Czy tym razem sie uda???

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #105135

    maggieg

    Witam Was wszystkich serdecznie!
    A oto moja historia…
    W styczniu 2010 ku wielkiemu zaskoczeniu okazalo sie, ze jestem ciazy. W lutym 2010 – 8 tc – diagnoza serce nie bije, zarodek jest martwy – lyzeczkowanie. Bol i horror! Placz! Gniew! Wszystko wylalo sie ze mnie. Nie moglam patrzec na kobiety w ciazy. A najgorsze to poczucie niesprawiedliwosci. Jak mozna dawac cos i pozniej zabierac! Gdzie jest Bog?
    Uplynelo 4 miesiace i stal sie cud!
    W 27 lipca zrobilam test. Pozytywny! Kilka dni temu bylam u lekarza. Mam cyste na jajniku 5cm i HURRRAAAAA jestem w ciazy. Od razu sie ucieszylam, ale trwalo to nie dlugo, bo lekarz twierdzi, ze ksztalt zarodka nie jest prawidlowy. Ma ksztalt ksiezyca, czy cos takiego … i to moze zle wrozyc … chociaz mial w swojej karierze takie przypadki, ze ciaza sie normalnie rozwijala… Za tydzien mam USG w szpitalu… Do tego czasu mam sie modlic i trzymac kciuki!!!! Zapisal duphaston, kazal brac jak wczesniej witaminy…
    Jesli uslysze bijace serce mojego sloneczka to bedzie to wielki krok na przod!

    No i znowu horror powrocil! Powrocily wspomnienia i to cierpienie poprzedniej straty. To uczucie pustki i czarne mysli, ze i tak jestem skazana strate. Gniew, uczucie niesprawiedliwosci. Nie moge normalnie z ludzmi rozmawiac, zamykam sie w sobie. Modle sie zarliwie do przenajswietszej panienki i blagam o dar zycia! Jestem rozdarta…. placze, zeby zaraz pozniej podniesc sie i powiedziec, ze jestem silna i walcze! Koszmar! Mezowi nie mowie o swoich przeczuciach, nastrojach czy zlych myslach… Wiem, ze on to o wiele mocniej przezywa. Martwi sie o mnie i maluszka … Zyczcie mi prosie sil i wytrwania!

    Maggie

    #3743163

    jaga

    Życzę Ci sił i wytrwania.
    Wiem, co to oznacza, gdy na USG coś wyjdzie nie tak, wiem co oznaczają oczekiwania na kolejne badania i – niestety – wiem, co to jest diagnoza, która zwala z nóg, czego Ci nie życzę. Od 13 tc do 21 tc żyłam w takim stresie. Ten czas przetrwałam, myśląc „Mama wierzy do końca”. Nie trać wiary! Mam nadzieję, że ponowny ból Cię ominie i po stracie doświadczysz radości.



    #3743164

    eziee

    Maggie – trzymam kciuki. Wiem przez co przechodzisz, i mam nadzieję, że będzie dobrze. 🙂

    #3743165

    jutka2010

    trzymam za Was :Kciuki: !!!!!!! Powodzenia

    #3743166

    maggieg

    Wielkie dzieki za slowa otuchy! Bedziemy walczyc!

    #3743167

    kama28

    Trzymam kciuki by wszystko poszło dobrze. Dużo siły ci życzę!



    #3743168

    qr-chuck

    Zamieszczone przez MaggieG
    Od razu sie ucieszylam, ale trwalo to nie dlugo, bo lekarz twierdzi, ze ksztalt zarodka nie jest prawidlowy. Ma ksztalt ksiezyca, czy cos takiego … i to moze zle wrozyc …

    U mnie było wielkie krwawienie w 8 tygodniu, a na USG zarodek w kształcie księżyca…
    Młody właśnie wczoraj skończył 3 lata i nie widać po nim, że kiedyś tam był księżycem ;).
    Wierzę, że u Ciebie też będzie dobrze :Kciuki:

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close