A jak u was z papierosami???

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)
  • Autor
    Wpisy
  • #31526

    justaaa

    Jak to jest u was z papierosami??? Czy oboje nie palicie, czy palicie?? My oboje palimy i chyba nie zanosi się na zmianę 🙁 A wy?

    Justyna

    #416522

    zuzanna

    Re: A jak u was z papierosami???

    moj..mezczyzna..nie..pali..i..nigdy..nie..palil..(sportowiec)
    ja..palilam..potem..nie..a..teraz..od..niedawna..znow..pale:)
    fujj..chyba..czaz..zerwac..z.nalogiem:)

    Zuzanna
    Temperaturki



    #416523

    gosiaf

    Re: A jak u was z papierosami???

    Nie palimy i nie lubimy jak nas ‘dotleniaja’

    Gosia
    wykresik

    #416524

    agahh

    Re: A jak u was z papierosami???

    Obydwoje palimy ale cos moj chlop zaczyna robic w tym kirunku.Wlasnie podrzucil mi recepte na jakies tabletki.Beda jaja jak on rzuci a ja bede musial na balkon wychodzic:))))))))
    Postaram sie tez rzucic bo co mi zostanie innego.

    wiesiolek.castagnus.witB.E
    temperaturki aguski

    #416525

    ami7

    Re: A jak u was z papierosami???

    ja nie palę i nigdy nie paliłam, więc nawet nie potrafię sobie wyobrazić jak trudne jest rzucanie, a mój pali “okazjonalnie”, właściwie tylko na wakacjach lub na imprezkach… ja patrzę na to z przymróżeniem oka…niech tam, jeśli lubi…

    ami7
    mój wykresik

    #416526

    Anonim

    Re: A jak u was z papierosami???

    Nie palimy, choć mnie zdarzało się w przeszłości, ale rzuciłam i nawet mnie nie ciągnie;-) a fe!

    Pozdrawiam
    Agata:)



    #416527

    pasiasta

    Re: A jak u was z papierosami???

    My oboje nie palimy, ja w całym moim życiu nie miałam nawet ćmika w ustach:))))))))) Za to jestem uzależniona od czegoś innego……………. od czekolady niestety

    Kasia

    #416528

    gablysia

    Re: A jak u was z papierosami???

    Kopcimy oboje, niestety, raz więcej raz mniej ale niestety. Ale jeśli dzidziuś sie ujawni nigdy do tego nie wróce, namówię mojego męża, może się uda.
    Pamiętam, jak miałam 16 lat to w pokoju wisiał plakat z gołą pupą trzymającą papierosa w ….. pupie z napisem ze papierosy są do d..y.
    A trzy lata później zwariowałam i zaczęłam palić. Ej jakie to życie pokręcone.

    Gabi – to już 18 mies. starań o maluszka

    #416529

    dosiam

    Re: A jak u was z papierosami???

    Nie palimy i oboje zwalczamy ten nałóg w naszej rodzinie. Na razie nieskutecznie :))

    temperaturki dosi

    #416530

    amelka11

    Re: A jak u was z papierosami???

    To ja dodam Ci otuchy… Mam nadzieje…:))
    Palilam sporo, i nie wyobrazalam sobie jak mozna nie palic. Nerwy mnie braly jak konczyly mi sie w domu fajki. Ale zawsze myslalam sobie, ze jak zajde w ciaze to na pewno rzuce. Meza rowniez zapewnialam tym badziej ze on nie pali i nigdy nie palil… i nie sadze, zeby kiedykolwiek palil…
    Otoz tak: myslalam, ze jak zajde w ciaze to mnie jakos naturalnie odrzuci (jak moja kolezanke), ze pojde na latwizne i tak oducze sie palic. No wiec, niedawno zaszlam w ciaze, to juz bedzie chyba 6 lub 7 tydzien (dzis ide do lekarza, dlatego moja wiedza jest taka mierna) i ani przez moment fajki mi nie zasmierdzialy. Popalalam, ale staralam sie ograniczac. Do tego jeszcze maz w dobrej wierze niedawno kupi mi wagon papierosow, dla oszczednosci… w hurtowni. Wiec papierosy mialam caly czas pod reka.
    Ale w koncu postanowilam… Sprobuje wyzbyc sie fajek co do jednej, moze nie bedzie kusic. I tak zrobilam. Kupilam sobie tylko R1 minima, syf jakich malo… i od 2 dni nie pale. I na razie nie zanosi sie, zebym do papierosow wrocila.
    Palilam nieprzerwanie od 7 lat, nie bylo dnia bez papierosa… Wiem, ze jest bardzo ciezko, ale wierze, ze silna motywacja czyni cuda. Wyobrazilam sobie jak podtruwam Malenstwo, ktore rozwija sie we mnie. Nie wybaczylabym sobie, gdyby cos sie przez to stalo…
    I nie pale.
    Trzymam kciuki za wszystkie kopciuszki, ktore podejmuja proby rzucenia palenia…:)
    Amelia.



    #416531

    zula72

    Re: A jak u was z papierosami???

    oj te papieroski!!
    ja palilam przez 10 lat ale zawsze ze swiadomoscia, ze nie jestem uzalezniona i ze jak tylko bede chciala to rzuce. Palilam najczecsiej cudzesy bo przeciez ja nie mialam nalogu i nie musialam sobie kupowac fajek, jak ktos kupowal sobie to byl palaczem a ja NIE. Co sie okazalo, wcale nie mialam racji bo jak mi malzonek postawil ultimatum i postanowilam pokazac, ze jestem twarda to wtedy dowiedzialam sie ze jestem uzalezniona, tak mnie skrecalo, ze szok, najgorzej bylo na imprezach ale byla umowa, ze moge sobie wypic wiecej winka tylko, zebym nie palila a ja do alkoholu mam slaba glowe wiec szybko rezygnowalam z winka ale nie palilam. Byly klotnie i moje wpadanie w szal.
    Dzisiaj juz nie pale od 1 1/2 roku i do tego stopnia mi sie odmienilo, ze tepie palaczy, oj jestem dla nich traficzna, nie pozwalam palic w mojej obecnosci i staram sie nie przebywac w knajpach gdzie jest za bardzo napalone. Teraz w calej rodzinie to popala juz tylko moj brat.
    Ciesze sie, ze udalo mi sie wyjsc z nalogu i namawiam do tego wszystkich, papierosy to swinstwo!!
    A Wy wszystkie starajace sie mamusie macie ku temu dodatkowy bodziec wiec prosze mi tu NIE PALIC!!!

    ZULA marzaca o maluszku

    #416532

    shibaa

    Re: A jak u was z papierosami???

    U nas też się paliło – mąż nawet do 2 paczek dziennie!!! – ja tak tylko “popalałam” raczej dla towarzystwa niż z musu. Ale w maju mąż trafił na stół operacyjny z jelitkami i wtedy w szpitalu go całkowicie odrzuciło od papierosów – od tego czasu nie pali a więc już 7 miesiąc. Ja oczywiście też nie. Zrobiliśmy remont mieszkania – FUJ ILE TEJ SMOŁY WŁAZI W ŚCIANY!!! i teraz jest dodatkowa motywacja do niepalenia – że przecież mamy świeżo wymalowane 🙂



    #416533

    shibaa

    Re: A jak u was z papierosami???

    w/g mojego byłego palacza wszelkie tabletki, plastry, gumy są nieskuteczne; twierdzo że najlepszy efekt przynosi taki preparat do pryskania na język (reklamują go chyba gdzieś w TV Shopie) – po prostu w połączeniu z papierosem daje obrzydliwą reakcję smakową, ale najważniejsze to napewno chcieć i przetrwać pierwszy tydzień

    #416534

    olivka76

    Re: A jak u was z papierosami???

    Oj, ja też palę- ok 1/2 paczki dziennie. Mężuś nie pali i goni mnie jak nie wiem. Jak jest w kraju to musze palic w łazience przy otwartym oknie (nie ważne czy mroż czy upał) a czasami nawet na balkonie!!!!!!!!!! (nawet zimą). Mówi, że nie mam serca tak truć naszego psiulka…, hmmm ciekawe jak On się o niego troszczy….

    Olivka.

    #416535

    Anonim

    Re: A jak u was z papierosami???

    Ja jestem z gatunku “popalajacych” – nie pale w domu, ale na imprezie czy wyjsciu do miasta – owszem. Kupuje wtedy najczesciej wlasna paczke, “przechodnia”, ktora sluzy mi od imprezy do imprezy. Nie jestem uzalezniona – nie trzesa mi sie rece, nie ciagnie mnie. Mialam dlugie przerwy, np. kiedy nie palilam w ogole, nigdy i nigdzie przez caly rok. Po prostu nie mialam ochoty. Teraz od czasu do czasu pale, jak mowilam, przy okazjach roznego rodzaju.

    Moj maz nigdy nie palil, nie pali i palic z pewnoscia nigdy nie bedzie. Jest wielkim przeciwnikiem palenia. Nienawidzi dymu, smrodu i oddechu po petach. W calym swoim zyciu palil przez 2 tygodnie, ale nie podobalo mu sie i nigdy wiecej nawet nie sie nie poczestowal. Jego mama, a moja tesciowa, jest jednak palaczka z dlugoletnim stazem. Maz probuje tepic u niej nalog, ale najczesciej z mizernym skutkiem.

    Moi rodzice z kolei sa z typu mojego meza. Nigdy, przenigdy nie widzialam ich palacych, nie lubia dymu i nie lubia papierosow, choc podobno przed moim urodzeniem tata palil fajke.

    Kiedy zajde w ciaze zamierzam calkowicie zrezygnowac z palenia. Nie wyobrazam sobie palic przy dziecku, czy w domu, w ktorym przebywa dziecko. Nie wyobrazam sobie palic w ciazy. Nigdy nie wybaczylabym sobie takich chwil, kiedy egoistyczna chec siegniecia po fajke zatryumfowalaby nad rozsadkiem i matczyna troska.

    Sylvie

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close