Cały dzień siedzi… pomóżcie

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)
  • Autor
    Wpisy
  • #84312

    an-ki

    Od wrzesnia córcia chorowała (tydzien w przedszkolu, dwa w domu – i tak w
    kółko). Dziś jest czwarty dzień chodzenia do, ale od poniedziałku Ola wchodzi
    rano na salę siada na ławeczce i siedzi tak cały dzień. (z przerwą na zajecia
    plastyczne, spanie, jedzienie. Nie bawi się z dziećmi, nie tańczy – tylko
    siedzi.
    Jestem strasznie podłamana tym faktem, proszę doradźcie coś… Panie mówią,
    że nie chcą jej na siłę „rozkręcać” i pozwalają siedzieć. Nie wiem jak ma się
    zachować. Moze to faktycznie samo przejdzie??

    Proszę pomóżcie!!!

    Ola 13.12.2003r.

    #1242892

    julia

    Re: Cały dzień siedzi… pomóżcie

    kurcze…
    a wcześniej też tak było?

    coś takiego mi sie nei mieści w głowie
    miałam zawsze odwrotny problem bo Ignaś nie był w stanie wysiedzieć spokojnie 5min
    ale nawet takie spokojne dzieci biegają, bawią się, myją rączki, ciągną zabawki z półek, zaglądaja pod dywan…

    małe dzieci sa w nieustannym ruchu…
    może mała jest nieszczęśliwa w tym miejscu..

    Ignaś 02′ Lenka 06′
    http://www.dietacambridge.biz



    #1242893

    dorotka1

    Re: Cały dzień siedzi… pomóżcie

    trzeba szukac przyczyny

    Szymon mial cos takiego
    doszlismy do wniosku wspolnie z neurologiem i pediatra ze przyczyn moglo byc kilka

    a oto czesc z nich

    przebyta wczesniej narkoza
    czeste i dlugie wyjazdy taty
    moja ciaza
    przesilenie wiosenne
    malo swiatla – to byl okres marzec kwiecien
    zle czul sie miedzy bardzo przebojowymi dziecmi
    wstydzil sie robic cos co wydawalo mu sie ze robi nie do konca dobrze- bo to perfekcjonista
    nie cwiczyl na rytmice
    na tancach na taekwondo

    robilismy
    rozmowy
    cos na wyciszenie na noc- bo spal przy tym zle
    magnez + vit B6
    duzo spacerow
    duzo zabaw ruchowych w domu
    jak byl ojciec to duzo z nim przebywal
    poprosilam panie w przedszkolu zeby podeszly do niego bardziej indywidualnie i np jedo opiekunka przebierala sie i cwiczyla z nim na taekwondo to co dzieci same -ale ona z nim z boczku

    wrocil do normy!!!!!!!!!!!!!!!!

    nie moge sie nacieszyc bo strasznie mnie to martwilo

    #1242894

    pluto

    Re: Cały dzień siedzi… pomóżcie

    Niech siedzi – widocznie tak czuje sie bezpiecznie. Lolek przez pierwsze dwa mc też siedział – potem sie rozkręcil.

    Julka i mój trzylatek

    #1242895

    paula26

    Re: Cały dzień siedzi… pomóżcie

    Borys w okresie największego buntu przeciw przedszkolu calymi dniami leżał na kanapie :)) przeszło mu po dopiero po miesiącu ale on jest uparty jak osioł.

    Paula, Borys i Maksiu

    #1242896

    an-ki

    Re: Cały dzień siedzi… pomóżcie

    Ponoć od jakiegoś czasu tak siedzi. Troszkę z niej wyciągnęłam i wyszło na to, że tak jest od czerwca (!) wtedy koleżanka przy zabawie uderzyła ją w głowę i Młoda miała przez pare dni siniaka.
    Teraz mi powiedziała, ze dzieci są niegrzeczne i dlatego ich nie lubi :-/
    W sobotę zrobiliśmy eksperyment – zabraliśmy jej kuzyna – 5 lat do kulkolandii i na lody.
    Mała nie ma najmniejszego problemu z zabawą z dziećmi, czy to kuzynem czy innymi poznanymi w kulkach.
    W domu to mały wulkanik, czasami musimy ja sprowadzać do „pionu” zeby nie zdemolowała mieszkania swoimi wiecznymi podskokami i tańcami.

    Ola 13.12.2003r.



    #1242897

    an-ki

    Re: Cały dzień siedzi… pomóżcie

    Hmmm, u nas „ciocie” nie sprawdzaja się w ogóle…
    Ola wstaje żeby coś zjeść, załatwic się i zawsze bierze udział w pracach plastycznych – wyc ina, klei maluje. Wszystkie dzieci zna – z każdym się wita, żegna, o każdym coś moze opowiedzieć – śpiewa nam w domu piosenki, mówi wierszyki.
    Jeszcze tylko pół roku i po wakacjach nowe przedszkole (przeprowadzamy się) to już chyba „odpuszczę”, ale w nowym miejscu porozmawiam wczesniej z kobietami i mam nadzieję, że nie pozwolą jej znowu usiąść…

    Ola 13.12.2003r.

    #1242898

    kata

    Re: Cały dzień siedzi… pomóżcie

    narkoza? a w jaki sposób?

    tak z ciekawości pytam bo Dorianek miał operację 1 grudnia ale na drugi dzień wstał i brykał i bryka do dziś, 2 stycznia wraca do żłobka po 1,5 miesięcznej przerwie i pewnie będzie brykał jakby nigdy nic (sypia dobrze i przez 12 dni w szpitalu też spał dobrze tylko zasnąc nie mógł szybko w 5 osobowej sali)

    #1242899

    dorotka1

    Re: Cały dzień siedzi… pomóżcie

    u nas to wyszlo jakies 1,5-2 mies po tej narkozie
    to oczywiscie nie u wszystkich moze wystepowac – sa ponoc takie organizmy ktore reaguja stanami depresyjnymi
    my nie robilismy specjalistycznych badan, ale neurolog tak przypuszcza
    ja zauwazylam ze te stany u Szymona pojawialy sie wlasnie po zakonczeniu chorob a zakonczyly sie one wlasnie zabiegiem w znieczuleniu ogolnym

    #1242900

    kata

    Re: Cały dzień siedzi… pomóżcie

    o to ciekawe, nie wyobrażam sobie wprawdzie mojego rozbrykańca w depresji ale będę go obserwować 🙂

    dzięki za info, mam nadzieję że już u was wszystko w porządku bo u nas niestety za rok powtórka bo operacja się nie powiodła



    #1242901

    dorotka1

    Re: Cały dzień siedzi… pomóżcie

    u nas to byl tylko zabieg 3 migdal i odwrocil o 180 stopni na pozytywna strone zdrowie fizyczne Szymona a psychika tez juz wraca do normy

    dzieki

    trzymam kciuki za „za rok”

    #1242902

    kata

    Re: Cały dzień siedzi… pomóżcie

    acha to super

    u DoDo psychika nie tknięta 🙂

    ciekawe jak będzie za rok 🙁

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close