Czy jesteście dla siebie wciąż atrakcyjni?

No własnie, jak to jest w Waszych związkach, pytanie ważne, bo jak dla mnie na czasie…a mianowicie, mój męzulek sie trochę zapuścił…:( a dokładniej, (pewnie kiedys wejdzie na ten wątek i sie pogniewa, ale jest anonimowy wiec nie powinien sie zloscic;)), odkąd jestesmy małzenstwem przestał, (moze nigdy tego nie robił) dbac o siebie…nie bede wymieniała tu drobnostek, ale np waga skoczyła mu znacznie do góry, prowadzi siedzący tryb zycia, pracuje przy komputerze, odkłada mu sie tu i ówdzie, poznając sie ważyl jakies 75 kg, teraz ok 90…mowie mu “weź sie za siebie”, to pochodzil pare razy na basen, pomachał cięzarkami i przestał, bo mówi ze” nie ma motywacji”, ale jak sie pyta czemu sie nie kochamy od dwóch miesiecy to oczekuje nie wiadomo jakiej odpowiedzi…włoski tez mu sie sypnely, ma dopiero 26 lat…jak sie zaczynały problemy z włosami, mowilam “idz do lekarza, bo wyłysiejesz”, nie poszedł, poszedl wtedy gdy na czole zostało mu niewiele włosów, wtedy dostał masci i wlosy nie leca juz w ogole, ale to, co stracił, nie odrośnie, miał naprawde piękne włosy, do dzis pamietam je, ta gęstą, ciemną czupryne…nie dba o siebie pod roznymi innymi względami, szkoda mi go,ale ja chciałabym aby bylo jak kiedys, przeciez to bylo dośc niedawno, zaledwie 5 lat temu…ja np dbam o siebie bardziej niz kiedys, i lepiej o wiele lepiej wyglądam, wazny jest dla mnie wygląd bo jakby nie bylo liczy sie tu i ówdzie, stać nas na to zeby dbac o siebie, mowie mu, masz tyle pieniedzy a nawet nie zainwestujesz w porządne ciuchy, a on mowi ze dla niego to nie jest najważniejsze, mysle ze jak tak dalej pojdzie to wesoło przestanie byc, chciałabym go jakos zmotywowac, ale nawet sex nie jest w stanie go “zmusic” do pracy nad soba,fakt, faktem malo ma czasu w ciagu dnia, wiecznie praca, praca…i dziecko, jak to jest u was z ta atrakcyjnościa, liczy sie czy nie, spadła na przestrzeni lat bycia razem czy wrecz przeciwnie, bardziej sie o to staracie, nie koniecznie musi to byc przeciez wygląd, bo nie kazdy zwraca na to uwage.

132 odpowiedzi na pytanie: Czy jesteście dla siebie wciąż atrakcyjni?

gosiek25 Dodane ponad rok temu,

kacha! czy to nie ty pisałaś w innym wątku że nie kochasz się z mężem 2 miesiące ot tak, bez powodu, mimo że jest między wami dobrze?
bo teraz wychodzi jednak na to że nie chce ci się zbytnio dlatego że mąż się zapuścił..
Więc jak to w końcu jest?
Jeśli chodzi o mnie i mojego męża to nie jest tak że mój mąż jest diabelnie atrakcyjny i w ogóle super ale mi się on po prostu podoba, dla mnie jest przystojny i już.
Gdy się poznaliśmy to był chudy ale ja lubię chudzielców 🙂 Ani nie schudł ani nie przytył (chciałby ale nie może), w sumie to przyznam że po ślubie ładniej się ubiera niż przed 🙂 Jakoś chce ładnie wyglądać, kupuje sobie fajne spodnie, bluzy, kurtki, wcześniej nosił jakieś czarne jeansowe marchewki które jeszcze bardziej podkreślały jego chudość, teraz już by takich nie ubrał, sam widzi że źle w nich wygląda 🙂
Jeśli chodzi o mnie to też nie schudłam ani nie przytyłam (tak ogólnie, nie chodzi mi o brzuszek ciążowy), w sumie mogłabym się postarać po ciąży o szczuplejszą sylwetkę, ale zobaczę czy mi się zechce. Po prawdzie to taką mnie mąż pokochał (już z nadwagą), taka mu się podobałam, więc i nadal mu się podobam (rzadko to mówi bo rzadko ale jednak są jakieś znaki).
Lubię się ładnie ubrać, raz na jakiś czas wybrać się do fryzjera, ale nie robię z siebie jakiejś osoby kipiącej seksem i skoncentrowanej tylko na wyglądzie, w domu lubię się nosić wygodnie.
Tak podsumowując to przyznam się że wciąż jesteśmy dla siebie atrakcyjni i oby nam to zostało 🙂

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez gosiek25:kacha! czy to nie ty pisałaś w innym wątku że nie kochasz się z mężem 2 miesiące ot tak, bez powodu, mimo że jest między wami dobrze?
bo teraz wychodzi jednak na to że nie chce ci się zbytnio dlatego że mąż się zapuścił..
Więc jak to w końcu jest?
Jeśli chodzi o mnie i mojego męża to nie jest tak że mój mąż jest diabelnie atrakcyjny i w ogóle super ale mi się on po prostu podoba, dla mnie jest przystojny i już.
Gdy się poznaliśmy to był chudy ale ja lubię chudzielców 🙂 Ani nie schudł ani nie przytył (chciałby ale nie może), w sumie to przyznam że po ślubie ładniej się ubiera niż przed 🙂 Jakoś chce ładnie wyglądać, kupuje sobie fajne spodnie, bluzy, kurtki, wcześniej nosił jakieś czarne jeansowe marchewki które jeszcze bardziej podkreślały jego chudość, teraz już by takich nie ubrał, sam widzi że źle w nich wygląda 🙂
Jeśli chodzi o mnie to też nie schudłam ani nie przytyłam (tak ogólnie, nie chodzi mi o brzuszek ciążowy), w sumie mogłabym się postarać po ciąży o szczuplejszą sylwetkę, ale zobaczę czy mi się zechce. Po prawdzie to taką mnie mąż pokochał (już z nadwagą), taka mu się podobałam, więc i nadal mu się podobam (rzadko to mówi bo rzadko ale jednak są jakieś znaki).
Lubię się ładnie ubrać, raz na jakiś czas wybrać się do fryzjera, ale nie robię z siebie jakiejś osoby kipiącej seksem i skoncentrowanej tylko na wyglądzie, w domu lubię się nosić wygodnie.
Tak podsumowując to przyznam się że wciąż jesteśmy dla siebie atrakcyjni i oby nam to zostało 🙂

tak to ja pisałam, pewnie teraz pocichu przyznaje w duchu ze to jest powodem, ale glosno nie chialam o tym mowic, nawet przed soba, pisalam to torche zapobiegliwie, gdyby czasem wszedl i poczytal sobie, wiem ze pewnie zrobiloby mu sie przykro, dlatego napisalam “bez powodu”, poza tym, moj maz dla mnie jest bardzo przystojny, nie każdemu sie musi podobac, mnie owszem, tylko nie o to chodzi u nas, troche zapomnielismy co to znaczy zabiegac o siebie nie tylko słowem…

fajnie ze tak u was jest, az sie boje pomyslec co bedzie za nastepne 5 lat, a moze wlasnie wtedy bede smiala sie z tego tematu, bo cos sie w nim obudzi pewnego pięknego dnia i weźmie sie troche za siebie, nie wymagam zeby byl atletą, z rszta do takiej figury daleko mu, ale zeby troszek dbał o siebie…nie wiem juz jak mu o tym mowic, bo on ciagle sie obraza, jak mowilam łagodnie, delikatnie i jak dosadnie i chamsko tez sie obrazał, nie wiem co moze na niego podziałac…?

nusiak Dodane ponad rok temu,

moj maz ma super figure, zero brzucha, umiesnione nogi, fajny tyleczek 🙂 ale to dlatego ze regularnie gra w pilke, ogolnie bardzo sportowy jest 🙂
jest dla mnie atrakcyjny – podoba mi sie ze nie zgnusnial z pilotem na kanapie. czasem sie wkurzam jak gra i gra ale widac ze to lubi i jak sie wybiega to czuje relaks.
czy ja jestem dla niego atrakcyjna ? ostatnio mijalismy fajne mlode dziewczyny, powiedzialam ze fajne, mlodosc ach ta mlodosc a on na to “niunia nie siegaja ci do piet, urodzilas dziecko a masz lepsze cialo od nich” – klamal czy nie – bylo mi milo :):):)

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez krecik_75:moj maz ma super figure, zero brzucha, umiesnione nogi, fajny tyleczek 🙂 ale to dlatego ze regularnie gra w pilke, ogolnie bardzo sportowy jest 🙂
jest dla mnie atrakcyjny – podoba mi sie ze nie zgnusnial z pilotem na kanapie. czasem sie wkurzam jak gra i gra ale widac ze to lubi i jak sie wybiega to czuje relaks.
czy ja jestem dla niego atrakcyjna ? ostatnio mijalismy fajne mlode dziewczyny, powiedzialam ze fajne, mlodosc ach ta mlodosc a on na to “niunia nie siegaja ci do piet, urodzilas dziecko a masz lepsze cialo od nich” – klamal czy nie – bylo mi milo :):):)

na pewno nie kłamał:)

gosiek25 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez krecik_75:podoba mi sie ze nie zgnusnial z pilotem na kanapie. czasem sie wkurzam jak gra i gra ale widac ze to lubi i jak sie wybiega to czuje relaks.
mój mąż to się wybiega w pracy (listonoszem jest), w domu lubi sobie poleniuchować 😀

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez krecik_75:moj maz ma super figure, zero brzucha, umiesnione nogi, fajny tyleczek 🙂 ale to dlatego ze regularnie gra w pilke, ogolnie bardzo sportowy jest 🙂
jest dla mnie atrakcyjny – podoba mi sie ze nie zgnusnial z pilotem na kanapie. czasem sie wkurzam jak gra i gra ale widac ze to lubi i jak sie wybiega to czuje relaks.
czy ja jestem dla niego atrakcyjna ? ostatnio mijalismy fajne mlode dziewczyny, powiedzialam ze fajne, mlodosc ach ta mlodosc a on na to “niunia nie siegaja ci do piet, urodzilas dziecko a masz lepsze cialo od nich” – klamal czy nie – bylo mi milo :):):)

A mój ma ten swój kochany brzusio;))))))
Ale ja go uwielbiam w całości, kurcze!’

ps. a co jak w końcu przestaniesz miec “lepsze ciało od nich”?;)

klucha Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez krecik_75:czy ja jestem dla niego atrakcyjna ? ostatnio mijalismy fajne mlode dziewczyny, powiedzialam ze fajne, mlodosc ach ta mlodosc a on na to “niunia nie siegaja ci do piet, urodzilas dziecko a masz lepsze cialo od nich” – klamal czy nie – bylo mi milo :):):)
widać wyćwiczony w dyplomatycznych odpowiedziach 😀

ostatnio znajomy pojechał do zakładu mechanicznego, zabrał ze sobą 7-letniego synka. A tak cała sciana wyplakatowana gołymi babkami.
chłopiec tak sobie ogląda ogląda z ciekawością 😉
i mówi do znajomego:
MAMA ŁADNIEJSZA CO NIE!
😀

ciku Dodane ponad rok temu,

Ja się zawsze starałam i staram ciągle. Wyglądam dobrze i jestem zadbana. Mój P. zawsze się mniej starał, ale zawsze wyglądał dobrze i jakoś mu uchodzi na sucho, bo mimo braku starań wciąż wygląda dobrze. Zal mi że ciagle zakłada te same ciuchy i ze nie moze znalezc czasu na silownię jak kiedyś , o perfumach trzeba przypomnieć, ale cóż…nie jest źle.

Nie toleruje żadnych kremów,odzywek do włosów, bo uważa ze to ciaptanie się w kosmetykach to takie babskie jest.

nusiak Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:A mój ma ten swój kochany brzusio;))))))
Ale ja go uwielbiam w całości, kurcze!’

ps. a co jak w końcu przestaniesz miec “lepsze ciało od nich”?;)

nic 🙂 zna mnie od 14 lat …. od tylu lat jestesmy para :):):)

nusiak Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Klucha:widać wyćwiczony w dyplomatycznych odpowiedziach 😀

ostatnio znajomy pojechał do zakładu mechanicznego, zabrał ze sobą 7-letniego synka. A tak cała sciana wyplakatowana gołymi babkami.
chłopiec tak sobie ogląda ogląda z ciekawością 😉
i mówi do znajomego:
MAMA ŁADNIEJSZA CO NIE!
😀
a ja lubie takie dyplomatyczne 🙂 nie mam nic przeciwko 🙂

moni2003 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez gosiek25:kacha! czy to nie ty pisałaś w innym wątku że nie kochasz się z mężem 2 miesiące ot tak, bez powodu, mimo że jest między wami dobrze?
bo teraz wychodzi jednak na to że nie chce ci się zbytnio dlatego że mąż się zapuścił..
Więc jak to w końcu jest?
Jeśli chodzi o mnie i mojego męża to nie jest tak że mój mąż jest diabelnie atrakcyjny i w ogóle super ale mi się on po prostu podoba, dla mnie jest przystojny i już.
Gdy się poznaliśmy to był chudy ale ja lubię chudzielców 🙂 Ani nie schudł ani nie przytył (chciałby ale nie może), w sumie to przyznam że po ślubie ładniej się ubiera niż przed 🙂 Jakoś chce ładnie wyglądać, kupuje sobie fajne spodnie, bluzy, kurtki, wcześniej nosił jakieś czarne jeansowe marchewki które jeszcze bardziej podkreślały jego chudość, teraz już by takich nie ubrał, sam widzi że źle w nich wygląda 🙂
Jeśli chodzi o mnie to też nie schudłam ani nie przytyłam (tak ogólnie, nie chodzi mi o brzuszek ciążowy), w sumie mogłabym się postarać po ciąży o szczuplejszą sylwetkę, ale zobaczę czy mi się zechce. Po prawdzie to taką mnie mąż pokochał (już z nadwagą), taka mu się podobałam, więc i nadal mu się podobam (rzadko to mówi bo rzadko ale jednak są jakieś znaki).
Lubię się ładnie ubrać, raz na jakiś czas wybrać się do fryzjera, ale nie robię z siebie jakiejś osoby kipiącej seksem i skoncentrowanej tylko na wyglądzie, w domu lubię się nosić wygodnie.
Tak podsumowując to przyznam się że wciąż jesteśmy dla siebie atrakcyjni i oby nam to zostało 🙂

to podobnie do mnie…
ja brałam misia i mam misia :p
a działa na mnie lepiej niż przed ślubem 😀
jest dla mnie nadal atrakcyjny… podoba mi się i już
ja o siebie dbam na tyle na ile mam czas i siły a on jak dbał tak dba
czy ja jestem dla niego atrakcyjna… myślę że tak… chociaż o rozmiarze 36 z dnia ślubu mogę zapomnieć… (no ale po ciąży w końcu biust mam :p)

magsati Dodane ponad rok temu,

My z moim mężem jesteśmy ze sobą już 10 latek .Mój małżonek dla mnie jest nadal bardzo apetycznym facetem .Inni mężowie moich koleżanek brzuszki itd a mój kochany mniam mniam nadal. Pozatym ja też staram się być atrakcyjna mama a nie papiloty i podarta halka.
Fakt teraz znowu brzusio rośnie ,ale po porodzie znowu będę dbać o siebie. Podsumowując
kocham mojego męża coraz bardziej i coraz bardziej na mnie działa

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez krecik_75:nic 🙂 zna mnie od 14 lat …. od tylu lat jestesmy para :):):)
No to faktycznie- ‘zawsze będziesz miec ciało lepsze od NICH:)’

I o to chodzi! Bo nie wolno się zapuszczac, to fakt.Ale przecież się starzejemy, nie będziemy zawsze wyglądac jak półbogowie:)

I ten fakt trzeba zaakceptowac. Zresztą- “atarakcyjnośc”
drugiej osoby nie opiera się tylko na wyglądzie fizycznym, prawda?

Pod Toba sie rozpisałam ale nie koniecznie do Ciebie;)

goooosia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:
I ten fakt trzeba zaakceptowac. Zresztą- “atarakcyjnośc”
drugiej osoby nie opiera się tylko na wyglądzie fizycznym, prawda?

ot co!!! moj maz jest cholernie przystojny – nawet z niewielkim brzuszkiem 😉 ale nie to jest tu najwazniejsze – najwazniejsze jest to jak sie rozumiemy, czy wciaz mamy o czym ze soba rozmawiac, jaka wiez nas laczy i czy to zycie jest nasze wspolne!
wyglad fizyczny wazny byl w poczatkowej fazie naszego zwiazku, ale moze faktycznie jakby doszlo do jakiegos ekstremum (wazylby 150 kg, wypadlyby mu wszystkie wlosy ii obwiesilby sie zlotem ;):D) to nie mialabym ochoty go dotknac??
ja wygladam tak jak wygladalam kiedy sie poznalismy – pozatym ze po nieudanej probie karmienia biust mi zanikl 🙁 no i bardzo teraz zaluje ze wogole probowalam….no bo bardzo zle sie z tego powodu czuje – mezowi ponoc nie przeszkadza 😉

ladybug Dodane ponad rok temu,

Moj wyglada o niebo lepiej teraz niz kiedy sie poznalismy, ale zawsze sama o to dbam, a czasem walcze. 4 lata temu mial dosc dlugie,krecone wlosy i ubieral sie na granatowo glownie. Teraz wszystko co granatowe – nosi do pracy (ciesla-stolarz), a po pracy czy w weekendy ma zakaz;) Ubrania kupuje mu ja, wiec ubiera sie fajnie, modnie, zawsze wyprasowany. Wlosy ma krotkie, a jak sa za dlugie to gonie go do fryzjera w najblizszy weekend. Moj maz jest starszy ode mnie o 23 lata, ale jak gdzies wychodzimy i fajnie sie ubierze, czasem postawie mu wlosy na paste do modelowania, to roznicy wieku nie widac az takiej. Nie uprawia zadnego sportu (astmatyk), ale poniewaz pracuje fizycznie – ma umiesnione ramiona i szesciopak mu na brzuchu wychodzi. Brzucha nie ma, spodnie rozmiar 30 lub 31 nosi. I ciagle jest dla mnie atrakcyjny.

A ja – po Alexsie przytylam 10 kilo, teraz modle sie, zeby po drugim dziecku nastepne 10 nie przybylo;) Ale jak idziemy na jakas imprezke, wesele to moj i tak mowi, ze najladniejsza z calej imprezy jestem:D MUsze sie tesciowej zapytac czy pomiedzy tymi kursami na stolarza tez nie robil jakiegos z dyplomacji;)

jane Dodane ponad rok temu,

O, to moj maz wrecz przeciwnie. Gdy sie pobieralismy wazyl ok 95 kg, teraz ma 78-81 w zaleznosci od trybu zycia (nie zawsze moze sobie pozwolic na trzymanie diety). Gdy bylam w ciazy z Martinka doszedl do wniosku, ze sam sie sobie nie podoba (ja nic nie mowilam) i poszedl do dietetyka. Schudl dosc znacznie (ale stopniowo, nie naraz) i zaczal cwiczyc. Moj maz ma naprawde silna wole we wszystkim i jak sobie cos postanowi to dotrzyma. Tak wiec pokoj nasz goscinny wzbogacil sie o lawke do cwiczen, stepper i hantle. Jak nie ma czasu isc na silownie (nie zawsze mu pozwalam, bo w koncu dzieci by go nie znaly gdyby chodzil ile chce 😉 to cwiczy w domu. Skad ma na to sily, nie wiem, bo ja wieczorem padam na twarz, ale widac ten typ tak ma. A wyglada… mmm…. duzo lepiej niz kiedy sie poznalismy 🙂 Nie wiem, co gorsze: zapuszczony chlop czy zadbany, bo za tym moim teraz baby sie ogladaja na ulicy i wcale nie wiem, czy mi sie to tak podoba.

Ja staram sie dbac o siebie jak zawsze. Nigdy nie doprowadzilam sie do stanu gorszego wygladowo, nigdy jakos znacznie nie przytylam. Moglabym stracic te 5 kg (do czego maz mnie goraco namawia 😉 i popracuje pewnie nad tym po ciazy.

Ale musze stwierdzic, iz to, ze moj maz o siebie dba dziala dopingujaco takze dla mnie – zaczelam regularnie odwiedzac fryzjera i kosmetyczke i pewnie cos jeszcze wymysle, by nie stracic na atrakcyjnosci 😉

Dodane ponad rok temu,

z tymi piersiami to i u mnie jest jakis mały “problem” zawsze miseczka D, E, a teraz marniuuutkie C, schudłam 15 kg, waze 49, no i biust poleciał, mąz niby mówi ze dla niego jest w porządku, ale czasami zdarza mu sie powiedziec, ze brakuje mu takiego jaki miałam przed ciązą…hmmm, ahimsa, napisałas ze nie zawsze bedziemy pólbogami, a któz z nas taki jest? nikt, nawet ci z pierwszych stron kolorowych pism nie, chodzi mi tylko o to aby dbac o siebie, nie lubie żelu na włosach zbytniej troski o wlasne ciało (jesli chodzi o facetów) ale podstawowe zasady higieny i jako taki normalny porządny wygląd byl by mile widziany, wiem ze mu sie nie chce dbac o siebie, ale kiedy jak nie teraz, jak sie totalnie zapusci to nie bedzie odwrotu, nie mówie ze na mojego nie da sie patrzec, o to, to nie, tylko czasami moglby większą rolę przywiązac do tego…to jest mój misiek, ale czasami chcialabym miec w łozku Faceta przez duze F, on dobrze wie, o co mi chodzi, ale jemu poprostu sie nie chce, mowilam, weź kup pare ciuchów w jakis fajnych kolorach, kto powiedzial, ze facet nie moze nosic np koszulki polo w kolorze brudnego rózu, albo żóltą, juz by wygladał inaczej, zwlaszcza ze ma ciemną karnacje, ale gdzie ta, on woli miec wszystko albo brązowe, albo szare, czarne, lub granatowe, i najchetniej mnie w takie kolory tez by ubieral, ale sie nie dałam, mam szafe pełna barw i dobrze mi z tym nie mam zamiaru robic z siebie zakonnicy, on mowi ze te kolory to niepoważne są, ze woli eleganckie kobiety w stonowanych barwach, ale jak moge w upał zalozyc cos czarnego….ehhh

nusiak Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:No to faktycznie- ‘zawsze będziesz miec ciało lepsze od NICH:)’

I o to chodzi! Bo nie wolno się zapuszczac, to fakt.Ale przecież się starzejemy, nie będziemy zawsze wyglądac jak półbogowie:)

I ten fakt trzeba zaakceptowac. Zresztą- “atarakcyjnośc”
drugiej osoby nie opiera się tylko na wyglądzie fizycznym, prawda?

Pod Toba sie rozpisałam ale nie koniecznie do Ciebie;)

dokladnie 🙂 zapuszczona nie jestem a i starzec sie zamierzam godnie. to zdanie mialo byc dla mnie komplementem – jesli on mnie tak widzi co ja mu bede bronic 😉 a tal btw jak czasem widze nastolatki dzisiejsze to zastanawiam sie jak one beda wygladac po 30 stce 🙂

nusiak Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aaagatka:Moj wyglada o niebo lepiej teraz niz kiedy sie poznalismy, ale zawsze sama o to dbam, a czasem walcze. 4 lata temu mial dosc dlugie,krecone wlosy i ubieral sie na granatowo glownie. Teraz wszystko co granatowe – nosi do pracy (ciesla-stolarz), a po pracy czy w weekendy ma zakaz;) Ubrania kupuje mu ja, wiec ubiera sie fajnie, modnie, zawsze wyprasowany. Wlosy ma krotkie, a jak sa za dlugie to gonie go do fryzjera w najblizszy weekend. Moj maz jest starszy ode mnie o 23 lata, ale jak gdzies wychodzimy i fajnie sie ubierze, czasem postawie mu wlosy na paste do modelowania, to roznicy wieku nie widac az takiej. Nie uprawia zadnego sportu (astmatyk), ale poniewaz pracuje fizycznie – ma umiesnione ramiona i szesciopak mu na brzuchu wychodzi. Brzucha nie ma, spodnie rozmiar 30 lub 31 nosi. I ciagle jest dla mnie atrakcyjny.

A ja – po Alexsie przytylam 10 kilo, teraz modle sie, zeby po drugim dziecku nastepne 10 nie przybylo;) Ale jak idziemy na jakas imprezke, wesele to moj i tak mowi, ze najladniejsza z calej imprezy jestem:D MUsze sie tesciowej zapytac czy pomiedzy tymi kursami na stolarza tez nie robil jakiegos z dyplomacji;)
ach ci nasi dyplomaci 🙂 a niech sobie gadaja 😉

lauidz Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:A mój ma ten swój kochany brzusio;))))))
Ale ja go uwielbiam w całości, kurcze!’

ps. a co jak w końcu przestaniesz miec “lepsze ciało od nich”?;)

moj tez ma brzusio – i ja uwielbiam ten brzusia -zawsze mialam sentyment to troche grubszych (bez przesady) panow i lysych – moj moz z tych troszke grubszych – no ale wlosy ma do ramion – taka stajla;)

Na ciuchach mu nie zalezy – ale potrafi sie ubrac swietnie – wkoncu ma niesamowity styl i wogole – ubiera polowe swiata politycznego w usa i nie tylko;)

Jego zdaniem on sie zapuscil i jest mu z tym zle – ja go kocham jakim jest i tyle ale mobilizuje go by cos zrobil dla siebie – tak dla swojego dobrego samopoczucia;)

JA – no coz w te wakacje sie zapuscilam… Ale nie mialam czasu na nic – za duzo pracowalam – czas zwolnic…
Moze jestem szczupla, moze dobrze ubrana, moze na zewnatrz wszystko OK, ale czuje sie zaniedbana – nawet nie chodzi o wyglad – ale o ksiazki, hobby itp…

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez lauidz:moj tez ma brzusio – i ja uwielbiam ten brzusia -zawsze mialam sentyment to troche grubszych (bez przesady) panow i lysych – moj moz z tych troszke grubszych – no ale wlosy ma do ramion – taka stajla;)

Na ciuchach mu nie zalezy – ale potrafi sie ubrac swietnie – wkoncu ma niesamowity styl i wogole – ubiera polowe swiata politycznego w usa i nie tylko;)

Jego zdaniem on sie zapuscil i jest mu z tym zle – ja go kocham jakim jest i tyle ale mobilizuje go by cos zrobil dla siebie – tak dla swojego dobrego samopoczucia;)

JA – no coz w te wakacje sie zapuscilam… Ale nie mialam czasu na nic – za duzo pracowalam – czas zwolnic…
Moze jestem szczupla, moze dobrze ubrana, moze na zewnatrz wszystko OK, ale czuje sie zaniedbana – nawet nie chodzi o wyglad – ale o ksiazki, hobby itp…

Szacun:)

ps. Czym się zajmuje Twój mąż?:) bo tak czytam to tu to tam ale w sumie nie wiem konkretnie nic:)

Ale brzmi ciekawie!:)

Dodane ponad rok temu,

no to w takim razie (czytając wasze posty) cos jest z moją głowa nie tak, bo wynika z tego ze powinien byc dla mnie zawsze atrakcyjny…ale czy na pewno, nie ma żadnej granicy?

syranka Dodane ponad rok temu,

A mi się wydaje, że z Twoją głową wszystko w najlepszym porządku :). To, że widzisz, że mąż się przestał starać nie znaczy przecież że go nie kochasz czy złośliwie krytykujesz. Po prostu widzisz zmiany na gorsze, a jako jego przyjaciel nie tylko żona chcesz go uronić przed totalnym zapuszczeniem. Mi się wydaje, że trzeba dużo odwagi żeby napisać takiego posta jak Twój i że naprawdę bardzo musi Ci zależeć na Waszym związku i na Twoim mężu.
U mnie sytuacja byla odwrotna. Ja się trochę zapuściłam jakies 2 lata temu (przytyłam z 65 do 75 kg) i moj maż bardzo delikatnie dawał mi sygnały, że może by tak coś zmienić. Po jakimś czasie do mnie dotarło – to niestety trwalo 🙁 , że w sumie obrażam sie na niego bez sensu bo chce dla nas (dla naszej przyszlosci) dobrze i wrocilam do starego rozmiaru.
Moim zdaniem kazdemu może się zdarzyć zapomnieć o tym co niby takie nie ważne czyli o wyglądzie, bo praca, pieniądze , inne kłopoty – i całe szczęście, gdy znajdzie się przyjaciej mąż lub żona, który przywoła do porządku. W końcu wygodnie jest milczeć… a jak sie nadarzy okazja schrupać jakieś ciacho 😉 [żartuję sobie choć to wcale nie jest śmieszne i niestety nie rzadkie…]

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Syranka:A mi się wydaje, że z Twoją głową wszystko w najlepszym porządku :). To, że widzisz, że mąż się przestał starać nie znaczy przecież że go nie kochasz czy złośliwie krytykujesz. Po prostu widzisz zmiany na gorsze, a jako jego przyjaciel nie tylko żona chcesz go uronić przed totalnym zapuszczeniem. Mi się wydaje, że trzeba dużo odwagi żeby napisać takiego posta jak Twój i że naprawdę bardzo musi Ci zależeć na Waszym związku i na Twoim mężu.
U mnie sytuacja byla odwrotna. Ja się trochę zapuściłam jakies 2 lata temu (przytyłam z 65 do 75 kg) i moj maż bardzo delikatnie dawał mi sygnały, że może by tak coś zmienić. Po jakimś czasie do mnie dotarło – to niestety trwalo 🙁 , że w sumie obrażam sie na niego bez sensu bo chce dla nas (dla naszej przyszlosci) dobrze i wrocilam do starego rozmiaru.
Moim zdaniem kazdemu może się zdarzyć zapomnieć o tym co niby takie nie ważne czyli o wyglądzie, bo praca, pieniądze , inne kłopoty – i całe szczęście, gdy znajdzie się przyjaciej mąż lub żona, który przywoła do porządku. W końcu wygodnie jest milczeć… a jak sie nadarzy okazja schrupać jakieś ciacho 😉 [żartuję sobie choć to wcale nie jest śmieszne i niestety nie rzadkie…]

to ostatnie zdanie, nie musi byc żartem ale przestrogą, dla tych co zapominają, ze nadal powinniśmy byc dla siebie atrakcyjni, kto powiedzial, ze po ślubie juz dbac nie trzeba o siebie, a ja nadal uwazam ze wygląd jest wazny w zwiazku, przeciez miedzy innymi dlatego sie w sobie zakochalismy…bardzo podniosło mnie na duchu to, co napisałas…dzięki:)

gosiek25 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Syranka:
U mnie sytuacja byla odwrotna. Ja się trochę zapuściłam jakies 2 lata temu (przytyłam z 65 do 75 kg) i moj maż bardzo delikatnie dawał mi sygnały, że może by tak coś zmienić. Po jakimś czasie do mnie dotarło – to niestety trwalo 🙁 , że w sumie obrażam sie na niego bez sensu bo chce dla nas (dla naszej przyszlosci) dobrze i wrocilam do starego rozmiaru.

no dobrze.. a co w sytuacji kiedy ty byś uznała że podobasz się sobie właśnie wtedy kiedy przytyłaś, że wcale ci nie przeszkadza te 10 kilo więcej, że wręcz czujesz się bardziej atrakcyjna? dalej by ci dawał sygnały żebyś coś z sobą zrobiła?
dla waszej przyszłości te 10 kilo aż tak dużo znaczy? w jakim sensie?
to nie musi być pytanie tylko do ciebie 🙂
ogólnie chcę wiedzieć co zrobić w sytuacji kiedy jeden człowiek się zmieni fizycznie i jemu się to podoba a temu drugiemu już nie koniecznie..

goooosia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kacha1982:no to w takim razie (czytając wasze posty) cos jest z moją głowa nie tak, bo wynika z tego ze powinien byc dla mnie zawsze atrakcyjny…ale czy na pewno, nie ma żadnej granicy?

a skadze!!! z Twoja glowa nic nie jest nie tak, a Ty nic nie powinnas! mysle ze zadna z nas nie miala nic takiego na mysli – po prostu pisalysmy o swoich uczuciach.
dla Ciebie wazny jest wyglad i ja to rozumiem. szkoda, ze Twoj maz wiedzac jak bardzo Ci zalezy na tym zeby dobrze wygladal nie robi nic w tym kierunku. przeciez to ze ma obraczke na palcu nie znaczy ze juz sie nie trzeba starac. i jesli takie jest Twoje marzenie, oczekiwanie – jakkolwiek by tego nie nazwac – to przykre, ze on je ignoruje 🙁

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez gosiek25:no dobrze.. a co w sytuacji kiedy ty byś uznała że podobasz się sobie właśnie wtedy kiedy przytyłaś, że wcale ci nie przeszkadza te 10 kilo więcej, że wręcz czujesz się bardziej atrakcyjna? dalej by ci dawał sygnały żebyś coś z sobą zrobiła?
dla waszej przyszłości te 10 kilo aż tak dużo znaczy? w jakim sensie?
to nie musi być pytanie tylko do ciebie 🙂
ogólnie chcę wiedzieć co zrobić w sytuacji kiedy jeden człowiek się zmieni fizycznie i jemu się to podoba a temu drugiemu już nie koniecznie..

to ja moze postaram sie wytlumaczyc, ja schudłam dla siebie te 15 kg, dla meza jestem za szczupla, mam za maly biust, mowi zebym troche przytyła- ale ja wlasnie walczylam o taki stan fizyczny, duzo wysilku w to włozyłam, a on chce zeby znowu bylo tak jak kiedys czyli jakies 54kg, dla mnie to zbyt duzo, wiem ze nie chce wrocic do tej wagi i wiem ze nie wroce, faktycznie, ale ja nie wygladam źle, nie jestem zapuszczona, myje sie, maluje, ogolnie DBAM, a on NIE to jest roznica…dziwisz sie ze te 10 kg robi roznice, pewnie ze robi jak ktos wyglada teraz jak misiek, a nie jak wysportowany facet…co innego jak ktos idzie w dol z wagą…

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez garcia:a skadze!!! z Twoja glowa nic nie jest nie tak, a Ty nic nie powinnas! mysle ze zadna z nas nie miala nic takiego na mysli – po prostu pisalysmy o swoich uczuciach.
dla Ciebie wazny jest wyglad i ja to rozumiem. szkoda, ze Twoj maz wiedzac jak bardzo Ci zalezy na tym zeby dobrze wygladal nie robi nic w tym kierunku. przeciez to ze ma obraczke na palcu nie znaczy ze juz sie nie trzeba starac. i jesli takie jest Twoje marzenie, oczekiwanie – jakkolwiek by tego nie nazwac – to przykre, ze on je ignoruje 🙁

wygląd jako tako wazny, jeszcze raz powtarzam dziewczyny nie o “pucowanie” przed lusterkiem chodzi, ale o podstawowe zasady higieny…i czasami warto poddac sie sugestiom innych, kiedys nienawidzil koszulek polo, teraz ma tylko takie, ja go oczywiscie przekonalam, probowalam do innych ciuchów, ale narazie nie mam na co liczyc…

lauidz Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:Szacun:)

ps. Czym się zajmuje Twój mąż?:) bo tak czytam to tu to tam ale w sumie nie wiem konkretnie nic:)

Ale brzmi ciekawie!:)

moda:D

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez lauidz:moda:D

to za mało kochana, musisz więcej rąbka tajemnicy uchylić:)

lauidz Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kacha1982:to za mało kochana, musisz więcej rąbka tajemnicy uchylić:)

moda wloska :D:D

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez lauidz:moda wloska :D:D

za małoooo…:D ale co, kogo dokładnie ubiera, jest projektantem, asystentem jakiegos projektanta, czy zupelnie w zlym kierunku węszę…?:D

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez lauidz:moda wloska :D:D
No jak moda to tylko włoska!;)

syranka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez gosiek25:no dobrze.. a co w sytuacji kiedy ty byś uznała że podobasz się sobie właśnie wtedy kiedy przytyłaś, że wcale ci nie przeszkadza te 10 kilo więcej, że wręcz czujesz się bardziej atrakcyjna? dalej by ci dawał sygnały żebyś coś z sobą zrobiła?

dla waszej przyszłości te 10 kilo aż tak dużo znaczy? w jakim sensie?
to nie musi być pytanie tylko do ciebie 🙂

Myślę, że to nie chodzi o 10 kg tylko o to, że w pewien sposób osiadłam na laurach. Mój Ci on i … nic nie muszę robić. Bawełniane koszulki (wyłącznie), czekoladki (codziennie) itd. itp. bo przecież mnie kocha… Więc to nie chodzi tak naprawdę o wygląd tylko o całokształt, o to DBANIE.

Zamieszczone przez gosiek25:ogólnie chcę wiedzieć co zrobić w sytuacji kiedy jeden człowiek się zmieni fizycznie i jemu się to podoba a temu drugiemu już nie koniecznie..

hm, zaakceptować – o ile nie jest to nieestetyczne. Mnie na przykład drażnią niektóre ubrania mojego męża, a jego spodenki przyprawiają o ból zębów. Ale to kwestia gustu. Natomiast brzydki zapach z ust, nieostrzyżone włosy, brudne paznokcie czy właśnie duża otyłość (nie mówie o brzuszku bo maciuś 😉 w granicach rozsądku jest słodki 🙂 to już niedbalstwo.

Czasami jak zastanawiam się nad przyjaźnią to dochodzę do wniosku, że przyjaciółki od dobrych koleżanek odróżniam tym, że czasami mówią mi przykre rzeczy, chociaż narażają się na ochłodzenie stosunków. Tylko ktoś komu naprawdę zależy zaryzykuje gniew drugiej osoby żeby coś w niej zmienić.

joannar Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez lauidz:moda wloska :D:D

Powiedz moda wloska sycylijska i się odczepią 😀 😀 😀

gosiek25 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Syranka:Myślę, że to nie chodzi o 10 kg tylko o to, że w pewien sposób osiadłam na laurach. Mój Ci on i … nic nie muszę robić. Bawełniane koszulki (wyłącznie), czekoladki (codziennie) itd. itp. bo przecież mnie kocha… Więc to nie chodzi tak naprawdę o wygląd tylko o całokształt, o to DBANIE.
no też mam takie zdanie, że tu nie chodzi o 10 kilo tylko taki stan rzeczy kiedy druga osoba siądzie na laurach albo kiedy się widzi ze jest smutna, zgaszona, że przestało się jej cokolwiek chcieć, albo że chodzi wściekła na cały świat, choć tak naprawdę jest wściekła tylko na siebie, że ogólnie ma jakieś problemy o których nie chce gadać..
Tylko zastanawiam się czy w takiej sytuacji nie lepiej zacząć rozmowę od słów: kochanie martwię się o ciebie, bo zmieniłaś się z zachowania niż mówić: kochanie schudnij, bo brzydko wyglądasz..
Gdyby była sytuacja że ktoś przytył 10 kilo ale widać by było że ta osoba jest szczęśliwa, że czuje się atrakcyjna, że nadal jej zależy i się stara, to myślę że druga osoba w związku nie miała by się czego czepiać i nie zauważyłaby tych 10-ciu kilogramów..

Zamieszczone przez Syranka:hm, zaakceptować – o ile nie jest to nieestetyczne. Mnie na przykład drażnią niektóre ubrania mojego męża, a jego spodenki przyprawiają o ból zębów. Ale to kwestia gustu. Natomiast brzydki zapach z ust, nieostrzyżone włosy, brudne paznokcie czy właśnie duża otyłość (nie mówie o brzuszku bo maciuś 😉 w granicach rozsądku jest słodki 🙂 to już niedbalstwo.
hm, a może w niektórych przypadkach to jakaś depresja a nie niedbalstwo?

Zamieszczone przez Syranka:Czasami jak zastanawiam się nad przyjaźnią to dochodzę do wniosku, że przyjaciółki od dobrych koleżanek odróżniam tym, że czasami mówią mi przykre rzeczy, chociaż narażają się na ochłodzenie stosunków. Tylko ktoś komu naprawdę zależy zaryzykuje gniew drugiej osoby żeby coś w niej zmienić.
podpisuję się 🙂

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez gosiek25:Tylko zastanawiam się czy w takiej sytuacji nie lepiej zacząć rozmowę od słów: kochanie martwię się o ciebie, bo zmieniłaś się z zachowania niż mówić: kochanie schudnij, bo brzydko wyglądasz..
Gdyby była sytuacja że ktoś przytył 10 kilo ale widać by było że ta osoba jest szczęśliwa, że czuje się atrakcyjna, że nadal jej zależy i się stara, to myślę że druga osoba w związku nie miała by się czego czepiać i nie zauważyłaby tych 10-ciu kilogramów..

hm, a może w niektórych przypadkach to jakaś depresja a nie niedbalstwo?

podpisuję się 🙂

jesli prośby nie pomagają to trzeba stanowczo, mowilam delikatnie, sugerowałam, nic z tym nie robi, wiec mowie stanowczo, poza tym, niech ktos nie pomysli ze moj mąz to chodzące monstrum, nie, nie, dla mnie jest strasznie przystojny, ale troszke o sobie zapomnial, uwazam ze slub nie daje przyzwolenia na to aby juz sie nie starac, nadal mamy byc dla siebie atrakcyjni, dlaczego ludzie zdradzają??? nie mowie tu o innych powodach, ale czesto jest tak ze np. kobieta doprowadza (lub nieświadomie) sie do stanu takiego ze mąz juz na nia nie zwraca uwagi i szuka czegos bardziej atrakcyjnego, w pracy, w pubie itp, trzeba dbac o siebie tak jak przed slubem, nawet nie wiem czy nie bardziej, bo w koncu to ( nie zawsze) na cale zycie, bedziemy patrzec na ta osobe dobre 50 lat, wiec co jak co, ale wyglad i estetyka sie liczy. Prosze mnie tylko dziewczyny źle nie zrozumiec, nie twierdze ze to jest najwazniejsze, ale taki jest temat wątku, wiec w tym kierunku ide:)

nusiak Dodane ponad rok temu,

wiadomo ze wyglad nie jest najwazniejszy, nikt tak nie napisal. pozatym o gustach sie nie dyskutuje. ktos uwaza ze Brad Pitt jest super a ktos ze taki sobie 🙂 Ale mysle ze jak ktos o siebie dba i “nie zapuszcza” lepiej sie czuje. A i tak najwazniejsze jest w srodeczku 🙂

ladybug Dodane ponad rok temu,

Nie sadze, ze waga faceta ma ogromne znaczenie (moze dlatego, ze mam chudego;)),ale to chyba oczywiste ze chetniej przytulisz sie do/wyjdziesz z/bedziesz miala ochote na seks z facetem zadbanym, wykapanym, ogolonym, pachnacym i w dobrej kondycji fizycznej niz z takim z tlustymi wlosami, spoconymi pachami, ktoremu paczek z reki wypada, bo zasnal w fotelu. 😀

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez krecik_75:wiadomo ze wyglad nie jest najwazniejszy, nikt tak nie napisal. pozatym o gustach sie nie dyskutuje. ktos uwaza ze Brad Pitt jest super a ktos ze taki sobie 🙂 Ale mysle ze jak ktos o siebie dba i “nie zapuszcza” lepiej sie czuje. A i tak najwazniejsze jest w srodeczku 🙂

większosć uważa ze ten Zakościelny jest przystojny, jak dla mnie zupełnie nijaki,wręcz śmiesznie misiowy i dzieciowaty….uważam ze najwazniejsze aby sie nie doprowadzic do stanu z ktorego bedzie ciezko sie podniesc, no nic, wczoraj tak popatrzylam na mojego meza, i mimo tych przesianych włosów, i brzuszka (który jest cudowny jakby nie bylo;)) to ciągle ten sam mój M. a to ze troche o sobie zapomniał, cóz…moze kiedys sobie przypomni;)

Znasz odpowiedź na pytanie: Czy jesteście dla siebie wciąż atrakcyjni??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
Dziadkowie nie czują potrzeby widywania wnuków :(
Niestety coraz gorzej to wygląda :( Byliśmy na weselu caly weekend i widziałam, że to są dla moich dzieci właściwie obce osoby, jak każda inna ciocia, którą widują na takiej
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
posiew a przeziębienie
Mam powtórzyć synkowi posiew moczu bo wyszly jakieś kosmiczne bakterie. Problem w tym, że Bartek jest przeziębiony, złapał cholerstwo od swojej siostry. Czy mogę mu teraz zrobić posiew czy czekać
Czytaj dalej