ciąża nisko osadzona…

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)
  • Autor
    Wpisy
  • #48331

    ausia

    Jestem w 5 tyg. ciąży. Byłam u ginka i widziałam moją kochaną fasolę – lekarz powiedział, że mam nisko osadzoną ciąże i przepisał mi Luteinę ( dwa razy dziennie) no i kwas foliowy. Wiem, że luteina jest na podtrzymanie ciąży. Ale powiedzcie mi czy to bardzo żle, że mam nisko osadzoną ciąże? Czy to się w późniejszej fazie zmieni na lepsze? Hym co jeszcze robić by małej fasolce nie zaszkodzić?

    #624441

    anastazja

    Re: ciąża nisko osadzona…

    Wszystko bedzie OK . Mialam tak samo i do tego krwiaki na macicy , ktore sie pozniej wchlonely. Jedyny problem to byl nisko brzuch , dlatego osmy i dziewiaty miesiac to byl makabryczny , toczylam sie a nie poruszalam , jeszcze to piekielne lato , no ale dalo sie przezyc . moge Cie jeszcze pocieszyc tym ze dzidzia byla nisko i szybciej wyszla na swiat podczas porodu (oczywiscie to jest tylko moje tlumaczenie , nie potwierdzone przez lekarza ).
    Pozdrawiam serdecznie

    Jagodzia01.08.03



    #624442

    ausia

    Re: ciąża nisko osadzona…

    dziękuję za pocieszenie! czuję się dobrze, choć nie codziennie. czasem tak mnie mdli, że w pracy modlę się aby nie zwymiotować szefowi na biurko- hihi. Ale to nic, muszę być silna – teraz mam dla kogo żyć. Martwi mnie tylko mój ginekolog. Byłam u niego tydzień temu czyli w 4 tygodniu. I oprócz normalnego badania, usg dopochwowego ( gdzie widziałam malutką fasolkę :)) i cytologii nie kazał mi robić narazie żadnych innych badań. Czy to normalne? Czy może powinnam zrobić badania krwi i inne, a może to za wcześnie?

    #624443

    bilba

    Re: ciąża nisko osadzona…

    Gratuluje córeczki i witam Cie serdecznie. Jestem „październikówką” , pokusiłam się żeby do Ciebie napisać ponieważ wyczytalam, że mialaś krwiaka ( a mimo to sie udało 🙂 ). Czy możesz mi odpowiedziec czy miałaś podobną sytuację jak ja, a mianowicie: 7,8 tydz. silne krwawienie, odklejenie sie jaj plodowego w ponad 50 % i krwiak –>ponad dwa miesiące leżenia. A teraz nowa przypadłość, otwarcie sie szyjki, mało bo na 0,5 cm. , ale zawsze , no i akcje skurczowe (luteina , rozkurczowe i magnez). Czy przechodziłaś podobną ciążę? Jeśli tak to jakie mnie nie jszcze niespodzianki czekaja 🙂 ? I jak bardzo należy sie oszczędzać (chodzi mi o spacery, jazdę samochodem, stanie-bo z tym, ze na bungi nie moge skakać już sie pogodziłam ;)-żartuję). Jęśli możesz odpisz proszę, będę wdzięczna.
    Basia

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close