Co byście wybrały?

Witam,
ciekawa jestem co byście wybrały i dlaczego: mieszkanie nieopodal centrum, niedaleko park czy domek 130 metrów kwadratowych, działka 800 metrów kw i trzeba dojeżdżać ok 30 km. Dwoje dzieci, podstawówka, lekarz na miejscu. Do gimnazjum, i średniej musiałyby dojeżdżac. Mąż również ale do pracy :). Dojazd w korkach.
Cena mieszkania i domku prawie ta sama.
Ja się miotam, nie wiem.
Domek, ogród, marzę o własnej małej uprawie warzyw, ziół, różach, winogronach…
z drugiej strony boję się dojazdów i kosztów z tym związanych, podobno teraz dużo ludzi wraca znowu do miasta, bo nie dali rady z dojazdami…
macie jakieś doświadczenia, przemyślenia w tej materii?
Pozdrawiam serdecznie,

91 odpowiedzi na pytanie: Co byście wybrały?

asik2012-05-08 07:18:39

Ja bym wybrała mieszkanie w mieście.
Jestem typowym mieszczuchem, blokersem 😉
lubię wyjechać na kilka dni na działkę
gdzie psy dupami szczekają, ale mieszkać na stałe na wsi bym nie dała rady.
Muszę mieć wszędzie blisko – do szkoły, pracy, kina, sklepów, parków
dojazdy, korki mnie męczą.
A poza tym “obróbka” działki – trawy, kwiatki, zielska – brrrr
nie cierpię babrać się w ziemi 😉
Poza tym dzieciaki – szkoła, zajęcia dodatkowe,
za jakiś czas spotkania towarzyskie – przecież nie będziesz ich ciągle wozić w tą i z powrotem 😉

figa2012-05-08 07:20:14

Zamieszczone przez miłkaw:Witam,
ciekawa jestem co byście wybrały i dlaczego: mieszkanie nieopodal centrum, niedaleko park czy domek 130 metrów kwadratowych, działka 800 metrów kw i trzeba dojeżdżać ok 30 km. Dwoje dzieci, podstawówka, lekarz na miejscu. Do gimnazjum, i średniej musiałyby dojeżdżac. Mąż również ale do pracy :). Dojazd w korkach.
Cena mieszkania i domku prawie ta sama.
Ja się miotam, nie wiem.
Domek, ogród, marzę o własnej małej uprawie warzyw, ziół, różach, winogronach…
z drugiej strony boję się dojazdów i kosztów z tym związanych, podobno teraz dużo ludzi wraca znowu do miasta, bo nie dali rady z dojazdami…
macie jakieś doświadczenia, przemyślenia w tej materii?
Pozdrawiam serdecznie,

Mieszkanie.
Nie marzę i nigdy nie marzyłam o posiadaniu domu, a poza tym nie-na-wi-dzę tkwienia w korkach.
Dojeżdżałam kilka lat spod W-wy (ok 30-35 km) i nigdy więcej.
Ale za to moje rodzeństwo od lat dojeżdża codziennie i nie myślą o przeprowadzce.
Czyli jak zwykle – co człowiek to opinia 😉

majeczka12012-05-08 07:27:55

Wybrałabym miasto właśnie z względu na dojazdy, czas stacony w korkach przełozy sie na rodzinę, za jakiś czas zawsze można pomyśleć o jakiejś działeczce oddalonej o te km
może łatwo mi się pisze bo mieszkam w domu i w mieście 🙂

kallarepka2012-05-08 07:36:28

Ja marze o wlasnym kawalku ziemi, uwielbiam babrac sie w ziemi, marze o kawie na trawie. Ale dojezdzac do warszawy bym sie nie zdecydowala. Mieszkam niedaleko centrum, dojezdzam metrem, a i tam wkurza mnie czas, ktory musze na to wszystko poswiecac. Nie chcialabym mieszkac w domu, w ktorym tylko nocuje. Wolaalbym sprawic sobie dzialke z domkiem na weekendy.

marchewkowa2012-05-08 07:40:07

mieszkanie
teraz potrzebuję czasu i bliskości cywilizacji (szkoła, zajęcia dodatkowe, praca)
ogródek i święty spokój będę chciała za te 20-30 lat. Jest szansa, że wtedy okolice tego domu będą jeszcze podmiejskie?

qr-chuck2012-05-08 08:12:38

Zdecydowanie mieszkanie.
Dojeżdżałam przez rok w korkach jakieś 20 km w jedną stronę. Czasem droga do/z pracy to było 4 godziny. Porażka. Cały rok byłam zła i zmęczona…

Teraz większość roku śmigam do pracy rowerkiem (jakieś 7 km, zajmuje mi to około pół godziny, cały czas po ścieżkach rowerowych), mąż chodzi na piechotę, dzieci mają pareset metrów do szkoły/przedszkola… Za rok jak młody pójdzie do szkoły to już ich będę samych puszczać… A te kilkanaście godzin zaoszczędzonych na dojazdach w tygodniu mogę wykorzystać w weekend, żeby np. jechać do teściów do domku z ogrodem 😀

Znajomi mają domek 30 km od W-wy: świadomie zdecydowali się, że żona nie będzie pracować na etacie, tylko ogarniać chałupę i logistykę związaną z wożeniem dziecka do szkoły, na zajęcia…
Ja tam lubie moją pracę 😉

zuzel2012-05-08 08:20:43

Zamieszczone przez miłkaw:Witam,
ciekawa jestem co byście wybrały i dlaczego: mieszkanie nieopodal centrum, niedaleko park czy domek 130 metrów kwadratowych, działka 800 metrów kw i trzeba dojeżdżać ok 30 km. Dojazd w korkach.

Trzecią opcję bym wybrała – dom, ale w lepszej lokalizacji.
Kluczowy dla mnie jest dojazd do centrum. Czas dojazdu, dostępność i częstotliwość kursowania transportu publicznego i czas dojazdu autem.

30km to i dużo i mało.
Przykładowo Warszawa-Milanówek – odległość 30km, czas dojazdu pociągiem do śródmieścia 33minuty, więc chyba nie najgorzej.
Ale odległość Warszawa-Cyganka też 30km a z dojazdem gorzej.

asik2012-05-08 09:11:53

Zamieszczone przez zuzelka83:Trzecią opcję bym wybrała – dom, ale w lepszej lokalizacji.
Kluczowy dla mnie jest dojazd do centrum. Czas dojazdu, dostępność i częstotliwość kursowania transportu publicznego i czas dojazdu autem.

30km to i dużo i mało.
Przykładowo Warszawa-Milanówek – odległość 30km, czas dojazdu pociągiem do śródmieścia 33minuty, więc chyba nie najgorzej.
Ale odległość Warszawa-Cyganka też 30km a z dojazdem gorzej.

Imo to już wiąże się z dużo wyższą ceną

banita2012-05-08 09:40:04

Zamieszczone przez Asik.:Ja bym wybrała mieszkanie w mieście.
Jestem typowym mieszczuchem, blokersem 😉
lubię wyjechać na kilka dni na działkę
gdzie psy dupami szczekają, ale mieszkać na stałe na wsi bym nie dała rady.
Muszę mieć wszędzie blisko – do szkoły, pracy, kina, sklepów, parków
dojazdy, korki mnie męczą.
A poza tym “obróbka” działki – trawy, kwiatki, zielska – brrrr
nie cierpię babrać się w ziemi 😉
Poza tym dzieciaki – szkoła, zajęcia dodatkowe,
za jakiś czas spotkania towarzyskie – przecież nie będziesz ich ciągle wozić w tą i z powrotem 😉

o to, to
podpiszę się, jeśli można 🙂

miałam taki sam wybór jak Ty miłko, wybrałam spore mieszkanie w centrum a za tą sama cenę mogłabym mieć domek tak 20-30km od Lublina; logistycznie nie dalibyśmy rady

baniutka2012-05-08 09:54:08

Zamieszczone przez Asik.:Ja bym wybrała mieszkanie w mieście.
Jestem typowym mieszczuchem, blokersem 😉
lubię wyjechać na kilka dni na działkę
gdzie psy dupami szczekają, ale mieszkać na stałe na wsi bym nie dała rady.
Muszę mieć wszędzie blisko – do szkoły, pracy, kina, sklepów, parków
dojazdy, korki mnie męczą.
A poza tym “obróbka” działki – trawy, kwiatki, zielska – brrrr
nie cierpię babrać się w ziemi 😉
Poza tym dzieciaki – szkoła, zajęcia dodatkowe,
za jakiś czas spotkania towarzyskie – przecież nie będziesz ich ciągle wozić w tą i z powrotem 😉

i dla mnie to też jeden z priorytetów
dzieci muszą żyć w pewnej społeczności, blisko szkoły, koleżanek, kolegów,wspólnie spędzanego czasu z rówieśnikami w bliskiej okolicy…
dziś wiem jakie to ważne
ja tak zyłam i chce zeby moje dzieci też tak miały…
nie wiem, czy im to bedzie potrzebne, dowiem się za 15-20 lat
ale wiem, ze ja im to muszę stworzyć i dać taką możliwość
i żadne ogrody, iglaki i piękne widoki z okna nie są w tym momencie mojego życia ważne…

ale każdy sam musi się określić i wiedzieć czego chce dla siębie/ rodziny i co będzie robił za 10-15 lat

zuzel2012-05-08 10:34:56

Zamieszczone przez Asik.:Imo to już wiąże się z dużo wyższą ceną
Niekoniecznie, jeśli działka nie będzie miała 800m, tylko 400m na przykład.

kaktus2012-05-08 10:37:00

ja mieszkam w domku …34 km do pracy zaliczam w ok 30 min.
dzieci żyją w społeczności…tutaj lokalnej…gminna szkoła, przedszkole…zajęcia są. Mniejsza społeczność ma swoje plusy…
Do kina, teatru innych rozrywek 30-40 km to nie przepaść…komunikacja jest…

nie rozumiem myślenia, że 30 km od miasta to już koniec świata…tam jest po prostu inny świat…zazwyczaj równie atrakcyjny rozwojowo…a moze bezpieczniejszy?

gimnazja, licea też są…

Zazulka do podstawówki będzie chodziła do gminnej, gimnazjum raczej prywatne w okolicznym miasteczku – 10 km, liceum jak i gdzie będzie chciała…

kaktus2012-05-08 10:37:51

Zamieszczone przez zuzelka83:Niekoniecznie, jeśli działka nie będzie miała 800m, tylko 400m na przykład.

to już warzywek, ziółek i winogron nie posadzi;)

kaktus2012-05-08 10:40:05

Zamieszczone przez Asik.:Ja bym wybrała mieszkanie w mieście.
Jestem typowym mieszczuchem, blokersem 😉
lubię wyjechać na kilka dni na działkę
gdzie psy dupami szczekają, ale mieszkać na stałe na wsi bym nie dała rady.
Muszę mieć wszędzie blisko – do szkoły, pracy, kina, sklepów, parków
dojazdy, korki mnie męczą.
A poza tym “obróbka” działki – trawy, kwiatki, zielska – brrrr
nie cierpię babrać się w ziemi 😉
[U]Poza tym dzieciaki – szkoła, zajęcia dodatkowe,
za jakiś czas spotkania towarzyskie – przecież nie będziesz ich ciągle wozić w tą i z powrotem[/U] 😉

a w mieście samych ich puścisz?

nusiak2012-05-08 10:40:30

30 km to dla nas byłoby za dużo
my maksymalnie do 5 km szukaliśmy
dla mnie priorytem było zeby nie mieć sąsiadów za ścianą
i udało sie na szczescie .
mała ma sporo kolezanek tutaj, jezdza na rowerach, bawia sie razem, ganiaja .
jezdza autobusy, pewnie kiedyś staniemy się dzielnicą miasta, choc nie bardzo mi na tym zależy.

chilli2012-05-08 10:40:36

Zamieszczone przez zuzelka83:Niekoniecznie, jeśli działka nie będzie miała 800m, tylko 400m na przykład.

to sie ubawilam 😀
dom 30km od warszawy ok 500-600 tys
dom w warszawie (mowie o dobrej lokalizacji nie bialolece czy zaciszu) na skraweczku trawniczka 1,5mln 😀
w wawrze moze sie znajdzie za 500-600tys bez kanalizacji na terenach zalewowych w szeregowej zabudowie ale juz mamy 15km do centrum

baniutka2012-05-08 10:43:36

Zamieszczone przez kaktus…:to już warzywek, ziółek i winogron nie posadzi;)

o tym samym pomyślałam:Śmiech:

chilli2012-05-08 10:50:32

Zamieszczone przez miłkaw: boję się dojazdów i kosztów z tym związanych, podobno teraz dużo ludzi wraca znowu do miasta, bo nie dali rady z dojazdami…
macie jakieś doświadczenia, przemyślenia w tej materii?

stalam przed takim wyborem 5 lat temu
zrobilam sobie trase hipotetyczny dom-praca w godzinie powrotu do domu i w porannym szczycie. wyszlo mi ze na 9:00 do pracy musialabym wyjsc chwile po 7:00, powrot z pracy zakonczonej o 17:00 wyszedl mi na 19:00-19:30, w piatek po 20:00 :Hyhy:

mam w pracy dziewczyne ktora wychowywala sie 20km od warszawy i niby okoliczna szkola a liceum w wawie ale wspomina to jako koszmar komunikacyjny, bo miala 17 lat i mama wozila ja do szkoly (lokalizacja domu specyficzna)

zuzel2012-05-08 11:31:17

Zamieszczone przez szpilki:to sie ubawilam 😀
dom 30km od warszawy ok 500-600 tys
dom w warszawie (mowie o dobrej lokalizacji nie bialolece czy zaciszu) na skraweczku trawniczka 1,5mln 😀
w wawrze moze sie znajdzie za 500-600tys bez kanalizacji na terenach zalewowych w szeregowej zabudowie ale juz mamy 15km do centrum

cieszę się, że Cię rozbawiłam 🙂
ja nie mówiłam o domu w warszawie, tylko nadal o domu poza miastem, ale w miejscowości dobrze skomunikowanej z centrum

a dojazd z dalekiej białołęki jest przecież zdecydowanie gorszy niż z wielu miejscowości podwarszawskich

dlatego dla mnie lokalizacja to nie granica administracyjna miasta, tylko właśnie komunikacja

bep2012-05-08 11:41:16

Zamieszczone przez krecik_75:30 km to dla nas byłoby za dużo
my maksymalnie do 5 km szukaliśmy
dla mnie priorytem było zeby nie mieć sąsiadów za ścianą
i udało sie na szczescie .
mała ma sporo kolezanek tutaj, jezdza na rowerach, bawia sie razem, ganiaja .
jezdza autobusy, pewnie kiedyś staniemy się dzielnicą miasta, choc nie bardzo mi na tym zależy.

No popatrz 😀
To dokładnie tak jak ja 🙂
Miejsce piekne jak na okolice Wrocławia. We wsi wszystko: sklep, szkoła, kościół. Do przystanku jakieś 200-300 m i dojazd do ścisłego centrum. Między tabliczką Wrocław, a tabliczką z nazwą wsi może z 500 m :Wow!:
Dojazd do centrum – 2 różne trasy :Fiu fiu: obie średnie, ale czas dojazdu ok 15-20 minut autem…
Tylko działka na razie stoi pusta :Foch: :Śmiech:

chilli2012-05-08 11:41:26

Zamieszczone przez zuzelka83:cieszę się, że Cię rozbawiłam 🙂
ja nie mówiłam o domu w warszawie, tylko nadal o domu poza miastem, ale w miejscowości dobrze skomunikowanej z centrum

czyli jakie miejscowosci sa dobrze skomunikowane?

qr-chuck2012-05-08 11:43:05

Zamieszczone przez szpilki:
w wawrze moze sie znajdzie za 500-600tys bez kanalizacji na terenach zalewowych w szeregowej zabudowie ale juz mamy 15km do centrum

Kolega mieszka w Wawrze w domku z wielkim ogrodem (nie żeby kupił, odziedziczył. Kiedyś to nie były terent zalewowe, ale w zeszłym roku okazało się, że już są ;)).
CODZIENNIE słyszę jak to on mi zazdrości przyjazdów rowerem do pracy. Bo on, gdyby się nawet zdecydował, bo odległość już większa to musiałby po drogach i mostach dmuchać… A poza tym nie miałby jak dzieciaków do liceum rano odstawić, a na samodzielny samochód jeszcze za młode…

zuzel2012-05-08 11:44:04

Zamieszczone przez szpilki:czyli jakie miejscowosci sa dobrze skomunikowane?
jak dla mnie linia pruszkowska na przykład

qr-chuck2012-05-08 11:44:36

Zamieszczone przez kaktus…:a w mieście samych ich puścisz?

Ja puszczę…

nusiak2012-05-08 11:52:56

Zamieszczone przez Bep:No popatrz 😀
To dokładnie tak jak ja 🙂
Miejsce piekne jak na okolice Wrocławia. We wsi wszystko: sklep, szkoła, kościół. Do przystanku jakieś 200-300 m i dojazd do ścisłego centrum. Między tabliczką Wrocław, a tabliczką z nazwą wsi może z 500 m :Wow!:
Dojazd do centrum – 2 różne trasy :Fiu fiu: obie średnie, ale czas dojazdu ok 15-20 minut autem...
Tylko działka na razie stoi pusta :Foch: :Śmiech:

tyle dojezdzam rowerem do centrum miasta ( do roboty )
samochodem max 5 min :Fiu fiu:

qr-chuck2012-05-08 11:55:49

Zamieszczone przez krecik_75:tyle dojezdzam rowerem do centrum miasta ( do roboty )
samochodem max 5 min :Fiu fiu:

Znajomy wspominał, że jak miał pierwszy samochód (czyli w jego przypadku jakieś 30 lat temu :Rogaty:) to po Warszawie też się tak jeździło :Fiu fiu:

mimbla2012-05-08 11:59:05

Dom, dom, dom… Też stałam przed takim wyborem i zdecydowałam się na mieszkanie w mieście. Jeszcze się nie przeprowadziliśmy, gdzieś dopiero w lipcu a ja już i ciągle marzę o tym kawałku ogrodu, podwórku, trawniku… ech i wiem że marzyć będę choćbym się miała za dwadzieścia lat znów przeprowadzać to i tak się w końcu do własnego domku przeprowadzę.
Jest niby fajnie- w końcu własne mieszkanie w mieście ale jak tylko jadę do kogoś kto mieszka w domku to serce z zazdrości pęka

nusiak2012-05-08 11:59:08

Zamieszczone przez kurczak:Znajomy wspominał, że jak miał pierwszy samochód (czyli w jego przypadku jakieś 30 lat temu :Rogaty:) to po Warszawie też się tak jeździło :Fiu fiu:
na szczescie tu gdzie mieszkam wawy raczej nie bedzie 🙂

bep2012-05-08 11:59:35

Zamieszczone przez krecik_75:tyle dojezdzam rowerem do centrum miasta ( do roboty )
samochodem max 5 min :Fiu fiu:

We Wro to ciężko gdziekolwiek dojechać. T pracuje na przedłużeniu ulicy przy której jest nasze osiedle. Ma może ze 2-3 km. Jedzie do 40 minut autem :Fiu fiu:

nusiak2012-05-08 12:00:50

Zamieszczone przez Bep:We Wro to ciężko gdziekolwiek dojechać. T pracuje na przedłużeniu ulicy przy której jest nasze osiedle. Ma może ze 2-3 km. Jedzie do 40 minut autem :Fiu fiu:
jasne
mowimy o zupelnie roznych dystansach
ja jestem z małego miasta ( teraz juz ze wsi własciwie )
i Bania tez :Śmiech: – Bania z miasta 🙂

jbielu2012-05-08 12:00:54

Zamieszczone przez zuzelka83:jak dla mnie linia pruszkowska na przykład

:Śmiech:

to sie usmiałam.

zuz mieszkam w Pruszkowie i w zyciu nikomu nie polecę mieszkania w tym paśmie.
dobra komunikacja bo:
SKM i KM wiecznie awaryjne – nie ma dnia bez awarii na kolei.
PKS stojący w korkach na Alejach.
w Pruszkowie nie ma kominukacji, jeden autobus jezdzi od najwiekszego osiedla do dworca a drugi po drugiej czesci Pruszkowa).
brak sklepow poza cholernie drogimi osiedlowymi.
nie ma gdzie sie ubrac.
brak jakichkolwiek galerii, kina, brak atrakcji wieczornych.
miasto zamiera po 20.

wszystkie sprawy zalatwiam poza Pruszkowem (pracuje, chodzę do lekarzy, kina, teatru, robie zakupy, nawet spozywcze).
zajmuje mi to mnóstwo czasu ze względu na dojazd.
samochodem obecnie przeprawa jedna przez Bronisze, bo oddali wiadukty którymi jakos sie jedzie. przez Włochy nie przejedziesz bo od lipca zeszłego roku narpawiaja nawierzchnię, aleje cały czas w remoncie, bo ronda, wiadukty, obwodnice itp..

i wątpię abyś kupiła fajny dom za 600 tys.

piggy2012-05-08 12:06:42

O ile między domem a nawet najcudowniejszym mieszkaniem dla mnie nie ma porównania o tyle w korki i dojazdy liczone w godzinach nigdy bym się z własnej woli nie pakowała.

nusiak2012-05-08 12:09:38

Zamieszczone przez Piggy:O ile między domem a nawet najcudowniejszym mieszkaniem dla mnie nie ma porównania o tyle w korki i dojazdy liczone w godzinach nigdy bym się z własnej woli nie pakowała.
madrego to dobrze posłuchać :Hyhy::Hyhy::Hyhy:

zuzel2012-05-08 12:13:54

jbielu skm i km jeżdżę na tej trasie tylko do ursusa i piastowa i jakoś na awarie nie trafiam
no ale nie jeżdżę codziennie, może mam farta

raczej myślałam o Brwinowie, Milanówku, Grodzisku
nie o domu w mieście Pruszkowie

bep2012-05-08 12:22:39

Zamieszczone przez krecik_75:jasne
mowimy o zupelnie roznych dystansach
ja jestem z małego miasta ( teraz juz ze wsi własciwie )
i Bania tez :Śmiech: – Bania z miasta 🙂

No ja za chwilę też będę ze wsi :Wow!:
Mogłabym mieszkać w mieście w bliźniaku – mam działkę od Dziadka. Ale okolica średnia i T nie chce się tam budować :Foch:

jbielu2012-05-08 12:24:26

to zostają tylko KM i WKD.
wspólny bilet ZTM obowiązuje tylko do Pruszkowa. do reszty trzeba dopłacać.
finansowo średnio opłacalne.
co do infrastruktury to podobnie jak w Pruszkowie za wyjątkiem Grodziska.
nie tylko szkoły i przedszkola się liczą, ale łatwy dostęp do kultury, handlu.

średnia cena domu w Milanówku 800 tysięcy.

asik2012-05-08 12:28:20

Zamieszczone przez kaktus…:a w mieście samych ich puścisz?

Jasne, że tak 🙂
Przecież nie będę dzieciaka np. 11-letniego na zajęcia dodatkowe czy do kina z koleżanką odwozić 😉

nusiak2012-05-08 12:32:22

Zamieszczone przez Asik.:Jasne, że tak 🙂
Przecież nie będę dzieciaka np. 11-letniego na zajęcia dodatkowe czy do kina z koleżanką odwozić 😉

moja bedzie ze wsi na bajku pomykać :Śmiech::Śmiech:

awkaminska2012-05-08 13:10:02

ja się z Wa-wy wyniosłam pod…. może nie 30 km i nie na wieś bo małe miasto…

jak pracowałam na etacie dojazd do pracy zajmował mi tyle samo czasu z Targówka do pracy co z “zaPruszkowa”… mamy tu szkoły, przedszkola, gimnazjum na poziomie Warszawskim…. do Wa-wy podmiejskim 30 minut (obawiam się że z Białołęki czy Wawra szybciej się nie dojedzie cho tam terytorialnie jest Wa-wa)…

Generalnie jestem za wyniesieniem się z Wa-wy ale KONIECZNIE pod uwagę by był dobry transport dla dzieci poza Waszym samochodem, dobra komunikacja typu PKS a najlepiej pociąg podmiejski (gdybym miała wynieść się tam gdzie brak PKS?ów i pociągów podmiejskich nie zdecydowała bym się :))…

atuty domu z ogródkiem nawet gdy go zaniedbasz: wracają młode nr 2 i 3 ze szkoły i przedszkola i do nocy ganiają pod domem, nr 1 ma swoje towarzystwo i chodzi po koleżankach…. Jeśli chcesz mieć dom a nie czekaj na emeryturę dom jest cudowny jak masz w nim dzieci… z tym że jak napisałam KONICZNA jest dobra komunikacja a nie skazanie na własny samochód…

awkaminska2012-05-08 13:19:11

Zamieszczone przez zuzelka83:jbielu skm i km jeżdżę na tej trasie tylko do ursusa i piastowa i jakoś na awarie nie trafiam
no ale nie jeżdżę codziennie, może mam farta

raczej myślałam o Brwinowie, Milanówku, Grodzisku
nie o domu w mieście Pruszkowie

noooo powiedziała bym że Brwinów, Milanówek i Grodziska ładniejsze od Pruszkowa… a jak się władze postarają pewnie i bilet będzie w końcu łączony jak z Pruszkowa i może SKM-ka zacznie dojeżdżać…

Znasz odpowiedź na pytanie: Co byście wybrały??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kupię
kupię sukienkę na wesele rozmiar 36-38
Witam Tak jak w temacie byłabym zainteresowana zakupieniem jakiejś sukienki na wesele jak coś proszę pisać na priv :)
Czytaj dalej
Polecam
Kurier
Potrzebuje kuriera który dowozi szybciej niż myśliwiec wojskowy :Śmiech: a tak na pwoażnie by dostarczył szybko przesyłkę bo chodzi o śmierdzącą sprawę ;) Z czego w ostatnim czasie korzystaliście i skąd
Czytaj dalej