Czy to straszne,że jest mi smutno?

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)
  • Autor
    Wpisy
  • #59177

    jabo

    Moja przyjaciołka jest w ciąży! Dowiedziala się w pierwszy dzień świąt. To cudowne! Bardzo się cieszę,bo obie planowałyśmy nasze ciąże i się”umawiałyśmy”, że razem będziemy chodzić z brzuszkami. Tylko że ja nie jestem wciąży! Właśnie mam wstrętną@! Cieszę się razem z nią ale jest mi smutno,że jateż nie. Przyznam się,że jej zazdroszczę… Nie tak żle wiecie tylko też chciałabym cieszyć się fasolką. Czy to złe? Oczywiśćie teraz nachodzą mnie myśli,że mnie się nigdy nie uda. Oj to straszne! Czy też tak kiedykolwiek czułyście się? Bo mnie się wydaje, że jestem okropną przyjaciółką. Pozdrawiam Was gorąco pa

    #755782

    karla33

    Re: Czy to straszne,że jest mi smutno?

    Cześć,
    @ powoduje u nas złe nastroje i jest to normalne. Normalne jest to, że zazdrościsz przyjaciółce i że jest Ci przykro, nie obwiniaj się za te uczucia. To forum jest po to żeby wypluć z siebie wszystkie gnębiące myśli i dobrze że to robisz.
    Głowa do góry, ty też będziesz mamusią

    Pozdrawiam

    Karla33



    #755783

    zuzanna

    Re: Czy to straszne,że jest mi smutno?

    rozumiem Cie doskonale
    w zeszlym rokju mialam sytuacje ze trzy siosytry mojego narzeczonego byly w ciazy a ja nie:(
    a teraz mam odwrotna sytuacje ….moja przyjaciolka stara sie rok krocej niz ja
    mi sie udalo wielkim cudem a jej nie
    a ja nie umialam jej tego powiedziec…zwlekalam trzy tygodnie az w koncu poiwedzialam ale ona powiedziala ze cieszy sie sczzerze ale i szczerze zazdrosci……to chyba normalny stan zwlaszcza ze sam widok miesiaczki wyzwala negatywne emocje
    pozdrawiam

    #755784

    moni2003

    Re: Czy to straszne,że jest mi smutno?

    Twoje oddczucia sa jak najbardziej normalne. Wiadoma rzeczą jest, że zazdrościmy innym tego czego sami tak bardzo pragniemy. Dlatego tez – Uszki do góry!!!

    Jedyne co mogę Ci poradzić, to to, zebyś nic nie planowała! bo to tylko w razie nieudanej próby załamuje jeszcze bardziej. Staraj sie i czekaj.

    Życzę Ci dużo siły, cierpliwości i owocnych nocnych igraszek.

    Trzymaj się! Będzie dobrze! Uszki do góry, uśmiech na buziaka i otucha oraz wiara do serduszka.

    moni

    #755785

    gosiaj

    Re: Czy to straszne,że jest mi smutno?

    Niestety ja też takie same odczucia miałam co ty….moja koleżanka oznajmiła, że jest w ciąży ……….i od razu po głowie kołatało mi się pytanie…dlaczego nie ja. Było mi strasznie smutno…….ale to minie z czasem.
    POzdrawiam gosiaj

    #755786

    jabo

    Serdeczne dzięki!!!

    Bardzo Wam wszystkim dziękuję za słowa otuchy. Cieszę się,że ze mną nie tak żle i nie tylko ja miewam takie odczucia.
    To super że mnie rozumiecie. Wiem że nie mogę się nakręcać ale już nie mogę doczekać się kiedy @ się skończy i rozpocznę te igraszki. Wiem że to głupie bo muszę się wyluzować i podejść do tego spokojnie. Postaram się bardzo mocno! Dziękuję Wam i życzę nam wszystkim aby 2005r przyniósł nam upragnione fasolki. pa pa pozdrawiam



    #755787

    marzenka27

    nie straszne

    To normalne… wiem coś o tym, bo wszytskie koleżanki z mojego otoczenia albo mają już maluszka albo maluszek jest w drodze….
    a jak w rozmowie dowiadują się, że kupiłam testy owu stwierdzją, że przesadzam, bo trzeba zdać się na naturę. Szczegól, że wyszło im za 1 razem, albo wpadły bez wysiłku.

    #755788

    marzenka27

    niestraszne

    To normalne… wiem coś o tym, bo wszytskie koleżanki z mojego otoczenia albo mają już maluszka albo maluszek jest w drodze….
    a jak w rozmowie dowiadują się, że kupiłam testy owu stwierdzją, że przesadzam, bo trzeba zdać się na naturę. Szczegól, że wyszło im za 1 razem, albo wpadły bez wysiłku.

    #755789

    ewelinamo

    Re: Czy to straszne,że jest mi smutno?

    Witam, Rozumiem Cię doskonale, bo jestem w dokładnie takiej samej sytuacji, tez jest mi potwornie smutno i żal, ale wierzę że Nam się uda i koniec! buźka

    Ewelinamo

    #755790

    ana7

    Re: Czy to straszne,że jest mi smutno?

    Ja też byłam w podobnej sytucji. Moja przyjaciółka urodziła ślicznego chłopczyka, cieszyłam się jej szczęściem, ale po cichu pytałam się dlaczego to nie ja. Ale los uśmiechnął się i do mnie. Po dwóch latach ona znów była w ciąży… i ja też! Między jej drugim synkiem i moją córeczką są dwa miesiące różnicy. Nie załamuj się i wierz, że i do Ciebie uśmiechnie się szczęście. Pozdrawiam
    Ana z Zosią i dwoma Aniołkami



    #755791

    jabo

    Re: niestraszne

    Wiesz ja już doszłam do wniosku że lepiej nie mowić o testach owulacyjnych czy o staraniach. Po co słyszeć że przesadzam i się nakręcam. Robię swoje i tyle. Pozdrawiam pa pa

    #755792

    skakanka

    Re: Czy to straszne,że jest mi smutno?

    Zaszlam w ciazę, moja kolezanka(juz nie pisze przyjaciolka) byla w ciazy w czwartym miesiacu wtedy.Niestety ja poronilam..Hm potrzebowalam jej, chcialam sie z nia spotkac ale ona mnie unikala,szukala wymowek.Bylo jej glupio,ze ona jest w ciazy a ja nie, ze nie wiadomo jak zareaguję na jej widok..Potem za jakis czas sie spotkałysmy,wyjaśniłysmy to sobie,przeprosila mnie, ale mimo,ze ją lubię…nie mogę już nazwac swoja przyjaciolką.Za to w tamtej chwili dowiedziałam sie komu tak naprawde na mnie zalezy, przede wszystkim rodzinie ale tez kolezance, z ktora rozluznily mi sie troche wczesniej stosunki…Teraz nie naduzywam słowa”przyjaciel”.
    Pa i powodzenia zyczę nam obu i całej reszcie starającej się. Mam nadzieję,ze @ nie przyjdzie…
    Ania i aniołek ;-(((24.XI.03



    #755793

    skakanka

    Re: Czy to straszne,że jest mi smutno?

    Zaszlam w ciazę, moja kolezanka (juz nie piszę przyjaciolka) byla w ciazy w czwartym miesiacu wtedy.Niestety ja poronilam..Hm potrzebowalam jej, chcialam sie z nią spotkac ale ona mnie unikala,szukala wymowek. Bylo jej glupio,ze ona jest w ciazy a ja nie, ze nie wiadomo jak zareaguję na jej widok..Potem za jakis czas sie spotkałysmy,wyjaśniłysmy to sobie,przeprosila mnie, ale mimo,ze ją lubię…nie mogę już nazwac swoja przyjaciolką. Za to w tamtej chwili dowiedziałam sie komu tak naprawde na mnie zalezy, przede wszystkim rodzinieale nie tylko.
    Nie jest to straszne,że Ci smutno,ważne,że do tego sie przyznajesz, zwlaszcza jej, tak myślę.
    Pa i powodzenia życzę nam obu i całej reszcie starającej się. Mam nadzieję,ze @ nie przyjdzie…
    Ania i aniołek :-(( (24.XI.03)

    #755794

    kaja26

    Re: Czy to straszne,że jest mi smutno?

    taką sytuację przeżywałam w ostatnim czasie 3 razy.Przecież nie życzymy im żle ale myślimy dlaczego nie ja? ostatnim czasem mam okazje obserwować ciężarną karmiąca swoją fasolke papieroskami, colą i wtedy to już nie wytrzymuję,wszystkie z nas tutaj obecnych zrobiły by tyle aby mieć upragnioną dzidzie, a ktoś inny………

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close