Co dziś za dzień :(

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #29426

    aniaaa

    Wstałam i pomyślałam sobie, że ugotuję dziś mojemu maluszkowi zupkę. Już widziałam oczami wyobraźni jak będzie mu smakowała przyrządzona przeze mnie. Wiedziałam, że będzie pyszna, bo przecież włoze w nią całe moje serduszko. Ugotowałam mięsko, marchewke, piertuszkę, seler, brokuły. Dodałam nawet koperku, żeby miała ładny zapach. Przełożyłam do miksera i……. cos w nim trzasło, pękło i niestey nie miksuje. Musiałam dać Sebastiankowi zupkę słoiczkową . Od tego czasu nic mi sie mi się nie udaje. A do wieczora daleko. Boli mnie głowa, jest mi niedobrze i ogólnie jestem zdołowana – nawet do końca nie wiem czym. Oczywiście wybrałm to forum a więc Was zeby się pożalić, napisałam i juz mi jest trochę lepiej.

    P.S Przepraszam osoby, które mają poważne problemy.

    Aniaaa i Sebastianek – 7 miesięcy!

    #388334

    Anonim

    Re: Co dziś za dzień 🙁

    Szkoda!!Ale sie nie doluj,nastepnym razem bedzie lepiej.

    Pociesze Cie,ze moj maly mojej zupki wogole nie ruszy,ale za to sloiczkowe to……az mu sie uszy trzesa!!!!!!

    A tez wkladam w nie cale swoje serducho!

    Nelly i Hubert



    #388335

    pluto

    Re: Co dziś za dzień 🙁

    Szkoda, że nie mieszkasz na moim osiedlu…pozyczyłabym Ci malaksera……jeśli Cię urządza mikser to mogę Ci go pozyczc, póki nie naprawisz maszyny…………..też mieszkam w Krakowie………

    Julka i 16 miesięczny Karolek

    #388336

    iwonis

    Re: Co dziś za dzień 🙁

    To ja napiszę Ci jak to było u nas z pierwszą zupką … 🙂

    Otóż kilka dni temu też stwierdziłam, że czas na zupkę ugotowana przeze mnie. Jak ja się cieszyłam gotując marchewkę, ziemniaczka, brokuła, pietruszkę. Dodałam troszke masełka – zupka pachniała cudownie… A ponieważ córeczka ma juz 10 miesięcy stwierdziłam, że już nie muszę jej tego tak dokładnie miksować, że wystarczy jak rozgniotę widelcem. Były więc w zupce takie małe grudki… ale naprawdę małe…
    Poprosiłam Hanię uroczyście do krzesełka na smakowitą zupkę. Dziecko jadło z apetytem, ku wielkiej mojej radości 🙂 Ach jaka byłam z siebie dumna… :-)))
    Po czym, po około 20 minutach moje dzieciątko całą zupkę zwymiotowało :-((((( ale mi było głupio……. taka porażka… 😉
    Zapytałam lekarza, co się mogło stać. Odpowiedział, że to prawdopodobnie przez te grudki (do tej pory jadła „bezgrudkowo”) Po prostu czasami mały żołądeczek tak reaguje..
    Tak więc ostatecznie u Ciebue nie było tak źle 😉

    Pozdrawiamy,
    Iwona i Haneczka (ur.12.12’02)

    #388337

    lea

    Re: Co dziś za dzień 🙁

    A ja własnie miałam doradzić Ci rozgniecenie tego wszystkiego… ale jak widac z postu powyżej – moze lepiej nie… hm… przykra sprawa… a nam tak zależy na zadowoleniu naszych pociech….

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #388338

    aniaaa

    Re: Co dziś za dzień 🙁

    Nieźle, dopiero się musiałaś czuć :)))))))

    Aniaaa i Sebastianek – 7 miesięcy!



    #388339

    aniaaa

    Re: Co dziś za dzień 🙁

    dzięki, dzięki, dzięki
    Już wysłałam męża po nowy.

    Aniaaa i Sebastianek – 7 miesięcy!

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close