Czy wybaczyłybyście zdradę

..jak w pytaniu…zastanawiam sie ile jest kobiet, ktore bylby w stanie wybaczyc mezowi, partnerowi zdrade, ale tak z przemysleniem…patrzac w przyszlosc, czy dalybyscie rade nie wracac do tego, nie wypominac?
Czy moze jednak uwazacie, ze jesli ktos dopuszcza sie zdrady nie zasluguje juz na zadna szanse i nalezy wszystko przekreslic.
Duma, czy serce….a moze cos innego?

Monika & Laurcia 21.06.04

51 odpowiedzi na pytanie: Czy wybaczyłybyście zdradę

magdzik22 Dodane ponad rok temu,

Re: Czy wybaczyłybyście zdradę

Nie wiem. I nie chce gdybac – bo juz nie raz mi zycie pokazalo, ze to ja sobie mysle na temat: “Co by bylo gdyby… Co bym zrobila gdyby…” jakos wogole nie przystaje do rzeczywistosci, jesli juz sie w takiej sytuacji znajde… Obym sie nie znalazla…

Magda & Marcia 07.09.04

porky Dodane ponad rok temu,

Re: Czy wybaczyłybyście zdradę

oj nie, nie potrafiłabym wybaczyć zdrady. Nie umiałabym uwierzyć, ze to był “tylko jeden głupi raz” i już się nie powtórzy. Skoro raz zdradził, to moim zdaniem zrobi to ponownie.
To, co sobie przysiegamy, nie tyle w kościele, co własnie sobie nawzajem, bez słów, to świętość. A zdrada narusza świętość miłości i zaufania.
Dla mnie nie istnieje wytłumaczenie, że “tamto nic nie znaczyło”. Bo skoro ja nie zdradzam, to wymagam tego od drugiej strony. Zdrada świadczy w pewnym stopniu o tym, że czegoś facetowi w związku brakuje. No a skoro tak, to po co dalej miałby być ze mną…?
Jednym słowem zdrada to dla mnie koniec związku.

Pozdrawiam

Juleczka (Puchatek) 12.12.04

natinha Dodane ponad rok temu,

Re: Czy wybaczyłybyście zdradę

….sama nie wiem…jak sie nie jest w takiej sytuacji to trudno powiedziec….CHYBA duzo zalezy, od sytuacji, jak dlugi zwiazek, czy sa dzieci, …itp, ale jezeli czlowiek wybaczy to chyba pozniej z tym zyc jest na poczatku na pewno trudno… …zapomniec raczej sie nie da ,…, a co najwazniejsze jak odbudowac po takim “wyskoku” zaufanie ????


Natinha z Alnatem (26.09.04)

jusi22 Dodane ponad rok temu,

Re: Czy wybaczyłybyście zdradę

Jeszcze kilka lat,miesięcy temu powiedziałabym NIGDY nie wybacze ale teraz nie wiem,m ysle, ze raczej nie wybaczyłabym, ale teraz mamy dziecko…
Poza tym to zależy jakie okoliczności towarzyszyłyby zdradzie, czy było to po pijaku, jednorazowe, czy łącza go jakieś uczucia z tą druga no i dlaczego to sie stało.
Obym nigdy nie znalazła sie w takiej sytuacji…
Na dzień dzisiejszy odpowiem: nie wybaczyłabym.


Jusi & Milenka ur.27.05.03.

monia26 Dodane ponad rok temu,

Re: Czy wybaczyłybyście zdradę

O wlasnie…i o to mi najbardziej chodzi…Jak odbudowac zaufanie??? Bo to jest najtrudniejsze…..

Monika & Laurcia 21.06.04

natinha Dodane ponad rok temu,

Re: Czy wybaczyłybyście zdradę

.. no wlasnie, chyba tak na 100 % sie nie da…??. choc bys chciala zaufac to i tak ciagle przychodza do glowy rozne mysli,… co konczy sie stalym wypytywaniem i kontrola.. …..oj ciezka sprawa, ciezka


Natinha z Alnatem (26.09.04)

Dodane ponad rok temu,

Re: Czy wybaczyłybyście zdradę

cieżko byłoby wybaczyć, nie wiem czy bym potrafiła i też nie będe gdybać bo nie wiem…
mysle jednak, że jestem osobą, która szanuje i jest uczciwa wobec innych i latego oczekuje tego samego – w przyjaźni zdrady nie wybaczyłam, a w małżeństwie – na razie nie musiałam… i oby tak zostało!!!

bruni i CHŁOPAKI :

mirabelka79 Dodane ponad rok temu,

Re: Czy wybaczyłybyście zdradę

wole sie nad tym nie zastanawiac….cale szczescie nigdy nie bylam w takiej sytuacji….ja przenigdy nikogo nie zdradzilam (choc prawde mowiec mialam kiedys okazje…tzn bedac z kims ktos inny sie we mnie zakochal i mnie “podrywal”) i tego samego oczekuje od partnera….gdyby maz mnie zdradzil nie tak latwo byloby odejsc (po narodzinach dziecka nie jest to takie proste), moze bym wybaczyla ale nie zapomniala do konca zycia…

Mężu nie zdradzaj mnie!!!:)))

Ala i Małgosia (16.12.2003)

beatab Dodane ponad rok temu,

Re: Czy wybaczyłybyście zdradę

nie wiem. trudno tak gdybać.
ale jestem skłonna wybaczyć.

wiem, ze nigdy nie będe się zarzekac, że czegoś na bank nie zrobię lub zrobię, bo życie stawia nas czasem w takich okolicznościach, o jakich nam się nie śniło i różnie bywa:-) to tak ot, nie tylko na temat zdrady:-)

Beata&Patryk(03.03.03)

pyza76 Dodane ponad rok temu,

Re: Czy wybaczyłybyście zdradę

jestem świeżo po rozmowach z koleżanką, którą po kilku latach małżeństwa zdradził mąż (i to nie raz) i w końcowym efekcie zostawił. do tej pory myślałąm, ze zdrada to coś strasznego, czego nie da się wybaczyć lub jest to piekielnie trudne. teraz wydaje mi się ( przemyślenia po zwierzeniach koleżanki), że tak bardzo kocham mojego męża i nasze życie razem, że bardzo bym o niego walczyła i o nasz związek. zdrada na pewno by mnie bolała, ale to, że jest nadal ze mną byłoby najważniejsze. człowiek popełnia w życiu wiele głupstw, a my przecież ślubowaliśmy sobie na dobre i na złe ( wiem, wiem, też i uczciwość małżeńską 🙂 ), ale mam nadzieję, że dośc jasno sie wyraziłam.
reasumując, bardzo starałabym się wybaczyć, zapomnieć, aby nie maiło to wpływu na nasze małżeństwo. bo straszniejsze w tej chwili wydaje mi się odejście do innej kobiety.

Ania, Tytus (21.08.2001) i Celinka (19.10.2004)

Dodane ponad rok temu,

Re: Czy wybaczyłybyście zdradę

Jeszcze jakiś czas temu powiedziałabym że na pewno nie, ale teraz jest Nina….
Nie wiem. I mam nadzieję że nie będę musiała się nad tym zastanawiać. Chyba dużo zależy od rodzaju zdrady, tak jak któraś z dziewczyn pisała – czy ze zdradą łączyły się uczucia.Na pewno trudno by mi było wybaczyć tak do końca – nie wspominać o tym, nie myśleć, nie wracać….Nie wiem czy dałabym radę.
Na pewno o zdradzie nasze życie wyglądałoby zupełnie inaczej, nawet jeśli bym wybaczyła.

Monika & Nina ( 18 m-cy)

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Czy wybaczyłybyście zdradę

Oczywiscie wiem, ze najciekawsze sa wypowiedzi aktualne, ale jesli bedziesz miala wolny czas – poszukaj stare wątki – byly, byly… chyba nawet dosc owocne 😉

Mateuszek (2 lata)

agat79 Dodane ponad rok temu,

Re: Czy wybaczyłybyście zdradę

Popieram Cie w 100 %!!!! Nawet, gdybym miala kontynuowac zwiazek, chociazby ze wzgledu na dziecko, to i tak nie mialo to by sensu, bo przy kazdym mozliwym momencie wypominalabym to, takze i tak zwiazek przypominalby pieklo!!. Ja nie zdradzam, nie mysle o tym i tego samego wymagam od meza. A nawet, gdyby tak sie stalo, i bylaby wymowka, ze to pierwszy i ostatni raz, nigdy bym nie uwierzyla!!! Bo to tak, jak z pierwszym seksem, papierosem itd. nie potrzebujesz tego, dopoki nie skosztujesz, a pozniej, jak sie zrobi pierwszy krok, to drugi bardzo latwo postawic. Dlatego trudno, mimo tego, ze maz jest dla mnie wszystkim, nie potrafilabym zyc z nim, po prostu bym sie psychicznie wykonczyla i przy okazji jego tez!!!! Ale mam nadzieje, ze nigdy nie bede musiala tego przezywac. Wiem, ze to straszne chwile z doswiadczenia naszych przyjaciol, ktorzy sa wlasnie w trakcie rozwodu- on postanowil sie zabawic z mloda siksa, a ona go przepedzila!!! Jestem dumna z mojej kumpeli- mysle, ze tez bym tak zrobila!!! Wiadomo, zawsze latwo sie gdyba, ale coz, wiem, ze nie umialabym zyc z ta mysla.Pozdrawiam Agata

elzbieta Dodane ponad rok temu,

Re: Czy wybaczyłybyście zdradę

Nie nie nie
Zdrada to coś czego nie da się wybaczyć! Nie ważne są okoliczności. Jeżeli raz się straci zaufanie to ciężko to potem odbudować. I chyba nawet dziecko nie spowodowałoby żebym została z takim mężczyzną. Ja jestem wierna i uważam, że druga strona też musi tej wierności dochować.
Miłość jest ciężko stracić ale jest też poczucie dumy i swojej wartości. Poza tym to nie mogłabym pójśc do łóżka z facetem, który kochał się przed chwilą z inną.

Pozdrawiam Ela i Tymcio (09.09.04.)

monia--82 Dodane ponad rok temu,

Re: Czy wybaczyłybyście zdradę

Nie wiem jakbym sie zachowala… Nigdy nie bylam w takiej sytuacji… Na pewno wylalabym morze lez. Przede wszystkim bolala by mnie duma… Byloby to dla mnie straszne rozczarowanie i zawod… Na pewno starcilabym zaufanie do mojego meza… I nie wiem czy zdolal by je odbudowac. Stalabym sie podjerzliwa… Zylabym ciagle w jakims strachu, chorej obsesji…
Jakbym nie miala dziecka na pewno byloby mi latwiej zrezygnowac z takiego zwiazku. Dziecko zobowiazuje nas do 100- krotnego zastanowienia sie nad decyzja o rozstaniu… Kierowalabym sie na pewno dobrem corki… Wydaje mi sie, ze musialabym wyprowadzic sie na jakis czas i wszystko przeanalizowac… Decyzja nie bylaby latwa… Duze znaczenie na pewno mialby fakt, czy maz zdadzil mnie z milosci do innej kobiety czy wylacznie dla sexu…
Na razie nie obawiam sie zdrady ze strony meza- pomimo,ze pracuje czasami z samymi kobietami. Za to on jest o mnie baaardzo zazdrosny- nawet o swoich przyjaciol I ciagle powtarza, ze boi sie, ze kiedys odejde z innym…

Buziaki

Monika i Majcia (28.01.04)

ciku Dodane ponad rok temu,

Re: Czy wybaczyłybyście zdradę

Nie dalabym rady zaufac jeszcze raz. To moja odpowiedź.

Kacperek 12.02.04

oliweczka Dodane ponad rok temu,

Re: Czy wybaczyłybyście zdradę

Wybaczyłam… Imprezy, wyskoki, głupoty… Później i tak samo się rozleciało… Ból pozostał ogromny, ale czas wyleczył mnie z tego. Dziś potrafimy wypić wspólne piwo, a nawet uśmiechnąć się do wspomnień – tych dobrych wspomnień.
Już nie boli, bo nie stoję przecież w miejscu, nie rozpamiętuję, nie szlocham w poduszkę. Mam rodzinę, przyjaciół, własne życie.
I chociaż nasze drogi krzyżują się bardzo rzadko, to jednak się krzyżują. I chyba nawet się z tego cieszę…
Jednak swojego obecnego towarzysza życia wolałabym tu i teraz ostrzec, że jeśli kiedykolwiek, z kimkolwiek, gdziekolwiek – to już tak łatwo mu nie przejdzie 😉

Ania i Natunia (16,5 m-ca)

aniaos Dodane ponad rok temu,

Re: Czy wybaczyłybyście zdradę

jak wiekszosc – nie wiem, co bym zrobila… nie jestem natomiast pewna jednego: czy zdrada “imprezowa” nie jest czasem gorsza od tej, w ktorej jest jakies uczucie i zaangazowanie emocjonalne. dla mnie to by znaczylo, ze wystarczy troche alkoholu, byle panna, ktora sie nawinie i bedzie chetna i juz po calym naszym zwiazku…ze tak malo potrzeba do tego, aby przekreslic wszystko to, co nas laczy… i tym gorzej, gdyby sie tlumaczyl, ze “to nic nie znaczylo”, bo to jest dla mnie rownoznaczne z tym, ze ja i moje uczucia tak samo nic nie znacza, skoro tak latwo przychodzi jemu ranienie mnie. i nie wiem, czy zostalabym “dla dobra dziecka”. bo jakie to dobro?! takie, ze bedzie zylo w rodzinie, w ktorej nie ma zaufania i szacunku? wolalabym zyc sama z dzieckiem, niz “w pelnej rodzinie” i sypiac z facetem, ktory byc moze kilka godzin wczesniej kochal sie z jakas kolejna przypadkowa panna. jakos trudno mi uwierzyc, ze ktos, kto zdradzil dla sexu, zrobil to tylko raz i koniec. takie “one night stand” sa najgorsze… to tak,jak alkoholizm – na chwile przycichnie, ale nigdy nie wiesz, kiedy znowu sie odezwie…a ja jestem tak skonstruowana, ze w niektorych sprawach reaguje lekko histerycznie ;). bez przerwy bym o tym myslala i byle spoznienie powodowaloby u mnie niemal panike, ze znow to sie stalo. po jakims czasie pewnie bym zwariowala 😉
nie wiem, czy odeszlabym, czy zostala. moze milosc do drugiego czlowieka okazalaby sie silniejsza od urazonej dumy i zranionych uczuc? mysle, ze “gdybac” sobie mozna, ale co naprawde czlowiek zrobi, to nie wie nawet on sam do momentu, w ktorym zetknie sie z problemem w zyciu.

oby zadna z nas nigdy nie zetknela sie z tym, o czym tu sobie dyskutujemy…

pozdrawiam

ania

mg19793 Dodane ponad rok temu,

Re: Czy wybaczyłybyście zdradę

zycie mnie nauczylo ze mozna,ale czy warto?????na szczescie teraz juz nie musze wybaczac bo łukasz mi nie daje powodow-i nie dawal.za to moj ex……
dominika i malgosia(27.02.05)

leszczynka Dodane ponad rok temu,

Re: Czy wybaczyłybyście zdradę

Wiele jest takich kobiet.
Nie łatwo zapomnieć,można próbować wybaczyć i dac szansę.

LESZCZYNKA ,Mati,Natka i Emi.

aska27 Dodane ponad rok temu,

Re: Czy wybaczyłybyście zdradę

Nie byłoby do czego wracać , bo nie byłoby drugiej szansy , nie potrafiłabym ponownie zaufać komuś , kto mnie zdradził , wiele kobiet daje tą drugą i następne szanse albo udaje , że nic nie widzi , ale ja nie potrafiłabym żyć w ten sposób ,
pozdrawiamy
Aśka i Bartuś

(24.07.04)

zagajetka Dodane ponad rok temu,

Serce nie sługa…

Myślę,że cios byłby straszny,ale nie wiem czy wart pozbawienia Marysi pełnej rodziny.Sama nie wiem…Chyba trzeba by to najpierw dobrze przemyśleć i nie postępować zbyt pochopnie.I albo się nauczyć z tym żyć,albo odejść,ale wtedy na zawsze.A to pewnie nie byłoby takie proste,bo serce nie sługa…
Pozdrawiam
Kasia

i Marysia,02.02.2005

natinka Dodane ponad rok temu,

Re: Czy wybaczyłybyście zdradę

Nie wiem…………….. gdybać sobie mozna…….. ze tak czy nie gorzej jak człowiek znajdzie się w danej chwili i co wtedy ………….hymmmmmmmm cięzka sprawa wtedy to dopiero zaczyna się kołomyja

Nati i Kamilka 05.04.04

agae Dodane ponad rok temu,

Re: Czy wybaczyłybyście zdradę

W jakim sensie wybaczyć? Pogodzić się z mężczyzną i nie przekreślać go? Nie rozstawać się z nim? Czy zapomnieć o tym co się stało?
Powiem z własnego doświadczenia: nigdy nie da się zapomnieć i przejść nad tym do porządku dziennego. Zawsze pozostanie w kochającej kobiecie ten żal, wciąż będzie pytać go o to, co było w tamtej lepszego, ciągle mysleć jak to robili, jak jej dotykał brrrr…
Można sobie próbować tłumaczyć to co się stało na wiele sposobów, można próbować utrzymać związek, ale zawsze ten temat będzie wracał. Przy każdej kłótni mu to wypomnisz, a istnieje niebezpieczeństwo (to zależy od charakteru, a ja taki właśnie mam niestety ), że będziesz chciała się zemścić i skorzystasz z okazji żeby też zdradzić. I to jest koniec związku….

Aga, Maciuś 9 lat i Zuzia 24.01.05

krzemianka Dodane ponad rok temu,

Re: Czy wybaczyłybyście zdradę

Nie mam pojęcia. I wiedzieć nie chcę.
Czasem sama mam ochote na zdrade i nie wiem, jaka bylaby reakcja mojego męża.


Igor(1.7.03) i Hubert(17.8.04)

monia26 Dodane ponad rok temu,

Re: Czy wybaczyłybyście zdradę

Hmm…jestes jedna z nielicznych, ktore sie wypowiedzialy na tak…ze wybaczylyby…wydawalo mi sie, ze wiekszosc kobiet tak wlasnie do tego by podeszlo, ale bardzo sie zdziwilam, wiele pisze, ze taki zwiazek nie mialby dalej sensu i troche racji w tym maja, bo nie wierze, ze mozna by bylo ot tak po prostu zyc jak wczesniej..wybaczyc owszem nie jest tak trudno ale zapomniec sie niestety nie da.
Uwazam, ze zyjemy w takich czasach, ze zdrady malzenskie i nie tylko malzenskie sa bardzo czesto spotykanym zjawiskiem…a sporadyczny procent par udaje sie zyc bez “skokow w bok”……ech moze sie myle…

Pozdrawiam cieplo 🙂

Monika & Laurcia 21.06.04

miska74 Dodane ponad rok temu,

Re: Czy wybaczyłybyście zdradę

pewnie starałabym się wybaczyć, gdyby to była jednorazowa zdrada dla seksu, ale tylko jeden jedyny raz(tylko jak potem utrzymać na wodzy swoją podejrzliwość i odbudować zaufanie??)-pewnie skończyłoby się to domowym piekiełkiem, więc nie wiem, czy by było warto. Nie zrobiłabym pewnie tego samego z zemsty, bo zniżyłabym się w swoich oczach do jego poziomu, a tak to jestem na piedestale, jako ta dobra i święta(tak bym pewnie do tego podeszła). Na pewno nie próbowałabym wybaczyć długotrwałej zdrady, o której wiedzieli wszyscy oprócz mnie itd.-to już definitywny koniec.Chociaż w życiu naprawdę różnie bywa, więc nie chcę się definitywnie wypowiadać.

Miśka, Piotruś 02.10.2003 i Córcia 30.09-1.10 2005

asta Dodane ponad rok temu,

Re: Czy wybaczyłybyście zdradę

To zalezy od “zalu za grzechy”. Bo co z tego, ze facet mowi, ze on juz nigdy tego nie zrobi i zaluje a zostal zlapany na goracym uczynku, dalej chodzi na imprezyi tylko mowi, ze nie zdradza? Inaczej jest gdy sam sie przyznal bo naprawde zalowal, bo wie ile moze stracic, stara sam sie wszystko naprawic, unika pokus z wlasnej inicjatywy (nie chodzi z kumplami na piwo, unika imprez, na ktore chodzi sam), jednum slowem swoim postepowaniem stara sie udowodnic kobiecie, ze potrafi sie zmienic a to co zrobil bylo glupie. Wtedy, mysle, mozna dalej zyc z takim mezczyzna i przy ogromnym zaangazowaniu z jego strony odbudowac zaufanie. Chociaz rysa zawsze zostaje…i poniewaz nie da sie zapomniec to i nie da sie do konca wybaczyc… Tak mi sie wydaje.
Wszyscy i tak zyjemy tylko wyobrazeniami o drugiej osobie. Przeciez sami siebie nie znamy do konca. A co by bylo gdyby, to na 100% moze odpowiedziec ktos kto znalaz sie w takiej sytuacji bo tego jak zareagujemy nie da sie przewidziec.

Pozdrawiam,
asta i wystrzalowy 31.12.2005

paula26 Dodane ponad rok temu,

Re: Czy wybaczyłybyście zdradę

NIE

Paula i Borys

chilli Dodane ponad rok temu,

Re: Czy wybaczyłybyście zdradę

nie chce wiedzieć.
ja pamiętliwa jestem – wiec piekło by było na ziemi pod byle pretekstem bez względu na to czy bym wybaczyła czy nie.

madzia i Wicia (14 miesiecy)

mai Dodane ponad rok temu,

Re: Czy wybaczyłybyście zdradę

nie- nie wybaczylabym- nie potrafilabym zyc z kims kto zdradzil- przez pryzmat zdrady patrzylabym na wszystko. moim zdaniem jesli zdradzil raz- zdradzi i drugi….

Marta & Amelia Roczniak!

webby Dodane ponad rok temu,

Re: Czy wybaczyłybyście zdradę

NIGDY!!!!!!
Dla mnie najważniejszą rzeczą w związku jest zaufanie i szacunek,a zdrada to według mnie właśnie brak szacunku wobec partnera.
Nie potrafiłabym już dzielić życia z osobą,która tak mnie upokorzyła

Wiolka i Karina(26.04.05r)

kantalupa Dodane ponad rok temu,

Re: Czy wybaczyłybyście zdradę

Nie. Nie wiem nawet sama dlaczego, po prostu nie i juz.

Magda i Adas 12.12.04

dorek Dodane ponad rok temu,

Raz wybaczylam-o jeden raz za duzo!

Rok temu wybaczylam swojemu partenrowi zdrade.. taki jednorazowy skok w bok jak sie okazalo.Dlugo zabiegal o moj powrot i ciezko pracowal na moje zaufanie.Wybaczylam bo kochalam. I co,dzis po roku mamy dziecko.. mielismy wspaniale plany a 3 tygodnie temu odkrylam ze przez caly czas mnie oszukiwal i oklamywal.korespondowal z ta kobieta i po cichu knul spotkania.I co mi po tym ze wybaczylam,tylko bol i przyszlosc samotnej matki.

Dorota i Julia 17 marca

edysia Dodane ponad rok temu,

Re: Czy wybaczyłybyście zdradę

Mi sie wydaje, że nie da sie tak do końca wybaczyć tak na 100%, przynajmniej ja bym nie potrafiła – wypominała bym pewnie przy odpowiednich okazjach.
Poza tym jestem bardzo mściwa i pamietliwa i pewnie chciała bym oddać ” pięknym za nadobne” jak by była ku temu okazja.

Więc u mnie tak pół na pół duma/serce.
Bo szkoda przekreślać zwązku ale z drugiej strony nikt nie chce być oszukiwany.
To strasznie boli jak ktoś kogo sie kocha wykręca taki numer i watpie by ktokolwiek umiał tak zupełnie zapomnieć i wybaczyć i traktować męża tak, jak by sie nic nie stało.


Edysia & Natalka (25.08.04)

oliweczka Dodane ponad rok temu,

Re: Raz wybaczylam-o jeden raz za duzo!

Strasznie mi przykro, Dorota… :((((((

Ania i Natunia (16,5 m-ca)

monia26 Dodane ponad rok temu,

Re: Raz wybaczylam-o jeden raz za duzo!

Zadalam to pytanie bo sama bylam – jestem w podobnej sytuacji. Generalnie chcialam, zebyscie powiedzialy mi, czy Waszym zdaniem czlowiek jest w stanie sie zmienic?
Tatus Laury (kocham go nadal mimo wszystko) jest notorycznym klamczuchem…ma jeszcze mnostwo innych wad…ale potrafi byc tez kochajacy, dobry, odpowiedzialny….rozstalismy sie jakis czas temu…ale teraz On probuje “sie zmienic”….sama nie wiem czy jest w ogole sens, osobiscie nie wierze w diametralna przemiane w czlowieku…..ech

Pozdrawiam cieplo 🙂

Monika & Laurcia 21.06.04

anastazja Dodane ponad rok temu,

Re: Czy wybaczyłybyście zdradę

W odpowiedzi na:


Czy moze jednak uwazacie, ze jesli ktos dopuszcza sie zdrady nie zasluguje juz na zadna szanse i nalezy wszystko przekreslic.
Duma, czy serce….a moze cos innego?


Kazdy czlowiek zasluguje na 2 szanse , niezaleznie od sytuacji …
Co do zdrady …. to zalezy kto by zdradzil ; )
No i czego tak wlasciwie sie chce od 2 osoby ? Mozna miec spory dorobek , ktorego nie chce sie dzielic … np piekny dom … z partnerem nadal mozna sie szczerze przyjaznic a nie sypiac , bo byc moze seksualna sfera juz dawno wygasla , nie kreci … Mozna sie umowic , kazdy zwiazek to jakas umowa !
Jesli o mnie chodzi to po zdradzie wspolne lozko , to przeszlosc … a reszta … a to zalezy od okolicznosci … Znajac zycie i ludzi, to pewnie bysmy sie rozwiedli .

Pozdrawiam 🙂

Jagoda 01.08.03.+ ? 22.10.05

Dodane ponad rok temu,

Re: Czy wybaczyłybyście zdradę

Wybaczyla bym, ale nigdy bym nie zapomniala.
Jesli to byl tylko jednorazowy, nieprzemyslany “skok w bok” , pod wplywem np. alkoholu- wtedy bym wybaczyla i zostala z nim.
Natomiast jesli by mi powiedzial ze sie w niej zakochal- to juz napewno nie byli bysmy razem. Wybaczyla bym mu- bo milosc, zakochanie sie nie jest zlem, ale juz nie chciala bym z nim zyc.

Zdrade fizyczna byla bym w stanie wybaczyc, ale nie emocjonalnej- nawet jakby nawet nie byla zwiazana z seksem, ale np. same spotkania, czule gesty, pocalunki. Jesli kocha inna to znaczy ze nie jestem dla niego najwazniejsza.


Jola i Adrian (30.10.2000)

lilianka Dodane ponad rok temu,

Tak!

Wybaczyłabym. Właściwie….moje poglądy na tego typu tematy są na tyle liberalne…powiedziałabym nawet, że mocno kontrowersyjne…więc nie było by problemu

Serdecznie pozdrawiam

i Lilianka

Znasz odpowiedź na pytanie: Czy wybaczyłybyście zdradę?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oczekując na dziecko
jak radzic sobie z żylakami obytu
jak sobie radzic z żylakami odbytu odpiszczcie w ciązy
Czytaj dalej
Dla starających się
PODZIWIAM!!!
Podziwiam wszystkie te dziewczyny, które dzielnie trwają do dnia @ i dopiero testują i GRATULUJĘ cierpliwości. Ja niby jestem spokojna, ale już się nie mogę doczekać. Dziś jest mój 8 dzień
Czytaj dalej