7-mio latek w …

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 26)
  • Autor
    Wpisy
  • #121101

    mama-dawidka

    dziś pewien pan dał mi do myślenia…
    na zakupach synowi (7 lat) zachciało się sikać, wiec poszłam z nim do wc, a sama zostałam z córką (2lata) przed drzwiami.
    Jakiś mężczyzna wychodzac z wc zadał mi pytanie, czy nie boje się puszczać dziecka samego. Przeciez nie wiem kto moze byc w srodku. Odpowiedziałam, ze nie wejde z nim do męskiej, a córki samej nie zostawię… ot pierwsza mysl.
    Przyznam szczerze, ze to był pierwszy raz kiedy syn poszedł do toalety sam, zawsze chodził ze mną do damskiej i od razu kubeł zimnej wody.
    Po powrocie do domu była pogadanka, ze jak ktos go bedzie zaczepiał to ma go kopnąc (najlepiej między nogi) i szybko uciec, moze tez krzyczec.

    Jestem ciekawa ja to wyglada u Was. Czy 7,8,9 latek ma chodzić z mama do damskiej, czy mamy mają chodzic do męskiej :Hyhy: :Hmmm…:

    #5736123

    zuzel

    Generalnie zabieram dzieci do damskiej. Nie ukrywam, że gdybym miała pod opieką dziecko płci męskiej korzystające samodzielnie z wc, a kolejka do damskiej by była (jak to się często zdarza), to bym poszła z nim do męskiej.
    Ale 7 czy 9 latek :Hmmm…: też bym pewnie samego puściła. W końcu to już duże dziecko. :Niepewny:

    W temacie toalet publicznych mnie niedawno pewna pani dała do myślenia. Kiedy muszę skorzystać sama, a jestem w CH z dwójką, wjeżdżam wózkiem do toalety, zostawiam wózek z dziećmi przy umywalkach i do kabiny wchodzę sama. Ostatnio właśnie pewna pani zaskoczona była moim brakiem rozwagi, bo przecież przez tą mniej niż minutę kiedy jestem w kabinie ktoś może mi dziecko lub dzieci porwać. Nie myślałam nigdy o takim zagrożeniu. Wyjechanie dużym wózkiem z toalety zazwyczaj nie jest najłatwiejszym zadaniem i trudno to zrobić bezszelestnie. Gdyby chcieć zabrać tylko dziecko starsze, trzeba by je z pasów wypiąć, a to też chwilkę trwa. W sumie najłatwiej maluszka z gondoli wyjąć i zabrać. :Hmmm…:
    U tej pani w rodzinie zdarzył się taki przypadek, że matka robiła zakupy na stoisku z warzywami na ulicy. Zajęła się wybieraniem jabłek, a jakaś kobieta podeszła, wzięła wózek i odjechała.
    Po tej rozmowie próbowałam wejść do kabiny z dwójką. Albo ja za gruba jestem albo te kabiny jakieś małe, bo drzwi zamknęliśmy, ale skorzystać było trudno. Starszy to jeszcze stał, ale miejsca na podłodze żeby położyć młodsze (2 miesiące) nie starczyło, a z nim na rękach trudno skorzystać.

    Jak Wy to robicie? :Hyhy:



    #5736124

    telimena

    Mam 3,5 latka – chodzi ze mną do damskiej.
    Zuzel chyba (nie byłam nigdy w takiej sytuacji jak Ty – mam jedynaka) poszłabym do pokoju matki z dzieckiem tam zazwyczaj jest wystarczająco miejsca by wjechać wózkiem.

    Na podłodze w publicznej toalecie nie położyłabym nawet torebki o dziecku nie wspominając.

    #5736125

    mama-dawidka

    jak się ma jedno dziecko to nie ma większego problemu. Syn zawsze chodzil ze mna, a jak był młodszy to wchodzil ze mna do kabiny i stał tyłem. Ale kiedy ma się już dwoje ze spora róznica wieku jak u mnie 5lat i w dodatku różnej płci to już tak łatwo nie jest.

    Telimeno (3,5) to jeszcze wszystko jeszcze przed Toba. A nie sadze, żeby Zuzel kładla dziecko na podłogę, chodzilo jej pewnie o nosidełko …

    #5736126

    telimena

    Wiem że wiele przede mną 🙂 Ale przypuszczam, że jeszcze jakiś czas młody będzie chodził ze mną do damskiej. Łatwiej jemu będzie wejść do damskiej gdzie są kabiny (i ja będę mogła poczekać przed nią) niż mnie do męskiej gdzie są pisuary :Hyhy:

    Zuzel wspomniała o wyjęciu dziecka z gondoli stąd moje pominięcie nosidełka.

    #5736127

    julianne

    Jak mam wózek, to jeżdżę do toalety dla niepełnosprawnych. O starszym nie pomyślałam , że może się coś stać w toalecie, od jakiegoś czasu chodzi tam sam, ja czekam na niego przed wc. Ale teraz dałyście mi do myślenia.



    #5736128

    alinkaaa

    Zamieszczone przez Julianne
    Jak mam wózek, to jeżdżę do toalety dla niepełnosprawnych. O starszym nie pomyślałam , że może się coś stać w toalecie, od jakiegoś czasu chodzi tam sam, ja czekam na niego przed wc. Ale teraz dałyście mi do myślenia.

    też wjeżdżam do toalety dla niepełnosprawnych. nigdy w życiu nie zostawiłabym dziecka samego przed kabiną, nie ma takiej opcji. nie rozumiem dlaczego w pokoju matki i dziecka nie ma toalety dla mamy… byłam kiedyś w Lodzi w centrum port czy jakoś tak i tam w pokoju było osobne pomieszczenie właśnie z toaletą…

    #5736129

    ada410

    [QUOTE=Zuzel;4477231]Generalnie zabieram dzieci do damskiej. Nie ukrywam, że gdybym miała pod opieką dziecko płci męskiej korzystające samodzielnie z wc, a kolejka do damskiej by była (jak to się często zdarza), to bym poszła z nim do męskiej.

    Ja ze swoją oczywiście wchodzę do damskiej. A gdy jest długa kolejka…. No właśnie. Już parę razy spotkała nas sytuacja że nie wpuszczono nas do męskiego wc. I co ciekawe weto postawiła babka obsługująca ten pożal się boże przybytek a nie panowie stojący w kolejce. Oczywiście poradziliśmy sobie w inny sposób ale nie smak jednak pozostał… A co do głównego tematu to weszłabym z nim do damskiej i schowałabym się z nim w kabinie jak to robię z córą…

    #5736130

    asik

    7-latek to już nie mały dzidziuś
    nie zabierałabym go do damskiej toalety
    i również nie wchodziłabym z nim do męskiego wc
    no bez przesady

    #5736131

    ada410

    Zamieszczone przez Asik.
    7-latek to już nie mały dzidziuś
    nie zabierałabym go do damskiej toalety
    i również nie wchodziłabym z nim do męskiego wc
    no bez przesady

    A Ty masz dzieci? W jakim wieku?



    #5736132

    asik

    Zamieszczone przez ada410
    A Ty masz dzieci? W jakim wieku?

    Mam, dziewięciolatkę
    chodzi sama do toalety 😉

    #5736133

    ada410

    No właśnie, a tutaj mówimy o siedmiolatku. Jak moja będzie starsza to może zmienię zdanie…Zresztą jak moja woła to przy okazji sama także na tym korzystam, żeby później nie przebierać przy córce nogami:Hyhy:



    #5736134

    asik

    Zamieszczone przez ada410
    No właśnie, a tutaj mówimy o siedmiolatku. Jak moja będzie starsza to może zmienię zdanie…Zresztą jak moja woła to przy okazji sama także na tym korzystam, żeby później nie przebierać przy córce nogami:Hyhy:

    Imo 7-latek to też nie mały dzidziuś
    tym bardziej, że mama stała przed wejściem do wc
    No nie popadajmy w przesadę
    My w tym wieku sami z kluczami do szkoły chodziliśmy 😉

    #5736135

    halinasuperdziewczyna

    Zamieszczone przez Asik.
    Imo 7-latek to też nie mały dzidziuś
    tym bardziej, że mama stała przed wejściem do wc
    No nie popadajmy w przesadę
    My w tym wieku sami z kluczami do szkoły chodziliśmy 😉

    prawda?
    moj 6 latek zazwyczaj chodzi sam
    do damskiej raczej by sie nie dal zaprowadzic

    #5736136

    zuzel

    Zamieszczone przez telimena
    Mam 3,5 latka – chodzi ze mną do damskiej.
    Zuzel chyba (nie byłam nigdy w takiej sytuacji jak Ty – mam jedynaka) poszłabym do pokoju matki z dzieckiem tam zazwyczaj jest wystarczająco miejsca by wjechać wózkiem.

    Na podłodze w publicznej toalecie nie położyłabym nawet torebki o dziecku nie wspominając.

    W pokoju dla matki z dzieckiem jest przewijak i krzesło, ale sedesu nie ma.

    Na gołej podłodze nie kładę.
    Mam do podłożenia coś, co z jednej strony ma gumę (nie cienką ceratkę), a z drugiej strony grubą warstwę frote. Po przyjściu do domu oczywiście to odkażam.

    Toaletę dla niepełnosprawnych też praktykowałam. Zazwyczaj jest zamykana na klucz, który ma ochroniarz. No i kilka razy zdarzyło mi się, że klucz mi nie wydał, bo nie mam zaświadczenia o niepełnosprawności swojej lub któregoś z dzieci :Niepewny:

    Tak samo zwrócono mi kiedyś uwagę na stacji kolejowej jak chciałam skorzystać z windy, że winda jest dla niepełnosprawnych tylko. Ja pewnie ten podwójny wózek miałabym pod pachę wziąć i po schodach z nim lecieć :Fiu fiu:

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 26)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close