Czy wybaczyłybyście zdradę

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 52)
  • Autor
    Wpisy
  • #66538

    monia26

    ..jak w pytaniu…zastanawiam sie ile jest kobiet, ktore bylby w stanie wybaczyc mezowi, partnerowi zdrade, ale tak z przemysleniem…patrzac w przyszlosc, czy dalybyscie rade nie wracac do tego, nie wypominac?
    Czy moze jednak uwazacie, ze jesli ktos dopuszcza sie zdrady nie zasluguje juz na zadna szanse i nalezy wszystko przekreslic.
    Duma, czy serce….a moze cos innego?

    Monika & Laurcia 21.06.04

    #848691

    magdzik22

    Re: Czy wybaczyłybyście zdradę

    Nie wiem. I nie chce gdybac – bo juz nie raz mi zycie pokazalo, ze to ja sobie mysle na temat: „Co by bylo gdyby… Co bym zrobila gdyby…” jakos wogole nie przystaje do rzeczywistosci, jesli juz sie w takiej sytuacji znajde… Obym sie nie znalazla…

    Magda & Marcia 07.09.04



    #848692

    porky

    Re: Czy wybaczyłybyście zdradę

    oj nie, nie potrafiłabym wybaczyć zdrady. Nie umiałabym uwierzyć, ze to był „tylko jeden głupi raz” i już się nie powtórzy. Skoro raz zdradził, to moim zdaniem zrobi to ponownie.
    To, co sobie przysiegamy, nie tyle w kościele, co własnie sobie nawzajem, bez słów, to świętość. A zdrada narusza świętość miłości i zaufania.
    Dla mnie nie istnieje wytłumaczenie, że „tamto nic nie znaczyło”. Bo skoro ja nie zdradzam, to wymagam tego od drugiej strony. Zdrada świadczy w pewnym stopniu o tym, że czegoś facetowi w związku brakuje. No a skoro tak, to po co dalej miałby być ze mną…?
    Jednym słowem zdrada to dla mnie koniec związku.

    Pozdrawiam

    Juleczka (Puchatek) 12.12.04

    #848694

    natinha

    Re: Czy wybaczyłybyście zdradę

    ….sama nie wiem…jak sie nie jest w takiej sytuacji to trudno powiedziec….CHYBA duzo zalezy, od sytuacji, jak dlugi zwiazek, czy sa dzieci, …itp, ale jezeli czlowiek wybaczy to chyba pozniej z tym zyc jest na poczatku na pewno trudno… …zapomniec raczej sie nie da ,…, a co najwazniejsze jak odbudowac po takim „wyskoku” zaufanie ????


    Natinha z Alnatem (26.09.04)

    #848695

    jusi22

    Re: Czy wybaczyłybyście zdradę

    Jeszcze kilka lat,miesięcy temu powiedziałabym NIGDY nie wybacze ale teraz nie wiem,m ysle, ze raczej nie wybaczyłabym, ale teraz mamy dziecko…
    Poza tym to zależy jakie okoliczności towarzyszyłyby zdradzie, czy było to po pijaku, jednorazowe, czy łącza go jakieś uczucia z tą druga no i dlaczego to sie stało.
    Obym nigdy nie znalazła sie w takiej sytuacji…
    Na dzień dzisiejszy odpowiem: nie wybaczyłabym.


    Jusi & Milenka ur.27.05.03.

    #848696

    monia26

    Re: Czy wybaczyłybyście zdradę

    O wlasnie…i o to mi najbardziej chodzi…Jak odbudowac zaufanie??? Bo to jest najtrudniejsze…..

    Monika & Laurcia 21.06.04



    #848697

    natinha

    Re: Czy wybaczyłybyście zdradę

    .. no wlasnie, chyba tak na 100 % sie nie da…??. choc bys chciala zaufac to i tak ciagle przychodza do glowy rozne mysli,… co konczy sie stalym wypytywaniem i kontrola.. …..oj ciezka sprawa, ciezka


    Natinha z Alnatem (26.09.04)

    #848698

    Anonim

    Re: Czy wybaczyłybyście zdradę

    cieżko byłoby wybaczyć, nie wiem czy bym potrafiła i też nie będe gdybać bo nie wiem…
    mysle jednak, że jestem osobą, która szanuje i jest uczciwa wobec innych i latego oczekuje tego samego – w przyjaźni zdrady nie wybaczyłam, a w małżeństwie – na razie nie musiałam… i oby tak zostało!!!

    bruni i CHŁOPAKI :

    #848699

    mirabelka79

    Re: Czy wybaczyłybyście zdradę

    wole sie nad tym nie zastanawiac….cale szczescie nigdy nie bylam w takiej sytuacji….ja przenigdy nikogo nie zdradzilam (choc prawde mowiec mialam kiedys okazje…tzn bedac z kims ktos inny sie we mnie zakochal i mnie „podrywal”) i tego samego oczekuje od partnera….gdyby maz mnie zdradzil nie tak latwo byloby odejsc (po narodzinach dziecka nie jest to takie proste), moze bym wybaczyla ale nie zapomniala do konca zycia…

    Mężu nie zdradzaj mnie!!!:)))

    Ala i Małgosia (16.12.2003)

    #848700

    beatab

    Re: Czy wybaczyłybyście zdradę

    nie wiem. trudno tak gdybać.
    ale jestem skłonna wybaczyć.

    wiem, ze nigdy nie będe się zarzekac, że czegoś na bank nie zrobię lub zrobię, bo życie stawia nas czasem w takich okolicznościach, o jakich nam się nie śniło i różnie bywa:-) to tak ot, nie tylko na temat zdrady:-)

    Beata&Patryk(03.03.03)



    #848701

    pyza76

    Re: Czy wybaczyłybyście zdradę

    jestem świeżo po rozmowach z koleżanką, którą po kilku latach małżeństwa zdradził mąż (i to nie raz) i w końcowym efekcie zostawił. do tej pory myślałąm, ze zdrada to coś strasznego, czego nie da się wybaczyć lub jest to piekielnie trudne. teraz wydaje mi się ( przemyślenia po zwierzeniach koleżanki), że tak bardzo kocham mojego męża i nasze życie razem, że bardzo bym o niego walczyła i o nasz związek. zdrada na pewno by mnie bolała, ale to, że jest nadal ze mną byłoby najważniejsze. człowiek popełnia w życiu wiele głupstw, a my przecież ślubowaliśmy sobie na dobre i na złe ( wiem, wiem, też i uczciwość małżeńską 🙂 ), ale mam nadzieję, że dośc jasno sie wyraziłam.
    reasumując, bardzo starałabym się wybaczyć, zapomnieć, aby nie maiło to wpływu na nasze małżeństwo. bo straszniejsze w tej chwili wydaje mi się odejście do innej kobiety.

    Ania, Tytus (21.08.2001) i Celinka (19.10.2004)

    #848702

    Anonim

    Re: Czy wybaczyłybyście zdradę

    Jeszcze jakiś czas temu powiedziałabym że na pewno nie, ale teraz jest Nina….
    Nie wiem. I mam nadzieję że nie będę musiała się nad tym zastanawiać. Chyba dużo zależy od rodzaju zdrady, tak jak któraś z dziewczyn pisała – czy ze zdradą łączyły się uczucia.Na pewno trudno by mi było wybaczyć tak do końca – nie wspominać o tym, nie myśleć, nie wracać….Nie wiem czy dałabym radę.
    Na pewno o zdradzie nasze życie wyglądałoby zupełnie inaczej, nawet jeśli bym wybaczyła.

    Monika & Nina ( 18 m-cy)



    #848703

    lea

    Re: Czy wybaczyłybyście zdradę

    Oczywiscie wiem, ze najciekawsze sa wypowiedzi aktualne, ale jesli bedziesz miala wolny czas – poszukaj stare wątki – byly, byly… chyba nawet dosc owocne 😉

    Mateuszek (2 lata)

    #848704

    agat79

    Re: Czy wybaczyłybyście zdradę

    Popieram Cie w 100 %!!!! Nawet, gdybym miala kontynuowac zwiazek, chociazby ze wzgledu na dziecko, to i tak nie mialo to by sensu, bo przy kazdym mozliwym momencie wypominalabym to, takze i tak zwiazek przypominalby pieklo!!. Ja nie zdradzam, nie mysle o tym i tego samego wymagam od meza. A nawet, gdyby tak sie stalo, i bylaby wymowka, ze to pierwszy i ostatni raz, nigdy bym nie uwierzyla!!! Bo to tak, jak z pierwszym seksem, papierosem itd. nie potrzebujesz tego, dopoki nie skosztujesz, a pozniej, jak sie zrobi pierwszy krok, to drugi bardzo latwo postawic. Dlatego trudno, mimo tego, ze maz jest dla mnie wszystkim, nie potrafilabym zyc z nim, po prostu bym sie psychicznie wykonczyla i przy okazji jego tez!!!! Ale mam nadzieje, ze nigdy nie bede musiala tego przezywac. Wiem, ze to straszne chwile z doswiadczenia naszych przyjaciol, ktorzy sa wlasnie w trakcie rozwodu- on postanowil sie zabawic z mloda siksa, a ona go przepedzila!!! Jestem dumna z mojej kumpeli- mysle, ze tez bym tak zrobila!!! Wiadomo, zawsze latwo sie gdyba, ale coz, wiem, ze nie umialabym zyc z ta mysla.Pozdrawiam Agata

    #848705

    elzbieta

    Re: Czy wybaczyłybyście zdradę

    Nie nie nie
    Zdrada to coś czego nie da się wybaczyć! Nie ważne są okoliczności. Jeżeli raz się straci zaufanie to ciężko to potem odbudować. I chyba nawet dziecko nie spowodowałoby żebym została z takim mężczyzną. Ja jestem wierna i uważam, że druga strona też musi tej wierności dochować.
    Miłość jest ciężko stracić ale jest też poczucie dumy i swojej wartości. Poza tym to nie mogłabym pójśc do łóżka z facetem, który kochał się przed chwilą z inną.

    Pozdrawiam Ela i Tymcio (09.09.04.)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 52)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close