BADANIE MOCZU

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)
  • Autor
    Wpisy
  • #54665

    gucci

    Cześć Dziewczyny, Moja Tusia nadal ulewa i pediatra kazała zrobić Małej badanie moczu, bo może ma infekcje dróg moczowych 🙁 Jak najlepiej zabrać się do łapania siuśków?

    GUCCI I TUSIA 1 LIPCA 2004

    #698413

    koyaga

    Re: BADANIE MOCZU

    U tak małego dziecka to żaden problem.
    Myjesz malutką rano. Przemywasz dodatkowo rivanolem i przyklejasz specjalny woreczek do łapania moczu zakupiony wcześniej w aptece. Zakładasz pieluszke dosyć luźno i czekasz. Nic prostszego.

    Aga i Martynka – 23.08.’03



    #698414

    kas

    Re: BADANIE MOCZU

    No cóż, u nas woreczek sie nie sprawdzał. Aby pobrać mocz wyparzałam miseczke, myłam zuzkową pupke, kładłam ja na kolanach tak, żeby miała pupe w miseczce, okrywałam, żeby nie zmarzła i dawałam do picia coś. Cierpliwie czekałam.
    Nie zawsze sie udawało. Czasem w miseczce zamiast siusków lądowała… kupka

    Kaśka
    I buzi od Zuzi (16.10.02)

    #698415

    asia80

    Re: BADANIE MOCZU

    Fajny system!!!!

    Asia i Oliwierek 14.01.2004

    #698416

    kas

    Re: BADANIE MOCZU

    To była jedyna metoda, jak próbowałam założyć woreczek to:
    1. siuśki ladowały poza woreczkiem
    2. kupa ladowała prawie lub w woreczku
    3. był okropny płacz przy zdejmowani woreczka

    totalna porażka

    teraz to luz: wyparzam nocnik, po obudzeniu Zu na nocnik i bingo

    Kaśka
    I buzi od Zuzi (16.10.02)

    #698417

    asia80

    Re: BADANIE MOCZU

    Dobrze wiedziec, tak na przyszlosc 😉 Buziaki!

    Asia i Oliwierek 14.01.2004



    #698418

    gucci

    Re: BADANIE MOCZU

    Miałas rację, nic prostszego 🙂 Dodatkowo wspomagałam się w trakcie karmieniem małej z piersi i podgrzewaniem brzuszka suszarką i tak się rozluźniła, że było duże siusianie 🙂 Dzięki Dziewczyny 🙂

    GUCCI I TUSIA 1 LIPCA 2004

    #698419

    marta-kotas

    Furagin

    Hej,

    dostalam od Ciebie tyle cennych informacji na temat zakazenia drog moczowych, ze nie waham sie zapytac o cos jeszcze. Sluchaj, jak podajesz malej furagin. Ja na poczatku dawalam rozpuszczony w kropli wody lub mleka i dawalam do wypicia, ale maly jest teraz taki ruchliwy, ze wiecej zaczynam tego rozlewac. Wiec dosypuje mu do mleka, do butli ktora wyciaga na noc, ale tez sie wzial na sposob i nie chce tego jesc, woli pojsc glodny spac niz to wypic. Probowalam i faktycznie mleko ma taki dzienie cierpki smak. Nie wiem juz co robic, na sile????
    A za poltora tygodnia mamy cycstografie.

    Bede wdzieczna za pomoc.

    Pozdrawiam


    Marta i Marcelek (18.02.2004)

    #698420

    kasiulek

    Re: Furagin

    Sorki że się wtrącę:)
    Ja od nefrologa dostałam taki furagin (proszek) w opłatkach.
    To byla taka kulka (ciasto takie jak opłatek w kościele) a w środku był proszek furaginu. Ponieważ było to dość duże więc troche to zgniatałam przed włożeniem do buzi. Potem dawałam do popicia herbatkę.
    Oczywiście nie szło to gładko bo czasami proszek wysypał sie w buzi czasami Mikolo troszkę się zkrztusił, czasami trochę wypluł ale generalnie dało się znieść….
    My już jestesmy po cystografii i nie musimy brać furaginu – czego i wam z całego serca życzę i trzymam kciuki….
    U nas co prawda wyszło że Mikolo ma poszerzony przedni odcinek cewki no i pęcherz nie opróżnił się całkowicie przy cystografiii ale kolejne usg wykazało że wszystko jest ok mały wysikał się do końca…. Teraz czekamy na kontrolę do nefrologa, wlaśnie moja mama walczy w domu i próbuje zebrać mocz na posiew i badanie ogólne:))) ciekawe czy jej się uda:)))
    Trochę pokręcony wyszedł ten mój post ale mam nadzieję, że się połapiesz:)
    Pozdrawiamy

    Kasiulek i Mikoś (16.02.2004)

    #698421

    gucci

    Re: Furagin

    Witam, Przepraszam, że się wtrącam, ale jak rozpoznano po badaniu moczu infekcję dróg moczowych? Które dane o tym mówą?

    GUCCI I TUSIA 1 LIPCA 2004



    #698422

    marta-kotas

    Re: Furagin

    Czesc,

    sluchaj kochana, nie wiem dokladnie ktore z wynikow mowia o tym, ze jest infekcja (wydaje mi sie ze chodzi o obecnosc bialka w moczu, ale to sa moje dywagacje, bo niestety ale nasza sluzba zdrowia nie ma w zwyczaju informowac dokladnie mamy o tym co sie dzieje z jej gumisiem bo z gory zakladaja ze jestesmy za glupie na to zeby cokolwiek zrozumiec…) ale do rzeczy! U mojego Marcelka infekcja pojwila sie tuz po urodzeniu po raz pierwszy, a ostatnio dostal wysokiej goraczki i jego lekarka droga eliminacji doszla do tego ze przyczyna jest zakazenia drog moczowych… szpital, leczenie antybioteykiem…
    Bylo sporo postow „gdzies wstecz” na temat zakazenia drog moczowych a „specjalistka” i glowa pelna wiedzy jest AgaSkol.

    Pozdrawiam,


    Marta i Marcelek (18.02.2004)

    #698423

    mamaala

    Re: Furagin

    o zakażeniu dróg moczowych mogą świadczyć bakterie w moczu, podwyższona ilośc krwinek białych i białko w moczu oraz podwyższony poziom krwinek czerwonych (ale te dwa ostatnie już z reguły oznaczają, że stan jest poważny i infekcja mogła juz dojśc do nerek), ale i tak najleiej wszystko skonsultować z lekarzem i, jeśli nie mówi dużo sam, to o wszystko pytać, ja zawssze tak robie jak ma jakies wątpliwości, nawet jeśli pytanie mogłoby sie wydawać komus głupie ;)))

    Aga i Ala (10.02.2003)



    #698424

    Anonim

    Re: Furagin

    witam,
    przewaznie furagin jest w oplatku. ja robie to tak, wysypuje proszek(oplatek wyrzucam) rozpuszczam go w cebionie ale oczywiscie mozna w kropelkach wody lub mleka (ale przy braniu tego leku jest konieczna wit.c) i mam specjalnie mala strzykawke ktora sluzy mi do podawania leku. najlepiej znienacka tak ze daje piers a tuz przed wstrzykuje furagin i odrazu cycusia i jest ok. na poczatku probowalam kilka innych sposobow jednak ten jest naj! pozdrawiam
    Monika & Piotrr i ich cudoGwiazdeczka Lili

    #698425

    koyaga

    Re: Furagin

    Posłuchaj. U mnie Tyśka dostawała furii na widok matki idącej z łyżeczką. Ona wiedziała, że to furagin. Śladem innych forumowych mam zakupiłam mała strzykawkę. Teraz furagin daję małej w strzykawce ale nie sam. 1/2 tabl. rozpuszczam w mleku (małej ilości mleka) i do tego dolewam 2 razy tyle soku malinowego (robionego przez moją teściową ze swoich malin). W strzykawce Tyśka nie widzi już „żółci” tylko czerwień. Wypija bez protestów i bez płaczu. Nawet się nie krzywi. Dla mnie to zbawienie. Inaczej bym osiwiała.

    Powodzenia.

    3mam kciuki za cystografię. Oby wszystko było w porządku. Daj znać.

    Aga i

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close