chrzest – pytanie o ubranie

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 49)
  • Autor
    Wpisy
  • #98711

    aggi

    Dziewczyny powiedzcie mi w co ubieracie dzieciaki na chrzest teraz .Chodzi mi o taką porę ziomowo- wiosenną.
    No bo nawet jeśli ubrać dziecko w jakieś ubranko typowo na chrzest przeznaczone to co z tego skoro na to będzie kolorowa kurtka.Czy ktoś się tym przejmuje?Czy to olac ,ze np. będzie czerwona kurtka lub zielony kombinezon.I skoro jest tak zimno i trzeba na wierzch kurtke lub kombinezon zalożyć to po co to wdzianko(ktorego i tak raczej nie mam ochoty kupować)?:Hmmm…:

    W co ubrałyście swoich synów do chrztu?

    #2453337

    dorotka1

    jedenego mialam ubranego w bialo niebieskie stroj cos z marynaskim motywem nic chrzcielnego – moim zdniem to bezsensu
    to ubranko potem jeszcze wiele razy wykorzystywalam

    a drugiego w jakies tez bialo niebieskie ciuszki a na to pajac taki grubszy z uszkami – taki mis 😉 akurat byl pazdziernik wiec tez nie cieplo

    kazdy byl chrzczony jak juz byl sporawy – po ukonczeniu 4 miesiecy



    #2453338

    jaewa

    Mój Olaf był chrzczony w listopadzie, miał pół roku.
    Miał na sobie błękitny sweter z kołnkierzykiem rozpinany na zamek, błękitne buty i bężowe spodnie. Do tego dokupiłam błękitną kurtkę w lumpeksie. Wcale nie miał byc cały błękitny, tak wyszło. Błękitny sweter który miał po bracie był najbardziej wyjściowy, a kurtkę chciałam jakaś znaleźć jasną, bo ma same mocno kolorowe i akurat błękitna się trafiła. Wyglądał zwyczajnie.

    #2453339

    agnieszka-88

    Widziałam sama jak kupowałam ubranko dla córeczki takie kompleciki do chrztu z kurteczką i czapką ciepłą,może coś takiego?Pod spód body i pajacyk czy co tam chcesz,a na to takie cieplejsze ubranko do chrztu,ja tak córcię ubrałam i na to kurteczkę,ale ubranko było cieńsze niż te typowo zimówki…Dobra,bo za bardzo mącę,ide spać;)

    #2453340

    anna-pl

    Ja ubierałam, ale córkę i na zwykłe białe ubranko (bluzeczka plus spodenki) założyliśmy taki biały płaszczyk polarowy i do tego spodenki od kompletu.
    Fakt, że płaszczyk już się nam więcej nie przydał. Więc zakup bez sensu.

    Myślę, że dziecko może być w kurteczce, ale chyba lepiej żeby był to jakiś łagodny kolorek a nie żywa czerwień. A pod spodem jakieś białe ubranko, wcale nie musi być typowo chrzcielne, ważne żeby biała szatka była.

    #2453341

    dorotka1

    kucze musze edytowac bo pomylilam watki :wstyd:

    w kazdym razie mi sie bardzo nie podobaja ubrania do chrztu
    czasem cos jest ladne ale to wyjatki

    wole dzieci ubrane schludnie ale zwyczajnie



    #2453342

    kruszyna

    w niedzielę byłam na chrzcinach. Byl chlopczyk nieco ponad roczny i byl ubrany całkiem zwyczajnie. kurtka codzienna, kolorowa.
    Moje dzieciaki nie mialy specjalnych strojów bo jednorazowy wydatek rzedu 100 zł uważałam za bezsens, poza tym chrzciłam gdy bylo w miarę ciepło.
    Asia byla na biało, jas na niebiesko.

    #2453343

    2308

    Ja osotanio byłam na chrzcie, gdzie dziecko miało zwyczajny kombinezon (koniec stycznie) leżało w wózeczku, przykryte białym kocykiem. Na czas cherztu matka go wyciągała z wózka razem z tym kocykiem. Na główce miał bardziej odświętną czapeczkę.

    #2453344

    snoopy

    Olek był a takim sztruksowym garniturku, zresztą kupionym o pewnej forumki 🙂 ale był wrzesień

    Nikodem miał zimą i miał cos a’la garniturek z polaru, biały
    a pod spodem jakies tam inne ciepłe ubranko

    Aggi szkoda ze twój maluch już taki duży bo to polerkowe bym ci wysłała, bo leży w szafie i miejsce zajmuje 😉 chociaż w sumie ile on ma? :Hmmm…:

    #2453345

    moni2003

    Bartosz chrzczony w marcu, ubrany był w taką kremową kurteczkę ocieplaną i kremowe ocieplane spodnie, pod spód koszulka z długim rękawem i kołnieżykiem, kamizelka, krawatka i rajstopki… do kompletu czapka była (to był zestaw sztruksowy)
    nadawałby sie ten ‚kombinezon’ do noszenia na codzień, ale ja odsprzedałam



    #2453346

    hakami

    Zamieszczone przez aggi
    Dziewczyny powiedzcie mi w co ubieracie dzieciaki na chrzest teraz .Chodzi mi o taką porę ziomowo- wiosenną.
    No bo nawet jeśli ubrać dziecko w jakieś ubranko typowo na chrzest przeznaczone to co z tego skoro na to będzie kolorowa kurtka.Czy ktoś się tym przejmuje?Czy to olac ,ze np. będzie czerwona kurtka lub zielony kombinezon.I skoro jest tak zimno i trzeba na wierzch kurtke lub kombinezon zalożyć to po co to wdzianko(ktorego i tak raczej nie mam ochoty kupować)?:Hmmm…:

    W co ubrałyście swoich synów do chrztu?

    Nie kupowalabym nowej kurtki tylko na jeden raz. Ważne żeby szatka (taka chustka) była biała i już. To jest maluch i nie jest istotne w jakich ciuchach będzie chrzczony bo nie o to przecież chodzi.

    #2453347

    yoko

    dlatego my poczekalismy do kwietnia – było ciepło:)
    ostatnio byłam chrzestną i dzieci były w swoich kombinezonach… co miały pod spodem nie wiem:)
    mojego eFa ubrałam w Zara – miał niebieskie lniane spodnie, niebieskie buty, białą lnianą koszulę i muchę, do tego niebieski rozpinany kardigan i w razie czego beżowo-niebieską kurtkę, która już na stanie była;)
    eF był chrzczony w dzien swoich 1 urodzin.



    #2453348

    snoopy

    Zamieszczone przez bruni
    eF był chrzczony w dzien swoich 1 urodzin.

    ale fajnie :Wow!:

    przynajmniej będzie pamiętał datę swojego chrztu 😉

    u nas, na wsi, taki wiek jest nie do przyjęcia
    moi obaj byli chrzeczni wg księdza bardzo późno, oboje mieli po 3,5 m
    ksiądz to komentował
    zreszta ludzie też jak to na wsi

    pamiętam jak Nikoś był malutki, wyszłam z nim na spacer, spotkała nas taka babka, strasza, znajoma mojej babci, i mówi o już po chrzcinach! kiedy wy to załatwiliscie, przecież kasiądz nie zapowiadał chrztu (bo u nas z reguły to są raz w miesiacu, w drugą niedziele miesiąca chyba :Hmmm…:)
    a ja jej mówie ze nie, ze chrztu nie mieliśmy
    ona oburzona strasznie, jak to i już na spacer? przed chrztem
    nie kumałam wtedy o co jej chodzi, dopytywałam mame i babcie i wtedy sie dowiedziałam, ze kiedyś nie wychodziło sie z dzieckiem na dwór póki nie było ochrzczone :Boje się::Stres: co za wymysły!!

    #2453349

    kamkar

    Zamieszczone przez alina24
    ale fajnie :Wow!:

    przynajmniej będzie pamiętał datę swojego chrztu 😉

    u nas, na wsi, taki wiek jest nie do przyjęcia
    dopytywałam mame i babcie i wtedy sie dowiedziałam, ze kiedyś nie wychodziło sie z dzieckiem na dwór póki nie było ochrzczone :Boje się::Stres: co za wymysły!!

    nie tylko u ciebie na wsi ja mieszkam w miescie i mi sąsiadki powiedziały ze nie powinnam wieszac ciuszków na balkonie jak nie ochrzczone a starszy urodził sie w czerwcu upał niesamowity (nawet nie zamierzałam kisic ciuchów w domu) głupota…..

    p.s. na polko tez wychodziłam przed chrztem.

    #2453350

    hakami

    To ja w jakimś innym kraju żyję:Hmmm…: Nikt nigdy mnie nawet nie zapytał czy chrzciłam już moje dzieci. Co komu do tego?
    Ja chrzcilam dzieci mniej więcej koło 2 miesiąca życia i podczas jednej mszy chrzczonych było ok 7 dzieci. Moje były najmłodsze. Inne chrzczone dzieci były mniej więcej w wieku 1.5 roczku. Ja tam nie widzę w tym nic niestosownego. Znajomy moich rodziców ochrzcił się w wieku 50 lat bo ślub brał:Hyhy:

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 49)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close