeba go użyć, np. do wyregulowanie cyklu jedzenia – kiedy dziecko je co 20 minut bo ma taką potrzebe ssania.
– wziełam tez 2 bandaze elastyczne, lekko sie nimi owiązalam przy wyjsciu, po porodzie zostaly mi okropne nawaly skóry… ubranie do powrotu przygotujcie sobie takie m/w jak na 6 miesiac ciazy.. jesli bedzie za duze, to tylko wypada i pogratulowac wam…
I to chyba wszystko. Co mogę jeszcze powiedzieć… nie spieszcie się z kupowaniem pościeli, na poduszce dziecka i tak nie wolno kłaść a na kołderkę ma czas, zresztą czesc dzieci potem tak sie rozkopuje, ze doradzam rozwazenie zakupu spiworka. Np moj synek jest na takim etapie wiercenia, że gdyby w nocy sam sobie przykrył głowke kołdrą, nie umiałby sie spod niej wydostac, bo dziecko nie kojarzy jeszcze tego, jak to zrobić.
Pozdrawiam i mam nadzieje, ze nie zanudzilam. Raz jeszcze podkreslam, ze to tylko moje opinie a nie wyrocznia 🙂

życze lekkiego pobytu w szpitalu.

Lea i Mateuszek (14.03.03)

magonil Dodane ponad rok temu,

Re: Z czym do szpitala

Pakowałam się wg Twojego spisu, część rzeczy u mnie zapewnia szpital, więc wykreśliłam z listy. To co napisałaś naprawdę bardzo mi pomogło, dzięki.
Pozdrawiam

Małgosia i Weronika – 30.10.

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Z czym do szpitala

bardzo mi miło 🙂

Lea i Mateuszek (14.03.03)

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Z czym do szpitala

bardzo mi miło 🙂

Lea i Mateuszek (14.03.03)

Znasz odpowiedź na pytanie: Z czym do szpitala?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oczekując na dziecko
ubezpieczenie do pośmiania
Napisze Wam coś do posmiania sie, bo dzis podobno biomed jest zły. Historia jest prawdziwa. Naprawdę. Jakis rok temu podpisywałam umowe z panią agent z bardzo, bardzo znanej firmy ubezpieczeniowej (jestem nauczycielką
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
JAK OSZCZEDZACIE??
od razu powie, ze ja kiepska w tej dziedzinie jestem........-poza odruchem zgaszania zbednych swiatel w domu, to nic mi nie przychodzi do glowy..........Jednorazowki zbieram- pozniej wyrzucam do nich brudne pieluchy........Kupilam
Czytaj dalej