Niemowlę

Wielki strach małego człowieka

Prześlij dalej Drukuj
Niemowlę: Wielki strach małego człowieka

fot. RF

Niemowlę bawi się spokojnie… I nagle wybucha płaczem. Wtula się w twoje ramiona, tak jakby chciało się w nich schować przed całym światem. Najwyraźniej czegoś się przestraszyło. Ale co to mogło być? Przecież nie stało się nic wielkiego… Tak ci się przynajmniej wydaje. Nie dziw się jednak reakcji maleństwa. Ono dopiero od kilku miesięcy poznaje otoczenie i wszystko jest dla niego niezwykłe, a czasem wręcz przerażające. Co więc możesz zrobić? Być jego przewodnikiem, który nieustannie przekonuje, że świat jest piękny i fascynujący, a ludzie dobrzy i przyjaźni.

Twój lęk to także mój lęk
Małe dziecko ma wiele powodów, żeby się czegoś przestraszyć. Czy to znaczy, że powinnaś chronić je przed wszystkim tym, co może wywołać lęk? Zdecydowanie nie! Strach jest naturalną ludzką reakcją. Pozwala unikać tego, co niebezpieczne, co w jakikolwiek sposób może nam zagrażać. Sęk w tym, że niemowlę reaguje strachem na to, co jest dla niego zbyt nowe, zbyt intensywne, czego jest zdecydowanie za dużo – czyli na wszystkie takie sytuacje, w których czuje się niekomfortowo. Ty większość takich reakcji swojego dziecka odczytujesz jako strach. A przecież ono jeszcze nawet nie wie, czego się boi. Dowie się tego dopiero od… ciebie.

W dużej mierze to właśnie rodzice zaszczepiają lęk w swoich dzieciach. Robią to często zupełnie nieświadomie. Kiedy? Gdy np. maluch jest po raz pierwszy szczepiony, jego mama bardzo się denerwuje, bo przeczuwa, że ukłucie będzie bolesne i za chwilę usłyszy płacz. Choć niemowlę nie ma pojęcia, co je czeka, wyczuwa niepokój matki i przejmuje go od niej. A ona odbiera jego reakcję jako lęk. Może nawet próbować uspokajać swoje maleństwo i przemawiać do niego: „Nie bój się, pani doktor nie zrobi ci nic złego”. To jednak nic nie da. Niemowlę nie rozumie jeszcze sensu tych słów, ale doskonale odczytuje emocje matki. I z takiego zdania zapamiętuje jedno: lekarz to ktoś, kogo należy się bać. I od tej pory na widok białego fartucha reaguje przerażeniem.

Czy to coś strasznego?
Rodzice nazywają czasami lękiem całkiem inne uczucia malucha. Jeśli smyk widzi np. sztuczne ognie, to raczej jest nimi zdziwiony, niż przestraszony. A tata, który trzyma dziecko na rękach, czuje, że malec właśnie zaczyna drżeć i chować głowę w jego ramionach. Jednoznacznie kojarzy więc takie zachowanie ze strachem. Dlatego mówi do swojej pociechy: „Nie bój się kochanie, to tylko sztuczne ognie”. Oczywiście, takie reakcje rodziców wynikają z troski o maleństwo. Nie chcemy, żeby się bało, ponieważ wiemy, jak nieprzyjemne jest to uczucie. Jednak warto sobie uświadomić, że niemowlę właśnie w oczach rodziców szuka odpowiedzi na pytanie, jak powinno zareagować na widok szczekającego psa, fartucha lekarza czy odgłosu fajerwerków. Dlatego zamiast mówić do dziecka: „Nie bój się psa”, dobrze jest powiedzieć: „Słyszysz, jak piesek szczeka? Potrafi głośno szczekać, prawda? Pewnie woła swoich kolegów, bo chce się z nimi pobawić”. Jeśli powiesz to spokojnym, łagodnym tonem, maluch nie zobaczy w ujadającym psiaku nic więcej niż tylko hałaśliwą, futrzaną maskotkę. A tego przecież wcale nie trzeba się bać!

 

Dodaj artykuł do

  • Wykop
  • Gwar

 
Napisz komentarz

Imię / Nick
e-mail

Wygeneruj inny kod


Komentarz (maks. 1000 znaków)

Dodaj zdjęcie (opcjonalnie; dłuższa krawędź zdjęcia - max. 1000 px)


Wpisz prawidłowy adres e-mail. Nie będzie on widoczny na naszej stronie. Aby uniknąć nadużyć, wyślemy do ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym. Kliknij w niego, aby opublikować swój komentarz.
REKLAMA



Zapisz się do naszego Newslettera

Jako pierwsza dowiesz się o najnowszych konkursach, ciekawych wydarzeniach
i specjalnych akcjach organizowanych
na stronie RODZICE.PL










KSIĘGA IMION

Wpisz imię, aby poznać jego znaczenie
i historię