Cechy dobrego lekarza prowadzącego?

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)
  • Autor
    Wpisy
  • #57108

    gonia23

    Chdzę teraz d innego gina niz w 1 ciąży i wciąż nie mogę sbie wyrobić na jego temat zdania. Może napiszecie mi coś o swoich ginach, z których jesteście zadowolone.

    Gosia i Zuzia 17m i ktoś 6.05.05

    #730510

    kulkam

    Re: Cechy dobrego lekarza prowadzącego?

    Moja pani doktor:
    1. jest osobą zawsze uśmiechniętą i życzliwą
    2. nie straszy (raczej uspokaja), ale jeśli coś ją zaniepokoi, to otwarcie o tym powie, ostrzeże, ale nie panikuje tylko dokładnie wszystko tłumaczy
    3. odpowie wyczerpująco na każde pytanie – moge pytać o wszystko
    4. na początku ciąży podała mi swój nr komórki z zapewnieniem, że mam dzwonić o każdej porze dnia i nocy, jeśli by się coś działo – i faktycznie zawsze przez telefon też pomoże, ew. każe przyjechać
    5. nie ma nic przeciwko obecności męża w gabinecie i na USG (słyszałam o lekarzach, którzy np. podwyższali cenę badania USG, jeśli był obecny mąż!)

    To chyba tyle 🙂

    Magda +



    #730511

    sodorota

    Re: Cechy dobrego lekarza prowadzącego?

    JA RÓWNIEŻ CHODZĘ DO INNEGO GINA NIŻ W 1-SZEJ CIĄŻY, TO BARDZO DZIWNA HISTORIA ALE OBECNEGO WYBRAŁAM I NIE ZAMIENIŁABYM NA INNEGO WŁAŚNIE, PRZEZ GINA Z 1-SZEJ CIĄŻY- TERAŹNIEJSZY LEKARZ WÓWCZAS ROBIŁ MI TYLKO usg, A ŻĘ CIĄŻA BYŁA MOCNO ZAGROŻONA, NA KARTCE PISAŁ MI LEKI KTÓRE POWINNA MI PRZEPISAĆ LEKARZ PROWADZĄCA-ONA PRZEPISYWAŁA MI JE NA RECEPTĘ-PODWÓJNE CHODZENIE DO LEKARZA, POZA TYM MÓJ OBECNY TO ŚWIETNY SPECJALISTA, POPROSTU ZNA SIE NA RZECZY ZLECA MI BADANIA JAKICH NIE MIAŁAM W PIERWSZEJ CIĄŻY, A POZA TYM ŻEBY NIE ON TO TEJ PIERWSZEJ CIĄŻY NIE UTRZYMAŁABYM. POLECAM GO WSZYSTKIM BIAŁOSTOCZANKOM- DOCENTA SKOTNICKIEGO.
    POZDROWIONKA

    #730512

    orange

    Re: Cechy dobrego lekarza prowadzącego?

    Tak… ważne jest aby lekarz nie straszyła i był z nią jakiś kontakt.

    Ja swoją przy drugiej ciąży zmienię.
    Jest świetnym i rekomendowanym specjalistą (dlatego się na nią zdecydowałam) i potrafi wszystko świetnie wytłumaczyć, ale:
    – od dziewięciu m-cy nie może mnie skojarzyć i rozpoznać (sic!) Każdą wizytę zaczynamy od skrupulatnego przejrzenia mojej karty. Dobrze, że karta jest bo musiałabym sie nagrać, aby nie powtarzać za każdą wizytą tego samego

    – nie ma zwyczaju podawania swojej komórki. Gdyby coś sie stało, musiałbym się decydować na „hot-line” w tej firmie medycznej do której należę, a ona pracuje

    – zapisanie się na wizytę u mojej ginekolog graniczy z cudem. Chyba, że umawia się na miesiąc przed… To nienajlepsze rozwiązanie dla kobiety w ciąży

    Reasumując specjalistą jest świetnym, ale często miałam wrażenie jakby pani doktor była zamknięta w pilnie strzeżonej wieży bo taki miałam z nią kontakt.
    Tydzień temu byłam u ginekologa już po raz ostatni i nie była to wizyta u mojej pani doktor. Akurat znowu nie miała wolnych terminów. Nie ma jednak tego złego; przerzucę się na nową panią ginekolog u której właśnie byłam. Jest rewelacyjna.

    Ciepło pozdrawiam
    Orange

    #730513

    gonia23

    Napiszę o moim

    Wątpliwści co do mjeg gina pojawiają się u mnie po każdej wizycie u niego. W sumie, gdyby nie wielka wpadka mjego poprzednieg gina to bym z nieg nie zrezygnwała, bo g lubiłam i dbrze się czułam pd jego opieką.
    Nowy gin mnie rozpoznaje, to już plus dla niego…
    Ale mam wrażenie, że te wizyty przebiegają bardzo szybko – ważenie, ciśnienie, badanie i cześć. No i chyba dlateg jestem taka sceptyczna w stosunku d niego. fakt, że mogę zawsze dzwoinić do niego, co podkreślla przy każdej wizycie.
    A może ja się czepiam? Sama nie wiem.

    Gosia i Zuzia 17m i ktoś 6.05.05

    #730514

    inka-24

    Re: Cechy dobrego lekarza prowadzącego?

    Hej!
    Moja ginka jest dobrym lekarzem i nie jest to tylko moja opinia. Jej cechy to:
    – zawsze mnie rozpoznaje,
    – miło się do mnie uśmiecha,
    – mogę z nią o wszystkim porozmawiać,
    – odpowiada wyczerpująco na każde moje pytanie,
    – mam z nią stały kontak telefoniczny – zapewniła mnie, że mogę do niej dzwonić o każdej porze dnia i nocy – gydyby coś się działo,
    – nie straszy mnie niepotrzebnie,
    – na każdą wizytę mogę przychodzić z moim mężusiem,
    – nie ma problemu by się z nią umówić na kolejną wizytę.
    Nie zamieniłabym jej na żadnego innego gina przyjmującego w moim mieście.

    Pozdrowionka

    „Kawa Inka” + Maluszek (18.04.05) 18 tydzień

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close