15,5 m-ca i sam nie chodzi….

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 27)
  • Autor
    Wpisy
  • #56856

    sosna

    Misiek niedlugo skonczy 16 m-c i niestty do tej pory sam nie chodzi. Czy sa na forum mamy, ktore mialy lub maja ten problem?
    Generalnie Misiek jest duzym chlopakiem (ponad 86 cm i ok 13 kg wagi), ostroznym (nigdy dotkliwie nie upadl, nie przycisnal sobie paluszkow) ,mimo tego, ze jest bardzo sprawny manualnie(bardzo szybko zaczely go interesowac male przedmioty, ich rozkrecanie, wkladanie jedno w drugie).
    Pelzal prawie do 11 m-ca , potem raczkowanie do dzisiaj praktycznie.
    Kupilam, mu chodzik-pchacz w wieku 14 misiecy zeby choc zainteresowal sie pozycja pionowa .Bardzo mu sie spodobal, wrecz sie z nim nie rozstawal i po prawie miesiacu wrecz z nim biegal.
    Pytalismy lekarza , mowi zeby czekac do max 18 miesiacia i schowac wszelkie chodziki.No i po 2 tyg. jest postep , msiek chodzi za raczke chetnie, ´sam stoi ,….no ale co z chodzeniem?
    Jak go stymulowac? Pokazywanie fajnej zabawki odpada…On jest juz za stary lis…Jak go zachecic?

    SOSNA i Michalek 20.07.03.

    #727987

    kamelia

    Re: 15,5 m-ca i sam nie chodzi….

    Po dwóch tygodniach, od kiedy Michał zaczął chodzić za jedną rękę, zrobił swoje pierwsze 2 kroczki. Po kolejnych dwóch tygodniach zaczął chodzić. Prawie od tygodnia mam chodzące dziecko…
    Poczekaj jeszcze…
    Zachęcać „starego lisa” możesz „zakazanymi” przedmiotami. Jakieś klucze, pilot od TV, telefon…

    Kamelia i Michałek 14.08.2003



    #727988

    sosna

    Re: 15,5 m-ca i sam nie chodzi….

    Ale mnie poscieszylas…dzieki…
    Niby kazdy nam mowi ze to nic , ze jest jeszcze troche czasu…ale jak pomysle ze niektore dzieciaki chodza juz w wieku 10-11 miesiecy to jest mi troche przykro i martwie sie czy jest wszystko ok… Moze cos zle robie? Chociaz nigdy misiek nie mial chodzika, nigdy nie siedzial w kojcu …..
    Juz sama nie wiem….

    SOSNA i Michalek 20.07.03.

    #727989

    kamelia

    Re: 15,5 m-ca i sam nie chodzi….

    Skoro sam stoi i chodzi za rękę i jest to postęp ostatnich tygodni, to myślę, że powinno dalej byc tak jak u nas…

    Kamelia i Michałek 14.08.2003

    #727990

    agus-25

    Re: 15,5 m-ca i sam nie chodzi….

    Kamil też dość późno zaczął chodzić. Jakoś mu się nie spieszyło, swoje piersze kroczki zrobił jak miał 12 miesięcy, ale te pierwsze kroczki były takie jeszcze niepewne i minęło jeszcze parę tygodni zanim zaczął się zwinniej poruszać. Dośc długo nie biegał, a teraz ładnie chodzi i biega aż ciężko go czasem dogonić. Myslę, że jak zrezygnujesz z tego chodzika co już pewnie zrobiłaś to dziecko szybciutko teraz załapie chodzenie. Warto pochodzić z dzieckiem na podwórko gdzie jest więcej dzieci aby popatrzał na inne dzieciaczki. Możesz kupić takie szeleczki do chodzenia które zapobiegają upadkowi, nie będziesz musiała trzymać dziecko za rączkę co też się ponoć odradza. Kiedy jakieś mamy pisały, że gdy dziecko boi się samo chodzić to warto dać mu coś do rączki aby czuł się bezpieczniej ( tylko coś miękkiego) :))

    Agus i Kamilek (24.03.2003)

    #727991

    alexis1972

    Re: 15,5 m-ca i sam nie chodzi….

    Moja Oleńka zaczęła sam achodzić mając 14 i pół mies. ale się przewróciła i 3 tyg. sie bała póścić . Zaczęła znowu chodzić ale chodzi bardzo ostrożnie i powoli a nóżki stawia dość szeroko też się trochę martwię . Jak czuje się niepewnie to od razu na czworaki i raczkuje. Ola jest drobnym dzieckiem waży coś 10kg .
    Pozdrawiam

    Jollaa i Oleńka 06.07.2003



    #727992

    marzena29

    Re: 15,5 m-ca i sam nie chodzi….

    nie martw sie Julia zaczęła chodzić jak miała niecałe 15 miesięcy.Jedne dzieci robia to wczesniej inne pózniej.
    Jak chodzi za raczkę to nie ma powodu do zmartwien.

    Marzena z Julcią 28.07.03 i Patrykiem19.02.1997

    #727993

    kas

    Re: 15,5 m-ca i sam nie chodzi….

    Zu zaczeła chodzic jak miała 16 miesięcy. Wszyscy nas uspokajali, że kazde dziecko w swoim tempie itd. Pewnie 100 razy to słyszałaś 🙂
    Głowa do góry

    Kaśka
    I buzi od Zuzi (16.10.02)

    #727994

    sosna

    Re: 15,5 m-ca i sam nie chodzi….

    Hihihi…no wlasnie.
    Albo zdziwienie…cooooo????…jeszcze nie chodzi???
    a potem hmmmm…..no …..fakt ..jeszcze ma czas….
    Dzieki dziewczyny za pocieszenie i cenne rady.
    Wkurza mnie jeszcze fakt ze u nas juz na dobre zawitala ZIMA…brrr….i spacerki juz nie sa takie fajne.Kominezon, czapka i na dodatek rekawiczki to dla niego za duzo, stanowcz za duzo. I jak tu stawiac pierwsze kroki…hihihiih
    Pozdrawiam z zasniezonej wioseczki…

    SOSNA i Michalek 20.07.03.

    #727995

    Anonim

    Re: 15,5 m-ca i sam nie chodzi….

    Czytałam gdzieś że dzieci które używały chodzika później zaczynają chodzić (nie wiem czy to prawda), tak więc cierpliwości. Ja tego kłopotu nie miałam bo Mikołaj chodzika nie miał. W tej chwili to już nie chodzi a biega. Ale każde dziecko ma swój własny rytm i nie należy nic przyspieszać.

    Ewa i Mikołajek ur.14.07.03



    #727996

    kossa

    Re: 15,5 m-ca i sam nie chodzi….

    Ola też ma 15,5 miesiąca i sama chodzi dopiero od tygodnia. Też się tym martwiłam, że wszyscy jej rówieśnicy już biegają, a ona jeszcze nie. Od półtora miesiąca sama chodziła z pchaczem (widzę w tym wątku, że niektórzy cały czas mylą go z chodzikiem….nam poleciła go rehabilitantka), za rączkę też bardzo chętnie, ale puszczona samodzielnie miała lekkiego cykorka i zaraz upadała asekurując się rączkami. Nasz neurolog i rehabilitantka pocieszali nas, że dziecko ma prawo do 18 mies. nie chodzić samo. Mówili, że niektóre dzieciaczki mimo że są przygotowane motorycznie do chodzenia, to mają blokadę psychiczną, której nie należy łamać za wszelką cenę. My robiliśmy z mężem tak, że siadaliśmy w odległości mniej więcej metra od siebie, Ola była po stronie jednego z nas, drugie trzymało coś, co Ola uwielbia (zabawka, książeczka) i zachęcaliśmy ją do zrobienia samodzielnych kroczków. Po wielu próbach udało się!!!! Odkąd przełamała lęk, nie chce chodzić już na czterech, tylko na dwóch. Poczekaj jeszcze cierpliwie, lada dzień i Michałek się odważy.
    Pozdrawiamy

    Ewa,Ola 31.07.03 i Maciuś 14.12.04

    #727997

    lea

    Re: 15,5 m-ca i sam nie chodzi….

    Mysle, ze dobre pomysly to wprowadzenie go do grupy chodzących dzieci oraz danie mu czegos do ręki. Mati chodzil chetnie z chrupkiem w łapce 😉 Jedna mama radzila mi kiedys, by dac dziecku miarę krawiecką i trzymac jej drugi koniec – dzieco ma wrazenie, ze sie czegos trzyma.

    Lea i Mateuszek



    #727998

    basiogroszek

    Re: 15,5 m-ca i sam nie chodzi….

    Nie wiem, czy Cię to uspokoi, ale Staś ma ponad 16 miesięcy i też nie chodzi sam. Od dawna wstaje, chodzi przy meblach, włazi i złazi z róznych przedmiotów. Moim zdaniem jest bardzo zwinny, wszędzie go pełno. Od jakiegoś czasu staje sam na chwilę, robi 2, 3 kroczki, siada. Niespecjalnie mu się spieszy do dłuższej samodzielności.
    Też już się nie mogę doczekać kiedy podrepcze sam, ale ciągle czekam. Czasem wydaje mi się, że nie stanie się to jeszcze przez te 2 miesiące, które dzielą nas od magicznej w tym wypadku liczby 18, ale przecież nic nie zrobię.
    Mam nadezieję, że ma w tym jakiś interes, że jeszcze nie chodzi. Może to dobrze, że tak długo raczkuje (a raczkuje bardzo, bardzo szybko – jak mały galopujący konik ;-)).


    Basia ze Stasinkiem (02.07.03)

    #727999

    anakon

    Re: 15,5 m-ca i sam nie chodzi….

    Ola ma teraz prawie 18 m-cy, zaczela samodzielnie chodzic jakies 2tyg temu, cos troszke po 17m-cu, wczesniej prawie nie stawala na nogi, jak miala 12 m-cy nawet porzadnie nie pelzala, a pozniej zaczela raczkowac i tak sie rozcwiczyla, ze juz nie mialam watpliwosci, ze wszystko bedzie O.K, ten chodzik pchacz tez nam troche pomogl, ale mielismy go dopiero jak Ola miala jakies 16m-cy, wiec dlugo nam nie posluzy, choc bardzo go polubila. Mysle, ze jesli chodzi o zachete to na kazde dziecko jest inny sposob, a Ola dla odmiany jest bardzo drobna, ma jakies 9,5kg.

    #728000

    magdzik

    Re: 15,5 m-ca i sam nie chodzi….

    Nie powinno być Ci żal. Każde dziecko rozwija się w swoim własnym tempie i wszelkie próby pośpieszenia moga źle skończyć się dla dziecka.
    Mój Al chodzi od 10/11 miesiąca… poczatkowo się cieszyłam, ale potem zrozumiałąm, że świat z pozycji spionizowanej inaczej wyglada. Teraz Al jest biegajacym psotniko-szkodnikiem.

    Pozdrawiamy,

    Magda i Albercik ur. 8.09.03

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 27)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close