bylam w szoku

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)
  • Autor
    Wpisy
  • #14472

    anet

    wczoraj bylismy na wsi u mojej babci, spotkalam swoja kolezanke ktora ma coreczke w wieku Agniesi (9 mcy), troche pogadalysmy na temat naszych dzieci – no i bylam w szoku!!! To ja Agniesi podaje zupki ze sloiczka, ewentualnie gotuje cos specjalnie dla niej, jabluszko zoltko, kaszke – wszystko zgodnie z jej miesiacem a ona podaje swojej doslownie wszystko: parowke do reki! nawet kapuste z ziemniakami, mleko krowie, zwykle jogurty — to co ona je na obiad to i dziecko i to od paru miesiecy – wcale sie nie szczypie!!! I tak sie teraz zastanawiam jak to wlasciwie jest? Wiadomo ze nie nalezy popadac w skrajnosc no ale gdzie teraz lezy granica???

    Aneta+Agniesia (ur 7.07.2002)

    #215597

    lea

    Re: bylam w szoku

    To dokłądnie jak ja, kiedy byłam w szpitalu i widziałam, co jadły karmiące mamusie… cukierki czekoladowe, pomarańcze, bananny, pączki – 2 dni po porodzie…

    Lea i Mati tańczący z pępowinami (14.03.03)



    #215598

    helga

    Re: bylam w szoku

    Moja głupia znajoma dawała dwumiesięcznemu dziecku mandarynki i actimelka. Skończyło się to skaza i poważną alergią. Nie radzę dawać tego, co jest przez dietetyków zabronione. Pozdrawiam.

    Helga i Chłopaczek słodki jak nie wiem co! (4 miesiące!!)

    #215599

    izuncia

    Re: bylam w szoku

    Ja pytalam kiedys z ciekawosci lekarki(pediarty) jak to jest ze, ja np i wiekszosc matek, karmi dziecko zgodnie z pewnymi mormami a niektore mamy karmia „czym popadnie” i w sumie ich dzieci tez rosna i wygladaja na zdrowe, na to ona mi odpowiedziala ze jak sie dziecku podaje pewne produkte za wczesnie jak np. miesko to hamuje sie wewnetrzny rozwoj , bo dziecko jedzac wszytsko po kolei rozwija sie rowniez pomalu od srodka wiec potrzeba czasu , tak jak np rosna truskawki sztucznie chodowane i te na sloneczku- naturalnie, z wygladu sie niczym nie roznia ale smakuja calkiem inaczej, wiec sami mozemy wyciagnac wnioski

    pozdrawiam
    iza i fabianek (07.10.2002)

    #215600

    beatach

    Re: bylam w szoku

    Ja takze nie rozumiem matek, ktore podaja dziecku wszystko co same jedza. Przeciez male dziecko ma jeszcze nie wyksztalcone organy wewnetrzne. Jego uklad pokarmowy nie jest dojrzaly. Takie dziecko, mimo ze teraz nic mu nie dolega, wyglada na zdrowe, moze miec w przyszlosci problemy. Moze to tez przyspieszyc choroby trawienne, ktore dzieci karmione wedlug wskazowek lekarzy, moga uniknac.

    Pozdrawiam
    BeataCh mama Maximiliana

    #215601

    Anonim

    Re: bylam w szoku

    Ja jestem zdania że wszystko wyjdzie za parę lat, nie ma cudow. Równie dobrze mogłaby dać dziecku papierosa no bo co tam papieros.
    Trudno znalezc słowo na takie mamy, chyba leniwe.

    Anka



    #215602

    dikamba

    Re: bylam w szoku

    wg mnie to też durnota
    ale są różne szkoły, np w na Zachodzie (mam stały kontakt z moją przyjaciólką), dużo szybciej wprowadzają nowe pokarmy i nie szczypia się, włąsnie córa (ur. w sierpniu ur) też je wszystko co matka
    jednak lepiej chuchac na zimne…….
    pozdr

    diki i Weroniczka (lat 6) i Krzyś (22.12.03)

    #215603

    joannamaria1973

    Re: bylam w szoku

    No ja z kolei nie potępiam takich matek. No może z kapustą to przesada ale mój Ptyś nie je ze słoiczków a ja mu daję a to pasztet a nawet parówkę. Ostatnio ugryzł kawałek ogórka kiszonego przez przypadek,ups. Kiedyś nie było słoiczków. Poza tym prawda co kraj to obyczaj. W książce „pierwszy rok życia dziecka” już w sódmym chyba miesiącu polecają podawać pomarańcze, sok z nich również. Mleko krowie od 10, no problem. Ja z cytrusami i mlekiem ryzykować nie będę ale gdzieś na świecie karmią inaczej i dzieci żyją i to całkiem dobrze.

    ASIA mama małego Patryczka 31.05.02

    #215604

    miro

    Re: bylam w szoku

    NO NIESTETY W DZISIEJSZEJ DOBIE INFORMACJI TAKIE NIEDOINFORMOWANIA SĄ JESZCZE.NP. SAMA PODKREŚLIŁAŚ „NA WSI”. MAM KUZYNA, KTÓRY MIESZKA NA TAKIEJ TYPOWEJ WSI POLSKIEJ I UWAGA MAŁA JULKA 10 MIESIĘCZNA OD URODZENIA JEST NA KROWIM MLEKU, TERAZ NA OBIADEK DOSTAJE TYLKO PYRKI Z SOSEM, A TAK WOGÓLE TO PRAWIE WSZYSTKO. MÓJ MIŁOSZ PRZEZ PIERWSZE 3 MIES. BYŁ NA PIERSI, PÓŹNIEJ NA BEBILONIE A TERAZ TEŻ PIJE KROWIE BO INNEGO JUŻ NIE CHCE!!! JE JUŻ PRAWIE TO SAMO CO MY. ALE NIE UWAŻAM ABY EKSPERYMENTOWANIE Z DZIECKIEM CO NAJMNIEJ DO 6 MIESIĄCA ŻYCIA BYŁO DLA NIEGO DOBRE. TE MAMY, NAZWIJMY JE „NIEDOINFORMOWANE” NIESTETY NIE ZDAJA SOBIE Z TEGO SPRAWY, ŻE SZKODZĄ WŁASNEMU DZIECKU, ALE ONE PO PROSTU O TYM NIE WIEDZĄ.

    KASIA I MIŁOSZEK ROZKOSZEK (17.05.02)

    #215605

    asiulek

    Re: bylam w szoku

    A co zrobic z mama ktora juz od 4 miesiaca podaje dziecku za sloiczka a jakze inaczej ale pokarmy przeznaczone dla dzieci powyzej 6 miesiaca (te z mieskiem). I wcale nie jest niedoinformowana. Maluch bardzo „rozrosniety” a ona nic- moze ja sie myle i tak sie robi. Wszedzie trabia ze do 4 tylko mleko
    Asia z Jeremim(04.03.03)



    #215606

    edka

    Re: bylam w szoku

    Nie, żebym popierała karmienie małych dzieci „dorosłym” jedzeniem, ale z drugiej strony nasze mamy dużo szybciej wprowadzały nam inne pokarmy poza mlekiem i wszystkie bogu dzięki jesteśmy zdrowe. Moim zdaniem różne są po prostu szkoły, a najważniejsze jest żeby we wszystkim zachować umiar i zdrowy rozsądek.

    Edzia mama Kingi (31.10.02)

    #215607

    kleeo

    Re: bylam w szoku

    chyba przesadzilas…co ty porownujesz? papierosy? no a co do lenistwa, to chyba wlasnie sloiczki sa bardzo wygodne.
    Moja Natalia tez je rozne rzeczy, na pewno nie wszystko to co ja, ale je duzo wiecej niz zalecaja kolorowe broszurki czy producenci jedzenia dla dzieci. Jednoczesnie „nie szczypie” sie jesli chodzi o miesiace wprowadzania pokarmow. I uwazam ze tak jest lepiej i zdrowiej dla mojego dziecka.


    kleeo i Natalia (ur.26.07.02)

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close