bylam w szoku

wczoraj bylismy na wsi u mojej babci, spotkalam swoja kolezanke ktora ma coreczke w wieku Agniesi (9 mcy), troche pogadalysmy na temat naszych dzieci – no i bylam w szoku!!! To ja Agniesi podaje zupki ze sloiczka, ewentualnie gotuje cos specjalnie dla niej, jabluszko zoltko, kaszke – wszystko zgodnie z jej miesiacem a ona podaje swojej doslownie wszystko: parowke do reki! nawet kapuste z ziemniakami, mleko krowie, zwykle jogurty — to co ona je na obiad to i dziecko i to od paru miesiecy – wcale sie nie szczypie!!! I tak sie teraz zastanawiam jak to wlasciwie jest? Wiadomo ze nie nalezy popadac w skrajnosc no ale gdzie teraz lezy granica???

Aneta+Agniesia (ur 7.07.2002)

11 odpowiedzi na pytanie: bylam w szoku

lea Dodane ponad rok temu,

Re: bylam w szoku

To dokłądnie jak ja, kiedy byłam w szpitalu i widziałam, co jadły karmiące mamusie… cukierki czekoladowe, pomarańcze, bananny, pączki – 2 dni po porodzie…

Lea i Mati tańczący z pępowinami (14.03.03)

helga Dodane ponad rok temu,

Re: bylam w szoku

Moja głupia znajoma dawała dwumiesięcznemu dziecku mandarynki i actimelka. Skończyło się to skaza i poważną alergią. Nie radzę dawać tego, co jest przez dietetyków zabronione. Pozdrawiam.

Helga i Chłopaczek słodki jak nie wiem co! (4 miesiące!!)

izuncia Dodane ponad rok temu,

Re: bylam w szoku

Ja pytalam kiedys z ciekawosci lekarki(pediarty) jak to jest ze, ja np i wiekszosc matek, karmi dziecko zgodnie z pewnymi mormami a niektore mamy karmia “czym popadnie” i w sumie ich dzieci tez rosna i wygladaja na zdrowe, na to ona mi odpowiedziala ze jak sie dziecku podaje pewne produkte za wczesnie jak np. miesko to hamuje sie wewnetrzny rozwoj , bo dziecko jedzac wszytsko po kolei rozwija sie rowniez pomalu od srodka wiec potrzeba czasu , tak jak np rosna truskawki sztucznie chodowane i te na sloneczku- naturalnie, z wygladu sie niczym nie roznia ale smakuja calkiem inaczej, wiec sami mozemy wyciagnac wnioski

pozdrawiam
iza i fabianek (07.10.2002)

beatach Dodane ponad rok temu,

Re: bylam w szoku

Ja takze nie rozumiem matek, ktore podaja dziecku wszystko co same jedza. Przeciez male dziecko ma jeszcze nie wyksztalcone organy wewnetrzne. Jego uklad pokarmowy nie jest dojrzaly. Takie dziecko, mimo ze teraz nic mu nie dolega, wyglada na zdrowe, moze miec w przyszlosci problemy. Moze to tez przyspieszyc choroby trawienne, ktore dzieci karmione wedlug wskazowek lekarzy, moga uniknac.

Pozdrawiam
BeataCh mama Maximiliana

Dodane ponad rok temu,

Re: bylam w szoku

Ja jestem zdania że wszystko wyjdzie za parę lat, nie ma cudow. Równie dobrze mogłaby dać dziecku papierosa no bo co tam papieros.
Trudno znalezc słowo na takie mamy, chyba leniwe.

Anka

dikamba Dodane ponad rok temu,

Re: bylam w szoku

wg mnie to też durnota
ale są różne szkoły, np w na Zachodzie (mam stały kontakt z moją przyjaciólką), dużo szybciej wprowadzają nowe pokarmy i nie szczypia się, włąsnie córa (ur. w sierpniu ur) też je wszystko co matka
jednak lepiej chuchac na zimne…….
pozdr

diki i Weroniczka (lat 6) i Krzyś (22.12.03)

joannamaria1973 Dodane ponad rok temu,

Re: bylam w szoku

No ja z kolei nie potępiam takich matek. No może z kapustą to przesada ale mój Ptyś nie je ze słoiczków a ja mu daję a to pasztet a nawet parówkę. Ostatnio ugryzł kawałek ogórka kiszonego przez przypadek,ups. Kiedyś nie było słoiczków. Poza tym prawda co kraj to obyczaj. W książce “pierwszy rok życia dziecka” już w sódmym chyba miesiącu polecają podawać pomarańcze, sok z nich również. Mleko krowie od 10, no problem. Ja z cytrusami i mlekiem ryzykować nie będę ale gdzieś na świecie karmią inaczej i dzieci żyją i to całkiem dobrze.

ASIA mama małego Patryczka 31.05.02

miro Dodane ponad rok temu,

Re: bylam w szoku

NO NIESTETY W DZISIEJSZEJ DOBIE INFORMACJI TAKIE NIEDOINFORMOWANIA SĄ JESZCZE.NP. SAMA PODKREŚLIŁAŚ “NA WSI”. MAM KUZYNA, KTÓRY MIESZKA NA TAKIEJ TYPOWEJ WSI POLSKIEJ I UWAGA MAŁA JULKA 10 MIESIĘCZNA OD URODZENIA JEST NA KROWIM MLEKU, TERAZ NA OBIADEK DOSTAJE TYLKO PYRKI Z SOSEM, A TAK WOGÓLE TO PRAWIE WSZYSTKO. MÓJ MIŁOSZ PRZEZ PIERWSZE 3 MIES. BYŁ NA PIERSI, PÓŹNIEJ NA BEBILONIE A TERAZ TEŻ PIJE KROWIE BO INNEGO JUŻ NIE CHCE!!! JE JUŻ PRAWIE TO SAMO CO MY. ALE NIE UWAŻAM ABY EKSPERYMENTOWANIE Z DZIECKIEM CO NAJMNIEJ DO 6 MIESIĄCA ŻYCIA BYŁO DLA NIEGO DOBRE. TE MAMY, NAZWIJMY JE “NIEDOINFORMOWANE” NIESTETY NIE ZDAJA SOBIE Z TEGO SPRAWY, ŻE SZKODZĄ WŁASNEMU DZIECKU, ALE ONE PO PROSTU O TYM NIE WIEDZĄ.

KASIA I MIŁOSZEK ROZKOSZEK (17.05.02)

asiulek Dodane ponad rok temu,

Re: bylam w szoku

A co zrobic z mama ktora juz od 4 miesiaca podaje dziecku za sloiczka a jakze inaczej ale pokarmy przeznaczone dla dzieci powyzej 6 miesiaca (te z mieskiem). I wcale nie jest niedoinformowana. Maluch bardzo “rozrosniety” a ona nic- moze ja sie myle i tak sie robi. Wszedzie trabia ze do 4 tylko mleko
Asia z Jeremim(04.03.03)

edka Dodane ponad rok temu,

Re: bylam w szoku

Nie, żebym popierała karmienie małych dzieci “dorosłym” jedzeniem, ale z drugiej strony nasze mamy dużo szybciej wprowadzały nam inne pokarmy poza mlekiem i wszystkie bogu dzięki jesteśmy zdrowe. Moim zdaniem różne są po prostu szkoły, a najważniejsze jest żeby we wszystkim zachować umiar i zdrowy rozsądek.

Edzia mama Kingi (31.10.02)

kleeo Dodane ponad rok temu,

Re: bylam w szoku

chyba przesadzilas…co ty porownujesz? papierosy? no a co do lenistwa, to chyba wlasnie sloiczki sa bardzo wygodne.
Moja Natalia tez je rozne rzeczy, na pewno nie wszystko to co ja, ale je duzo wiecej niz zalecaja kolorowe broszurki czy producenci jedzenia dla dzieci. Jednoczesnie “nie szczypie” sie jesli chodzi o miesiace wprowadzania pokarmow. I uwazam ze tak jest lepiej i zdrowiej dla mojego dziecka.


kleeo i Natalia (ur.26.07.02)

Znasz odpowiedź na pytanie: bylam w szoku?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oczekując na dziecko
zajady
Czy komuś dokuczają zajady w ciąży? ja mam po same uszy już się smiać nie mogę. Może macie jakąś skuteczną metodę na tą dolegliwość. Pozdrawiam, beata
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Jaki smoczek?
Proszę, poratujcie mnie drogie doświadczone mamusie. Robię wyprawkę dla dzidziusia i chciałam dzisiaj między innymi kupić smoczek. I tu zostałam zaskoczona pytaniem, czy ma być kauczukowy czy silikonowy. Jaki się
Czytaj dalej