Co zrobilyscie SZALONEGO ?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 28)
  • Autor
    Wpisy
  • #50566

    anastazja

    Oczywiscie ostatnimi czasy ?

    Ja jako ta niezbyt przykladna matka Ostatnimi czasy zostawilam Jagodzie na 5 godzin i poszlam zaszalec na dyskotece …..
    Jagodzia to grzeczne dziecko , bo spala a mama wrocila na ralszu ok. 5 do domu . Dziwie sie bo bylo wszystko OK ………………………………………………………………….

    A tak na powaznie to jak bylam ostatnio u mojej matulki, to mialam wielkie opory ale i rowniez wielka ochote aby sie zabawic a ze calymi dniami siedze z Jagodzia , piore , gotuje i sprzatam to mi ODBILO i moja wlasna MATKA wypchnela mnie sila za drzwi .
    i co ja mialam zrobic …? trzeba bylo zebrac kolezanki (moja przyjaciolka Magdzia i dziewczyna mojego brata ) i isc na dyskoteke ……

    Zamowilysmy sobie piwko wkoncu polskie ……a tu do mnie MATKI POLKI podchodzi chlopaczyna moze mial z 19 lat i pyta jak mam na imie i , ze mu sie bardzo podobam Na to ja , ze mam na imie Anastazja !!! On , ze go wkrecam …….hmmmmm ja mu na to ,ze mam meza i dziecko i jestem stara a ten po kolesi i negocjuja na temat mojego wieku . Dowiedzialam sie ze mam max 20 lat (chlopaki mnie dowartosciowali) ……..Ale , ze ja nie ugieta jestem i prawdomownoscia nie grzesze
    wiec wypalilam …..
    My moze wygladamy mlodo ale jestesmy 30-latki !!! wprawdzie szalone ale jednak .
    Moja przyjaciolka podlapala i mowi … nie wierzycie ? a chcecie zobaczyc moj obwisly biust ? na to chlopakom szczeki opadly . Ja dodalam ze moze mamy po 30 lat ale zmarczek BRAK !!!
    Chlopcy byli natretni i chcieli sprawdzac nasze biusty ale po moim chwycie karateki zaczeli PRZEPRASZAC !!!. Najlepszy moment aby isc na parkiet !!! Oczywiscie zaczelam swoje wygibasy (nic z podteksrem seksualnym ) ale i tak chlopcy i nie tylko starali sie podlapac
    . Nastepnie poszla dedykacja dla Magdy Dla mojej przyjaciolki Magdy pozdrowienia z ROTTERDAMU !!!
    PUSCILI NAM (chcialam cos wolnego i polskiego) ZABIORE CIE WLASNIE TAM !!! (wiecie o jaka pisenke chodzi ?) Przetanczylysmy wspolnie cala piosenke w szczerym uscisku Chlopcy zdebieli . Pan za konsoli spytal sie czy mamy obraczki ??? i ze Holandia to wolny kraj Na co ja ….I oby Tak trzymac i bylo tak zawsze !!! Jemu chyba sie rowniez spodobalam , bo gral kilka utworow ( moich utworow) i nie chcial pieniedzy ….Maz moj oczywiscie dowiedzial sie dnia nastepnego a o dokladne szczegoly nie pytal . I chwala mu za to !!!

    No to Wasza kolej MAMUSKI !!! Jestescie SZALONE ???

    Jagodzia 01.08.03.

    #650264

    pikpok

    Re: Co zrobilyscie SZALONEGO ?

    :))))))) Super zabawę miałaś 🙂 Zazdraszczam okropnie.
    Mój szalony wyczyn to lampka wina, w trakcie picia której dostałam kaca ;-P a następnie zaczął mnie morzyć sen Hi,Hi,Hi. To była moja pierwsza lampka wina od trzech lat :-O.

    No ale czego się spodziewać, kiedy takie laski jak wy (widziałam na zdjęciach przy statku) ida na disco ;-). Zazdraszczam:) Zazdraszczam bardzo sympatycznie

    Aga i Olo (11.01.2002)



    #650265

    krzemianka

    Re: Co zrobilyscie SZALONEGO ?

    Bosze, ja juz nie wiem, co to znaczy ”zrobic cos szalonego” 🙁 Nie chce mi sie wierzyc, ze zanim pojawil sie Igor, takich historii jak Twoja przezylam kupe…
    Ale ja sobie jeszcze odbije 🙂 I wtedy opowiem hihi

    PS. Nie ma to jak poszalec w Polsce, nie?


    A, Igor ( ROK!) i Adas (17.08.04)

    #650266

    anastazja

    Re: Co zrobilyscie SZALONEGO ?

    hihihi ja po 3 malych piwach mam juz kaca [oczzko] , takze nie jestes osamotniona w tym temacie .

    Co do dziewczyn , przy statku to byla moja siostra i siostra Jagodki . Moje imprezowe towrzyszki byly nieco starsze .

    Hihihi Jestem laska HURRA Mam nadzieje , ze nie mialas na mysli takiej do podpierania sie ?

    BUZIACZKI

    Jagodzia 01.08.03.

    #650267

    Anonim

    Re: Co zrobilyscie SZALONEGO ?

    Hmhm tylko co dla kogo szalone?
    Ja np. urządziłam sobie spacer z dzieckiem (8 miesięcy) w strugach deszczu (lało okkropnie,na ulicach prawie rzeka) na bosaka,wchodząc w najwieksze kałuze.Jas miał wóżek oczywiście przykryty folią,coby nie było że ja wariatka a nie szalona.:-)

    #650268

    anastazja

    Re: Co zrobilyscie SZALONEGO ?

    Krzemianko KOCHANA a myslisz , ze ja to co jak mi sie uda gdzies wyskoczyc samej , to ciesze sie jak wariat Odbijesz sobie , odbijesz Moze razem poimprezujemy ?

    Buziaczki

    Jagodzia 01.08.03.



    #650269

    magdzik

    Re: Co zrobilyscie SZALONEGO ?

    Kobieto! W zyciu nie dalabym Tobie 30 lat!! Niezle sie naprawde trzymasz!!!!

    Ja jeszcze od urodzenia Alberta nie oddalam sie zadnemu szalenstwu, bo imprezy weselnej raczej w to zaliczac nie moge. A jak na weselu leciala moja musyka, to poskakac nie boglam, bo piersi juz byly mocno nabrzmiale mlekiem. Teraz juz nie mam takich akcji laktacyjnych, a okazji na balangowanie jakos nie ma specjalnie.
    Moi rodzice sie chectnie zaopiekuja Alem, lecz musze najpierw do nich synka zawiesc, a potem jest nieunikniony nocleg u nich – dla mnie to nazbyt meczace.
    Maz mnie wyciagal na koncert w najblizszy wtorek, ale odmowilam, bo niby co mialam zrobic z synkiem? Idze wiec sam z zespolem

    Pozdrawiamy,

    Magda i Albercik ur. 8.09.03

    #650270

    leszczynka

    Re: Co zrobilyscie SZALONEGO ?

    ostatnio??????? pasemka

    LESZCZYNKA ,Mati,Natka i Emi.

    #650271

    alak

    A niby czemu sobie odmawiać???

    W końcu młodość minie, dzieciaki pójdą w swoją stronę, a ty zaczniesz myśleć, że cholera mogłaś iść chociaż na ten koncert! Fakt – mnie też zawsze cała przygodoa z odwiezieniem Majki do babci kosztuje sporo zachodu i za każdym razem czuję, że nie tym razem – ale przełamuję się i zapakowana jak trzeba jadę. Maja ma tam raj, bo kotek (u jednej babci), a kuzyn i duży dom z ogródkiem (u drugiej babci). Ona też potrzebuje odmiany, a krzywda się jej nie stanie!!! Dlatego też ja chodzę, bawię się, przyjmujemy gości, a Majkę mam cały czas uśmiechniętą – może godzin dnia nie mamy unormowanych, ale takie nasze życie. Ja wykorzystuję ten czas – chociaż mąż mówi, że na wszystkie jego propozycje zabaw mówię NIE – ale gdyby jego słuchać, to dziecko nie wiedziałoby gdzie jej domek…
    Pozdrawiamy rówieśnika!

    Alicja,Maja (09.09.03)

    #650272

    alak

    moje szaleństwA

    A ja sobie nie odmawiam aż tyle! Dziewczyny, a co będziecie robić, jak młode lata miną? Będziecie sie zastanawiały gdzie wtedy byłyście? Fakt – dziecko kochamy i poświęcamy się dla niego,ale dla siebie też trzeba znaleźć czas, tym bardziej, kiedy rodzice służą pomocą!
    Kiedy Maja miała 18 dni poszliśmy na ślub naszych świadków, Maja z babcią na piętrze w apartamencie nowożeńców, a my hulanki na dole…
    Zaraz potem (już nie pamiętam dokładnie ile Maja miała 2 czy już3 miechy), ale wybraliśmy się w góry do chaty studenckiej (nieco prymitywne warunki), ale śpiewy i gitary i mnóstwo ludzi… Takie wypady w góry sobie fundujemy nawet często!
    Byłam z nią w Pradze na wycieczce autokarowej (ja jestem pilotką, a chciałam „nauczyć się” Pragi – szkoda mi jej było zostawić, więc wzięłam) Majka wyglądała na bardzo szczęśliwą i zniosła wszystkie niedogodności prawdziwego trurysty! Jeździmy na kocyk nad wodę, ja juz pracowałam na wyjazdach i na 4 dni zostawiała u dziadków (przede mną kolejny wyjazd!) – tęsknię, ale coś robić trzeba!
    Maja ludzi się nie boi, na podwórku aż piszczy jak widzi inne osoby, zaczepia i bawi się piłką – ani jej, ani siebie nie trzymam w domowym „więzieniu”. Wczoraj byłam na tańcach w klubie – fakt 2,5 godziny, bo mąż został z niunią w domu, a nie babcia. I wszystko da się zrobić, wystarczy chcieć. Na wyjściach wieczornych z mężem zawsze liczę się z tym, że w każdej chwili bedzie telefon, że Maja woła mama, ale wyrwać się przynajmniej na jakiś czas daje wielkie rozluźnienie. Oczywiście na początku nie mogłam pozbyć się myśli, czy u niej ok, czy nie płacze – ale w końcu babcie nasze dzieciaczki kochają równie bardzo jak i my i krzywda im się nie stanie!
    Więc korzystajcie i z wakacji i z młodości!!!
    Ufff – czy ktoś doczytał do końca ? 🙂

    Alicja,Maja (09.09.03)



    #650273

    krzemianka

    Nie jest zle 😉

    Ooo, to widze, ze ja nie taka do tylu znowu 😉 Bede SZALEC we wtorek hihi

    PS. Czy Ty jestes na jakiejs skutecznej diecie, bo jakos Ciebie mniej? 🙂


    A, Igor ( ROK!) i Adas (17.08.04)

    #650274

    leszczynka

    Re: Nie jest zle 😉

    czy pytanie było do mnie ?????

    LESZCZYNKA ,Mati,Natka i Emi.



    #650275

    krzemianka

    Re: Nie jest zle 😉

    A co? Niedowierzasz, ze moglam je do Ciebie skierowac?
    Tak, Leszczynko, pytanie bylo do Ciebie 🙂 Pamietam jakies inne Twoje zdjecie z Emilka – a moze to nie Ty bylas na nim?


    A, Igor ( ROK!) i Adas (17.08.04)

    #650276

    leszczynka

    Re: Nie jest zle 😉

    niedowierzam bo zaskoczył mnie komplement -mam rozumieć .
    Jeśli chodzi o dietkę to stosowałam kapuścianke na której schudłam 3-4 kg już nie pamietam bo szybko mi one wróciły.
    Troche mnie faktycznie mniej juz teraz niz zaraz po porodzie ,zważywszy że przytyłam 26 kg ,ok 6-7 mi zostało.
    Nie dla mnie diety.
    Pozdrawiam.

    LESZCZYNKA ,Mati,Natka i Emi.

    #650277

    anastazja

    Re: moje szaleństwA

    Niestety ja nie mam z kim zostawic Jagodzi , tylko jak pojade do Polski to z mama ale nie caly czas jestem u niej . My z mezem zabieramy wszedzie Jagodzie i tak szczerze to nam ona ani w gorach ani nad morzem nie przeszkadza . Troche jest problem z kinem czy dyskoteka ale mnie sie by juz chyba nie chcialo balowac 4 razy w tygodniu tak jak kiedys .Od czasu do czsu odrobina szalenstwa jest wskazana bo nadmiar szkodzi podwojnie

    Pozdrowionka

    Jagodzia 01.08.03.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 28)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close