8 mitów związanych z karmieniem piersią, czyli czy mleko kobiece może się zważyć?

Karmienie piersią jest jednym z najbardziej problematycznych zagadnień pojawiających się po porodzie. Problemy laktacyjne niejednokrotnie spędzają sen z powiek młodym rodzicom, nie pozwalają na relaksację i powodują ciągłe zamartwianie się. Dodatkowo informacje zasłyszane od znajomych o niedoborze pokarmu po porodzie lub łatwości w karmieniu butelką nie zachęcają do karmienia piersią. Co należy więc zrobić, aby nie dać się wciągnąć w ten wir negatywnej energii? Przede wszystkim zapamiętajcie, że karmienie piersią jest umiejętnością, której nauczyć się muszą dwie strony – mama i dziecko. W związku z tym nie dajcie się zastraszyć mitom związanym z laktacją. Najpopularniejsze z nich zaprezentowano poniżej.



Mit nr 1: Kobieta, aby karmić musi stosować specjalną dietę.

Jest to jeden z najpopularniejszych mitów otaczających karmienie piersią. Owszem mleko powstaje z jedzenia, które trawisz w swoim układzie pokarmowym. Jednakże nigdy nie jest tworzone na bieżąco z tego, co akurat zjadłaś. Szacuje się, że zapasy pokarmowe, które gromadzisz w ciąży starczają na wytwarzanie mleka do 2 tygodni po porodzie. Poza tym jedzenie, które spożywasz nigdy nie trafia do mleka w takiej postaci, w jakiej je przyjęłaś. Jeśli np. zjadłaś jogurt to nie trafia on do maluszka w postaci jogurtu, tylko w postaci zestawu aminokwasów, które powstały w konsekwencji ich strawienia. W czasie karmienia piersią możesz jeść wszystko, co zapragniesz. Pamiętaj jednak, że dieta powinna być budowana w związku z zasadami zdrowego żywienia.

Z „dietą” w okresie laktacji związany jest jeszcze jeden mit, a mianowicie „To, co zjesz, może wywołać alergię u Twojego dziecka”. Jest to również informacja nieprawdziwa, gdyż, jak już wcześniej zostało wspomniane, jedzenie, które spożywasz trafia do dziecka w innej postaci. Jeśli więc zjesz truskawki, a po kilku dniach zobaczysz u swojego maluszka wysypkę wcale nie oznacza to, że wysypka pochodzi akurat od tych truskawek. Może to być np. wysypka w związku ze zmianą proszku do prania. Dlatego nie eliminuj z diety produktów, które rzekomo uczuliły Twojego maluszka, bo przyczyna może być całkiem inna. Oczywiście jej ustalenie wymaga przeprowadzenia odpowiednich badań i testów alergicznych.

Mit nr 2: Wielkość piersi wpływa na karmienie piersią.

Wielkość piersi nie ma żadnego związku z karmieniem piersią. Piersi zbudowane są z tkanki tłuszczowej i tkanki gruczołowej. Szacuje się, że wielkość tkanki gruczołowej, czyli części, która odpowiada za wytwarzanie mleka, jest niemalże taka sama u kobiet w wieku rozrodczym. Natomiast wielkość piersi zależna jest od tej drugiej – tkanki tłuszczowej. Co z tego wynika? Każda z nas jest w stanie wytworzyć porównywalną ilość mleka w okresie laktacji. Oczywiście zależne jest to od wielu czynników, jak np. częstość przystawiania dziecka do piersi czy stosowania laktatora. Dlatego jeśli jesteś posiadaczką małego biustu wcale nie jest powiedziane, że będziesz miała niedobór pokarmu. Wprost przeciwnie laktacja może ruszyć u Ciebie tak samo albo w szybszym tempie niż u kobiet z obfitym biustem.

Mit nr 3: Mleko matki może zważyć się w piersiach.

Oczywiście jest to nieprawda. Mleko matki w piersiach nie ma terminu ważności, a więc nie może się zepsuć. Jest najodpowiedniejszym pokarmem dla dziecka niezależnie od dnia ani godziny. Oczywiście skład mleka matki podlega niewielkim modyfikacjom i jest zależne od wielu czynników, jak np. choroby mamy (opisano to poniżej). Natomiast nawet odciągnięte mleko można przechowywać przez ok. 3-4h w temperaturze pokojowej (w warunkach powyżej 25 stopni Celsjusza), a aż około 6 miesięcy w zamrażarce (temperatura od -18 do -20 stopni Celsjusza).

Mit nr 4: Mleko matki może być za chude/za tłuste.

Mleko matki zawsze ma odpowiedni skład dla noworodka, dlatego nie może być za chude lub za tłuste. Oczywiście zawartość mleka podlega niewielkim modyfikacjom. Wykazano, że mleko u matek, które urodziły wcześniaki (dzieci urodzone przed terminem porodu) zawiera większy stosunek tłuszczów do białek, czyli innymi słowy jest bardziej kaloryczne. Jednakże dzieci urodzone przedwcześnie potrzebują tego bardziej kalorycznego pokarmu do szybszego przybierania na wadze. Nawet po porodzie o czasie skład mleka matki zmienia się nieustannie dostosowując się do potrzeb rosnącego dziecka. Więc mleko mamy nigdy nie jest „za…” dla jej dziecka.

Mit nr 5: Mleko matki może zaszkodzić dziecku.

Jest to najbardziej absurdalny mit dotyczący karmienia piersią. Mleko matki jest najodpowiedniejszym pokarmem dla noworodka. Zawiera odpowiednią kompozycję wszystkich składników pokarmowych niezbędnych do wzrostu i rozwoju dziecka. Wspomaga jego układ odpornościowy, a także rozwój mózgu przez nieustanne dostarczanie substancji niezbędnych do tego procesu.
Jedyną sytuacją, która może przemawiać za przerwaniem karmienia piersią jest niedobór enzymu laktazy u noworodka. Niedobór laktazy jest stanem, w którym laktoza pochodząca z mleka matki nie jest trawiona u dziecka lub jej trawienie jest ograniczone. Wówczas stosuje się specjalne, lecznicze mleko bezlaktozowe. Niemniej jednak stan ten musi zostać potwierdzony odpowiednimi badaniami zleconymi przez pediatrę przed odstawieniem dziecka od piersi.

Mit nr 6: Brak jest różnicy między karmieniem dziecka piersią, a podażą mleka modyfikowanego.

Różnica między mlekiem kobiecym, a mlekiem modyfikowanym jest ogromna. Na szczęście coraz więcej młodych mam zdaje sobie z tego sprawę. Mleko matki zawiera składniki, których nie da się wytworzyć w warunkach laboratoryjnych. Są to m.in. enzymy oraz immunoglobuliny, które cały czas wspomagają Twojego maluszka. Oczywiście, jak wspomniano powyżej, nieustanne zmiany składników w mleku mamy cały czas dostarczają Twojemu dziecku to, co jest mu potrzebne w określonym czasie wzrostu i rozwoju.



Mit nr 7: W pierwszych dniach po porodzie nie ma pokarmu.

Stan po porodzie jest bardzo specyficzną sytuacją dla mamy. Hormony wytwarzane w trakcie ciąży przez łożysko wciąż krążą w ustroju kobiety. Substancje te mogą się również przyczyniać do blokady odruchu wydzielania mleka. Dlatego po porodzie możesz mieć wrażenie, że ilość pokarmu jest niewielka i dziecko się nie najada. Jest to sytuacja, którą przechodzi większość mam. Jednakże samo wydzielanie siary, czyli pierwszej porcji mleka po porodzie, świadczy o tym, że ten pokarm jest. Sygnałem, że hormony ciążowe już nie będą „przeszkadzały” Ci po porodzie jest nawał mleczny (około 2 doba po porodzie). Od tego momentu ilość wydzielanego mleka powinno być dla Ciebie normalna.

Mit nr 8: Po 6 miesiącach karmienia piersią, mleko matki jest bezwartościowe.

Mleko matki ma dla dziecka zawsze dużą wartość niezależnie od czasu karmienia. Ta magiczna granica 6 miesięcy jest ustalona jako minimalny czas karmienia mlekiem matki. Natomiast nie ma górnej granicy, która ograniczałaby czas karmienia piersią. Możesz karmić swoje dziecko piersią tyle, ile masz ochotę. Twój pokarm zawsze dostarcza mu odpowiednich składników odżywczych, buduje również więź mama-dziecko. Nie musisz również przerywać karmienia piersią przy wprowadzaniu nowych produktów do diety Twojego maluszka.

Liczba mitów otaczających karmienie piersią jest ogromna, co powoduje zazwyczaj zniechęcenie do karmienia piersią u młodych mam. Na pewno nie powinnaś zadręczać się tym tematem w okresie ciąży, gdyż nie wiadomo co, tak naprawdę, będzie działo się po porodzie. Pamiętaj, że ogromna ilość kobiet przeszła wiele niedogodności związanych np. z chorobą dziecka i nadal karmi piersią. Jak już zostało wspomniane jest to umiejętność, której musicie się oboje nauczyć. Wymaga to dużej dawki cierpliwości, ale jest tego warte.