Co robić?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 26)
  • Autor
    Wpisy
  • #92927

    anka27

    Witam!
    Od ponad roku staramy sie o pierwszego dzidziusia. Jednak starania nie przyniosły jak dotąd oczekiwanych rezultatów. Początkowo myslałam, że wina leży po mojej stronie, miewałam nieregularne cykle. Udałam się więc do mojego gina, który na podstawie usg stwierdził niepękające pęcherzyki, bezowulacyjne cykle. Zalecił CLO i PREGNYL. w czasie 8 – miesięcznego leczenia w czterech cyklach pecherzyki pękały, w czterch jednak nie pękły. Gin stwierdził ze nie jest źle, że czasem bywa, że nie pękają. Wtedy zasugerował badanie nasienia. I tu wyniki powaliły nas z nóg – mała ruchliwość, mała żywotność, ogólnie źle. Androlog przepisał męzowi Rolicyn, leczenie potrwa miesiąc, jesli nasienie sie nie poprawi lekarz zasugerowł in vitro.
    Jednak co dalej ze mną, czy powinnam dalej monitorować cykle, czy może powinnam zrobić badania hormonalne, których nigdy nie robilam. A może mam czekać na wyniki leczenia męza? Szczerze powiem że ta cała sytuacja mnie wykańcza psychicznie.
    Pozdrawiam ciepło:)

    #1789630

    mala5-mi

    Tulę Cię serdecznie, wiem co czujesz bo nas też wyniki M pozwalały nas z nóg – u nas mała ilość plemników i początkowo mała ruchliwość! Tylko mój M nic nie dostał narazie na nasionka za to jesteśmy po pierwszej i mam nadzieję ostatniej IUI – dziwne że u WAS od razu wyskoczył gin z in vitro.. Powienien spróbować IUI tym bardziej że udają się w końcu są właśnie dla par u których są problemy m.in. z nasionkami.. Moim zdaniem powinnaś zbadać w II fazie cyklu progesteron razem z prolaktyną z obciążeniem. Nie jestem lekarzem ale na własnym przykładzie wiem, że problemy z owulacją wynikają często przez zawyżoną prolaktynę a problem z zagnieżdżeniem się maleństwa i utrzymaniem ewentualnej ciąży powoduje zbyt niski progesteron! Co do Męża to ja swojemu zapodałam tylko witaminki i od pojedynczych plemników i w ruchu A=0 % poprawiło się na 5-8 mln i w ruchu A=30 % zaledwie w 2-3 miesiące. U nas Mężyk bierze raz dziennie salfazin, wit. B12, wit. C, Vigor plus, kwas foliowy. Na ruchliwość dobra jest napewno wit. C – u Nas pomogła i to po miesiącu!



    #1789631

    kaja26

    po miesiącu to żaden lek nie poprawi nasienia bo cykl wytwarzania nowych plemników trwa około 3 miesiecy, a więc sprawdzanie czy leki pomogły po miesiącu nie ma sensu, można ewentualnie badanie powtórzyć tak żeby sprawdzić czy takie wyniki to norma w Waszym przypadku czy akurat były słabsze z jakiegoś powodu …
    u nas żadne witaminki nie pomogły… ale jeżeli wyniki nie są najgorsze to może nadały by się też do inseminacji, jak u nas, efekt ma już 5 miesięcy, także wiem że Ci cieżko, ale trzeba się podnieść, upewnić się że chodzisz do właściwego lekarza, który leczy niepłodność i działać!
    buziaki!

    #1789632

    gablysia

    POpieram Kaję…. miesiąc to za mało na skok wyników. Jedyne wyjście jest takie, ze parametry nasienia nie sa ciągle takie same… wzrastają i opadają skokowo….
    Ja już kiedyś powiedziałam, nie wierzę w poprawę nasionek przy ilościach poniżej 10 ml po witaminkach i super środkach. Nie wierzę po prostu i tyle. Mój chłop nałykał się wszystkiego co się da…..ponad pół roku czasu był chodzącą apteką super środków, witamin, macy, hmb, l-karnityny, itp.wszystkiego co znalazłam w internecie.
    Kiedy plemników jest mało, lub sa mało ruchliwe, szkoda czasu na witaminy, i super odżywki. Lepiej sie skupić nad metodami ART, czyli w niektórych nieznacznie obniżonych parametrach inseminacji, a w znacznie obniżonych ICSI.

    A pytanie moje do Anki, jakie dawki pregnylu brałaś, bo po pregnylu pęcherzyki (zdrowe) powinny pękać bez problemu, jeśli nie pękaja, cos im przeszkadza. Koniecznie powinnaś zrobić sobie badania hormonów, choć jeśli zdecydujecie sie na ICSI będziesz je robić na pewno.

    Napisz jakie parametry ma twój mąż, że w grę wchodzi tylko ICSI.

    #1789633

    mala5-mi

    Zamieszczone przez Gablysia
    POpieram Kaję…. miesiąc to za mało na skok wyników. Jedyne wyjście jest takie, ze parametry nasienia nie sa ciągle takie same… wzrastają i opadają skokowo….
    Ja już kiedyś powiedziałam, nie wierzę w poprawę nasionek przy ilościach poniżej 10 ml po witaminkach i super środkach. Nie wierzę po prostu i tyle. Mój chłop nałykał się wszystkiego co się da…..ponad pół roku czasu był chodzącą apteką super środków, witamin, macy, hmb, l-karnityny, itp.wszystkiego co znalazłam w internecie.
    Kiedy plemników jest mało, lub sa mało ruchliwe, szkoda czasu na witaminy, i super odżywki. Lepiej sie skupić nad metodami ART, czyli w niektórych nieznacznie obniżonych parametrach inseminacji, a w znacznie obniżonych ICSI.

    A pytanie moje do Anki, jakie dawki pregnylu brałaś, bo po pregnylu pęcherzyki (zdrowe) powinny pękać bez problemu, jeśli nie pękaja, cos im przeszkadza. Koniecznie powinnaś zrobić sobie badania hormonów, choć jeśli zdecydujecie sie na ICSI będziesz je robić na pewno.

    Napisz jakie parametry ma twój mąż, że w grę wchodzi tylko ICSI.

    Szkoda że nie wierzysz bo mój tylko łyka witaminy i własnie z pojedynczych ma teraz około 8 mln i to nie żart u nas tak jest i najmniej mnie ineresuje czy to tylko przypadek dawałam mu witaminy i daję bo jest ciągła poprawa, na jednych działa na innych nie…

    #1789634

    ewami

    Malami ja się zgadzam z Gabi. Może nie tyle w kwestii, że łykanie witamin nie poprawia nasienia ile że ta poprawa nie przynosi pożądanego efektu. Że lepiej skupić sią na zrobieniu IUI czy ICSI.

    Anka, a co do sposobu leczenia to wybór czy IUI czy od razu ICSI zależy od tego jak kiepskie są te wyniki nasienia, a na razie nic nam nie napisałaś. Moim zdaniem lekarz powinien był zacząć od męża zamiast faszerować cię clo. I tak jak dziewczyny piszą w ciągu miesiąca nasienie się nie poprawi.
    Natomiast na pewno tobie przydałyby się dodatkowe badania, w tym badania hormonalne, bo tu może być odpowiedź dlaczego pęcherzyki nie pękają. Do tego warto zrobić HSG albo laparo żeby sprawdzić drożność jajowodów. Jest sporo znaków zapytania i trzeba działać. Najlepiej zacznij od zadania sobie pytania czy jesteś w rękach odpowiedniego lekarza.



    #1789635

    gablysia

    Zamieszczone przez Ewami
    Malami ja się zgadzam z Gabi. Może nie tyle w kwestii, że łykanie witamin nie poprawia nasienia ile że ta poprawa nie przynosi pożądanego efektu. Że lepiej skupić sią na zrobieniu IUI czy ICSI.
    .

    OTÓŻ TO

    #1789636

    mala5-mi

    Dziewczyny nie chodzi o to że ja uważam iż tak można wyleczyć się z niepłodności bo wiem że nie… ale można poprawić nasionka do takiego stopnia że IUI może pomóc a nie od razu in vitro! Nie zrezygnuję z witamin tylko dlatego że może czeka nas kolejna IUI i kolejna a potem może i in vitro – bo zdecydowani jesteśmy na każdy sposób aby mieć dziecko ale własne…Mojemu M jakość i ilość się poprawiły na tyle że mogliśmy przystąpić do IUI a tak to od razu nas kierowali na in vitro… nie poddaliśmy się od razu, i na własną rękę zaczęliśmy brać witaminy które nie wiem jak na to patrzeć (a nie braliśmy innych leków) ale pomogły M i to bardzo, może to tylko zbieg okoliczności… Mi chodziło tylko o to aby Ania nie poddała się od razu diagnozie i chyba zgodzicie się ze mną wyssanej z palca (bo badań to ona nie robiła) i poszła od razu w koszty które mogą się zwiększyć o nieudane IUI ale nie muszą i Kaja coś o tym wie 😀

    #1789637

    anka27

    Witajcie
    Bardzo dziekuję za dobre słowa i wskazówki.
    A oto wyniki nasienia:
    Abstynencja 5 dni
    czas uplynnienia 40 min
    objetośc nasienia 3,2 ml
    pH nasienia: 7,6
    liczba plemników: 26 800 000
    całkowiata liczba plemników: 85 760 000
    budowa patologiczna: 70%
    aksrom: 15%
    makrocefalia: 10%
    okrągłe główki: 25%
    nieprawidłowa wstawka: 25%

    Zywotność plemników: 40%
    ruchliwość: % I st. 35, IIst. 60, IIIst. 5
    Leukocyty: 12-15 w p.w.
    Dodam że badanie posiewu nasienia nie wykryło bakterii w nasieniu.
    Widząc takie wyniki androlog zasugerował in vitro.
    Co Wy o tym sądzicie?
    Pozdrowionka:)

    #1789638

    gablysia

    Jak dla mnie pan androlog jest chory…. na głowę.
    Ja bym stawiała na ciążę naturalną. To są całkiem dobre wyniki.

    Powinniście powtórzyć posiew, bo aż tyle leukocytów oznacza stan zapalny w organiźmie. Bakterie, grzyby (w tym candida albicans), albo….. kto ma pomysły.
    Norma leukocytowa w nasieniu to tak od 0-2 w polu widzenia. 15 to dużo za dużo.
    Reszta???? Normalnie nie mam pytań do androloga…(sic!)

    A poza tym….
    Ruchliwość I i II st. to razem 95%…. żywotność 40 % czegoś tu nie rozumiem… czyli że co ruszają się co????martwe plemniki???????



    #1789639

    mala5-mi

    Zamieszczone przez anka27
    Witajcie
    Bardzo dziekuję za dobre słowa i wskazówki.
    A oto wyniki nasienia:
    Abstynencja 5 dni
    czas uplynnienia 40 min
    objetośc nasienia 3,2 ml
    pH nasienia: 7,6
    liczba plemników: 26 800 000
    całkowiata liczba plemników: 85 760 000
    budowa patologiczna: 70%
    aksrom: 15%
    makrocefalia: 10%
    okrągłe główki: 25%
    nieprawidłowa wstawka: 25%

    Zywotność plemników: 40%
    ruchliwość: % I st. 35, IIst. 60, IIIst. 5
    Leukocyty: 12-15 w p.w.
    Dodam że badanie posiewu nasienia nie wykryło bakterii w nasieniu.
    Widząc takie wyniki androlog zasugerował in vitro.
    Co Wy o tym sądzicie?
    Pozdrowionka:)

    Gabi ma rację! Mnie zakało! To ja powinnam teraz się załamać czy co? Aniu walczcie o naturalsa, i zmień lekarza koniecznie!

    #1789640

    mycha33

    Dziewczyny przepraszam, że pisze na tym wątku ale mam pytanko. Mąż już w drugim badaniu nasienia ma leukocyty 8-15 w polu widzenia. Posiewy po 6 dniach wychodzą jałowe. Jak to jest z tymi leukocytami?



    #1789641

    gablysia

    Trzeba szukać przyczyny, bo to jest zbyt dużo leukocytów. Może jest ogólnie stan zapalny w organiźmie…. nie wiem, czy w posiewach wykazują grzyby, u nas wykazują.
    A badania krwi męża są podwyższone leukocyty??? Warto to sprawdzić, bo oznaczałoby to inny stan zapalny, gdzieś poza układem rozrodczym….
    Może w moczu??

    #1789642

    kaja26

    anka szkoda kasy na in vitro:)przyda się na wózek:D znajdz dobrego lekarza co nie będzie gadał pierdół;)
    małami widoczne Twój mężyk ma wahania wyników, raz lepsze, raz gorsze bo przez miesiąc technicznie nie ma szans na to że jest lepsze nasienie od witaminek, a jezeli jest genetyczne uszkodzenie procesu spermatogenezy to nic nie pomoże , mój mąż łykał wszystko i sprawdzaliśmy wyniki po 3, 6, 9 i więcej mieiącach łykania androvitów, salfazinów, mac, l-karnityn, zynków itd itdhmmm
    widocznie u Was jest raz lepiej ,raz gorzej -jak u wielu pewnie facetów w dzisiejszych czasach:(

    #1789643

    mala5-mi

    Zamieszczone przez kaja26
    anka szkoda kasy na in vitro:)przyda się na wózek:D znajdz dobrego lekarza co nie będzie gadał pierdół;)
    małami widoczne Twój mężyk ma wahania wyników, raz lepsze, raz gorsze bo przez miesiąc technicznie nie ma szans na to że jest lepsze nasienie od witaminek, a jezeli jest genetyczne uszkodzenie procesu spermatogenezy to nic nie pomoże , mój mąż łykał wszystko i sprawdzaliśmy wyniki po 3, 6, 9 i więcej mieiącach łykania androvitów, salfazinów, mac, l-karnityn, zynków itd itdhmmm
    widocznie u Was jest raz lepiej ,raz gorzej -jak u wielu pewnie facetów w dzisiejszych czasach:(

    Kaja nie raz lepiej raz gorzej bo jest poprawa non stop 😀 i tak: listopad – pojedyncze, grudzień – 9 mln ale powolne, styczeń – mln i ruch A 20 %, marzec – 8 mln ruch A 35 % 😀 Wiem że nie ma powodów do radości ale jest na tyle dobrze że IUI mozna było wykonać poza tym zawsze ma minimum 5 ml objętości co oznacza że nadrabia, no i morfologia 70-80 prawidłowych co już mamy poparte badniami w szpitalu klinicznym 🙂

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 26)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close