a teraz będzie trochę o seksie

Jeszcze przed ciążą odczuwałam niejaki dyskomfort na początku stosunków z mężem, mianowicie za wejściem do pochwy, może 2cm, śluzówka jakby wyschła i stworzyła bardzo suchy pierścień, którego obecność wyczuwalna jest zaraz przy próbie penetracji. Stan się pogorszył jeszcze po porodzie. Syn ma już rok i pomimo upływu czasu, a także zagojonych już dawno ran nic się nie zmienia. Jest to tak nieprzyjemne odczucie tarcia, że zaczynam unikać seksualych kontaktów z mężem. Stosunek kojarzy mi się tylko z tym bólem i przymusem.
Była u ginekologa. Stwierdził, że 7 lat z jednym partnerem tak często owocuje, gdyż miłość fizyczna nie smakuje już tak jak kiedyś. Polecił mi FemininumGel, który nie za bardzo pomaga.
Czy któraś z Was ma lub miała taki problem? Co poradzić? Moje zainteresowanie seksem spadło prawie do zera. Mąż rozumie sytuację, ale przecież nie można seksu w małżeństwie wykluczyć zupełnie. Nie ma już mowy o podnieceniu i miłości pełnej rozkoszy. Czy są jakieś specyfiki zwiększające libido u kobiet?

1 odpowiedzi na pytanie: a teraz będzie trochę o seksie

gosiek Dodane ponad rok temu,

Re: a teraz będzie trochę o seksie

miałam podobny problem. moja ginekolog podczas badania wyczuwała nawet jakiś dodatkowy fałd śluzówki, który proponowała usunąć chirurgicznie- wogóle nie wiedziała skąd on tam się wziął i co to dokładnie jest- na pewno nie powstało to wskutek porodu…bolało jak diabli, szczypało, to jakby uczucie ciągnięcia, naciągania momentami z ukłuciem- szok ! zdecydowałam się na zabieg. w między czasie lekarka spytała, czy to coś nie jest przypadkiem mojego psychicznego nastawienia…i co- po jakimś czasie /dłuuuugim/ przyszedł moment zapomnienia, wielkiej namiętności i…zero dolegliwości !!!!!!!!!!!!!! to coś zniknęło- chyba z głowy przede wszystkim 😉

Gosiek i Tamara ur.10.05.02.

Znasz odpowiedź na pytanie: a teraz będzie trochę o seksie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Jedno- i dwulatki
Cień....
Drogie mamy! Czy Wasze chodzące pociechy to tez Wasze cienie? [img]/images/forum/icons/wink.gif[/img] Mój Filipek (14,5 miesiaca) chodzi za mną krok w krok... Ja do łazienki...Fifi do łazienki... Ja do kuchni...Fifi do kuchni... Ja do pokoju...Fifi do
Czytaj dalej
Dla starających się
Jak się wspomóc?
Cześć dziewczęta, od dwóch tygodni staram się z mężem zdziałać fasolkę. I narazie chyba nic (chociaż nigdy nic nie wiadomo). Jak czytam wasze listy to odkrywam jak bardzo "głupia" w tych
Czytaj dalej