Przeziębiona mama karmi

Czy karmienie piersią jest wskazane podczas przeziębienia? To problem i dylemat bardzo wielu młodych mam. Często boją się, że karmiąc dziecko w czasie choroby zarażą je i zaszkodzą jego zdrowiu. Tymczasem może to być wręcz okazja do poprawienia jego zdrowia i odporności. Warto znać kilka podstawowych faktów na temat karmienia malucha piersią w okresie przeziębienia. Dowiedz się czy Pseudoefedryna, Stodal, Chlorchinaldin lub inne leki na przeziębienie mogą zaszkodzić niemowlakowi.

Popularne leki, a karmienie piersią

Leczenie przeziębienia wymaga przyjmowania różnych leków. Nie warto zaniedbywać objawów, ponieważ nieleczone mogą przekształcić się w znacznie groźniejszą chorobę. Każda mama karmiąca powinna jednak przestrzegać kilku wytycznych.

  1. Wszystkie przyjmowane leki powinny być przepisane przez lekarza, który wie o szczególnym stanie pacjentki. Pseudoefedryna lub wpływ poszczególnych leków na zdrowie malucha to coś, co internista doskonale rozumie. Poinformowanie go o karmieniu jest najlepszą gwarancją, że prawidłowo dobierze leki.
  2. Jeśli mama decyduje się na witaminowe preparaty bez recepty, powinna uważnie przestudiować ulotkę w poszukiwaniu informacji o ewentualnych przeciwwskazaniach.
  3. Niezwykle istotnym i nieprzekraczalnym ograniczeniem są zalecone dawki – nie wolno przyjmować więcej leków, niż przepisał specjalista.
  4. Jeśli tuż przed posiłkiem dziecka mama przyjmie na przykład Chlorochinaldin, karmienie piersią może stać się przyczyną przeniknięcia do jego organizmu stężonej dawki leku. Z tego powodu bezpieczniej jest dobierać porę przyjmowania leków tak, by wypadała tuż po karmieniu. W okresie do kolejnego karmienia stężenie leku w pokarmie zmaleje. Nawet jeśli lekarz przepisze odpowiedni syrop wykrztuśny dla karmiącej mamy, lepiej jest zawsze obserwować dziecko i jego reakcje. Oczywiście na forach internetowych można znaleźć mnóstwo historii zestawiających np. Stodal i karmienie piersią, lepiej jednak po prostu przyglądać się maluchowi. Biegunka lub ból brzucha mogą świadczyć o złej tolerancji leku.

    To jak to w końcu z tym karmieniem przy przeziębieniu jest?

    Pokarm produkowany przez organizm mamy jest dla dziecka wspaniałą szczepionką także wtedy, gdy mama choruje. Przenikają do niego przeciwciała, które organizm produkuje w ramach walki z przeziębieniem. Przyjmując ich sporą dawkę dziecko uodparnia się na działanie patogenów, dzięki czemu ewentualne infekcje przechodzi o wiele łagodniej. Organizm malucha nie ma jeszcze zbyt dobrze wykształconego systemu odpornościowego, ponieważ nie miał okazji do kontaktu z patogenami. Dopiero w wyniku takiego kontaktu może zbudować indywidualną „mapę” często występujących wirusów i „nauczyć się” reagowania na ich obecność. Między innymi właśnie dlatego okres karmienia piersią jest tak ważny dla zdrowia dziecka – oprócz wartościowego pokarmu mama ofiaruje mu także część własnej odporności.

    Nie ma powodu, by obawiać się zarażenia dziecka – istnieje większe ryzyko przeniesienia zarazków drogą kropelkową (stąd istotne jest częste mycie rąk; karmiąca mama może również założyć na czas karmienia maseczkę na usta i nos). Przeziębienie a karmienie piersią to połączenie, które nie powinno budzić szczególnych obaw rodziców – dziecko nabywa w ten sposób odporność, a jego organizm przygotowuje się do późniejszego życia w świecie.