Większość rodziców świetnie zdaje sobie sprawę, kiedy ich dziecko atakuje rotawirus – ból brzucha, wymioty i gorączka to tylko niektóre z objawów. Rotawirusy są bardzo zjadliwe dla małych dzieci, a co gorsza, mogą szybko doprowadzić do wyniszczenia organizmu, dlatego istotne jest szybkie reagowanie na chorobę.

Grypę żołądkowa czy rotawirus?
To, co wielu rodziców uważa za grypę żołądkową, jest w istocie rotawirusem – zwłaszcza w żłobku, przedszkolu czy szkole. Dziecko może zachorować bardzo łatwo, bo wirus przenosi się drogą pokarmową i kropelkową nie tylko od momentu pojawienia się go w organizmie, ale również nawet 10 dni po wyzdrowieniu i zakończeniu leczenia. Zachowanie higieny może pomóc chronić się przed rotawirusem, ale nie jest skuteczną formą zapobiegania. Co więcej, organizm nie uodparnia się na danego wirusa, więc dziecko może zachorować powtórnie. Najgorszy przebieg rotawirus ma w przypadku dzieci między 6 miesiącem a trzecim rokiem życia, ale chorują na niego również dorośli. Niestety nie ma na niego lekarstwa – istotne jest, aby stosować leki podnoszące odporność, a w razie zachorowania zbijać wysoką gorączkę oraz stosować leki przeciwbiegunkowe, przeciwwymiotne i dbać o nawodnienie dziecka.

Rotawirus, a karmienie piersią

Rotawirus u dorosłych atakuje z mniejszą zjadliwością i przechodzi się go łagodniej. Udowodniono naukowo, że podobnie na kontakt z rotawirusem reagują dzieci karmione piersią. Nawet w młodym wieku są one bardziej odporne na zachorowanie, zaś w razie choroby przechodzą ją znacznie łagodniej, z nieco innymi objawami, o czym za chwilę. Z kolei rotawirus u dorosłych nie jest powodem do przerwania karmienia piersią; wręcz przeciwnie, chora matka przekazuje dziecku z pokarmem wytworzone w swoim organizmie przeciwciała, które zapobiegają zarażeniu się chorobą i znacznie zmniejszają jej dokuczliwe objawy.

Ból brzucha, wymioty, biegunka

Rotawirus przede wszystkim objawia się bólem brzucha, ale równie często występują u dziecka wymioty oraz biegunka – na szczęście zwykle albo w jednym wydaniu, albo w drugim. W przypadku biegunki zaleca się karmienie mlekiem matki bądź podawanie pokarmów nie nabiałowych, czyli rezygnację z mieszanek mleka modyfikowanego z laktozą. Rotawirus uszkadza bowiem nabłonek jelit, prowadząc do tymczasowej nietolerancji laktozy. Nie ma jednak potrzeby zmieniać innych aspektów diety u dziecka czy dorosłego, warto tylko posiłki podawać częściej, a dzieci żywione czymś innym niż mleko matki dodatkowo trzeba poić niedużą ilością chłodnej wody. Z kolei w przypadku silnych wymiotów dobrze sprawdzają się czopki przeciwwymiotne. Podczas trwania choroby można podawać probiotyki chroniące układ pokarmowy i podnoszące odporność, jak również paracetamol, zwłaszcza w przypadku wysokiej gorączki. Jeśli występuje u dziecka odwodnienie, dobrze jest nawadniać go specjalnymi mieszkankami elektrolitów, dostępnymi w aptece.

Wszystkie objawy, jakie powoduje rotawirus – ból brzucha, biegunki (u dzieci karmionych piersią – czasem z krwią czy śluzem), wymioty – dobrze jest skonsultować dodatkowo z lekarzem, aby podpowiedział, jakie preparaty stosować.

Sprawdź także: Jak przetrwać rotawirusa?