15,5 m-ca i sam nie chodzi….

Misiek niedlugo skonczy 16 m-c i niestty do tej pory sam nie chodzi. Czy sa na forum mamy, ktore mialy lub maja ten problem?
Generalnie Misiek jest duzym chlopakiem (ponad 86 cm i ok 13 kg wagi), ostroznym (nigdy dotkliwie nie upadl, nie przycisnal sobie paluszkow) ,mimo tego, ze jest bardzo sprawny manualnie(bardzo szybko zaczely go interesowac male przedmioty, ich rozkrecanie, wkladanie jedno w drugie).
Pelzal prawie do 11 m-ca , potem raczkowanie do dzisiaj praktycznie.
Kupilam, mu chodzik-pchacz w wieku 14 misiecy zeby choc zainteresowal sie pozycja pionowa .Bardzo mu sie spodobal, wrecz sie z nim nie rozstawal i po prawie miesiacu wrecz z nim biegal.
Pytalismy lekarza , mowi zeby czekac do max 18 miesiacia i schowac wszelkie chodziki.No i po 2 tyg. jest postep , msiek chodzi za raczke chetnie, ´sam stoi ,….no ale co z chodzeniem?
Jak go stymulowac? Pokazywanie fajnej zabawki odpada…On jest juz za stary lis…Jak go zachecic?

SOSNA i Michalek 20.07.03.

26 odpowiedzi na pytanie: 15,5 m-ca i sam nie chodzi….

kamelia Dodane ponad rok temu,

Re: 15,5 m-ca i sam nie chodzi….

Po dwóch tygodniach, od kiedy Michał zaczął chodzić za jedną rękę, zrobił swoje pierwsze 2 kroczki. Po kolejnych dwóch tygodniach zaczął chodzić. Prawie od tygodnia mam chodzące dziecko…
Poczekaj jeszcze…
Zachęcać “starego lisa” możesz “zakazanymi” przedmiotami. Jakieś klucze, pilot od TV, telefon…

Kamelia i Michałek 14.08.2003

sosna Dodane ponad rok temu,

Re: 15,5 m-ca i sam nie chodzi….

Ale mnie poscieszylas…dzieki…
Niby kazdy nam mowi ze to nic , ze jest jeszcze troche czasu…ale jak pomysle ze niektore dzieciaki chodza juz w wieku 10-11 miesiecy to jest mi troche przykro i martwie sie czy jest wszystko ok… Moze cos zle robie? Chociaz nigdy misiek nie mial chodzika, nigdy nie siedzial w kojcu …..
Juz sama nie wiem….

SOSNA i Michalek 20.07.03.

kamelia Dodane ponad rok temu,

Re: 15,5 m-ca i sam nie chodzi….

Skoro sam stoi i chodzi za rękę i jest to postęp ostatnich tygodni, to myślę, że powinno dalej byc tak jak u nas…

Kamelia i Michałek 14.08.2003

agus-25 Dodane ponad rok temu,

Re: 15,5 m-ca i sam nie chodzi….

Kamil też dość późno zaczął chodzić. Jakoś mu się nie spieszyło, swoje piersze kroczki zrobił jak miał 12 miesięcy, ale te pierwsze kroczki były takie jeszcze niepewne i minęło jeszcze parę tygodni zanim zaczął się zwinniej poruszać. Dośc długo nie biegał, a teraz ładnie chodzi i biega aż ciężko go czasem dogonić. Myslę, że jak zrezygnujesz z tego chodzika co już pewnie zrobiłaś to dziecko szybciutko teraz załapie chodzenie. Warto pochodzić z dzieckiem na podwórko gdzie jest więcej dzieci aby popatrzał na inne dzieciaczki. Możesz kupić takie szeleczki do chodzenia które zapobiegają upadkowi, nie będziesz musiała trzymać dziecko za rączkę co też się ponoć odradza. Kiedy jakieś mamy pisały, że gdy dziecko boi się samo chodzić to warto dać mu coś do rączki aby czuł się bezpieczniej ( tylko coś miękkiego) :))

Agus i Kamilek (24.03.2003)

alexis1972 Dodane ponad rok temu,

Re: 15,5 m-ca i sam nie chodzi….

Moja Oleńka zaczęła sam achodzić mając 14 i pół mies. ale się przewróciła i 3 tyg. sie bała póścić . Zaczęła znowu chodzić ale chodzi bardzo ostrożnie i powoli a nóżki stawia dość szeroko też się trochę martwię . Jak czuje się niepewnie to od razu na czworaki i raczkuje. Ola jest drobnym dzieckiem waży coś 10kg .
Pozdrawiam

Jollaa i Oleńka 06.07.2003

marzena29 Dodane ponad rok temu,

Re: 15,5 m-ca i sam nie chodzi….

nie martw sie Julia zaczęła chodzić jak miała niecałe 15 miesięcy.Jedne dzieci robia to wczesniej inne pózniej.
Jak chodzi za raczkę to nie ma powodu do zmartwien.

Marzena z Julcią 28.07.03 i Patrykiem19.02.1997

kas Dodane ponad rok temu,

Re: 15,5 m-ca i sam nie chodzi….

Zu zaczeła chodzic jak miała 16 miesięcy. Wszyscy nas uspokajali, że kazde dziecko w swoim tempie itd. Pewnie 100 razy to słyszałaś 🙂
Głowa do góry

Kaśka
I buzi od Zuzi (16.10.02)

sosna Dodane ponad rok temu,

Re: 15,5 m-ca i sam nie chodzi….

Hihihi…no wlasnie.
Albo zdziwienie…cooooo????…jeszcze nie chodzi???
a potem hmmmm…..no …..fakt ..jeszcze ma czas….
Dzieki dziewczyny za pocieszenie i cenne rady.
Wkurza mnie jeszcze fakt ze u nas juz na dobre zawitala ZIMA…brrr….i spacerki juz nie sa takie fajne.Kominezon, czapka i na dodatek rekawiczki to dla niego za duzo, stanowcz za duzo. I jak tu stawiac pierwsze kroki…hihihiih
Pozdrawiam z zasniezonej wioseczki…

SOSNA i Michalek 20.07.03.

Dodane ponad rok temu,

Re: 15,5 m-ca i sam nie chodzi….

Czytałam gdzieś że dzieci które używały chodzika później zaczynają chodzić (nie wiem czy to prawda), tak więc cierpliwości. Ja tego kłopotu nie miałam bo Mikołaj chodzika nie miał. W tej chwili to już nie chodzi a biega. Ale każde dziecko ma swój własny rytm i nie należy nic przyspieszać.

Ewa i Mikołajek ur.14.07.03

kossa Dodane ponad rok temu,

Re: 15,5 m-ca i sam nie chodzi….

Ola też ma 15,5 miesiąca i sama chodzi dopiero od tygodnia. Też się tym martwiłam, że wszyscy jej rówieśnicy już biegają, a ona jeszcze nie. Od półtora miesiąca sama chodziła z pchaczem (widzę w tym wątku, że niektórzy cały czas mylą go z chodzikiem….nam poleciła go rehabilitantka), za rączkę też bardzo chętnie, ale puszczona samodzielnie miała lekkiego cykorka i zaraz upadała asekurując się rączkami. Nasz neurolog i rehabilitantka pocieszali nas, że dziecko ma prawo do 18 mies. nie chodzić samo. Mówili, że niektóre dzieciaczki mimo że są przygotowane motorycznie do chodzenia, to mają blokadę psychiczną, której nie należy łamać za wszelką cenę. My robiliśmy z mężem tak, że siadaliśmy w odległości mniej więcej metra od siebie, Ola była po stronie jednego z nas, drugie trzymało coś, co Ola uwielbia (zabawka, książeczka) i zachęcaliśmy ją do zrobienia samodzielnych kroczków. Po wielu próbach udało się!!!! Odkąd przełamała lęk, nie chce chodzić już na czterech, tylko na dwóch. Poczekaj jeszcze cierpliwie, lada dzień i Michałek się odważy.
Pozdrawiamy

Ewa,Ola 31.07.03 i Maciuś 14.12.04

lea Dodane ponad rok temu,

Re: 15,5 m-ca i sam nie chodzi….

Mysle, ze dobre pomysly to wprowadzenie go do grupy chodzących dzieci oraz danie mu czegos do ręki. Mati chodzil chetnie z chrupkiem w łapce 😉 Jedna mama radzila mi kiedys, by dac dziecku miarę krawiecką i trzymac jej drugi koniec – dzieco ma wrazenie, ze sie czegos trzyma.

Lea i Mateuszek

basiogroszek Dodane ponad rok temu,

Re: 15,5 m-ca i sam nie chodzi….

Nie wiem, czy Cię to uspokoi, ale Staś ma ponad 16 miesięcy i też nie chodzi sam. Od dawna wstaje, chodzi przy meblach, włazi i złazi z róznych przedmiotów. Moim zdaniem jest bardzo zwinny, wszędzie go pełno. Od jakiegoś czasu staje sam na chwilę, robi 2, 3 kroczki, siada. Niespecjalnie mu się spieszy do dłuższej samodzielności.
Też już się nie mogę doczekać kiedy podrepcze sam, ale ciągle czekam. Czasem wydaje mi się, że nie stanie się to jeszcze przez te 2 miesiące, które dzielą nas od magicznej w tym wypadku liczby 18, ale przecież nic nie zrobię.
Mam nadezieję, że ma w tym jakiś interes, że jeszcze nie chodzi. Może to dobrze, że tak długo raczkuje (a raczkuje bardzo, bardzo szybko – jak mały galopujący konik ;-)).


Basia ze Stasinkiem (02.07.03)

anakon Dodane ponad rok temu,

Re: 15,5 m-ca i sam nie chodzi….

Ola ma teraz prawie 18 m-cy, zaczela samodzielnie chodzic jakies 2tyg temu, cos troszke po 17m-cu, wczesniej prawie nie stawala na nogi, jak miala 12 m-cy nawet porzadnie nie pelzala, a pozniej zaczela raczkowac i tak sie rozcwiczyla, ze juz nie mialam watpliwosci, ze wszystko bedzie O.K, ten chodzik pchacz tez nam troche pomogl, ale mielismy go dopiero jak Ola miala jakies 16m-cy, wiec dlugo nam nie posluzy, choc bardzo go polubila. Mysle, ze jesli chodzi o zachete to na kazde dziecko jest inny sposob, a Ola dla odmiany jest bardzo drobna, ma jakies 9,5kg.

magdzik Dodane ponad rok temu,

Re: 15,5 m-ca i sam nie chodzi….

Nie powinno być Ci żal. Każde dziecko rozwija się w swoim własnym tempie i wszelkie próby pośpieszenia moga źle skończyć się dla dziecka.
Mój Al chodzi od 10/11 miesiąca… poczatkowo się cieszyłam, ale potem zrozumiałąm, że świat z pozycji spionizowanej inaczej wyglada. Teraz Al jest biegajacym psotniko-szkodnikiem.

Pozdrawiamy,

Magda i Albercik ur. 8.09.03

sosna Dodane ponad rok temu,

A moze jednak???

Nie pisalam , nie pisalam…bo nie chcialam zapeszac….
Dzisiaj Misiek zrobil od sciany do tatusia 3 kroczki a pozniej cwiczyl biegajac miedzy nami jakies 2 metry.
Ale sie ciesze …
Wiec to juz?
A jak bylo u was z nauka chodzenia?
Kiedy od takiej zabawy dziecko sie osmiela i rusza zwiedzac swiat na dwoch nogach?

SOSNA i Michalek 20.07.03.

Dodane ponad rok temu,

Re: 15,5 m-ca i sam nie chodzi….

Gratuluje z calego serca! Buziaki dla Misia od Emisi

kas Dodane ponad rok temu,

Re: A moze jednak???

No i pięknie 🙂
Teraz tylko będziesz patrzeć jak coraz dalej dochodzi sam 🙂
Gratulacje 🙂

Kaśka
I buzi od Zuzi (16.10.02)

magdzik Dodane ponad rok temu,

Re: A moze jednak???

5 lipca 2004 – dzisiaj zrobiłem pierwszy kroczek – juuuhuuu!

29 lipca 2004 – sam chodzę, a mama doliczyła się 7 kroczków!!!!

14 sierpnia 2004 – w chodzeniu jestem już długodystansowcem.

To jest fragment biografii Albertowej. Po pierwszym kroczku wczale nie tak łatwo przychodziło Albertowi wykonanie kolejnego, bo bał się. Ja cierpliwie czekałam. Potem stawał się śmielszy, a ja przy każdym chodzeniu liczyłam głośno kroczki. najpierw liczyłam do 3, potem do 7, 14, 21, 27 i bach! I własnie mając skończone 11 m i kilka dni ruszył sam i przestał upadać, tylko kroczył do upragnionego celu i na nim się wspierał. Aby chodzenie było płynne, zajeło u nas kolejny miesiąc nauki.

Pozdrawiamy,

Magda i Albercik ur. 8.09.03

pipi1234 Dodane ponad rok temu,

Re: 15,5 m-ca i sam nie chodzi….

Rozumiem twoje zniecierpliwienie, i choć mój Antoś ma niecały roczek tez sie nie mogę doczekac tej chwili kiedy zacznie chodzić. U was to idzie rzeczywiście dośc powoli, ale najważniejsze że sa postępy!!!. I tylko patrzec jak zacznie biegać. ZOBACZYSZ!!!
Monika, Julka 6.5 roku i Antoś 25.11.2003

ala25 Dodane ponad rok temu,

Re: A moze jednak???

A juz miałam pisac o synku kuzynki, ktory zaczął chodzic w wieku 18 miesięcy.
Gratulacje.
Filip tez pozno zaczął chodzic ale mysle, że długie raczkowanie wyjdzie im tylko na dobre!

Ala i Filipek
ur 29.07.2003

agusiaradom Dodane ponad rok temu,

Re: 15,5 m-ca i sam nie chodzi….

Wydaję mi się , że to jak szybko dziecko zaczyna chodzić, zależy nie tylo od jego sprawnośći ale także osobowości. Mój miał 8,5 mca jak stawial pierwsze samodzielne kroki (ja jako dziecko tez) i mysle ze w dużej mierze było to spowodowane, że z niego straszny raptus i tak jest niestety do dziś (rok i 7 m-cy), aż cud , że nie miał poważniejszych wypadków oprócz rozcietej wargi i lima pod okiem. Dzieci późńo chodzące są ostrożniejsze i przede wszystkim bezpieczniejsze i mama ma luźniej bo nie musi za takim szkrabem ciągle biegać.

agusiaradom

iwonatrinity Dodane ponad rok temu,

witaj w klubie 🙂

Moja Wiki też nie chodzi. Ale u niej wszystko przebiega z opóźnieniem- później zaczeła podciągać główkę, później siedzieć, poźniej stać wiec myslę że to wszystko jest z tym zwiazane. Jak byłam w szpitalu z Wiktorią, lekarze pytali się czy ja albo mąz zaczelismy późno chodzić- więc znaleźliśmy winowajcę :)- mąż zaczął późno chodzić- teściowa mówiła że nie pamięta w jakim wieku ale na pewno duzo później niż rok. Tak wiec może w twoim przypadku też winne są geny? Poza tym u mnie jest też tak że Wki jest bardzo ostrożna i strachliwa- zrobiliiśmy taki eksperyment- szalik pod pachy i mała chodziła podtrzymymwana przez szalik, w pewnym momencie poluzowalam szalik i szła już sama- ale do momentu kiedy nie zorientowała się że nic jej nie poddtrzymuje – wtedy od razu klap na pupkę. I tak jest zawsze, przejdzie dwa kroki dopóki nie zauważy że nikt jej nie trzyma wtedy od razu siada. Żadne zachęcanie nie pomaga, jak chce sie do czegoś dostać i nie otrzymuje mojej pomocnej dłoni to po prostu raczkuje. trochę lepiej było jak byliśmy tydzień w szpitaliku- tam na świetlicy podpatrywała inne dzieć i zdarzyło jej się przejśc pół sali. Oczywiście było to dla niej wielkie przeżycie- kiedy wreszcie wpadala w moje ramiona widać było że wyraźnie czuje ulgę… więc na razie się nie martwię choć marzy mi się żeby już sama chodziła bo kręgosłup mnie boli od ciągłego prowadzania za rączkę…

Iwona i Wiktoria (11.08.03)

effcia Dodane ponad rok temu,

Re: A moze jednak???

no pieeeknie!!! to juz!!! gratuluje! sledzilam watek i trzymalam kciuki. u nas bylo tak, ze Ptych potrafil przejsc 2-3 kroczki…po jakichs 2-3 tygodniach bez niczyjej pomocy (bo on z tych samodzielnych) wstal i zaczal chodzic. po 20 krokach sie wywalil, ale radosc byla ogromna. tydzien pozniej juz biegal i zapomnial calkowicie o raczkowaniu.
nio, a poniewaz o samosia jest, to mimo, ze chodzi juz od 4 miesiecy za raczke sie jeszcze nie nauczyl:-)))

Effcia z FRANULKIEM (20.08.03)

basiogroszek Dodane ponad rok temu,

Re: 15,5 m-ca i sam nie chodzi….

Staś chyba wczoraj przeżył przełom w samodzielnym chodzeniu. Jeszcze na sztywnych i szeroko rozstawionych nóżkach, ale często SAM!!!


Basia ze Stasinkiem (02.07.03)

sosna Dodane ponad rok temu,

Gratulacje

Gratulujemy z Michalkiem…..
U nas powoli ale do przodu.Szczegolnie wieczorem jak szaleje to wpada na pomysl zeby zrobic pare krokow(smieje sie ze wyglada jak cowboy….nogi szeroko na maxa rozstawione i ugiete w kolanach ) …hihiihih.Robi juz max 6-7 wiec jest ok. Dzisiaj zaczal robic zwroty mimo ze jeszcze sie niepwenie czuje sam chodzac i nie potrafi za bardzo sie zatrzymac.Patrzylam z przerazeniem i podziwem za razem.

SOSNA i Michalek 20.07.03.

kamelia Dodane ponad rok temu,

Re: Gratulacje

Aż mam ochotę napisać “a nie mówiłam!”…
Tylko, że jeszcze miesiąc temu to u mnie bylo mnóstwo wątpliwości, hihi…
Mój Michał chodzi jak stary! Raptem ile minęło? Dwa tygodnie? niecałe… Zwroty, uniki, przysiady… A wczoraj wstał na równe nogi bez podpierania się! Siedział i po prostu wstał! Nawet od podłogi ręką się nie odepchnął! Nie wiem jakim cudem…

Kamelia i Michałek 14.08.2003

Znasz odpowiedź na pytanie: 15,5 m-ca i sam nie chodzi….?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
Moje pomysłowe dziecko :)
Moje dziecie chyba oszalało, siedzi na korytarzu, przykryło sobie nóżki chodnikiem i wali sobie główką o drzwi łazienki, przy czym się zaśmiewa w niebogłosy. I co ja mam z nim
Czytaj dalej
Jedno- i dwulatki
macie jakieś plany na andrzejki? a na sylwestra?
to już tuż, tuż...:) dawniej oczywiste było to, że jak andrzejki (nie mówię już o sylwestrze), to jakiś wyskok na imprezkę :) teraz TROSZKĘ się to wszystko pozmieniało... ale ja
Czytaj dalej