NFZ w czasie pandemii dopłaca 100 zł do porodów rodzinnych, ale nie wszystkie szpitale się na nie zgadzają

Od marca, ze względu na pandemię koronawirusa, wprowadzono zakaz przebywania na sali porodowej osób towarzyszących rodzącej. Obecnie jednak, Narodowy Fundusz Zdrowia informuje, że porody rodzinne zostają przywrócone. Mimo to, nie we wszystkich szpitalach jest to możliwe.

Porody rodzinne wstrzymane na początku pandemii

Porody rodzinne zostały wstrzymane na początku tzw. lockdownu, co tłumaczone było bezpieczeństwem rodzącej, dziecka i personelu szpitala. Ministerstwo Zdrowia w tym czasie opublikowało listę zaleceń dla osób, które mimo wszystko chciałyby uczestniczyć w porodzie (m.in. negatywny wynik testu na koronawirusa), jednak w praktyce w większości szpitali porody rodzinne nie były organizowane. Co więcej, odwiedziny młodej matki i noworodka również nie były umożliwiane, dlatego większość ojców zobaczyło swoje dzieci dopiero przy odbiorze partnerki ze szpitala. W innych krajach przez cały czas trwania epidemii, porody rodzinne były i są organizowane, na co zwracała uwagę zarówno Fundacja Rodzić Po Ludzku, jak i Rzecznik Praw Obywatelskich. Do fundacji i RPO wielokrotnie wpływały skargi i prośby o interwencję w celu zwrócenia się do Ministerstwa Zdrowia i wywarcia nacisku na przywrócenie możliwości rodzenia wraz z osobą towarzyszącą.

Dodatkowy stres dla przyszłych mam

Jak można przeczytać na stronie rządowej Rzecznika Praw Obywatelskich, kobiety w ciąży doświadczają olbrzymiego stresu związanego z obecną sytuacją i brakiem pewności, w jakich warunkach będzie odbywać się ich poród. Podkreślany jest również fakt niesprawiedliwości: w pozostałych krajach Unii Europejskiej porody rodzinne są możliwe, jak również obowiązują łagodniejsze przepisy co do możliwości odwiedzin partnera po porodzie. Już w maju Fundacja Rodzić Po Ludzku zaproponowała rekomendacje dla Ministra Zdrowia, celem stworzenia jednolitego dokumentu opisującego procedury do bezpiecznych porodów rodzinnych w czasie pandemii.

NFZ i dodatkowe 100 złotych do porodu

8 lipca prezes Narodowego Funduszu Zdrowia poinformował o wprowadzeniu nowego zarządzenia dotyczącego porodów rodzinnych w dobie koronawirusa. Świadczeniodawcy będą otrzymywać dodatkowe środki finansowe na zakup środków ochrony osobistej do wykorzystania w trakcie porodów i zapewnienia bezpieczeństwa wszystkim na sali porodowej. Szacunkowo kwota dofinansowania wynosi ok. 100 złotych na poród.
Mimo to, wciąż nie we wszystkich szpitalach porody rodzinne są możliwe. Przykładowo w Lublinie brakuje jednoosobowych sal, w których mogłyby przebywać kobiety po porodach rodzinnych, a warunki lokalowe nie spełniają norm bezpieczeństwa. Generalnie jednak szpitale są otwarte na przywrócenie tej możliwości i stosują się do zaleceń NFZ.
Co ważne, osoba towarzysząca nie ma obowiązku przedstawić wyniku testu na COVID-19. Jak informuje na swojej stronie NFZ:

Nieuzasadnione i nieracjonalne jest żądanie świadczeniodawców wykonania testu PCR w kierunku COVID-19 przez osoby towarzyszące, na 5 dni przed porodem. Poród jest – co do zasady – zdarzeniem nieplanowanym.

Niektóre szpitale oprócz mierzenia temperatury osoby towarzyszącej i poproszenia o wypełnienie ankiety wraz z oświadczeniem o stanie zdrowia, samodzielnie przeprowadzają testy. NFZ podkreśla, że jeśli świadczeniodawca nie dopuści do porodu rodzinnego ze względu na brak dostarczenia przez osobę towarzyszącą testu na koronawirusa, taką nieprawidłowość należy zgłosić do Rzecznika Praw Pacjenta.

Źródła:
  • Poród rodzinny w czasie epidemii COVID-19, strona Narodowego Funduszu Zdrowia, http://www.nfz.gov.pl/, dostęp 21.07.2020.
  • RPO do MZ: Czesi przywrócili już porody rodzinne. A my?, strona Rzecznika Praw Obywatelskich, http://www.rpo.gov.pl/, dostęp 21.07.2020.
  • Porody rodzinne. NFZ daje więcej pieniędzy, ale szpitale nie dają takiej możliwości, Katarzyna Prus, 14 07.2020, Dziennik Wschodni Lublin

Dodaj komentarz

Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
Logo
Enable registration in settings - general