czy któraś z Was musiała wrócić do pracy

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)
  • Autor
    Wpisy
  • #29781

    plusz

    Mam dwójkę dzieci i zarówno po urodzeniu syna-6 lat temu jak i córki (8 miesięcy) musiałam wrócić do pracy. Jest mi bardzo ciężko żegnać się z córeczką codziennie-ma takie smutne oczy, przez pierwszy tydzień nie chciała się do mnie odzywać nie reagowała na moje zaczepki-serce mi pękało teraz jest lepiej-dodam że opiekuje się nią ukochany dziadek -więc jest trochę lżej. Napiszcie coś proszę !

    #393187

    aga1

    Re: czy któraś z Was musiała wrócić do pracy

    Moja córka jest dużo młodsza, a już też jestem w pracy od poniedziałku (20.X). Rano przeżywam to samo co Ty. Na szczęście Alicja zostaje z babcią a ja korzystam z godzinnej przerwy na karmienie w środku dnia pracy. Jednak cały czas jest mi bardzo ciężko. Te maleństwa chciałyby cały czas być z nami a sytuacja ekonomiczna niestety nam na to nie pozwala.
    Pozdrawiam ciepło wszystkie mamy pracujące, mające w domu maluszki.

    Agnieszka i Alicja (2.06.2003)



    #393188

    plusz

    Re: czy któraś z Was musiała wrócić do pracy

    Dzięki bardzo za słowa otuchy „Pierwsze”
    Pozdrawiam
    Monika i Ola 12.02.2003

    #393189

    klucha

    Re: czy któraś z Was musiała wrócić do pracy

    hej witam.
    Ja swoją córeczkę też zostawiłam opiekunce gdy miała 8 miesięcy. Przyznaję było ciężko przez 1-2 miesiące. Potem coraz lepiej. Zuzia przestała żegnać mnie z płaczem nawet pierwsza robiła papa :)).
    Pewnie my mamy przeżywamy to bardziej niż nasze dzieci.
    Piszesz że córeczką opiekuje się dziadek to napewno jest na plus. Mała nie przeżywała takiego szoku rozstania z mamą.
    Ja swoją oddałam obcej kobiecie – z polecenia. Czułam ogromny strach. dziś wiem że pokochali ją jak własną wnuczkę. Mąż opiekunki to jej ukochany dziadzia. :)).
    Nie martw się musisz ochlonąć i zaklimatyzować się w nowej sytuacji. Zobaczysz wszystko będzie dobrze.
    Moja Zuzia natomiast rozstania ze mną obierała sobie nocami :)) – bardzo często się wybudzała i płakała Brałam ją do siebie do łóżka i przytulałam. Czuła się bezpieczna i zasypiała spokojnym snem.
    Głowa do góry. Już minęło 9 miesięcy jak wróciłam do pracy i jest OK. :))

    Izka i Zuzanka (12.V.2002)

    #393190

    goha

    Re: czy któraś z Was musiała wrócić do pracy

    Ja wróciłam, ale Dareczek jest jeszcze mały nie reagował w taki sposób, na szczęście. Pierwszy tydzień z hakiem, czułam się bardzo zagubona, ale to minęło i teraz jest już OK. Jakos sobie radzimy. Na szczęście mam tyle roboty ,że mam wrażenie, że wchodzę i wychodzę z pracy. Nie mam czasu myśleć, ale… doznaję w ciągu dnia uczucia ogromnej tęsknoty. Staram sie to jakos racjonalizować i tłumaczę sobie że juz niedługo wrócę do mojego synka. A kiedy wracam do domu nie mogę się nim nasycić!!!!
    Życzę Wam jak najbardziej bezbolesnej adaptacji do nowej sytuacji

    GOHA i Dareczek 6 m-cy (02.04.03)

    #393191

    kasiex

    Re: czy któraś z Was musiała wrócić do pracy

    też się borykam z tym problemem… pracuję już odprawie 3 miesięcy, ale nie mogę się pogodzić z tym, że muszę… pocieszam się tylko tym, że jest ta praca…
    ale ciągle prześladuje mnie to, że Kuba nie jest wychowywany przeze mnie (chociaż jest w najlepszych rękach z możliwych – babcia i dziadek)
    żeby przynajmniej była jakaś satysfakcja finansowa!, a tu ciągle brakuje…, ale to już inny temet…

    Kasia mama Kuby (24.01.03)



    #393192

    wasia

    Re: czy któraś z Was musiała wrócić do pracy

    Ja wróciłam do pracy jak Ania miała 4 miesiące. Boże – myślałam że serce mi pęknie! Przez 3 tyg. opiekowała sie nią moja mama – było cięzko bo Ania nie chciała smoczka i trudno było jej zasnąć. Potem poszła do żłobka a ja odetchnęłam bo ciocie w żłobku są fantastyczne a Ania szczęśliwa – aż piszczy z radości jak widzi opiekunki.
    Ale rozstanie z moim skarbem przeżyłam mocno, miałam łzy w oczach.

    Aga i Ania (27.03.03)

    #393193

    dorotab

    Re: czy któraś z Was musiała wrócić do pracy

    Ja też wróciłam gdy mała miała 5 miesięcy. Teraz po kolejnych 5 miesiącach Nataka nie opuszcza mnie rano na krok bo wie że zaraz wyjdę. Żegna się nawte wesoło robi mi pa-pa daje buziaczki, ale przed samym wyjściem chodzi za mną i jej oczka mówią zostań ze mną mamusiu.
    Dorota i 10 miesięczna Nati

    #393194

    ksanty

    Re: czy któraś z Was musiała wrócić do pracy

    Ile miała twoja córeczka gdy poszła do żłobka?? I jakie były pierwsze dni?

    mama Marty(3.11.1996) i „tygryska” Mateuszka (23.09.2003)

    #393195

    plusz

    Re: czy któraś z Was musiała wrócić do pracy

    Dzięki bardzo podbudowałaś mnie na duchu. MAsz śliczną córeczkę, ma podobnie dużo włosków jak moja ola.
    Pozdrawiam gorąco
    Monika i Oleńka



    #393196

    plusz

    Re: czy któraś z Was musiała wrócić do pracy

    Dzięki za odpowiedź
    Właśnie najbardziej martwi mnie to że nie bardzo mogę patrzeć na rozwój OLI…, weekendy to strzasznie mało.
    Pozdrawiam ciepło
    Monika i Ola (12.02.2003)

    #393197

    wasia

    Re: czy któraś z Was musiała wrócić do pracy

    Ania jak poszła do żłobka miała 4,5 miesiąca. Pierwsze dni były super tak jak i następne. Ania świetnie się zaaklimatyzowała, podobno dzieci w tym wieku bez stresu znoszą taką zmianę, gorzej jest jak do żłobka idzie starsze dziecko. Ciocie w złobku są fantastyczne i jestem bardzo zadowolona.

    Aga i Ania

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close