Zmiana podejścia – postaram się (b. długie)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)
  • Autor
    Wpisy
  • #27657

    pzb

    Drogie Forumowiczki,
    Naszło mnie tak na postanowienia – jak to zwykle bywa zaraz po @ – że odpuszczam myślenie itp. Ale tym razem chcę zastosować pewną metodę do tego szaleństwa. Ciekawe, co o tym sądzicie. Będzie długo.
    Tak naprawdę to taki pomysł zawdzięczam którejś z Was, która przejście z pigułek na „duphaston, clo i s-ka” określiła jako przejście „z jednej chemii w drugą chemię”. Od tamtego czasu gdzieś tam w głowie spychana na bok krążyła sobie myśl, że tak właśnie zrobiłam i czy to ma jakiś sens? Ale od początku.
    Historia
    Pigułki brałam baaaardzo długo, przepisane jako nastolatce na wyregulowanie cykli (@ raz na 3 miesiące). Odstawiłam je w zeszłym roku z końcem lipca. @ oczywiście dała na siebie czekać jakieś 60 dni, następna też. Kolejni lekarze (nasz ulubiony LIM) nie wykazywali zbytniego zainteresowania. Z polecenia znajomej pani ordynator trafiłam do mojej obecnej Gin. (endokrynolog-położnik). W listopadzie/grudniu (po 3 miesiącach od odstawienia pigułek) miałam badania hormonów + usg. Diagnoza: za niski progesteron, prawdopodobnie niedrożny jajowód (usg wykazało jego poszerzenie). Leki: orgametril przez 3 chyba cykle, a potem duphaston (do dziś pełne 6 cykli). W międzyczasie czopki na „rozpuszczenie” tego czegoś w jajowodzie. Początkowo miałam plamienia w środku cyklu, raz nawet cykl 12-dniowy. Od kilku miesięcy cykle 28 dni jak w zegarku. Temperaturę mierzyłam w czasie zażywania orgametrilu i mam wrażenie że ten lek zaburzał obraz. Komentarz mojej Gin „być może nie ma owulacji”. W którymś z kolei cyklu usg w 10 dc nie pokazało pęcherzyka. Podstawowe zalecenie mojej Gin – cierpliwości, organizm musi „wrócić do siebie”. Proszę nie mierzyć temperatury, najlepiej nie myśleć o tym (łatwo powiedzieć). Starania – 6 miesięcy bez cienia drugiej kreski.
    Choroby
    Całe życie ciągle na coś chorowałam. Milion angin (penicylina), przeziębień, zapaleń gardła, teraz też opryszczka… Mam wypadanie płatka zastawki w serduchu, ogromną wadę wzroku (minus 8 + słaba siatkówka) i torbiel na tarczycy (ale hormony ok.). Generalnie co i raz czuję się jak mały wrak młodego przecież (25 lat) człowieka.
    Tryb życia
    Niehigieniczny. To mało powiedziane. Od kilku lat stresująca, wymagająca praca. Mało sportu (bardzo mało sportu). Nieregularne odżywianie dziwnymi rzeczami przeważnie. Oszukane urlopy, na które człowiek idzie niejako „z łaski”. Szkoda gadać.
    Informacje
    Wczoraj w związku z kolejną infekcją badał mnie nasz rodzinny lekarz, człowiek który wiele całej naszej rodzince pomógł i zawsze stawiał trafne diagnozy (mimo iż jest pediatrą leczył moich Rodziców i Dziadków i mnie). Oczywiście nie obyło się bez rozmowy na temat starań i całej sytuacji. Oczywiście, tak jak się domyślałam, powiedział, że progesteron – dobry na to, na co jest potrzebny – jak każdy inny hormon potrafi nieźle namieszać w organizmie. Nie będę przytaczać długiej listy skutków ubocznych, jakie wymienił. A badanie hormonów po 3 miesiącach od odstawienia pigułki to bardzo wcześnie. Koniec końców powiedział, że jego zdaniem najlepiej jest wszystko odstawić i poczekać aż organizm „dojdzie do siebie”. Oczywiście, zastrzegł, jeśli nic nie wskazuje na konieczność leczenia. Dostałam też namiary na 2 kolejnych ginekologów.
    Postanowienia
    Zdołowana po ostatniej @ i zmotywowana książką „Taking charge of your fertility” Toni Weschler postanowiłam (wspólnie z mężem, i to jest miłe), że odstawię duphaston. I zrobię sobie kilkumiesięczną kurację wzmacniającą. Tymczasem poobserwuję swój cykl i zobaczę, co mój organizm robi „samopas”. No i będziemy się zabezpieczać – do wiosny. Jestem już bardzo zmęczona tym wszystkim, i mam wrażenie, że poruszam się po omacku. Oczywiście pójdę jeszcze na konsultację do jednego lub dwóch ginów – za miesiąc. Ten miesiąc ogłaszam ostatnim miesiącem swobodnego przytulania. Aha, dlaczego książka pomogła mi w podjęciu tej decyzji? Po pierwsze dlatego, że napisano w niej, że powrót do normalności (=owulacji) po odstawieniu pigułek może trwać nawet więcej niż rok. Po drugie, że długie lub nieregularne cykle niekoniecznie są złe, o ile są owulacyjne. Po trzecie dlatego, że z tej książki dowiedziałam się dokładnie jak obserwować swój organizm i co się tam w środku dzieje. I teraz jestem bardzo ciekawa, co mi pokaże BEZ duphastonu.

    Oczywiście, właśnie wyszłam z doła po @ i wydaje mi się, że jestem silna. Mam nadzieję, że tym razem mi się uda. Mogę sobie dać te pół roku czasu. Chcę je poświęcić temu, żeby moje dziecko miało jak najzdrowszą kryjówkę przez pierwsze 9 miesięcy swojego życia. A przecież te pierwsze 9 miesięcy ma wpływ na wszystkie dalsze lata…

    Wydaje mi się, że te postanowienia mnie uspokoiły. Wszystkim Wam życzę takiego samopoczucia.

    Wasza PZB

    Ps. I nie znaczy to, że nie popieram leków, pomocy lekarzy itd. Po prostu strasznie dużo leczenia było w całym moim życiu i chcę troszkę od tego odpocząć.

    #366461

    anusia25

    Re: Zmiana podejścia – postaram się (b. długie)

    Jesteś bardzo dzielna, trzymam kciuki za Twoje postanowienia.
    Może to podejście to dobre wyjście. Wyluzujecie trochę i organizm sam wróci do normy.
    Nie znam się na farmakologii, ale chyba nic się nie stanie jak odstawisz Duph.
    Ja też długo brałam tablety (4 lata), ale po ich odstawieniu nie miałam żadnych skoków cyklu. Hormony też w normie.

    Moje gratulacje poczynionych postanowień.
    Trzymaj tak dalej
    Pozdrawiam

    Ania

    wykres Ani



    #366462

    iwonaj

    Re: Zmiana podejścia – postaram się (b. długie)

    Super, GRATULUJĘ decyzji. Ja tez często myślę sobie żeby wyhamować. Życzę CI sukcesów i napisz gdzie można kupię tę książkę.

    Pozdrawiam

    Iwona

    #366463

    riiba

    Re: Zmiana podejścia – postaram się (b. długie)

    Rozumiem Cię…życzę wytrwałości i faktycznego podreperowania kondycji;)
    Bardzo zaciekawiła mnie książka, o której wspominałaś. Pewnie jest ona w języku angielskim?
    Naprawdę brzmi ciekawie, szczególnie ta teoria o hormonach, może coś w tym jest…ja od jakiegoś czasu mam wrażenie, że mój organizm dopiero teraz wraca do normy, ale nie wiem, może się mylę.
    pozdrawiam serdecznie w ten jesienny, deszczowy wieczór, zimno, brrr…..

    riiba
    http://circles2.fertilityfriend.com/home/300cb

    #366464

    pzb

    Re: Zmiana podejścia – postaram się (b. długie)

    Książkę polecam z całego serca – znajdziesz ją np w Amazonie (tam jest chyba najtaniej) – reklamują ją jako „must have” dla KAŻDEJ kobiety – i takie mam o niej zdanie po jej przeczytaniu.
    pozdrowionka

    #366465

    pzb

    Re: Zmiana podejścia – postaram się (b. długie)

    tak, książka jest po angielsku – niestety bo chciałabym np. żeby ją przeczytała moja Mama, która angielskiego nie zna.
    może któraś z Dziewczyn pracuje w firmie wydawniczej i zainteresowałaby się wydaniem tej książki w Polsce? Brakuje jej na naszym rynku. Obala mity związane z tzw. naturalnym planowaniem rodziny. Wszystko wyjaśnia.
    dzięki za słowa otuchy!
    a ponieważ siedzę w domku chora, kiepska pogoda mi nie przeszkadza 😉



    #366466

    riiba

    Re: Zmiana podejścia – postaram się (b. długie)

    oj, biedasku,no to zdrowiej:)
    Szkoda, że po angielsku, niby znam, ale nie wiem, czy byłoby mi łatwo czytać, szczególnie, że jest dużo terminów naukowych pewnie. Trudno, może rzeczywiście uda się ją kiedyś wydać w Polsce.
    Życzę Ci mnóstwo zdrówka:)

    riiba
    http://circles2.fertilityfriend.com/home/300cb

    #366467

    ewike

    Re: Zmiana podejścia – postaram się (b. długie)

    Droga PZB życzę Ci po prostu powodzenia!
    Ty jesteś silna, sama i w pełni świadomie podjęłaś tak trudną decyzję.

    Ewike
    wykresik

    #366468

    zuzkan

    Re: Zmiana podejścia – postaram się (b. długie)

    WOW, jestem pod wrazeniem Twoich postanowien i zycze powodzenia.
    Bardzo mnie tez zainteresowala ta ksiazka, ja przez 5 lat stosowalam tylko naturalne metody, wiec tym bardziej jestem ciekawa co na ten temat mowi. Mozna ja dostac gdzies w Polsce ??

    Jeszcze raz zycze powodzenia

    Zuza
    moje temperaturki

    #366469

    violka

    Re: Zmiana podejścia – postaram się (b. długie)

    Droga PZB
    Gratuluję podjęcia takiej decyzji. Mam nadzieję, że wytrwasz w tym postanowieniu, a potem zostanie Ci to wynagrodzone i w końcu pojawi się upragniona fasolka.

    pozdrawiam
    violka – starania od stycznia 2003 r., teraz leczę torbiel tabletkami…….zobaczymy co będzie dalej…..



    #366470

    irulcia

    Re: Zmiana podejścia – postaram się (b. długie)

    zazdroszcze takiej postawy ! 🙂
    ja jestem ostatnio zdolowana, zgorzkniala stara ciota 🙁

    tempki Irulci

    #366471

    gabaa

    Re: Zmiana podejścia – postaram się (b. długie)

    Wiesz bardzo się cieszę i powiem szczerze też nie jestem zwolenniczką leków. Zreszta pamiętasz jak ze mną było….. Mam nadzieję, że u Ciebie też tak będzie!!!!! Odpoczynek dla organizmu to ważna sprawa, zregeneruję się i wtedy napewno się uda. Mi moja Pani doktor świetny laryngolog, przpisała na wiosnę – po moich cyklach chorób – uszy, grypa, angina przepisała tran i witaminę C, dziesięciodniową kurację. Pomogło, od tamtej pory nie przeziębiłam sie ani razu. A mój synek ma drug raz katar, więc bakterii mnóstwo. Trzymam za Ciebie kciuki 🙂

    Ania i malutka fasolka 03-05-2004



    #366472

    anita200

    Re: Zmiana podejścia – postaram się (b. długie)

    Pomysł świetny, szczególnie jak sie ma tyle lat co Ty….
    Też uważam,że do ciąży organizm powinien być „przygotowany”! Zadbaj więc o siebie a jak poczujesz że jesteś gotowa to działaj!
    Życzę powodzenia-Anita

    #366473

    jawozna

    Re: Zmiana podejścia – postaram się (b. długie)

    Masz rację – nic na siłę. Masz dopiero 25 lat – jesteś b. młoda. Odpocznij, wyluzuj, wyjedź na urlop – może nad morze – wiesz dużo jodu.
    Zdrowiej i myśl pozytywnie – masz jeszcze czas.
    Rozpieszczaj się. Bądź dla siebie dobra – to sie opłaci.

    Pozdrawiam
    Joanna
    – niestety prawie 32 letnia –

    #366474

    kiki25

    Re: Zmiana podejścia – postaram się (b. długie)

    Gratuluję takiego podejścia!!!! bardzo mi się to spodobało co napisałaś, podziwiam Cię że zdobyłaś się na taka decyzję zuch dziewczyna!!!! jestem pewna że ta przerwa baaardzo Wam pomoże odpoczniesz od leków i psychicznie od tego wszystkiego. Będę trzymać kciuki aby wszystko sie ulożyło, a także życze dużo zdrówka i wytrwałości, zobaczysz zanim sie odejrzysz fasolka zawita do ciebie 🙂 pozdrawiam cieplutko!

    Kasiek
    moje temperaturki!

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close