4-latka chce chodzić ciągle w tych samych ubraniach

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)
  • Autor
    Wpisy
  • #120534

    iskierka79

    Witam! Mam problem z moją córeczką, która dopiero dzisiaj skończyła 4 latka i jest w grupie maluchów w przedszkolu. Jest bardzo dobrze nad wiek rozwinięta, nie ma problemów z samodzielnym ubieraniem, jedzeniem, zapinaniem zamków czy guzików itp. Jest bardzo wesołą, rozśpiewaną dziewczynką. Jest bardzo mądra ale też uparta. Oczywiście doceniam to, że ma swoje zdanie i liczę się z nim. Jednak pewna sytuacja, związana z codziennym ubiorem jest już dla mnie męcząca, frustrująca i nie mam pojęcia do kogo mam się zwrócić z tym problemem. Otóż córka bardzo szybko zaczęła ubierać się sama, nie da się nawet dotknąć, żeby ktoś jej pomógł przy ubieraniu (bo wiadomo jak dorosły czasem pomoże to jest szybciej). Zawsze też miała swoje zdanie odnośnie preferencji swoich ubranek. Pozwalałam jej chcąc- nie chcąc, aby sama decydowała o tym, co chce założyć, bo wiadomo zaczął się okres przedszkolny, płacz i lament przy rozstaniu, co trwało bardzo długo i chciałam, żeby zadowolona szła do przedszkola, że założyła jakąś ulubioną bluzeczkę czy spodenki. Oczywiście czasem się wkurzałam, że nie chce czegoś założyć, np. innej bluzki, która mi się wydawała bardzo ładna i np. kosztowała dużo pieniążków. Tak samo było ze spodniami, rajstopkami, majteczkami, dosłownie ze wszystkim. Nie pomagało to, że chciałam jej dawać do wyboru dwie bluzki – ona otwierała swoją szafkę i wybierała sobie zupełnie inną bluzeczkę. No to zaczęłam ją zabierać z sobą na zakupy, żeby wybierała sobie ciuszki, które jej się podobają (oczywiście w granicach rozsądku – cena, rozmiar itp.). Jednak bywało tak, że sama sobie coś wybrała, przymierzyła w sklepie, zachwycała się tym, a w ogóle tego nie chciała nosić!. Kiedy się pytałam dlaczego – mówiła, że jej się to nie podoba. W końcu przestałam jej kupować ciuchy. Teraz od jakiś dwóch miesięcy codziennie zakłada te same majtki, te same rajstopki, podkoszulkę, bluzkę i spodnie. Muszę codziennie prać te ciuszki,co jest naprawdę frustrujące. Nie wiem dlaczego tak się upiera na te ciuszki. Codziennie podejmuję próbę rozmowy z nią – oczywiście mówi, że to są jej ulubione ubrania i koniec kropka. Tłumaczenia i przekonywanie nic nie pomagają. Nawet jak czasem wieczorem nie mam siły wyprać jakiegoś ciuszka, to następnego dnia potrafi wyjąć z kosza na pranie i założyć brudne. Dodam, że nie wybrała sobie różowych ubranek tylko ma czarną bluzeczkę ze złotą gwiazdką i czarne elastyczne spodenki no i różowe rajstopki, ale cienkie z mikrofibry, które się często dziurawią i mechacą. Czy ktoś mógłby mi coś doradzić? Czy ten okres jej minie?

    #5711038

    qr-chuck

    Znam, przerabiałam
    Faza tego samego ubrania codziennie też była.
    Czasem załapywała coś nowego jak było z ulubionym bohaterem filmowym. Ale to też nie zawsze…
    Ogólnie moje dziecko w przedszkolu najczęściej wyróżniało się spraną podkoszulką i przykrótkimi dresami (a że to chudzielec więc z reguły w takich przymałych rzeczach było jej najwygodniej, ale wyglądało nie za fajnie) :Wstyd:
    Ja przeczekałam (moja jest teraz w 4 klasie i tak gdzieś od roku już stara się ubierać „ładnie” i codziennie inaczej. Ale nadal dominuje zestaw: bawełniana bluzka + legginsy lub elastyczne jeansy. Dresy na szczęście w szkole są zakazane).
    Ty też dasz radę 😉



    #5711039

    kapusta3

    Dokładnie – trzeba przeczekać i będzie ok 🙂

    #5711040

    asiaacha

    Zamieszczone przez Qr Chuck
    Znam, przerabiałam
    Faza tego samego ubrania codziennie też była.
    Czasem załapywała coś nowego jak było z ulubionym bohaterem filmowym. Ale to też nie zawsze…
    Ogólnie moje dziecko w przedszkolu najczęściej wyróżniało się spraną podkoszulką i przykrótkimi dresami (a że to chudzielec więc z reguły w takich przymałych rzeczach było jej najwygodniej, ale wyglądało nie za fajnie) :Wstyd:
    Ja przeczekałam (moja jest teraz w 4 klasie i tak gdzieś od roku już stara się ubierać „ładnie” i codziennie inaczej. Ale nadal dominuje zestaw: bawełniana bluzka + legginsy lub elastyczne jeansy. Dresy na szczęście w szkole są zakazane).
    Ty też dasz radę 😉

    Padły wypowiedzi, z którymi ja się szczerze nie zgadzam… Minie, lub nie, a może trzeba przeczekać? To zależy od dziecka, ale mimo wszystko nie wolno tego lekceważyć i tak po prostu sobie czekać. Każda sytuacja wymaga szybkiej reakcji rodzica… No cóż, czasem takie odpuszczanie dziecku, bo mówi się, że to minie to trochę jednak wielka niewiadoma, to raz. Druga sprawa co to pokazuje dziecku takie pozwalanie córce na to co chce robić? Dla Niej jest to w pewien sposób przekonanie się, że może łatwo manipulować mamą i dyktować swoje warunki i będzie miała przyzwolenie na co tylko chce.
    Może trapi ją lęk przed nowymi ubraniami? Może jakaś sytuacja doprowadziła ją do nagłej zmiany w zachowaniu? A może problem tkwi w gatunku czy materiału ubrań i należy spojrzeć na ten problem pod tym kątem… Trzeba porozmawiać z córką i wyjaśnić, że ubrania brudzą się, nikt nie lubi jak ktoś chodzi w brudnych ubrania, to świadczy o poziomie higieny. Jeśli będzie chodziła ciągle w tych samych ubraniach, dzieci w przedszkolu nie będą chciały się z nią kolegować. Tym bardziej, że trzeba jej zasugerować, że rówieśnicy w grupie codziennie mają inne ciuszki, miło jest pokazać się w czymś nowym, czy świeżym bo każdy to zauważy, i będzie jej miło, gdy inni na pewno to zauważą. No ale czasem rozmowa nie pomaga gdy dziecko, uparcie chce postawić na swoim. Ja bym ciuszki, w których chodzi każdego dnia wzięła i zaniosła do łazienki i wyprała, będzie zapewne szukać swoich ulubionych ubrań, wtedy możesz jej powiedzieć, że teraz ubranka są uprane i muszą wyschnąć, ale może założyć coś innego co podoba jej się, na pewno będzie protestować, dlatego trzeba powiedzieć to stanowczo raz bez powtarzania.
    Ja bym zaproponowała jej „zabawę” dla rozładowania złych emocji, że to jest jej ulubione ubranko ale na wybrany dzień, ale tydzień ma jeszcze 6 innych dni i każdy dzień powinien mieć swój ulubiony strój, na tym polega zabawa, że można na każdy dzień ubrać czy wybrać coś innego. Może pod wpływem zabawy poczuje, że zmiana ubrania nie jest czymś strasznym a przede wszystkim nie podejdzie do tego zbyt poważnie i z łatwością przyjdzie jakakolwiek próba zmiany ubrania. Wybiera spośród ubrań dany strój na wybrany dzień i powoli może zacznie oswajać się ze zmianą ubrania. Albo można kupić jej nowe ubranko np. z ulubioną postacią z bajki z tego samego materiału by nie odczuwała dyskomfortu z powodu różnic tkanin? Trzeba próbować różnych sposobów tak by problem nie przerodził się w coś poważniejszego i by pokazać swoją rolę i stanowczość w relacji „dziecko-rodzic”.

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close