co polecacie na uodpornienie?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 27)
  • Autor
    Wpisy
  • #92450

    aania

    Chciałabym spróbować jakiegoś leku na uodpornienie dla mojej trzylatki. Lekarz dał nam IRS ale to była porażka. Psikało do nosa tak że aż się wylewało trudno było Kasię do tego zmusić. A jeszcze w trakcie podawania się rozchorowała. Może podawałyście coś co było skuteczne i łatwe w podawaniu? A może to tylko wywalanie pieniędzy w błoto? Poradźcie coś proszę.

    #1757569

    kura-plemienna

    Zamieszczone przez Aania
    Chciałabym spróbować jakiegoś leku na uodpornienie dla mojej trzylatki. Lekarz dał nam IRS ale to była porażka. Psikało do nosa tak że aż się wylewało trudno było Kasię do tego zmusić. A jeszcze w trakcie podawania się rozchorowała. Może podawałyście coś co było skuteczne i łatwe w podawaniu? A może to tylko wywalanie pieniędzy w błoto? Poradźcie coś proszę.

    3 latka to właśnie ten czas kiedy dziecko najwięcej choruje, pierwszy rok w przedszkolu. Moim zdaniem to norma.
    Ja osobiscie co polecam…. przeczekać pierwszy rok w przedszkolu, wychoruje sie za wszystkie czasy a tym samym nabierze odporności. Basia poszła do przedszkola mając 2 lata 9 miesiecy, wychorowała sie i spokój. Od 4 roku życia podaję jej codzinenie łyżke tranu (smak malinowy). I tyle!



    #1757570

    goha

    Zamieszczone przez Aania
    Chciałabym spróbować jakiegoś leku na uodpornienie dla mojej trzylatki. Lekarz dał nam IRS ale to była porażka. Psikało do nosa tak że aż się wylewało trudno było Kasię do tego zmusić. A jeszcze w trakcie podawania się rozchorowała. Może podawałyście coś co było skuteczne i łatwe w podawaniu? A może to tylko wywalanie pieniędzy w błoto? Poradźcie coś proszę.

    Taaak, pół apteki przetestowałam i poprawa nastąpiła, tak – w drugim roku przedszkolakowania jak nabył trochę odporności.

    P.S. Jeżeli chcesz podawać szczepionkę stymulującą układ immunologiczny to może zamiast IRS, którego droga podanie ewidentnie nie posłużyła córeczce, rozważy inny tego typu preparat:

    Doustna szczepionka Broncho-Vaxom, która jest stosowana w nawracających zakażeniach górnych dróg oddechowych oraz przewlekłych zapaleniach oskrzeli. Szczepionka zawiera liofilizowany lizat z namnożonych komórek patogennych bakterii, odpowiedzialnych za zakażenia górnych dróg oddechowych. Nie powinno stosować się tej szczepionki w przebiegu ostrych chorób zakaźnych, chorób nerek, cukrzycy. Ciąża jest również przeciwwskazaniem do stosowania szczepionki;

    Luivac (szczepionka doustna) zastosowanie w nawracających zakażeniach dróg oddechowych.

    Ribomunyl jest szczepionką zawierającą rybosomy bakteryjne i części błon komórek bakteryjnych o właściwościach immunostymulujących. Może być wykorzystany w zapobieganiu nawracającym zakażeniom dróg oddechowych. Szczepionka ta występuje w postaci m.in. aerozolu do stosowania wziewnego, granulatu lub tabletek doustnych

    #1757571

    moniczek

    rozne

    mysmy testowali rozne rzeczy
    byl bronchovax – ale co sie pozniej dowiedzialam – to jest szczepionka uodparniajaca na sprawy bakteryjne – a w przedszkolu lapie sie glownie sprawy wirusowe
    wiec na sprawy wirusowe – jest inny uodparniacz – ISOPRINOSINE
    i chyba dziala:)

    kiedys bralismy ESBERITOX – tez fajny

    #1757572

    pasiasta

    Zamieszczone przez komanczera
    Ja osobiscie co polecam…. przeczekać pierwszy rok w przedszkolu, wychoruje sie za wszystkie czasy a tym samym nabierze odporności.

    No właśnie, z takiego samego założenia ja też wychodzę, choć teściowa już snuje bajki, by małą zabrać z przedszkola. Trzymanie pod kloszem nic nie da, nawet z najlepszymi szczepionkami.

    #1757573

    aania

    Zeby tak było że następny rok będzie lepiej bo ja już też myślę czy warto do przedszkola mała wysyłać :(. Ach żeby tak był jakiś cudowny środek…



    #1757574

    kura-plemienna

    Zamieszczone przez Aania
    Zeby tak było że następny rok będzie lepiej bo ja już też myślę czy warto do przedszkola mała wysyłać :(. Ach żeby tak był jakiś cudowny środek…

    cudowny środek = cierpliwość i nie poddawanie sie mamusi 😉

    #1757575

    monikachorzow

    hmmm ja tez mysle ze jak się wychoruje to bedzie juz spokój…zanim moj mały poszedł do przedszkola to chorował bardzo rzadko,2 razy w zyciu tylko brał antybiotyk a „małe ” infekcje i katarki leczylismy homeopatycznie…
    od listopada(bo wrz i paźdz sie jakos uchował)co 3 tyg angina albo zap gardła(z temp 40 st) i nie mam mowy zeby wyleczyc homeopatycznie ….antybiotyk musi byc…mimo tego że od pocz wrzesnia do konca grudnia podawłam mu esberitox… w lutym pediatra zaleciła spróbowac ribomunyl i jestesmy juz po 2 serii przypominającej….zobaczymy….ale na cuda nie licze…bardziej czekam na wiosne aż te niewymrozone wirusy i bakcyle przestana atakowac…

    #1757576

    bumtarar

    U nas też razem z przedszkolem zaczęło się chorowanie i non stop katar. Dostalismy nawet Zyrtec, ale pomógł w pierwszym tygodniu a potem wszystko wróciło. W końcu po wielu poszukiwaniach trafiliśmy do pediatry – homeopaty, dostajemy engystol na wzmocnienie, euphorbium do nosa. Zaczęłam się tym troche interesować, znalazłam tez stronę homeopatiaok.pl, tam są różne artykuły o odpornośći, warto poczytać.

    #1757577

    an-ki

    Chyba po prostu przeczekać…. U nas Mała w ogóle nie chorowała do wieku 2 lat – potem poszła do żłobka i…. 2 tyg w żlobie, 2 tygodnie w domu i tak pół roku – potem tydzień dom, 3 tyg. żlobek. W przedszkolu było już raz na miesiąc i tak jakoś lżej.
    Teraz od września do grudnia (!) nic, grudzień/styczeń – masakra 2 razy antybiotyk. Od luego znowu swięty spokój 🙂
    Tak więc chyba po prostu uzbroić sie w cierpliwość (i wyrozumiałego szefa), ewentualnie dziadków lub dorywczą niańkę (ale to już finanse…)
    Zdrówka życzę.



    #1757578

    helenb

    My wlasnie tez przezywamy choroby przedszkolne:(
    styczen – 4 dni w przedszkolu
    luty -4 dni w przedszkolu
    marzec – 3 dni w przedszkolu, teraz wlasnie mega kaszel

    mam nadzieje, ze nabiora odpornosci bo rece opadaja:(

    #1757579

    figa

    Zamieszczone przez Aania
    Chciałabym spróbować jakiegoś leku na uodpornienie dla mojej trzylatki. Lekarz dał nam IRS ale to była porażka. Psikało do nosa tak że aż się wylewało trudno było Kasię do tego zmusić. A jeszcze w trakcie podawania się rozchorowała. Może podawałyście coś co było skuteczne i łatwe w podawaniu? A może to tylko wywalanie pieniędzy w błoto? Poradźcie coś proszę.

    A ja uważam, że wszystkie uodparniacze to lipa i wyciąganie kasy od rodziców 😉



    #1757580

    aborka

    a ja polecam IMMUNIT. Odkąd go daje to Bartek nie choruje a jak coś złapie to jest chory max 2 dni. Gorączka mu schodzi po 1 dniu. Dałam nawet młodszej Ali jak gorączkowałą i tez juz nastepnego dnia była zdrowa. Jak odstawiłam immunot przed zabiegem wyciecia migdałów to Bartek złapał zapalenie oskrzeli. To w sumie nasza pierwsza choroba od maja. W szeszły roku przedszkolnym był chory na okrągło. A teraz omija moze 1-2 dni przedszkolne w miesiącu.

    #1757581

    usianka

    Zamieszczone przez komanczera
    cudowny środek = cierpliwość i nie poddawanie sie mamusi 😉

    😀

    dodałabym szybkie reagowanie

    plus ewentualnie jednak jakis syrop z witamina C, wapnem (typu Ceruvit)

    #1757582

    olinja

    Zamieszczone przez GOHA
    Doustna szczepionka Broncho-Vaxom, która jest stosowana w nawracających zakażeniach górnych dróg oddechowych oraz przewlekłych zapaleniach oskrzeli. Szczepionka zawiera liofilizowany lizat z namnożonych komórek patogennych bakterii, odpowiedzialnych za zakażenia górnych dróg oddechowych. Nie powinno stosować się tej szczepionki w przebiegu ostrych chorób zakaźnych, chorób nerek, cukrzycy. Ciąża jest również przeciwwskazaniem do stosowania szczepionki;

    osobiscie testowałam na sobie z rewelacyjnym skutkiem.
    Nie choruje prawie wcale

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 27)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close