Asymetria? Napięcie mięśnowe? Czy lekarze nie prze

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)
  • Autor
    Wpisy
  • #40205

    krolis11

    Mam tego dosyć. Czytając Wasze posty mam wrażenie, że niektórzy lekarze wymyślają choroby naszech dzieci, po to, aby załatwić sobie “robotę”.
    Moje Maleństwo odwiedziło już rehabilitanta, neurologa i wszyscy mówią, (choć nie są pewni) że ponoć jakieś napięcie, asymetria? Ala jakoś mam wrażenie, że chodzi tu o kasę. Bo oczywiście pierwsza wizyta jest bezpłatna, ale drugą trzeba zapłacić, bo nie ma wolnych miejsc w “szybkich” terminach.
    No i nie wiem co o tym mysleć, ale zacytuję dziewczynę, która wcześniej napisała ” nasz babki nigdzie nie chodziły i jakoś wszyscy jesteśmy noramlni”?
    I wydaje mie się, że oni tylko straszą rodziców!
    Co o tym myślicie?
    Gabrysia & Dominika

    #526786

    aborka

    Re: Asymetria? Napięcie mięśnowe? Czy lekarze nie prze

    zgadzam sie z tobą. ja az sie boje iśc do lekarza. jeszcze mnie skieruje do jakis specjalistów. a ja dla swietego spokoju bede łazić. narazie byłam na echo serca (no ale to trzeba) i u chirurga. ta druga wizyta to mnie wkurzyła bo chrurg po sekundzie badania powiedziłała ze przepulkina jest malutka i sie sama wyleczy. a płaciłam 70 pln (nawet mi sie nie spieszyło ale mąż dzwonił i chciał zapisac i go w szpitalu łączyli od sprzątaczek do recepcji. i sie wkurzył i poszlismy prywatnie – zupełnie niepotrzebnie, bo mi wcale na czasie nie zalezało). za tydzien ortopeda. i jeszcz chyba okulista którego przegapiłam. Narazie neurolog mnie ominą ale ze zrozą patrze jak sie mały czasem prezy i wygina głowke do tyłu.
    No ale duzo dziewczyn i tak idzie do neurologa bo inne były. jest taka moda i nagonka. i moze dlatego lekarze czesciej kierują bo matki tego oczekują. tydzien opóżnienia w rozwoju i rehabilitacja….No a naprawde chore dzieci, wczesniaki, te niedotlenione czekają miesiącami w kolejce bo zdrow dzieci sie rehabilituje.
    Podobnie jest z bioderkami. wszyscy robią USG i to po kilka razy,. i zawsze karze lekarz szeroko trzymac i pieluchwac. moja kolezanka miała \usg i było ok. ale na nastepnym badaniu wyszło ze nie odwodzi nóżki i musi pieluchowac. no a inny wychodzi ze jest dysplazja a potem, mimo ze nie pieluchują i nie kładą na brzuchu (bo sie małe drze) jest duza poprawa. Czy nie jest tak ze to jakoś samo przechodzi? No a do tego kazdy lekarz mówi co innego.
    Nasze babki nie chodziły do ortopedy i jakoś nie ma pokolenia
    kalek i kulasów.
    Jakby było fajnie gdyby ten ortopeda z pediatrą przyjmował równoczesnie.

    AniaB i Bartus 13-12-2003



    #526787

    anias

    Re: Asymetria? Napięcie mięśnowe? Czy lekarze nie prze

    Z tą asymetrią to jakaś nowa moda. Jak ja sie urodziłam, to była moda na szpotawe stópki. Z jednej strony to przesada, ale z drugiej…
    Nie można jednak dać się zwariować.

    W ciąży czytałam książki o ciąży właśnie i o porodzie,a mąż mi zasuwał argument,że po co mi to, skoro kiobiety od zawsze rodziły, a nie było mądrych książek i nikt ich nie uczył, jak to zrobić. A jednak wskaźnik umieralności niemowląt jest dziś mniejszy niż przed laty.

    Anias + Kubuś (25.07.03)

    #526788

    kasia-j

    Re: Asymetria? Napięcie mięśnowe? Czy lekarze nie prze

    Ja mam mieszane uczucia odnośnie tej kwestii, ale już wyjaśniam dlaczego.

    Fakt, często przesadza się z rehabilitacją, lekarzami, badaniami itp. Wiąże się to po części z “modą” wśród Matek. Jakże często słyszę wśród znajomych “byliśmy u neurologa i Nasz …(tu odpowiednie imię) i zdrowy, ale chcemy jeszcze odwiedzić okulistę. Wiesz, tak aby mieć pewność, że z … (znowu Imię) jest wszytsko ok. Zresztą moje Dziecko na pewno jest zdrowe, ale nie zaszkodzi go przebadać”.
    No i za kilka dni z ust innej koleżanki słyszę: “Wiesz, idziemy do neurologa. X (mama poprzedniego dziecka) była ze swoją Pociechą, to my też pójdziemy. Co prawda kiepsko u nas z kasą, ale dla Dziecka wszystko. Nie chcę, aby kiedyś ….(tu imię swojej Pociechy) wypomniał(a) mi, że nie poszliśmy….”
    I tak całość się toczy od matki do matki.
    No tak, nie chcemy być gorsze od innych.
    Nie chcemy mieć chorych dzieci, czy w jakikolwiek sposób “gorszych” (choć takich NIE MA!!!!!!!!!!!!)
    Chcemy mieć pewność i spokój, a przy tym i poczucie spełnienia.
    No i tysiace innych powodów.
    Dlatego ja idę z dzieckiem do lekarza, jak tylko ktoś o tym przybąknie, idziesz Ty, pójdzie też i inna Matka.
    “Moda”, miłość, pragnienie dobra…każdy może nazwać to jak chce, ale podsumowanie będzie zawsze to samo: LEKARZ, LEKARZ, LEKARZ!!
    Owszem można pójść w ramach NFZ, ale termin sa koszmarne, albo nie mamy skierowania itp.

    Mój brat, który pracuje jako rehabilitant dziecięcy często opowiada o dzieciach, które nie potrzebują rehabilitacji, ale lekarze wciskają Rodzicom co innego.
    No i co zrobić? jak sie ma znajomego rehabilitanta, albo kogoś kto ma znajomego, to jest ok. Dowiemy sie konkretnie co jest, dostaniemy zestaw ćwiczeń i w razie potrzeby będziemy przychodzić do kontroli w sensownych odstępach czasu.
    A jeśłi nie? Hmmm… rehabilitant też chce zarobić, a nie wszyscy sa uczciwi…

    Może Kochane Mamy wyskoczycie na mnie, ale to jest to co JA zaobserwowałam podczas praktyk, studiów, wolontariatu, wśród znajomych itp.
    Nie denerwujcie sie więc za to co napisałam

    Teraz moje wątpliwości, czy argument za:
    Ja sama jeździłam przez całe dzieciństwo do ortopedy ze skrzywieniem kręgosłupa. Jeżdziłam, dostawałam różne ćwiczenia, gimnastyka korekcyjna itp… I przez te wszystkie lata nikt nie zauważył, ze mam nierówne biodra Na szczęście różnica jest nieweilka i w niczym mi to nie przeszkada (poza niektórymi ubiorami).
    Może więc dobrze, że teraz lekarze tak wnikliwie obserwuja nasze Pociech??

    Kończę moje wywody.
    Mam nadzieję, że nikogo nie urazłam moją wypowiedzią.
    Pozdrawiam serdecznie!

    Kasia i Michałek (2004-01-09)

    #526789

    aborka

    Re: Asymetria? Napięcie mięśnowe? Czy lekarze nie prze

    zgadzam sie z tobą w 100%. to troche moda, troche matczynej miłości. Najgorsze jest to ze tak naprawde nie mozna teraz ufac lekarzom. skąd wiedziec który jest ten rozsądny. bardzo czesto czytam na forum ze matka była u kilku lekarzy i 2 stwierdziło wade a 2 powiedziło ze dziecko jest zdrowe. pytanie – czy matka nie chodziła az usłyszała diagnoze ze trzeba leczyc. czase widze ze dziewczyny sie nawet obrazaja jak lekarz mówi ze dziecko jest zdrowe i tak musi byc. idą wtedy do takiego co sie bardziej przejmie. A dzisiejsz służba zdrowia jest jaka jest. łapówki, łapówki. łapówki. Wiem z autopsji. Ostatnio jedna pani z mojej rodziny była z dorosłym synem w szpitalu. mial miec operacje na czaszce. lekarz stiwerdził ze nie ma po co. no to dostał koperte “tak zamiast koniaku”. i w sekunde zmieniło sie nastawienie doktora. stwierdził ze fakt, operacja jest niezbedna. no a ta pani sie wtedy przeraziła co zrobi lekarz jak zobaczy ze tam jest tylko 200 pln? Bo to ze nie jest etyczny to juz wiedziała.
    I w takiej rzeczywistosci jak mozemy wierzyc lekarzom?

    AniaB i Bartus 13-12-2003

    #526790

    mysia2

    Re: Asymetria? Napięcie mięśnowe? Czy lekarze nie prze

    Dobry temat do dyskusji. Jakieś 4 tyg. temu Natan dostał skierowanie na rehabilitację, bo nie chciał leżeć na brzuszku. Kiedy po 2 i pół tyg. w końcu rehabilitacja się rozpoczęła (bo wcześniej nie było miejsc) w jej trakcie Pani Rehabilitantka powiedziała: “Dobrze, że pani doktor to zauważyła, bo za rok mogłaby pani sobie wpisać:porażenie mózgowe”. Po kilku minutach ćwiczeń Pani znowu mówi: “Niewielkie ma to napięcie. Wyprowadzimy dziecko.” Chyba naprawdę ma niewielkie, bo nie dostałam żadnych ćwiczeń do domu. Mam tylko kłaść dziecko jak najczęściej na brzuszku. Więc sobie tak myślę: chyba dostanę szału i włosy mi posiwieją, bo albo jest tak źle że porażenie mózgowe, albo mamy tylko niewielkie napięcie. Normalnie chce mi się płakać (na szczęście chwilami). Poza tym Natan rozwija się chyba normalnie jeśli chodzi o “umysłowo”. Piszę chyba, bo chyba dałam się zwariować. Każde dziecko ma swoje tempo rozwoju, a ja boję się że Pani Rehabilitantka chce przyspieszyć Jego rozwój. Bo w sumie buja się z brzuszka na boczki i plecki (na odwrót jeszcze tego nie robi), podnosi główkę wysoko, ale nie zawsze chce wyprostować rączki na brzuszku i gdy siedzi i się go buja na boczki to nie zawsze podpiera się rączkami. Chyba wariuję. Ratuje mnie tylko to, że ostatnio znajoma opowiadała że była z małżeństwem lekarzy na imprezie. Ona – neurolog, on – lekarz ogólny z dodatkową specjalizacją – pediatra. I p. Neurolog mów: “Mąż jest wprawdzie ogólnym, ale zrobił sobie pediatrię, bo z tego są lepsze pieniądze. Bo dla dzieci rodzice zawsze zrobią wszystko i każdą sumę zapłacą”. Czyli co? Szkoda słów… I skąd wiedzieć do jakiego trafi się lekarza: z powołaniem czy dla większej kasy?
    No, trochę mi lepiej…
    Pozdrawiamy

    Mycha i Natanek 09.09.03r



    #526791

    krolis11

    Re: Asymetria? Napięcie mięśnowe? Czy lekarze nie prze

    Piszę bo okazało się, że moja Nika jest zdrowa. Wprawdzie ma lekką asymetrię, ale nic poza tym. Była w sobotę u lekarza (doświadczona 50 letnia kobieta), i dowiedziałam się, że to raczej wybryki takiej mody dzisiejszej!
    Wprawdzie idziemy w piatek na isg główki, (tak dla spokoju), ale coraz bardziej utwierdzam się wprzekonaniu, że lepiej za często nie odwiedzać lekarza.
    Gabrysia I Nika

    #526792

    Anonim

    Re: Asymetria? Napięcie mięśnowe? Czy lekarze nie prze

    Wydaje mis sie ze masz racje. Wiadomo ze sa dzieci u ktorych to sie sprawdza ale chyba jednak w wielu przypadkach to przesada. Niedawno czytalam posta dziewczyny ktorej coreczce tez wmawiali zle napiecie miesniowe a ona po prostu troszke pozniej zaczela przewracac sie na brzuszek.A juz miala pewna diagnoze. Rany ,przeciez nie wszystkie dzieci sa takie same, kazde ma swoje tempo….Lekarze albo wola dmuchac na zimne albo naprawde chodzi im o kase….

    Monika, Mateusz & Nina 19.11.2003

    #526793

    Anonim

    Re: Asymetria? Napięcie mięśnowe? Czy lekarze nie prze

    masz rację! Ja na całe szczęście trafiłam na forum gdy Nati miała już 7 miesięcy, pewnie wcześniej też dopatrywałabym się u niej niepokojących objawów.

    Kaśka z Natusią (23 miesiące 🙂

    #526794

    agula24

    Re: Asymetria? Napięcie mięśnowe? Czy lekarze nie prze

    Oj dobry temat-na mój dzisiejszy nastrój- chodzę z małym na rehabilitację od kilku miesięcy- raz jest lepiej a raz gorzej tzn po niektórych ćwiczeniach wychodzimy i nasza rehabilitantks mówi że jeszcze tylko niech się nauczy siedzieć i już nie trzeba będzie bo jest dobrze i tak po każdych ćwiczeniach. Mały siedzi to teraz znowu coś nowego i oby do wizyty lekarki- szefowej rehabilitacji- i tak dziś usłyszałam że dziecko MUSI raczkować ( mój mały stoi i próbuje chodzić ale nie lubi leżeć na brzuchu) wiem że było by lepiej ale niestety moje dziecko ie przeczytało książek w których pisze że MUSI! i znam dzieci które też od razu chodziły- usłyszałąm że jest leniwy itd- bardzo się wściekłam bo rehabilitankta która go zna już troszkę sama wie że on jak chce to potrafi- ale dziecko to nie małpa i jak przyszło do gabinetu mądrej pani dokot to w 5 minut nie będzie pokazywać jak się kęci próbuje wstawać itd. bo akurat mój synek siadł na materacu i się rozglądał bo na ścianach były malunki- dlatego też musimy chodzić dalej na tę rehabilitację- choć powiem szczerze że już mam dość tego że na poprzednich wizytach pani dokotr mówiła że juz jest dobrze teraz znów coś innego. Chętnie bym już zrezygnowałą bo też uważam że chyba ta asymetria to nowa moda ale nie chę kiedyś żałować że czegoś nie zrobiłam dla dziecka. I podpisuję się po tym co któraś tu juz napisała- kobiety rodziły i wychowują dzieci od bardzo długa i kiedyś nie było takich problemów, nie czytały mądrych książek a dzieci wychowyłay się biegając z gołą pupą i pijąc mleko krowie a teraz …. Chyba wylałam sowje żale-sorry

    agula24 i Bartoszek (28.05.03)



    #526795

    onika27

    Re: Asymetria? Napięcie mięśnowe? Czy lekarze nie prze

    Czy ja wiem czy lekarze przesadzają. Piszecie o pokoleniach naszych mam i babć tylko że patrząc w przeszłość to życie było zupełnie inne . Nie było zanieczyszczenia środowiska nie bylo takich katastrow jak np Czarnobyl nie bylo samochodów telewizji. Ludzie wiecej sie ruszali nie było po prostu tej naszej “cywilizacji”. My z mężem ćwiczyliśmy naszego małego 7 miesiecy Sama zauważyłam ze nie wszystko jest ok i zasygnalizowałam lekarce i wcale nie uważam, że mimo małej asymetri zabrałam innemu dziecku “miejsce”. A poza tym złe napięcie asymetria dadzą o sobie znać w pózniejszym wieku. Nie zastanawiałyście sie czasem, skąd u was w wieku np 30 lat bóle pleców kolan stóp. Czasem owszem wina pracy ale kto da wam pewność że to nie pozostałość asymetri i złego napięcia mięśniowego pozostałość z dzieciństwa. Nie wiem ale chyba nie brałabym takiej odpowiedzialności za moje dziecko. Poza tym wydaje mi sie że z tym naciąganiem przez lekarzy to też lekka przesada.Czasem gdy czytam wypowiedzi mam to mam wrażenie ze nie chce im sie ćwiczyć z dzieciaczkami po prostu z wygody, bo jeśli ktoś miał naprawdę do czynienia z rehabilitacją to naprawdę nie powie że to “moda”.Mamy rehabilitacja na pewno nie zaszkodzi waszemu dzidziusiowi a ja raczej wolałabym się nie przekonywać jak wyglądałoby teraz moje dziecko bez rehabilitacji

    Monika mama Grzesia

    #526796

    aborka

    Re: Asymetria? Napięcie mięśnowe? Czy lekarze nie prze

    rozumiem twoje żale. bo z jednej strony rozsądek nam mówi ze to głupota i jakoś ludzkośc nie wymarła bez tych ceregieli. a z drugiej stony chcemy jak najlepiej dla dziecka. trzebaby skonczyc medycyne, a najlepiej pediatrie i mogłybśmy z czystm sumieniem same wiecej decyzji podejmowac. a tak pozostaje nam słuchac lekarzy. a ile lekarzy tyle opini. I najgorsze to jak sie trafi na jakiegoś konowała. sama wiem jacy oni są niedouczeni czasem i ze sie mylą. (pracuje w aptece) Ja jakoś zupełnie im nie ufam.

    AniaB i Bartus 13-12-2003



    #526797

    krolis11

    Re:Do Onika27

    Wcale nie uważam, że wszyscy lekarze się mylą. I napewno są dzieci które po rehabilitacji mają większe szanse być zdrowymi. Ale atwierdzenie, że mamy są wygodne to za duzo powiedziane. To tak samo, gdy dowiedziałam się od ktoregoś lekarza, że nie chce mi się karmić piersią! A przecież nie moja wina, że nie mam pokarmu! A dziecko i tak bedzie zdrowe po sztucznym mleku.
    Ja bardzo lubię robić masaże mojemu Maleństwu ( zresztą nie znam mamy, która z miłości do dziecka nie zrobiłaby wszystkiego) a mimo to uważam, że nie zawsze słuszne są decyzje lekarzy.
    PS/ Zresztą zobaczymy jutro, bo wybieram się na usg główki.
    Gabrysia I Nika

    #526798

    ewak

    do agula24

    Widze,że nasze dzieciaczki są mniej więcej w tym samym wieku i z podobnymi problemami. Moja córka też od kilku miesięcy jest rehabilitowana i też z różnym skutkiem. Poza tym nie chce raczkować do czego uparcie zdąża rehabilitantka. Mała niestety źle znosi te ćwiczenia bo ryczy od początku do końca przez całe 40 minut ćwiczeń. Mam pytanko co potrafi Twój maluch, czy sam potrafi usiąść???

    #526799

    monia27

    Re: Asymetria? Napięcie mięśnowe? Czy lekarze nie prze

    Ja mysle,ze cos w tym jest.Tu gdzie mieszkam ,za granica,nikt tak nie panikuje.Jezeli matka uwaza ,ze dziecko rozwija sie prawidlowo to nie ma zadnych specjalnych kontroli.Dopiero od polrocznego dziecka zaczyna sie troche wymagac,kontroluja co potrafi .Jakos nie chce mi sie wierzyc ,zeby tyle dzieci mialo tego typu problemu, to bardziej chuchanie na zimne

    Monia i Tymonek (08.08.03)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close